RUSZAMY NA MAJÓWKĘ W TATRY

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

RUSZAMY NA MAJÓWKĘ W TATRY

Post autor: Ala »

:) :) :)
Powodów do wyjazdu na “długi” weekend majowy było co najmniej kilka , ale najważniejszy to zobaczyć i poczuć ukochane GÓRY.
Szukam sytuacji w których świat daje mi spokoj , chcę mieć luz, chcę mieć swobodę i żadnych ograniczeń.
W górach czuję się wolna , bez żadnych ram i szablonów , to uczucie to “coś” , które zachwyca i pobudza do życia , powoduje , że czuję się lepsza i wyjatkowa....... :think:
W piątek 30 kwietnia jest piękna pogoda i spoglądamy wymownie na zegar wyczekując ulubionej godziny 16 tej.
Trzy plecaki już od wczoraj spakowane , biuro zamknięte i jedziemy przed siebie.Wycieczkę rozpoczęłyśmy w Kluszkowcach nad Zalewem Czorsztyńskim a ponieważ Tatry były w zasięgu oka , następnego dnia z rana popędziłyśmy ekspresowo w tym kierunku :)
Kuźnice również przywitały nas radośnie, słoneczko świeciło, na niebie ani jednej chmurki, że chce się żyć :)

POGODA JAK MARZENIE
================

Z pewnością 1go maja widok prawie niekończącej się kolejki “turystów “na Kasprowy to widok pospolity , ale my : plecaki na plecy

Obrazek

i “zasuwamy”do Murowańca :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ruszamy na spacer nad Czarny Gąsienicowy .

Obrazek


Przemiły wieczór w schronisku w towarzystwie sympatycznych i troskliwych: Adama i Marka -instruktorów narciartwa , więc i tematów do rozmów było wiele.
Rozmawialismy o naszych jutrzejszych planach o przejściu z Murowańca do Ornaka , o jutrzejszej pogodzie , o trasach narciarskich etc.
O przejawie troskliwości dowiedziałyśmy się za dwa dni na Ornaku , bo właśnie tam “złapałyśmy” zasięg.


SZYMON MAJEWSKI SHOW CZYLI KOŃCA NIE WIDAĆ
======================================

Poranek w Murowańcu wyglądał zupełnie inaczej niż wczorajszy dzień....hmmm...Święto Pracy się skończyło i czas do Roboty.
ŚNIEGU napadało w nocy a zacinający śnieg z deszczem i mgła nie nastrajała zbyt optymistycznie do dalszej wędrówki, której celem było schronisko na Ornaku.
Marzenia o Kasprowym i Czerwonych Wierchach pękły jak bańki mydlane ..
To właśnie pogoda jest największym wyzwaniem .

Obrazek

Obrazek

Idziemy przez Boczań do Kuźnic , szklaneczka grzańca na rozgrzewkę przed dalszą trasą Ścieżką nad Reglami.
Śnieżek przestał sypać , deszczyk siąpi z nieba a my sobie idziemy do celu kroczek po kroczku i...końca nie widać .... ;)

Polana Strążyska tętni sobotnim życiem , grzańce parują tworząc niewidzialną mgiełkę, cieplutko na duszy bo już nic nie pada
...idziemy idziemy i.....końca nie widać ;)


Idziemy i jednak już widać ....tłumy adidasowców w Kościeliskiej...i takie eleganckie...


Obrazek

chwilka odpoczynku przy zatłoczonej ławie męskim towarzystwem gdzie “miodownik” leje się strumieniami ..ot taki integracyjny majówkowy wyjazd w Tatry.

Krótka rozmowa z parą napotkanych ludzi , którzy schodzili od strony Ciemniaka utwierdziła nas o słusznie podjętej decyzji aby z Murowańca do Ornaka nie iść górą, gdyż sami pobłądzili w gęstej mgle i zrobili wycof..
I tak małymi kroczkami dotarłyśmy do celu i dopieszczone maścią końską zapadłyśmy w błogi i zasłużony sen z marzeniami o pięknej pogodzie na jutro :D :D :D

Beatka z chwilką zadumy : jak tu jutro iść w taaakich butach :think:

Obrazek

Obrazek



ROZMOWY NA SZCZYCIE
==================

Sen o pogodzie się spełnił, bo Niedziela obudziła nas przepięknym słoneczkiem, piękniejsza niż możnaby oczekiwać
Zachwyciłyśmy się bezchmurnym niebem i śniadaniem na Iwaniackiej :D

Obrazek

Decyzja : ruszamy na ORNAK! a może.....dalej...... :think:

wygłodniałe na widoki z niezaspokojonym apetytem ....
ruszamy ostro pod górę, wspinamy się , prawie idziemy na czworakach wypinając się do przodu...jest miękko ..i ciut mokro i chwilami ślisko .......i cały czas pod górę ...tu jest po prostu pod górę!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

chwilka urozmaicenia i tylko pozostało przerżnąć się przez gęstą kosówkę....

Obrazek

Zatrzymuję się i wdycham głeboko powietrze a serce bije mocno , nie wiem czy ze zmęczenia czy z wrażenia :D :think:

Przyjacółki w podróży ,że nie trzeba przypominać sobie żadnej skomplikowanej umowy tylko dalej ciągnąć i pchać śnieg :P

Chwila odprężenia, bo szczyt zdobyty i nasze potrzeby zostają zaspokojone : mamy nareszcie zasięg :))
nie ma to jak chwilka powrotu do cywilizacji : odebrane rozmowy i smsy i telefon do przyjaciela .
Odsłuchana poczta i już wiemy jak bardzo martwili się o nasze przejście Adam i Marek z Murowańca .Pozdrawiamy!

Obrazek

Z kontaktów z innymi zawsze wynika coś pozytywnego np.serdeczna przyjaźń.... :)

Zejście na dół również było bardzo widowiskowe , ćwiczymy różne figury i spojrzenia z małym zaliczonym poślizgiem ..na szczęście niegroźnym ...
No cóż , w końcu chodzi o to , żeby było wyjątkowo a nie łatwo .

Dzień kończymy prawdziwą ucztą kulinarną dla oka , spacer nad Staw Smreczyński
prawdziwy smak życia.

Obrazek

Obrazek

Mam wrażenie , że czas stanął tu w miejscu w atmosferze niezwykłej ciszy w aurze upalnego popołudnia....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I o to chodzi :)


KUKANIE ,ŚWIERGOLENIE , PUKANIE I PARSKANIE
=================================

Przejście z Ornaka do Chochołowskiej było ucztą dla ucha .....cicho wszędzie , z rana słychać kukanie kukułki ( na szczęście) , świergolenie ptaków i pukanie dzięcioła i parskanie koni ..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Beatka na polowaniu na dzięcioła :)

Obrazek

A gdzie niedźwiedzie? Poszły spać.


IM BLIŻEJ GRZESIA CORAZ BARDZIEJ WILGOTNO
==================================
(tekst o Grzesiu pisany przez Beatkę)

Dzień nie zapowiadał się z serii : chłodne piwko , kostki lodu w pepsi ....Mgła oplotła wszystko co jeszcze wczoraj uraczało swoim pięknem.

Po śniadaniu...może to kogoś zaskoczy.....znowu do góry :)

Obrazek

strumienie na trasie , kamienie wilgotne opatulone śniegiem...
ale Grześ czekał...stał ..tam gdzie zawsze ...
i tak jak zawsze ...wabił i kusił ...

Obrazek

Kuszenie było wzajemne a forma zabezpieczeń gumowych ;) , które koleżanka Bożenka postanowiła przetestować na Grzesiaczku, sprawdziła się .
Ruchy co prawda były bez poślizgu , ale w tym przypadku było to najlepszym rozwiązaniem :D .
Wilgoć czuć było w powietrzu ...hmm...i czy tylko w powietrzu i nagle : jest zasięg !

Obrazek

Stoimy w rozkroku a rozkrok jest znaczny jedna noga w kraju druga w Słowackim Raju ... :))
to jest ta chwila ..ten moment.... to przeżycie ..bo i z czego tu się cieszyć jak mleko na około i taryfa nie wiadomo jaka ...?

Obrazek


Koniec majówki i czas wracać do pracy .
Jest pięknie ! To chyba normalne , że każdy chce robić to co kocha najbardziej .
Jest jeszcze tyle do zrobienia, ale jestem na dobrej drodze, bo tęsknota do gór jest jak najbardziej zrozumiała.
To bardzo dobry pretekst , aby pomyśleć o następnej wyprawie .
Prawda jakie to proste :D
I to by było na tyle póki co :P
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Pogoda jak widać zmienna. Świetne portrety zwierzaków :)
Właściwie to powinnam napisać, ze mnie wdiablają takie relacje :x , bo ja też tak chcę! :(
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Szarotka pisze:mnie wdiablają takie relacje mad , bo ja też tak chcę! sad
nie martw się Szarotko, nie tylko Ty tak masz ;)

Ala - przyjemna relacja i mimo dość zmiennych warunków pogodowych, to widać, że udany był ten wypad :)
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Szarotka pisze:Właściwie to powinnam napisać, ze mnie wdiablają takie relacje
ruda pisze:nie martw się Szarotko, nie tylko Ty tak masz
Dziewczyny :) Plecak na plecy i w góry:) Co tam się będziecie przejmować pracą albo studiami...

Ala bardzo fajna wycieczka, strasznie się ten śnieg topi szybko...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Ala, wracałem ze schroniska na Ornaku w sobotę wieczorem , pewnie się gdzieś mijaliśmy po drodze.
No , no ORNAK , po takiej burzy klawiszowych wypowiedzi ..... gratuluję. ;)
Szarotka pisze:ze mnie wdiablają takie relacje
Szarotko , pozwolę sobie i ja Cię wpienić kwietniowo-majową relacją. ;) :)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

krzymul pisze:Szarotko , pozwolę sobie i ja Cię wpienić kwietniowo-majową relacją. ;) :)
dawaj ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

Szarotka pisze:Pogoda jak widać zmienna.
a z reguły z pogodą to jest tak : albo jest albo jej nie ma ;) ale zawsze jakaś jest .. :think:
ruda pisze:mimo dość zmiennych warunków pogodowych, to widać, że udany był ten wypad
:D :D :D
Huczaj pisze:Co tam się będziecie przejmować pracą albo studiami...
Huczaj masz rację to dobra rada ;) cały czas i w między czasie ją stosuję :))
krzymul pisze:Ala, wracałem ze schroniska na Ornaku w sobotę wieczorem , pewnie się gdzieś mijaliśmy po drodze.
z pewnością tak :) do Ornaku dotarłyśmy przed 18 tą
Szarotka pisze:krzymul napisał(a):
Szarotko , pozwolę sobie i ja Cię wpienić kwietniowo-majową relacją.
dawaj
dawaj dawaj i nie ociągaj się :)
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Na zdjęciu nr 3 to nawet "UFO" widac.
Relacja bardzo przyjemna i miła dla oka. :)
Pozdrawiam
Gosia d
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Na zdjęciu nr 3 to nawet "UFO" widac.
Miałem podobne skojarzenie , skojarzenie nr 2: niesamowity obłok z którego pada deszczyk. ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Przy pierwszym czytaniu Twojej fajnej relacji nie otworzyła mi się połowa zdjęć, a teraz wszystkie - bardzo ładne :) .
Pogoda faktycznie - w kratkę, ale wędrówki po Tatrach prawie w każdej pogodzie dostarczają niezwykłych przeżyć...

Prawdziwy miłośnik CZUJE góry, nawet jeśli ich nie widzi.
Tego fenomenu nikt inny nie zrozumie :) .

Bardzo ładne ujęcie widoku na trzecim zdjęciu znad Smreczyńskiego Stawu ( :think: choć pewnie z miejsca niedozwolonego)...
No i ten Ornak od Iwaniackiej w śniegu zdobywany - musiałyście się sterać co nieco, ale przyjemność i satysfakcja - gwarantowana :D .

Pozdrawiam całą sympatyczną trójkę - można pozazdrościć koleżanek z tymi samymi pasjami.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Aura

-#1
Posty: 30
Rejestracja: czw 12 mar, 2009

Post autor: Aura »

Jak przeczytam taką relację popartą zdjęciami, to od razu robi mi się cieplej na duszy, pomimo, że mnie tam nie było :)
Pozdrawiam trójkę dzielnych kobiet :)
Awatar użytkownika
chwiloonia

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pt 08 maja, 2009
Lokalizacja: Bieszczady i gdzieś

Post autor: chwiloonia »

...wpomnienia jak bumerang wracają z każdym błekitem nieba.... ten wiatr przeszywający ciało ...ten wiatr wywiewający myśli...liczy sie "tu i teraz"..."zapach gór"

1/3 ekipy pozdrawia elegancko

gosia d pisze:Na zdjęciu nr 3 to nawet "UFO" widac.
..bo przyjaciołom sie UFO... szczególnie w górach :D
...niezłe życie jest kwestią odpowiednich proporcji...
ODPOWIEDZ