No dobra, myślę że w tym miesiącu jeszcze coś się wydarzy w moim życiu
Uwagi do konkursu #40
Młody jesteś Tommer, to i naiwny (bez urazy). Tutejsi jurorzy mają tak dokładnie po..... w łbach na tle gór, że choćby najwybitniejsi fotograficy z N. Geographic przysłali genialne zdjęcia z majówki na Saharze to i tak mają prze.... z pierwszym lepszym kawałkiem klamota w śniegu. A najlepszy przykład masz na podstawie postu Asik - ma dziewczyna o rzut beretem wspaniałe jeziora w Wielkopolskim Parku Narodowym, dęby w Rogalinie i parę innych pięknych miejsc i co? - chce potaszczyć aparat w Tatry i tam popstrykać. Mądra dziewczyna - wie co robi, kto się zachwyci głupim dębem lub zamulonym jeziorem, wszak to górskie forum jak ktoś niedawno napisał.tommer91 pisze:Jak ktoś zrobi dobre zdjęcie nizinne, to ma takie same szanse jak dobre zdjęcie górskie.
PS.
Poważnie - Manfred - pierwsze zdjęcie genialne. Alan i Kert ze złości zeżrą własny kapelusz.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Przyznam że z góry wiem że jestem na przegranej pozycji.mefistofeles pisze:Janku - to jest było nie było forum górskie. Więc zdjęcie nizinne, żeby konkurowac z górskimi musi być naprawde wybitne.
Czy warto w ogóle się męczyć z wystawianiem zdjęć ?
Mimo to wystawiam niezbyt udane technicznie zdjęcie, żeby pokazać niezwykłą stację kolejową.
B.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Bez gniazda punktu nie ma
Ps - może zainwestuj w lepszy hosting , bo nie tylko gniazda ,ale i stacji nie mogę otworzyć
Ps - może zainwestuj w lepszy hosting , bo nie tylko gniazda ,ale i stacji nie mogę otworzyć
luknij na moje panoramy i galerie
- MorskieOko
-

- Posty: 23
- Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
- Lokalizacja: Śląsk
- MorskieOko
-

- Posty: 23
- Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
- Lokalizacja: Śląsk
MorskieOko pisze:o ile nie jest potraktowane photoshopem...
Szarotka pisze:pobożne życzenie
Nie rozumiem Waszych zastrzeżeń. Cóż złego jest w Photoshopie lub GIMP-ie? Ja przez większość swego życia bawiłem się analogową fotografią i z całą mocą pragnę stwierdzić, że nie było, nie ma i nie będzie tzw. normalnej lub czystej fotografii. Te wszystkie dobierania rodzaju filmu, recepty na jego wywołanie a potem czasami osłabianie lub wzmacnianie, potem dobór rodzaju papieru ale i wywoływacza pozytywowego, ustalanie czasu naświetlania papieru i wszystkie "szachmatki" pod obiektywempowiększalnika w ciemni, przysłannianie, doświetlanie itd to było nic innego niż te wszystkie zabiegi z Photoshopem. Tylko komfort pracy wzrósł - nie trzeba zamieniać łazienki w ciemnię, znosić jej niewygody, mieszać te płyny, pilnować ich temperatury oraz znosić utyskitywania domowników, że się nie mogą dostać do kibla.MorskieOko pisze:silnej "wiary" jestem....
Fotografia była, jest i będzie swoistym "oszustwem" i to co widzimy na gotowym fotogramie zawsze było "inne" od tego co fotografowaliśmy i nadal tak jest i będzie
Ostatnio zmieniony czw 07 maja, 2009 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
a gdzie je widzisz Janku w moich postach?Janek pisze:Nie rozumiem Waszych zastrzeżeń. Cóż złego jest w Photoshopie lub GIMP-ie?
wprawdzie nie bawiłam sie w samodzielne wywoływanie zdjęć ale mam wrażenie, że PS daje duuuużo więcej możliwości sztuczek i trików. Zdjęcia powstają piękne ale jakieś takie ze świata HobbitówJanek pisze:doświetlanie itd to było nic innego niż te wszystkie zabiegi z Photoshopem
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
A chociażby to "pobożne życzenie"Szarotka pisze:a gdzie je widzisz Janku w moich postach?
Nie tylko PS. To zaczyna się w aparacie. Zrób pięć tych samym motywów pięcioma różnymi aparatami i na tym samym ustawieniu np. automat lub P i dostaniesz pięć różnych zdjęć, bo to i jakość obiektywu a także to co konstruktor wpisał do kompuuterka w aparacie. A jak jeszcze wyślesz każdy plik do wydrukowania do pięciu różnych labów to otrzymasz kolejnych pięc innych zdjęć.Szarotka pisze:że PS daje duuuużo więcej możliwości sztuczek i trików
Owszem, Hobbitów nie Hobbitów, skojarzenia mogą być różne. Ale raczej wtedy gdy w trakcie obróbki ktoś zbyt mocno zafascynuje się możliwościami programu i "pohula" sobie po suwaczkach a to zawsze grozi popadnieciem w krainę kiczu (pamiętasz pewnie tą dyskusję z userem, którego nicku już nie pamiętam, który się tak strasznie obraził, że śmieliśmy nie wyrazić zachwytu. I słusznie, że nie wyraziliśmy bo to były kicze przeokropne, przy których przysłowiowy oleodrukowy jeleń na rykowisku w górach był arcydziełem).Szarotka pisze:Zdjęcia powstają piękne ale jakieś takie ze świata Hobbitów
Zwróć uwagę na zdjęcia np. Alana czy Kerta. Pierwszy i główny walor to dobór motywu i kadru. Ale reszta to już rzemiosło w obróbce. Rzemiosło w dobrym tego słowa znaczeniu. No i takt oraz umiar w jego stosowaniu oraz wiedza - czy np. wyostrzyć czy zmiękczyć. Można godzinami o tym.
Jestem gorszego sortu...
Nic na to nie poradzę, że ciągle mam mieszane uczucia jeśli chodzi o PS. Nie umiem się jednoznacznie określić na dzień dziesiejszy. Rozumiem "za" i "przeciw" ale nie potrafię na 100% opowiedzieć się po 1 ze stron. Mam po prostu psychiczny uraz na "sztuczność". Przegadałam z Alanem wiele na ten temat. Może po prostu jest zbyt cienka granica między osiągnięciem piękna w PS, a sztucznością, sterylnością obrazu, wyimaginowanym światem. 
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Może trochę inny przykład. Gotujesz zupę pomidorową. Wg. kryteriów "czystego zdjęcia bez PS" to będą to pokrajane pomidory, dolana woda i na kuchenkę, zagotować odpowiedni czas i do talerza. Czy to będzie smaczna zupa? Nie, w najlepszym razie jako taka do zjedzenia. A co trzeba do kuchennego Photoshopa? Zamiast czystej wody wywar na kościach czy mięsie, ew. kostki bulionowe, sól, pieprz, bazylia itp I wtedy zupa staje się wyborna. Ale uwaga! Jak przesadzisz z tą solą, pieprzem itd to będzie nie do zjedzenia. I to wszystko, cała tajemnica. Zdjęcie "wyjęte" z aparatu wprost do komputera w najlepszym wypadku może być poprawne, w dodatku zrobione w trybie "automat" ta poprawność jest w prawie 100% dziełem konstruktora aparatu, toż nawet ustawienia w menu sugeruje Ci fabryka (każda zmiana to trochę już PS). Poddane obróbce może stać się piękne ale równie dobrze i koszmarne.Szarotka pisze:Mam po prostu psychiczny uraz na "sztuczność".
Jestem gorszego sortu...


