Krokusy
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
może się spotkamykrzymul pisze:Ja będę we wtorek , zostaw mi troche Madziula , nie "wyfoć" wszystkich.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
Hmm.. A ja będę z czym ? Sama nie wiemkrzymul pisze:Dobra to przecieraj szlaki , ja będę z takim dużym niebieskim plecorem i w czrwonym HM
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
My byliśmy tak jak pisałem wyżej. W sumie ze znajomych widziałem Basie Z ale śmignęła w takim tempie w dół że nawet się mi nie chciało biec z nią bo młody akurat wtedy za balast na moich ramionach robił :-D
Trochę mnie wyjście w tym roku zdrowia kosztowało bo Karol z roku na rok cięższy :-D

krokusów było wtedy duuużo, chyba trafiliśmy we właściwym momencie

Karolek jak to Karolek - zachwycony na maksa :-D

Wycieczka się udała - trochę poszliśmy co prawda w koszty
100 pn nagrody i 4 pkt karne w jedną stronę ( dobrze że za Czarnym Dunajcem stali bo jak by stali przed to bym właśnie żonę z jakiegoś transportu na galery odbijał ) no i w drodze powrotnej rozsypany termostat w efekcie czego wracałem sam samochodem z rozkręconym ogrzewaniem na maksa i szybami opuszczonymi w dół w ramach chłodzenia zastępczego :-D
No i nauczka ostateczna - nie pokazuj 2 letniemu dziecku jak działa camelbag bo wypije wszystko co jest w środku (2 litry - gdzie mu sie tyle mieści ????) a ty będziesz zdychał z pragnienie
Trochę mnie wyjście w tym roku zdrowia kosztowało bo Karol z roku na rok cięższy :-D

krokusów było wtedy duuużo, chyba trafiliśmy we właściwym momencie

Karolek jak to Karolek - zachwycony na maksa :-D

Wycieczka się udała - trochę poszliśmy co prawda w koszty
No i nauczka ostateczna - nie pokazuj 2 letniemu dziecku jak działa camelbag bo wypije wszystko co jest w środku (2 litry - gdzie mu sie tyle mieści ????) a ty będziesz zdychał z pragnienie
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
Oczywiście jestem tego świadomaandy67 pisze:No fakt - grunt to refleks
Ale chciałem dobrze
A co do krokusów - Pewna starsza Pani zerwała w Chochołowskiej jednego i nawet tego nie ukrywała, gdy jakiś pan zwrócił jej uwagę ona stwierdziła " Przecież mam takie same w ogródku " .
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
A w niedziele tydzień temu było takAura pisze:W Chochołowskiej już prawie po krokusach, ich miejsce zajęły pierwiosnki

Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków





