odpocznij sobie w święto pracy ;)

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Ja dzisiaj wracałam z Zakopanego do Krakowa. Jednym słowem - masakra. Korek przy wjezdzie do Zakopanego kończył się kilka metrów przed zjazdem na Małe Ciche. W strone Krakowa całkiem sympatycznie. Jeszcze wczoraj wieczorem widoczność na Tatry była super, a dzisiaj mgła, deszcz. Musze przyznać, że przez dzisiejszą pogodę i tłok miło było wracać do domu.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Ja za to z zasady w takowe weekendy nie ruszam się nigdzie w tamtym kierunku, chociaż z drugiej strony jedyny raz kiedy udało się mi wyjść na Giewont to było 3 maja :D pogoda była a ludzi nie :D
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

A ja w Beskidzie Średnim na Lubomirze miałem ładną pogodę. Ciepło, brak deszczu. Tylko widoków na południe trochę brakowało.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

Korek przy wjezdzie do Zakopanego kończył się kilka metrów przed zjazdem na Małe Ciche.
Na tym odcinku to chyba zawsze w wekend jest korek ;)
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

ombre pisze:Na tym odcinku to chyba zawsze w wekend jest korek
Takiego jeszcze nie widziałam, naprawdę strasznie. A w Zakopanem trudno się ruszyć.

oskar pisze:pogoda była a ludzi nie
Czary :)

Ja tam jestem zadowolona, byłam cały tydzień, a tłumy pojawiły się dopiero w piatek.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

madziula24 pisze:Czary smile
W sumie powinno pod to podpadać bo jakby na to nie patrzył biorąc pod uwagę inne moje doświadczenia z długimi weekendami to należałoby się tam spodziewać zaludnienia jak w Monako na metr kw :D
Awatar użytkownika
Aura

-#1
Posty: 30
Rejestracja: czw 12 mar, 2009

Post autor: Aura »

W sobotę nie było tak źle z przejazdem, tylko ta pogoda 8)
Ze Slanej Vody do parkingu przy Chochołowskiej puchy, ustawiamy autko jako piąte około 9-tej rano.
Po powrocie zastajemy cały parking zapchany.
Powrót do Krakowa przez Chochołów, na trasie luzy, lekkie koreczki przy przewężeniach ( tak było około 16-tej ) :)
ODPOWIEDZ