może spróbuj od kogoś odkupić? Ile mały AdiK ma miesięcy?AdiK pisze:ceny też były "niezłe" - 450-500pln w zależności od wyposażenia
Nosidełko dla dziecka
No to odświeżam temat! Wprawdzie przewija się w innych wątkach, ale nie każdy je czyta. Skoro pisaliście o nosidełkach dwa lata temu, to dziś z Was doświadczeni "tatowie"! 
Ja mam półtora miesiąca na kupienie nosidełka. Co polecacie? Tylko nie mówcie mi, że musi kosztować co najmniej tysiąc złotych...
Ja mam półtora miesiąca na kupienie nosidełka. Co polecacie? Tylko nie mówcie mi, że musi kosztować co najmniej tysiąc złotych...
Witam, mimo że od ostatniego postu w tym temacie minęło kilka miesięcy, może komuś przydadzą się nasze doświadczenia. My malucha na początku w góry nosiliśmy w długiej chuście Nati. Z chustą byliśmy dwa razy w Pieninach, głównie nosiłam synka ja czyli mama
. Dobrze utkane chusty są naprawdę wygodne i bezpieczne dla maluszka, a przede wszystkim zdrowe dla jego bioderek w przeciwieństwie do niektórych typów nosidełek. Bardzo dobrze rozkłada się rownież ciężar dziecka na ramionach i plecach, więc nie mieliśmy wielkich problemów żeby 10-kilowego smyka wnieść na Trzy Korony. Kiedy maluch miał już blisko 12 miesięcy kupiliśmy nosidełko Kid Komfort III firmy Deuter. Zdecydowaliśmy się na nie po przeszperaniu internetu. Byliśmy z nim w górach dopiero jeden raz, jak narazie jesteśmy zadowoleni, nasz synek rownież
. Aha i zmieściliśmy się w 1000 zł spokojnie 
Jak tylko będzie więcej spostrzeżeń, to proszęo info.camzik pisze:Kid Komfort III firmy Deuter
A używa ktoś może koala 2 salewy??
I jak ze zbywalnością nosidełka?? bo dla mnie to zakup na max 2 sezony...
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
wszystko zależy od Ciebie - to znaczy jaką cenę ustalisz za nosidełko. W sezonie letnim naprawdę jest na nie duże zapotrzebowanie, więc według mnie za 2 lata to się nie zmieni i nie będzie miał problemów ze sprzedaniem nosidełkaOlav pisze:I jak ze zbywalnością nosidełka??
olav ja mam to nosidło:
http://aak.pl/mambo/content/view/103/86/
jestem zadowolona moja córka chyba także
nosimy ją dużo i raczej często i kupiliśmy na allegro używane( pan po jednym razie chyba miał dość noszenia dziecka, bo na rachunku data była wtedy sprzed 3 tygodni poszukaj warto) sprzedać na pewno ci się uda nie ważne jakie kupisz 
http://aak.pl/mambo/content/view/103/86/
jestem zadowolona moja córka chyba także
Myslalem, ale ostatnio ciezko znaleźć.... a potrzebuje w ciagu miesiaca...Nie myślałeś o używanym?
No chodzilo mi o to czy jak wydam na nie np 700pln to czy da rade to sprzedac za 500 po 1,5 roku??ruda pisze:wszystko zależy od Ciebie - to znaczy jaką cenę ustalisz za nosidełko
Geminis - no mi bardziej chodzi o to - http://aak.pl/mambo/content/view/107/86/. Zreszta chyba na ta salewe sie zdecyduje...cenowo wygrywa z deuterem a oferuje w zasadzie to samo...
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
myślę, że dasz radę. Wiesz w kwestii nosidełek AŻ tak wiele się chyba nie zmienia. Fakt dorzucają co i rusz do nich jakieś dodatki, typu ceratkę do przewijania itp. ale raczej powinno Ci się takowe półtoraroczne nosidełko sprzedać za jakąś sensowną sumkę.Olav pisze:No chodzilo mi o to czy jak wydam na nie np 700pln to czy da rade to sprzedac za 500 po 1,5 roku??
- Krzysztof Kus
-

- Posty: 149
- Rejestracja: czw 22 maja, 2008
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Na pierwszy rzut oka Salewa wygląda jak Deuter, w sumie to już nie pamiętam, czemu nie decydowaliśmy się na Salewę - jakoś nie mogę sobie przypomniec tego modelu sprzed 7 miesięcy
Jeśli chodzi o nasze nosidełko, to jesteśmy zadowoleni - co mi na szybko przychodzi do głowy - super wygodne ramiona od nosidła - w ogóle mnie nie uwierały jak nosiłam naszego 13-kilowego brzdąca na kwietniowym wyjeździe. A maluch czuł się wygodnie chyba
, bo nie marudził. Porozmawiam z małżonkiem i wtedy wspólnie opiszemy nasze spostrzeżenia 
Jeśli chodzi o nasze nosidełko, to jesteśmy zadowoleni - co mi na szybko przychodzi do głowy - super wygodne ramiona od nosidła - w ogóle mnie nie uwierały jak nosiłam naszego 13-kilowego brzdąca na kwietniowym wyjeździe. A maluch czuł się wygodnie chyba
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:





