Stary co to jest firn?

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Stary co to jest firn?

Post autor: manfred »

Dwóch mam nadzieje przyjaciół z podwórka wychodzi w góry. Nie mamy pomysłu, na co iść nie mamy auta nie mamy słowackiej waluty. Rano spóźniam się na busa a ten bezczelny odjeżdża nie zabierając nas w odległy górski świat. Zostaje jak zwykle niezawodny z wieloma tradycjami obchodzący 50 lecie(gdzieś to wyczytałem z jakiejś naklejki) PKS, który dowozi nas na Łysą Polanę. Po przejściu granicznym nie ma śladu znaczy się budynek został, ale zamknięty na głucho. Białą Wodą śmiało maszerujemy dopóki dopóty od Stodoły nie wylezie psisko sromotnie wielkie ujadające. Ale nie ma co przyjacielsko nastawiony psiak poszczekał i poszedł sobie do chałupy wielgachnego Słowaka. My natomiast przez szlaban cyk i obok jakowejś szopy w lewo na grań z takim zamiarem. Po drodze a raczej po ścieżce i śnieg jest i wiatrołomy, ale nie przeszkadza nam to zbytnio by do polany na odpoczynek zasłużony dotrzećnam trzeba.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Posilamy się i dalej na grań, która jest w zasięgu ręki. Jak zwykle gubię ścieżkę, którą już wielokrotnie chadzałem. Od ostatniej wizyty wiatr poczynił tu trochę spustoszenia, co nie jest nam na rękę. Ale biadolić czas przestać. Wchodzimy na Przełęcz Pod Zadnią Kopą. Tu przypomnieć należy, iż zima się wyniosła i zapewniła nam targanie nart i butów na naszych plecach. Na przełęczy o dziwo białego cholerstwa, aż w nadmiarze i dlatego kulbaczymy kulasy w narty. Na samej grani widoki przednie nie ma, nad czym debatować gdyby materace z kocykiem były zalegli by my na chwilkę jak stare dziadki w sanatorium.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Już do Spismichałowej Czuby przyjdzie nam iść granią. Słońce praży niemiłosiernie, ale jak to mówią lepiej się dziesięć razy spocić niż raz zmarznąć. Nawet się nie spostrzegłem jak z mojego” camelbacka” znika 2 litry wody. Wiem, że to już ostatnie metry grani i pozostanie tylko zjazd, o którym póki, co nic nie wiemy. Czy będzie beton czy też breja, po której nie da się swobodnie zjechać czas pokaże.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na końcowym odcinku grani zakładamy ponownie narty, które trzeba było wcześniej niestety zdjąć i zjeżdżamy na Szeroką Przełęcz.

Obrazek

Jesteśmy na przełęczy teraz wiemy, że czeka nas największa przyjemność, o którą tu chodzi. Biorę aparat Fenka i zaczynam, krecić jego poczynania. Płynność, z jaką pomyka w dół pozwala mi sadzić, że właśnie jesteśmy świadkami zjawiska, jakim jest firn. Pakuje aparat i jadę w dół czuję jakbym unosił się na śniegu żadnych oporów miękkość w skrętach cieszy ogromnie. Stary, co to jest firn? He He He k…a to jest właśnie firn!!!.
Nasze podpisy na ten sezon.

Obrazek

PS
W Jaworinie jak nie masz waluty europejskiej piwa się nie napijesz, bo za nasze złotówki kupić się nie dało. Ale Fenek zaopatrzony w kawałek plastiku sprawił ze smak Smadnego Mnicha czuje do dziś.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Ehh, od dawna się przymierzam do tej grani, a Ty mi smaka jeszcze większego robisz ;) 10 zdjęcie jest bardzo miłe dla oka.

pozdr

ps można prosić o fotkę (jeśli masz) z Szerokiej Przełęczy na Lodowy?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dobrze jest mieć taką forumową, podhalańską kamerkę internetową, która jeszcze opisem tworzy nastrój :)

@ Manffi- mam jakieś dziwaczne wrażenie, że na niektórych fotach lekko zaszalałeś z ostrzeniem :think: Nie, żebym wybrzydzała. Pytam po prostu z czystej, fotograficznej ciekawości :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Szarotka pisze:że na niektórych fotach lekko zaszalałeś z ostrzeniem
Zdjęcia wołałem na lapie poprzez operacje w PS i było późno i jakoś nie sprawdziłem jak wyszło. Ale następne już śmigne na PC i bedzioe okej. Jest na to rada strzel kielicha i bedzie dobrze wyostrzone ;-)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

manfred pisze:Jest na to rada strzel kielicha i bedzie dobrze wyostrzone
:)) ok, wieczorem Ci powiem, czy zadziałało :P
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

świster pisze:fotkę (jeśli masz) z Szerokiej Przełęczy na Lodowy?
Chyba się takiej nie doczekasz :) ... z Szerokiej Przełęczy (ani nawet ze Spismichałowej Czuby) Lodowego nie widać - Szeroka wszystko w tamtym kierunku zasłania.
Pozdrawiam! :)
edit: Z Niżniej Szerokiej Przełęczy, bo z właściwej Szerokiej Przełęczy to oczywiście widać. Ale ze zdjęć wynika, że Manfred zjeżdżał z Niżniej. ;)
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Rafał pisze:Ale ze zdjęć wynika, że Manfred zjeżdżał z Niżniej.
Czyli zjeżdzali do Szerokiej :? Odważni ;)
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Noooo super! Dla mnie jedyneczka wymiata :O

A z ostrością sprawdziłam wczoraj :D Faktycznie, była idealna :D
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

cyganeria pisze:A z ostrością sprawdziłam wczoraj Faktycznie, była idealna
;)
zipi

-#3
Posty: 101
Rejestracja: pt 25 lis, 2005
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: zipi »

świster pisze:Czyli zjeżdzali do Szerokiej :? Odważni ;)
hehe :)

Byłem na Szerokiej J. jesienią. Podejście od strony Dol. Jaworowej. Pamiętam że przy podejściu, gdzieś od strony Doliny Szerokiej dochodziły regularne porykiwania. Tłumaczyłem sobie że to rykowisko jeleni, a nie niedźwiedzie. Ale strachu było troche i jak najszybciej grzaliśmy do góry :)
ODPOWIEDZ