Jakie macie plany/marzenia górskie na 2009?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Kilerus, zapomniałeś chyba dopisać:
"12 - zrobienie prawdziwego loda" :P

U mnie jak co roku te same standardowe plany:
- upolowanie świstaka,
- zaliczenie Lali,
- pokazanie "kozaka" miśkowi lub innemu Chuckowi
- wysadzenie mostów na Roztoce i Siwiarnym.

Mam nadzieje, że w tym roku uda się coś zrealizować... w końcu :think:
Awatar użytkownika
Kilerus

-#4
Posty: 288
Rejestracja: ndz 28 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Kilerus »

świster pisze:Kilerus, zapomniałeś chyba dopisać:
"12 - zrobienie prawdziwego loda" :P
No, no...
Dobra myśl. Może jeszcze w grudniu zdążę. :D
GoAway

-#1
Posty: 29
Rejestracja: ndz 22 mar, 2009

Post autor: GoAway »

my tu gadu gadu a Kilerus już jeden cel może odhaczyć 8)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

hmm...moje marzenia na 2009??
jedno spełni się za 2 tygodnie, czyli kurs skałkowy.
drugie to wyjazd do Rumunii lub Bułgarii na 2 tygodnie.
trzecie to kurs taternicki we wrześniu (najchętniej za granicą).

A oprócz tego chciałabym w tym roku wreszcie pojechać w Karkonosze, bo od dwóch lat jakoś się zebrać nie mogę a się za tymi górami stęskniłam.
Josee

-#1
Posty: 47
Rejestracja: pn 24 kwie, 2006
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Josee »

ruda pisze: trzecie to kurs taternicki we wrześniu (najchętniej za granicą).
na Słowacji? :))
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Kilerus pisze:Dobra myśl. Może jeszcze w grudniu zdążę. :D
Np takiego:
Obrazek

ruda pisze:trzecie to kurs taternicki we wrześniu (najchętniej za granicą).
Jeżeli będziesz robić u Waldka we wrześniu to jest duża szansa na kurs ... w Austrii, ale wg mnie robienie tatrzańskiego poza Tatrami to nonsens.
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

skromny planna 2009

1,alpy niemieckie gehrenspitze 2163 m
2,ötztaler alpen, austria hohe geige 3395 m

i rowerkiem dookola bodensee 214 km
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

no właśnie ja bym chciała robić ten kurs poza Tatrami i prawdopodobnie u Waldka. Bo w jego szkole będę robić teraz kurs skałkowy.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ruda pisze:no właśnie ja bym chciała robić ten kurs poza Tatrami
po co?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

HALO! to jest wątek: jakie macie plany/marzenia górskie na 2009rok.
Więc moim górskim marzeniem jest robienie tego kursu poza Tatrami. Czy ja się kogokolwiek pytam, po co idzie zdobywać jakąś tam górę? Nie. Więc nie muszę się tłumaczyć, czemu chce kurs taternicki robić poza Tatrami. Każdy ma swoje marzenia i nie widzę powodu, żeby się w to dalej zagłębiać.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

świster pisze:ale wg mnie robienie tatrzańskiego poza Tatrami to nonsens.
dlaczego?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

uszba pisze:dlaczego?
bo jak sama nazwa wskazuje jest to kurs tatrzański.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

uszba pisze:
świster pisze:ale wg mnie robienie tatrzańskiego poza Tatrami to nonsens.
dlaczego?
Bo jak sama nazwa wskazuje, kurs tatrzański winien być w Tatrach. W przypadku robienia go poza Tatrami, może dojść do kuriozum, np będą taternicy, którzy nigdy nie byli w Tatrach :think:
Oczywiście nie mam nic przeciwko robieniu takich kursów poza Tatrami, z takim samym programem, ale nie to się nazywa np kurs wspinaczki (wysoko)górskiej.
Kumpel większość część swojego tatrzańskiego kursu robił w Höllentalu u Waldka i nie był z tego (że nie w Tatrach, bo tam dupnęło) zadowolony.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Ja się tu pytam poważnie a wy mi tu takie odpowiedzi dziwne dajecie. Nie robiłam nigdy kursu taternickiego więc nie wiem na czym polega. Wyobrażam sobie że uczy sią na nim asekuracji, autoratownictwa, zasad wspinania np. jak zakładać przeloty, jakiego materiału używać, nie wiem może mi podpowiecie co jeszcze...kiedyś słyszałam że kursant powinien poprowadzić taką np. grań Kościelców. Pytam bo myślałam że na kursie taternickim uczy się być może jeszcze czegoś co jest typowe i ma zastosowanie tylko w Tatrach. Ale odpowiedź mefista mnie nie zadawala. wybaczysz mefistofelesie?

świster pisze:Kumpel większość część swojego tatrzańskiego kursu robił w Höllentalu u Waldka i nie był z tego (że nie w Tatrach, bo tam dupnęło) zadowolony
no i znowu zapytam - dlaczego?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

uszba pisze:Ale odpowiedź mefista mnie nie zadawala. wybaczysz mefistofelesie?
wybaczę. Moja odpowiedź była jedynie formalna i wskazywała na błąd semantyczny.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

uszba pisze: no i znowu zapytam - dlaczego?
Wydaje mi się (z naciskiem na "wydaje się"), że po takim kursie człowiek powinien umieć samodzielnie wspinać się w Tatrach.

Nie wiem jak jest teraz z opowieści Belfegora i jego przyjaciół (akurat dziś się takich nasłuchałam ;-) ) wynika, że dawniej kursy tatrzańskie taką rolę spełniały.
Chodzi o znajomość topografii, dróg wycofu, wszelkich takich zachodów, bezpiecznych możliwości zejścia itd.

O ile wiem kiedyś na kursach w Betlejemce ostro tego pytano.
Nie wiem jak jest teraz.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

no mnie się generalnie wydawało, że tego typu kurs robi sie głównie po to, aby nauczyć się "obcowania" z wysokimi górami. Jakbym chciała się "nauczyć" Tatr, to bym stanęła na uszach, żeby przewodnikiem tatrzańskim zostać (może to niezbyt trafne porównanie, ale chyba obrazuje, co mam na mysli).
Zmierzam do tego, że chcę się uczyć. A że za granicą chcę tą górską wiedzę zdobywać (i nie mam tu na myśli Słowacji) jest, nazwijmy to "moim marzeniem".
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

uszba pisze: no i znowu zapytam - dlaczego?
Mniej więcej już Basia odpowiedziała, ja dodam jeszcze że dochodzi o tego pewne rozczarowanie: Szykujesz się na dwutygodniowe wspinanie w Tatrach, a tu po kilku dnia pogoda się łamie, instruktor nie ma rezerwy czasowej, bo plany do przodu już są i daje Ci do wyboru dokończenie za rok kursu lub wyjazd do Austii? (w trochę większe -wielowyciągowe- skałki).
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Jedno się spełniło w 2009. :)
Reszta to raczej plany iście wspinaczkowe. Nie chcę zapeszyć... :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
przemek p

-#4
Posty: 331
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: kace

Post autor: przemek p »

Cześć!
Na razie w planach wyjazd w tym tygodniu na Ostrą Horę i Połoninę Równą. W maju jeszcze jakieś plany narciarskie w Tatrach. A potem sie zobaczy.
A Creasta Cocoşului fajnie wygląda (zjeżdżając z pasul Gutîi w stronę Sygietu go widać) .
ODPOWIEDZ