Plany jak zwykle ambitne:
1. Martinovka, Miedziane Ławki, Grań Hrubego, dokończyć Grań Baszt, cóś na Mnichu, Zadnim Mnichu i Świnicy, Żabi Koń, Grań Mięguszy, Żleb Karczmarza i dokończenie Grani Kościelców oraz zrobić V w Tatrach.
2. Bardziej turystycznie, Jaworowy Szczyt, Kołowy Szczyt, Jagnięcy Szczyt, Hilińska Wieża, Szczyrbski Szczyt, Żabie Szczyty, Żłobisty Szczyt, Hawrań oraz Diable Wrota z Bujaczym Wierchem (jako dokończenie trasy).
3. Całkiem turystycznie, Siwy Wierch, Orla Perć z moją dziewczyną.
4. Pojechać trzy razy w Alpy (Gross i takie tam...).
5. Jeździć na rowerze po pracy raz - dwa razy w tygodniu po Jurze. Zrealizować trzydniową wycieczkę rowerową z dziewczyną na Podhalu.
6. Czysto fotograficznie, wschód słońca w Pieninach i na Wielkim Choczu, jesień w Pieninach. Zrobić fotę, która zmiażdży wszystko co do tej pory zrobiłem.
7. Zrobić VI.1 na skałkach i przynajmniej V zrobiona przez moją dziewczynę. Poprowadzić "Na Dzień dobry" M5/M5+ (V+) drytoolowo.
8. Regularnie się podciągać na drążku.
9. Zwiedzić do końca jaskinię Racławicką i Januszkową Szczelinę. Zwiedzić jaskinię Ciasny Aven, Błotną oraz coś w Tatrach.
10. Wyeksplorować 100m nowego korytarza w naszej jaskini (mam nadzieje, że jest gdzie

). Połączyć dwie okoliczne jaskinie.
11. Kupić ski-toury i nauczyć się na tym pieroństwie jeździć.
Ciekaw jestem ile z tego wyjdzie.