niklos pisze:Już prościej hamulca nie da się zbudować, klocki też zużywa bardzo umiarkowanie, jednak tutaj regulacja jest naprawdę upierdliwa.
Nie pamietam, abym przez ostatnie 12 lat używania tego hamulca cokolwiek w nim regulował. Ale to może dlatego mam wrażenie, że jak naciskam dźwignię hamulca, to rower przyspiesza?
niklos pisze:Ale brawa za odwagę, teraz to gorsze od żydokomuny
Żydokomuna to ja! I szmata w dodatku, jak tu jeden sugeruje. ;]
Mój stały dostawca części jak się dowiedział, że rozważałem kupnoi roweru nie u niego pognał w te pędy do Bydgoszczy, przywióżł maszyne i sprzedał mi ją za 1500, spuszczając 70 z ceny katalogowej. Dobrałem troche akcesoriów, kóre uczyniły rower nieco mniej zajebistym z wyglądu, ale za to gotowym na wszystkie wyzwania.
teraz musze jeszcze kupic tylna lampkę, noski i licznik.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Sklep ściągał go przez miesiąc, potem 3 tygodnie wydzwaniania do fabryki...i kupiłem rower innej firmy;)
Nie przejmuj się docinkami w kwestii wyglądu...to i tak nic w porównaniu z tym, co byś przeczytał na jakimś forum bajkowym, gdzie średnia wieku nie przekracza 15...a jakbyś jeszcze o kasku wspomniał...
Chwyty kierownicy chyba wymienisz jako pierwsze...
Mnie fabryka zwodziła, że produkcja rusza, że muszą "doprodukowac", by zamówienia zrealizować itp...znudziło mi się czekać, tym bardziej, że zaczęli przebąkiwać, że mają nadzieję, że wystarczy rowerów dla wszystkich zamawiających, a wiosna się zaczęła na dobre.
a fajnie. Koniecznie musze zanbyć noski, bo nie umiem jeździć bez nich, a w żadnym ze sklepów w Inie nie mieli.
Róznice na razie czuję jedną - inaczej skręca - przy małych prędkościach promień skrętu jest bardzo mały, przy dużych odwrotnie - nie umiem skręcić ostro. No i póki co nie umiem na nim jeździć bez trzymanki - jest bardzo niestabilny. Za to w terenie - bajka.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun