unibike evolution

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

unibike evolution

Post autor: mefistofeles »

Mała prośba do uzytkowników tegoż - prosze o liste wszystkich usterek i niedogodności jaie wam wysżły podczas użytkowania. Co ma fajne wiem. Interesuje mnie co w nim niefajnego.

Druga sprawa - nowy model ma inszą ramę, ponoć hydroformowaną (ale co z teog wynika? Nie wiem) ale kosztuje 1570. znalazłem zeszłoroczny, z prosta ramą za 1400. Warto dopłacać?

Nowy wygląda tak:
http://unibike.pl/evolution.html
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mam takiego http://unibike.pl/visionlds.html więc niestety za bardzo Ci nie pomogę ale firma ta sama :) a rower jest SUPER!
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Szarotka pisze:a rower jest SUPER!
absolutnie żadnych usterek, czy cos ci się działo?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

mefistofeles pisze:absolutnie żadnych usterek, czy cos ci się działo?
Na razie nic się nie dzieje ale więcej będę mogła powiedzieć po tym sezonie. Na razie za mało sprawdzony jeszcze. Mam go od jesieni. Na razie mogę tylko powiedzieć, że wygoda jazdy i funkcjonalność jest OK.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Ciekawe, dlaczego producenci tak szybko powrócili do hamulców typu V, mam tarczówki i spisują się doskonale.
Unibike jest trwalszy niż np słowacki Kelly's (użytkujemy oba, choć "słowak" dostaje porządniej w de.)
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

krzysgd pisze:Ciekawe, dlaczego producenci tak szybko powrócili do hamulców typu V
Bo przy typowym użytkowaniu roweru MTB, czyli parkowo-chodnikowym, ciężko odnaleźć plusy dodatnie hamulców tarczowych ;). A tanich hamulców tarczowych to już w ogóle.

Co do Evolution, to bierz wygodniejszy, dalej tańszy i ładniejszy, a reklamówkowym bełkotem się w ogóle nie sugeruj.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

krzysgd pisze:Ciekawe, dlaczego producenci tak szybko powrócili do hamulców typu V, mam tarczówki i spisują się doskonale
Czy ja wiem czy powrócili? Evolution chyba nigdy nie miał fabrycznie tarcz. V są fajne dopóki nie zabłocisz obręczy, byc moze z przodu założę sobie kiedyś tarczę.
niklos pisze:Co do Evolution, to bierz wygodniejszy
No własnie - Rometa mam 21', miałem kiedyś everesta unibikowego z ramą 19' i był za mały. A Evolution 19' leży jak ulał. Taka przestroga dla kupujących rowery bez przymiarki.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Ja mam Evolution od dwóch lat. Żadnych usterek i niedogodności. Żadnych nispodziewanych awarii. Zresztą na zjezdzie go widziałeś jak wyglądał :) Mogę tyko polecić.
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

niklos pisze:
krzysgd pisze:Ciekawe, dlaczego producenci tak szybko powrócili do hamulców typu V
Bo przy typowym użytkowaniu roweru MTB, czyli parkowo-chodnikowym, ciężko odnaleźć plusy dodatnie hamulców tarczowych ;). A tanich hamulców tarczowych to już w ogóle.
Ja niestety zauważyłem więcej plusów ujemnych ;) właśnie w trakcie użytkowania V:

1. Stanowi utrudnienie przy wymianie koła
2. Rozregulowuje się tzn. często przekrzywia tak, że jedna z okładzin trze o obręcz w czasie jazdy
3. W trakcie naprawy:
a) sprężyna wystrzeliwuje gdziekolwiek
b) trudno samemu ustawić symetrycznie okładziny
4. W czasie deszczu nie (lub kiepsko) hamuje
5. Po kilku, powiedzmy 5 tysiącach km nadaje się na śmietnik

Wg mnie plusem dodatnim ;) tarczek jest brak w/w plusów ujemnych
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

krzysgd pisze: 1. Stanowi utrudnienie przy wymianie koła
Ale obejście tego utrudnienia trwa góra półtorej sekundy ;)
2. Rozregulowuje się tzn. często przekrzywia tak, że jedna z okładzin trze o obręcz w czasie jazdy
A to dziwne!
Nigdy nie miałem takich problemów. Co prawda od czasu do czasu wymagają one regulacji, ale to co kilka kkm i jest ona bardzo prosta, wystarcza jeden ampul.
Jakie hamulce posiadasz?
4. W czasie deszczu nie (lub kiepsko) hamuje
Eeee, to chyba jakieś klocki z drewna są ;).
Od deszczu to one mogą trochę popiskiwać, ale hamowaniu to dopiero błoto przeszkadza. I to jest prawdziwa przewaga tarczówek.
5. Po kilku, powiedzmy 5 tysiącach km nadaje się na śmietnik
Fakt, że na jednych klockach poczciwych cantileverów przejeździłem prawie całe dorosłe życie, ale te 5 kkm, kilkanaście złotych za nowe klocki i 10 minut wymiany, to chyba nie jest tak źle?
Za to mamy świetną skuteczność, hamowanie jednym palcem, znikomą wagę, taniość i prostotę.
Sam nigdy nie miałem tarczówek, ale prawie każdy znajomy je posiadający narzeka na ich upierdliwość. A to tarczka się skrzywi, a to coś popiskuje, a to ociera. No i ważą z pół kilo! :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Dla mnie wadą v-ków jest podatność na zabrudzenie obręczy i rozcentrowanie koła. Jesli ktoś dużo jeździ po górach warto tarcze rozważyć.

Ja podczas jednego wyjazdu w góry, gdy pogoda nie była zbyt ładna zajeździłem komplet nowych klocków. PS W satrym rowerze miałem jedne z bodaj najlpeszych v-brake'ów wogóle - Deore LX z rózwnoległym prowadzeniem. a i tak były z nimi problemy regulacyjne.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

niklos pisze:A to dziwne!
Nigdy nie miałem takich problemów.
A ja miałem.
krzysgd pisze:b) trudno samemu ustawić symetrycznie okładziny
Trudne to jest, ale da się :)
Don't shit, where you eat
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

niklos pisze:
krzysgd pisze: 1. Stanowi utrudnienie przy wymianie koła
Ale obejście tego utrudnienia trwa góra półtorej sekundy ;)
2. Rozregulowuje się tzn. często przekrzywia tak, że jedna z okładzin trze o obręcz w czasie jazdy
A to dziwne!
Nigdy nie miałem takich problemów. Co prawda od czasu do czasu wymagają one regulacji, ale to co kilka kkm i jest ona bardzo prosta, wystarcza jeden ampul.
D
To masz Niklos niebywałego farta, że jeżeli łapiesz gumę pod domem i to tylko latem przy ciepełku.
Co to jest ampul? http://www.helpi.pl/slownik-polsko-hole ... 0peer.html

????
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

krzysgd pisze: To masz Niklos niebywałego farta, że jeżeli łapiesz gumę pod domem i to tylko latem przy ciepełku.
Co to jest ampul? http://www.helpi.pl/slownik-polsko-hole ... 0peer.html
????
Skąd te wnioski??
Gumy mi się przytrafiają w różnych miejscach, również wiele kilometrów od domu, ale to nie jest problemem, bo zawsze mam ze sobą zapasową dętkę lub przynajmniej łatki. Szczęściu czasem trzeba pomóc ;)
Wracając do hamulców, znaczy, że albo mam farta, albo po prostu dobrej jakości i prawidłowo zamontowane. W dwóch rowerach dodam ;), a właściwie trzech, bo żonkowy to też ja obsługuję .

Ampul czyli imbus, pełna nazwa klucz ampulowy.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

niklos pisze:Gumy mi się przytrafiają w różnych miejscach, również wiele kilometrów od domu,
Nie ściemniaj pan! Żeś pan zjechał całą prawie granicę z byłym ZSRR, a żadnej złapanej gumy u ciebie nie widziałem! ;)
niklos pisze:Wracając do hamulców
kantilewerek rulez! 8)
niklos pisze:Ampul czyli imbus, pełna nazwa klucz ampulowy.
...czyli tzw. gurzon. :D
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Niklos
A mnie j.ebła tylna, w szczerym polu przy niezłej pixxdziawie i w błocie. Kłopotem w trakcie naprawy było utrzymać rower w pozycji pionowej, tak wiało, zaś już przy zakładaniu koła brakowało mi jednej ręki:
1 ręka - trzyma koło i usiłuje je wcisnąć we właściwe miejsce
2 ręka - ustawia we właściwej pozycji łańcuch i nakierowuje na wielotryb
3 ręka - rozchyla szczęki hamulca, by wcisnąć oponę 2.1
Męczyłem się nie 1,5 sekundy, lecz dobre 10 może nawet 15 minut, potem pompowanie wydało się najprzyjemniejszą czynnością :D

Oczywiście zestaw naprawczy też mam zawsze "przyspawany" do roweru :D
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

krzysgd pisze:j.ebła
krzysgd pisze:pixxdziawie
Kolego wyluzuj, na forum nie ma założonego filtra na przekleństwa. ;)
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Mariusz
Wulgaryzmy miały służyć dodramatyzowaniu przekazu.
1. Przepraszam
2. Jeżeli niezgodne z linią programową - wytnę
3. Nie spodziewałem się ...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Chyba nie załapałeś - chodziło mi o to, że po co pisać "pixxdziawie", jak można napisać "piździawie". :)
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

Mariusz pisze: Nie ściemniaj pan! Żeś pan zjechał całą prawie granicę z byłym ZSRR, a żadnej złapanej gumy u ciebie nie widziałem! ;)
Wstydliwie to ukrywałem :D
Tak naprawdę, sporo zależy od opon, zarówno od ich jakości, jak i stopnia zużycia. A gumy najczęściej łapię na chodnikach, gdzie wala się pełno śmieci typu drucik czy szkiełko.

kantilewerek rulez! 8)
Toć to pisałem wcześniej!
Już prościej hamulca nie da się zbudować, klocki też zużywa bardzo umiarkowanie, jednak tutaj regulacja jest naprawdę upierdliwa.
ODPOWIEDZ