Kasprowy, (nie takie) Suche Czuby, Giewont, marzec 2005...
Kasprowy, (nie takie) Suche Czuby, Giewont, marzec 2005...
Ludzie, ludzie!! Jade!! Tydzien po feriach w piatek wsiadam w autobsik po lekcjach. Adam z boku, plecak, troche kaski, brakuje tylko piosenki i spiewnika
Oficjalny plan jest taki, ze mamy sprobowac narciarstwa, ale kogo interesuja doliny??!! Nieoficjalny plan jest taki, ze wypozyczamy raki, czekany i kijki, wjezdzamy na Kasprowy, nocujemy, a rano w sobote ruszamy. Przez Suche Czuby na Kope Kondracka, a potem (jak Bog da) na Giewont. Co do drogi powrotnej nie jestesmy zdecydowani. Liczymy, ze zajmie nam to niecaly dzien. Wieczorem wsiedamy w nocny pociag powrotny. No i teraz... W zyciu nie widzialem Tatr zima, wiec czekam na wszelkie porady, sugestie i spostrzezenia na temat tej trasy i wogole pomyslu. Nie bojcie sie korygowac! Trase znam z lata, wiekszosc trasy bedziemy sie asekurowac lina (na grani - jak ktos bedzie jechal, to drugi leci w druga). Co jeszczcze? Dzieki!
Cały bol w tym, że chyba serio pisze 8:Mariusz pisze:Moysha ty mówisz serio, czy żartujesz?
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Wiesz mieliśmy też taki plan z Jackiem i Iwoną tyle że tylko do przełęczy pod Kopą. A teraz rady praktyczne: pytałem o tą trase TOPR-owca z Gąsienicowej i odpowiedział że grań jest przewiana to i śniegu tam nie będziecie mieli gorzej że chcesz iść na Giewont bo możesz czasowo nie wyrobić a i problem będziesz miała z zejściem bo pewnie chcesz zejść do Kondratowej przez przełęcz Kondracką a tamtędy stanowczo odradzano nam wejście w schronisku(śniegu dużo i cholernie lawiniasto-tworzą sie deski śnieżne). Jak miała byś schodzić przełęczą pod Kopą to schodź Łopatą(to jest rada TOPR-owca) i nie pchaj sie na dół samą przełęczą(deski śnieżne) bo o mało razem z Iwoną polecili byśmy w dół choć nie szliśmy źlebem. A i jeszcze jedna uwaga o której pewnie nie musze przypominać przy chodzeni zachowajcie około 30-50 metrowy odstęp by nie osłabiać pokrywy śnieżnej.
Ale sie nawymądrzałem, ale życze ci szczęściwej wędrówki i dużo adrenalinki
I nie wybieraj sie przez Suche Czuby gdy nie będziesz miała dobrej widoczności.
Dodane po 8 minutach:

Ale sie nawymądrzałem, ale życze ci szczęściwej wędrówki i dużo adrenalinki
Dodane po 8 minutach:
Hehe a mnie sie wydawało że ty jesteś dziewczyną,przepraszamMoysha pisze:Hmm, to chyba dobrze, ze sie odezwalem
Moysha jedziesz w Tatry po raz pierwszy w życiu zimą. Jeśli twój kumpel też nie ma doświadczenia (np. w ocenie pokrywy śnieżnej i zagrożenia lawinowego - ławki, o których pisał Dorian albo w używaniu czekana i raków), to ładowanie się na grań jest ryzykowne. Nocleg pod namiotem na ośnieżonym Kasprowym to raczej hardcore - możesz być rano ciut niewyspany (jeśli ci nic nie odmarznie). Być może grań jest przewiana, ale już stoki północne niekoniecznie...
Nie zniechęcam cię, bo sam mam niewielkie doświadczenie, ale ja bym ci takiej trasy nie polecał na początek. No ale jak się uprzecie, to have fun.

Nie zniechęcam cię, bo sam mam niewielkie doświadczenie, ale ja bym ci takiej trasy nie polecał na początek. No ale jak się uprzecie, to have fun.
i proponuję przy oficjalnym planie pozostaćMoysha pisze:Oficjalny plan jest taki, ze mamy sprobowac narciarstwa
Zupełnie serio (jeśli nie chodziliście w zimie): jeśli chcesz pojechać i zobaczyć w Tatry a masz dokładnie jeden dzień, to proponuję wejść wcześnie rano na Kopieniec (przy dobrej pogodzie rewelacyjne widoki zapewnione), a potem ewentualnie udać się przez Psią Trawkę do Murowańca... Powrót w zależności od sytuacji albo tą samą trasą, albo przez Boczań, co do Boczania, to jednak spytałbym w Murowańcu o warunki, bo bywa czasem dosyć ślisko, jak już kiedyś mariusz pisał. Z Przełęczy między Kopami popatrzcie sobie uważnie na "grań" Skupniów Upłazu...
Jest też wariant pójścia na Rusinową Polanę i Gęsią Szyję - zimą bardzo przyjemna trasa...
Na poważniejsze trasy zimowe polecałbym jednak iść z kimś, kto zimą już był w Tatrach. Wiele się nauczysz w terenie... i potem sam wyciągniesz kogoś na Goryczkowe
pozdrawiam
Marcys
Cześc Moysha kiedy dokładnie jedziecie w te Tatry. Bo ja też się wybieram i nie bardzo jest w tym czasie z kim. Jeżeli chodzi o trase którą zaplanowaliście to jak na te warunki jest to rzeczywiście hardcor i nawet czasowo bedzie ją trudno zrobić. Jeżli chodzi o zimowe chodzenie po Tatrach to już raz byłem i jakieś podstawy doświadczenia posiadam. Jeżeli jesteś zainteresowany wspólnym wyjazdem to napisz.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
1) Danxer - Mozemy sie spotkac juz na samym dworcu w Zakopanem i zobaczyc co dalej... Planujemy byc w Zakopanem w piatek 04.03 w godzinach mocno popoludniowych.
2) Dorian - rozwazalismy fakt wczesniejszego zejscia Lopata w przypadku zlej pogody (moze i niedoswiadczeni, ale czasem troche pomysla
)
3) Reszta przemilych doradcow
- czytac dokladnie - "Giewont (JAK BOG DA!)" - to marzenie, z nieokreslona przez nas szansa realizacji... Nocleg na Kasprowym - plan przewidywal rozlozenie sie gdzies na stacji kolejki na jednej z tych laweczek milych 
Ale chyba macie racje, plan zbyt ambitny na kompletnych amatorow i zbyt duzo w nim radosnego chojrakowania
Dzisiaj patrzylem na mapke troche spokojniej i rozwazam kilka wariantow. Trzeba wziac pod uwage to, ze z Lodzi wyjezdzamy okolo 15, wiec bedziemy kolo 21, 22. Nocleg w schronisku odpada, trzeba bedzie zlapac cos raz dwa lub oszczedzac na dworcu
Z rana ruszamy...
*Kasprowy (kolejka), Murowaniec (obowiazkowa goraca czekolada) i Kuznice (wariant zalezny od warunkow, choc wolalbym Skupniow Uplaz).
*Nosal, Polana Olczyska, Kopieniec Wlk, Toporowa Cyrhla.
*Wejscie na Polane Stoly i powrot ta sama droga. Niestety nie znam tej trasy z lata, poza tym ten powrot powoduje u mnie niesmak...
*Koscieliska, Iwanicka Przelecz, Chocholowska.
*Chocholowska, Sciezka Papieska, Trzydniowianski Wierch, powrot (ta chyba troche za duza, sam nie wiem).
Wiecej pomyslow nie mam. Gesia Szyja - wydaje mi sie, ze jest troche zbyt duzy procent trasy w lesie... Czekam na dalsze opinie i porady. Za wszytkie wyzej napisane serdecznie dziekuje! (Dla tych co mnie za dziewczyne biora moge przeslac buziaka
)
2) Dorian - rozwazalismy fakt wczesniejszego zejscia Lopata w przypadku zlej pogody (moze i niedoswiadczeni, ale czasem troche pomysla
3) Reszta przemilych doradcow
Ale chyba macie racje, plan zbyt ambitny na kompletnych amatorow i zbyt duzo w nim radosnego chojrakowania
Dzisiaj patrzylem na mapke troche spokojniej i rozwazam kilka wariantow. Trzeba wziac pod uwage to, ze z Lodzi wyjezdzamy okolo 15, wiec bedziemy kolo 21, 22. Nocleg w schronisku odpada, trzeba bedzie zlapac cos raz dwa lub oszczedzac na dworcu
*Kasprowy (kolejka), Murowaniec (obowiazkowa goraca czekolada) i Kuznice (wariant zalezny od warunkow, choc wolalbym Skupniow Uplaz).
*Nosal, Polana Olczyska, Kopieniec Wlk, Toporowa Cyrhla.
*Wejscie na Polane Stoly i powrot ta sama droga. Niestety nie znam tej trasy z lata, poza tym ten powrot powoduje u mnie niesmak...
*Koscieliska, Iwanicka Przelecz, Chocholowska.
*Chocholowska, Sciezka Papieska, Trzydniowianski Wierch, powrot (ta chyba troche za duza, sam nie wiem).
Wiecej pomyslow nie mam. Gesia Szyja - wydaje mi sie, ze jest troche zbyt duzy procent trasy w lesie... Czekam na dalsze opinie i porady. Za wszytkie wyzej napisane serdecznie dziekuje! (Dla tych co mnie za dziewczyne biora moge przeslac buziaka
MiG ma rację-powodzenia. Marne szanse-niestetyMiG pisze:Chcecie iść granią Suchych Czub? Powodzenia
ano fakt....Dorian pisze:bo o mało razem z Iwoną polecili byśmy w dół choć nie szliśmy źlebem.
sorrki ale to się tylko z teorii takie proste wydajeMoysha pisze:bedziemy sie asekurowac lina (na grani - jak ktos bedzie jechal, to drugi leci w druga)
ja też nie-stanowczo!Mariusz pisze:ja bym ci takiej trasy nie polecał na początek.
hehe, zostawię to bez komentarza....wtajemniczeni wiedzą, co mi się ciśnie na ustaDorian pisze:Hehe a mnie sie wydawało że ty jesteś dziewczyną,przepraszam
No dobra a teraz konkrety:
Moysha proponuję trasę do Murowańca przez Boczań, do tego wizyta nad Czarnym Stawem i powrót albo Jaworzynką(dla odmiany), lub z zahaczeniem o Kopieniec, Nosal. Wariant z Polaną Stoły odradzam-mało ekscytujący, pewnie bedziecie przecierać szlak, a po co?Kościeliska-->Chochołowska przez Iwaniacką to też "duży procent trasy lasem", nooo i chyba jest w pewnym miejscu lekko lawiniasto
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Z tym namiotem to była moja interpretacjaMariusz pisze:Nocleg pod namiotem na ośnieżonym Kasprowym to raczej hardcore
O ile nie trochę sztywnyMariusz pisze:możesz być rano ciut niewyspany (jeśli ci nic nie odmarznie)
Ja tam bym omijał trasy gdzie są narciarze (okolice Kasprowego i Nosala). Może Sarnia Skała? Grześ? Iwaniacka (+ ew. Ornak)?
MiG
Dziekuje wam wszytkim za zyczenia i porady. Napewno je wykorzystamy z Adasiem. Danxer - na szlaku bedziemy jeden dzien tylko - w sobote wieczorem w pociag wsiadamy
Z tego powodu tez tak bardzo mocno zastanawiam sie nad droga do przebycia. Na dzien dzisiajszy najbardziej podoba mi sie pomysl: Jaworzynka, Murowaniec (byc moze przelecz Karb - jak Bog da sily, pogode i czas), zejscie przez Skupniow Uplaz i Boczan lub przez "gran" Herbik (niestety w lesie) i na Kopieniec. Wariantow roznych jest duzo, trasa "czuje klimat" mimo ze jest nisko i akurat dla nas
I co na to szanowne forum? Co na to kolega Danxer?
ano fajna traska-poważnie,bo jeszcze "wczoraj" tam szliśmy. Z Karbem może Wam nie wypalić....no i uważajcie na lawiny..to nie są żarty...bo śniegu poważnie duuuużo w tym roku.Moysha pisze:I co na to szanowne forum?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."







