Czesiek pisze:..... i będziemy robić przerwy na łyżkę zupki chmielowej zamiast tej wstrętnej smoły? Nie zna człek dnia ani godziny.
tak jest-zupki górą:D
Dodane po 5 minutach:
Mariusz pisze:Luki ale piwka to chyba nie rzuciłeś, co? Bo jakoś nie dotarłeś w piątek do knajpy...
Sorki Mario byłem w Wa-wie nawet miałem chęć podjechać do was tylko...no właśnie tylko że byłem autem .. wybacz ale jakoś nie mam zwyczaju siedzieć w knajpce i przyglądać się jak ktoś pije browarka a ja muszę delektować się wodą mineralną .. może następnym razem wypali
Luki pisze:wybacz ale jakoś nie mam zwyczaju siedzieć w knajpce i przyglądać się jak ktoś pije browarka a ja muszę delektować się wodą mineralną
Zaiste, to katorga dla duszy i męka dla ciała. No ale może by tak szanowna małżonka dała się namówić na jazdę samochodem, wówczas można by spokojnie pogadać przy kilku bronkach.
Dlatego napisałem o Czerwcu, gdyż - od wieków pamiętam - że to miesiąc Mariusza (oprócz Września )
No i może my zrobimy powtórkę? Tylko Jurka coś ostatnio tu malutko.
Mariusz pisze:No ale może by tak szanowna małżonka dała się namówić na jazdę samochodem, wówczas można by spokojnie pogadać przy kilku bronkach.
nie było by problemu, tylko że no właśnie... Jola nie nienawidzi prowadzić po Warszawie. więc raczej plan z knajpką w stolicy odpada ..no chyba że w porannych godzinach to wtedy się poświęcę i na pifko przyjadę pks-em
Mariusz pisze:Nie jest dobrze, bo cały problem polega na tym, żeby puścić tego papierosa, zgasić go grzecznie w popielniczce i już więcej po to nie sięgać.
Mario,to zależy od indywidualnego podejścia osoby puszczającej...faktem jest że na razie nie pale.. ale też i pifffka nie pije.. no i generalnie jestem na wszystko