Offtopy z wątku "szlaki piesze w zimie"

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

Nie ma reguł, jeśli chodzi o lawiny. Schodzą tam, gdzie się ich nikt nie spodziewa, np. na drodze do Morskiego Oka przy Wodogrzmotach Mickiewicza, w miejscu wydawałoby się bezpiecznym.
Ona tak serio? Dawno nie widziałem tylu głupot w jednym zdaniu.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

aro pisze:Ona tak serio? Dawno nie widziałem tylu głupot w jednym zdaniu.
Tiiiia , bardzo bezpiecznie przy WM , szczególnie pod Siwarnym Żlebem z Turni nad Dziadem.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

aro pisze:Ona tak serio? Dawno nie widziałem tylu głupot w jednym zdaniu.
Rzucając takim epitetem uważaj, byś sam na cięższy nie zasłużył.
Ja widziałem skutki lawiny z Siwarnego na moście przy Wodogrzmotach. Było na co popatrzeć.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
golanmac

-#3
Posty: 230
Rejestracja: pn 13 sie, 2007

Post autor: golanmac »

krzymul pisze:Halina Kraczyńska
Artykuły firmowane powyższym nazwiskiem, zazwyczaj cechuje właściwa brukowcom forma przedstawiania faktów, nastawiona bardziej na wywołanie w czytelniku emocji niż przekazania rzetelnych informacji. Oczywiście nie sposób zarzucić nieprawdy, mimo wątpliwej formy, fakty pozostają niezmienne.
Pozdrawiam
Maciek

Kilka książek o wojnie nie zrobi z Ciebie żołnierza. (Kilerus)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

golanmac pisze:Artykuły firmowane powyższym nazwiskiem, zazwyczaj cechuje właściwa brukowcom forma przedstawiania faktów...
Sporo w tym prawdy... niestety.
golanmac pisze:Oczywiście nie sposób zarzucić nieprawdy, mimo wątpliwej formy, fakty pozostają niezmienne.
I to jest w tym wypadku najbardziej istotne.
Jeśli kompletny dureń ma akurat rację, to nie może deprecjonować samej racji. Tak myślę.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Zygmunt Skibicki pisze:Ja widziałem skutki lawiny z Siwarnego na moście przy Wodogrzmotach. Było na co popatrzeć.
Jakieś fotki może zapodasz , jeśli oczywiście są ?
Chętnie obejrzymy :)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

staszek pisze:Jakieś fotki może zapodasz , jeśli oczywiście są ?
Chyba żartujesz!
Przecież przez dwa kolejne lata można było sobie obejrzeć "zrolowaną" barierkę leżącą pod mostem. Tysiące ludzi to widziało.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
prezes

-#4
Posty: 427
Rejestracja: ndz 27 lut, 2005
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: prezes »

to ja wrzucę :) zdjęcia robione niecały miesiąc po zejściu lawiny... zeszła przy 4 stopniu! widać siłę...

Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

aro pisze:Ogarnij się pan chyba,że dla Ciebie lawina w Siwarnym czy "żandarmerii" jest zaskoczeniem. I przestań pierdolić, bo to już nawet mało śmieszne jest.
Aro - dla mnie nie jest, dla ciebie nie jest, dla Zygmunta tez nie jest. ale dla zwykłego spacerowicza, co przyjechał nie w Tatry a do Zakopanego i o Tatrach nie wie nic droga do Moka wydaje się bezpiecznym spacerowym duktem, którym przeciez nawet zima zasuwają wycieczki dzieciaków. I dla nich informacja o tym, że jest lawiniasto będzie dużym zaskoczeniem.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Janek pisze:No to się narobiło. I proszę sobie teraz wyobrazić, że za chwilę nowy user o nicku np. Ambitny napisze - "Pojutrze wybieram się po raz pierwszy w zimie w Tatry - chce pójść do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Doradźcie jak to zrobić najlepiej".
Kto napisze - Ambitny, napieraj?
No kurde, właśnie miałam w planach :x . Zaczęły mi się dziś ferie. Siedzimy z Baśką na plecakach, w planach Pięć Stawów, Kozi od południa a potem Morskie Oko i ściana ścian...A tu nawet dojechać do Zakopanego nie ma jak bo sypie u mnie niemiłosiernie.

Pozdrówka
uszba
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

uszba pisze:a potem Morskie Oko i ściana ścian..
Co Ty kombinujesz? Może to dobrze, że pada...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Zygmunt Skibicki pisze:po azjatyckiej stronie Wisły
Jeśli już to Wołgi (małe przejęzyczenie?) , a najlepiej Uralu.
A swoją drogą to dobrze , że są artykuły wzbudzające takie emocje :
aro pisze:Ogarnij się pan . I przestań pierdolić
Więc nie pierdol głupot jak mały Kazio
... będą lepiej zapamiętane przez czytających forum i piszacych na nim.
I o to chodziło pani Halinie Kraczyńskiej , żeby dodać do artykulu jakiegoś utrwalacza.
To jest tak jak z reklamami na bilboardach. Przejeżdżam codziennie rano koło reklamy przedstawiającej dwóch siusiających facetów i jedną niewiastę.
Nic by w tym nie było dziwnego , ale wszyscy to robią do pisuarów. Ot zachodzą ludziska w głowe co ta reklama przedstawia , za miesiąc umieszczą jakiś reklamowany artykuł spożywczy obok i wtedy kazdy na niego zwróci uwagę . I o to chodzi :))

PS
Ja czytając ten artykuł przyjąłem go normalnie , nie wzbudzil we mnie tylu kontrowersji. Uznałem , że jest przestrogą dla tych którzy drogę do Moka uważają za bezpieczna , a wierzcie mi , że sa tacy. Przeprowadzilem krótka sondę wśród pięciu kolegów i koleżanek z pracy...... wszyscy uznali , że na niej żadnych zagrożeń zimą nie ma. Ale to są ludzie znający Tatry z wycieczek do Zakopanego i przy okazji odwiedzających Moko.....takich jest wielu (niestety) :(
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

krzymul pisze:Zygmunt Skibicki napisał(a):
po azjatyckiej stronie Wisły

Jeśli już to Wołgi (małe przejęzyczenie?) , a najlepiej Uralu.
Żadne przejęzyczenie. Mieszkałem ponad trzydzieści lat na Pomorzu Gdańskim kilka kilometrów na zachód od Wisły i wiem dokładnie, co oznacza określenie "azjatycka strona Wisły". Każdy może tego doświadczyć "niuchając" dokładniej w Gdańsku i Elblągu, Pruszczu Gdańskim i Nowym Dworze Gdańskim, Starogardzie Gdańskim i Malborku, Gniewie i Kwidzynie, Świeciu i Chełmnie, Włocławku i Płocku, itd, itd... Warszawa po obydwu stronach Wisły to także zupełnie inne miasta. Bodaj jedyny wyjątek w dolnym biegu Wisły stanowi Toruń, ale to skutki Hanzy.
krzymul pisze:swoją drogą to dobrze , że są artykuły wzbudzające takie emocje
A ja za cholerę nie pojmuję, co aż tak emocjonującego jest w prostej informacji o rzeczywistych, ale całkiem niewidocznych na pierwszy rzut niedoświadczonego oka zagrożeniach w rejonie Wodogrzmotów. Informacja jest moim zdaniem rzetelna. Cała "zadyma" wynikła chyba z niedokładnego czytania kolejnych postów, niechęci osobistych do autorki informacji, a może jednego i drugiego, a później to już chyba tylko zwykłe zacietrzewienie...
I wcale nie uważam, iż taka utarczka, że o próbach skierowania sprawy na wycieczki osobiste oraz "bluzgach" z braku argumentów nie wspomnę, mogła nadać sprawie jakikolwiek pozytywny wydźwięk. Podejrzewam, że tym mniej zorientowanym w sprawach tatrzańskich najzwyczajniej rzygać się od tego zachciało i dali stąd "dyla" popukawszy się w czoło.
Chamstwo, to chamstwo i nijak z tego nic dobrego wyniknąć nie może. Niejaki Włodzimierz Uljanow i jego następcy z fatalnymi skutkami próbowali dominacji tegoż wystarczająco długo, by dziś nie mieć już żadnych dalszych w tej kwestii wątpliwości. Zapewne niektórzy są jednak bardzo rozżaleni, że "to se uż ne wrati".
Mam wciąż niepłonną nadzieję, że z każdym rokiem coraz bardziej nieliczni...
Ostatnio zmieniony sob 21 lut, 2009 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 2 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Zygmunt Skibicki pisze:Mieszkałem ponad trzydzieści lat kilka kilometrów na zachód od Wisły i wiem dokładnie, co oznacza określenie "azjatycka strona Wisły"
Chorobcia , Lublin to nawet tej europejskiej czesci nie ma :))
No tak , zawsze się zastanawialem skąd u mnie takie lekko skośne oczy :))
Pozdrawiam
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze:Świeciu i Chełmie
Chełmno dużo ładniejsze od świecia...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:Chełmno dużo ładniejsze od świecia...
Ja doprawdy nie zamierzam wywoływać kolejnych animozji i ansów, tym razem terytorialnych. Po prostu doświadczyłem różnic w sposobie myślenia ludzi mieszkających blisko siebie, ale po obydwu stronach Wisły. Nawet kolosalne przemieszania po obydwu wojnach tego nie zatarły.
A Chełmno jest rzeczywiście od Świecia ładniejsze... potencjalnie - ma "klimat", choć i on powoli wraz z pleśniejącymi tynkami "odpada". Gdyby się jeszcze znalazły środki na kompleksową rewitalizację...
krzymul pisze:Lublin to nawet tej europejskiej czesci nie ma
W Polsce południowej to raczej linia Curzon'a stanowiła rzeczywistą granicę kulturową, ale za mało mam na to własnych obserwacji.
krzymul pisze:zawsze się zastanawialem skąd u mnie takie...
A ja nie musiałem...
Moja rodzina w linii męskiej aczkolwiek rdzennie polska, to wywodzi się z Buczacza, a prababka była Ormianką. W Erewaniu brali mnie za "swojego"...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Co do róznic kulturowych to u mnie na serio widac granice w terenie pomiędzy Prusami a Kongresówką. Wioski - po mojej (pruskiej) stronie - prawie zawsze ulicówki. Po stronie kongresówki - rozproszone. Granica przebiegała 8-10 km na wschód od Inowrocławia
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Zygmunt Skibicki pisze:Podejrzewam, że tym mniej zorientowanym w sprawach tatrzańskich najzwyczajniej rzygać się od tego zachciało i dali stąd "dyla" popukawszy się w czoło.
Uważam , że jest odwrotnie. Internauci z części azjatyckiej i afrykańskiej Wisły uwielbiają wirtualne awantury . O tym świadczą liczniki php obecnie :
aktualny temat : 1224 wyświetleń
Ornak zimą : 8235
Giewont zimą : 2500
Tak więc jeszcze ze dwie dobre awantury w tym temacie i będzie 10000 wyświetleń. Więc do dzieła
START

Nie lubię awantur, chyba że sam się awanturuję :P
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:Co do róznic kulturowych to u mnie na serio widac granice w terenie pomiędzy Prusami a Kongresówką. Wioski - po mojej (pruskiej) stronie - prawie zawsze ulicówki. Po stronie kongresówki - rozproszone. Granica przebiegała 8-10 km na wschód od Inowrocławia
Nie wiem jak teraz ale kiedyś uczyli o tym każdego w szkole podstawowej :)

A co do szlaku do Morskiego Oka - dla 90% ludzi jest on bezpieczny głównie dlatego że znają go z lata i "idzie się przecież asfaltem". No i "łańcóchów" nie ma 8)
Dlatego takie informacje jak ta wyżej cytowana mają sens.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
golanmac

-#3
Posty: 230
Rejestracja: pn 13 sie, 2007

Post autor: golanmac »

krzymul pisze:A swoją drogą to dobrze , że są artykuły wzbudzające takie emocje :
Forma artykułu jest z poziomu rynsztoka, acz niektórym czytelnikom może się podobać. A emocje to zdecydowanie większe wzbudza pojawienie się wypowiedzi kolegi Zygmunta.
Zygmunt Skibicki pisze:W Erewaniu brali mnie za "swojego"...
A czy masz jakiś związek z radiem Erewań ?
Pozdrawiam
Maciek

Kilka książek o wojnie nie zrobi z Ciebie żołnierza. (Kilerus)
ODPOWIEDZ