Ja np.od kilku lat nocuję w domku na ulicy Smrekowej niedaleko dworca PKP.Blisko do busików i centrum a jednocześnie zdala od miejskiego zgiełku.Z domku wsaniały widok na Giewont, a jak się podejdzie parę kroków pod górkę to można cieszyć oczy widokiem Doliny Gąsiennicowej. Cena 20-25 zł (nocleg/1osoba).Kiedyś nocowałam w domku na Antałówce.Cenowo to samo,ale wszędzie daleko i warunki też gorsze.
Kwatery sprawdzone i warte polecenia
Kwatery sprawdzone i warte polecenia
Gdzie mieszkacie będąc w Taterkach? Jaka forma noclegowania jest najtańsza i przy tym najwygodniejsza? Każdy z nas ma pewnie jakieś ciekawe adresy fajnych kwater.Może się powymieniamy?
Ja np.od kilku lat nocuję w domku na ulicy Smrekowej niedaleko dworca PKP.Blisko do busików i centrum a jednocześnie zdala od miejskiego zgiełku.Z domku wsaniały widok na Giewont, a jak się podejdzie parę kroków pod górkę to można cieszyć oczy widokiem Doliny Gąsiennicowej. Cena 20-25 zł (nocleg/1osoba).Kiedyś nocowałam w domku na Antałówce.Cenowo to samo,ale wszędzie daleko i warunki też gorsze.
Iwona
Ja np.od kilku lat nocuję w domku na ulicy Smrekowej niedaleko dworca PKP.Blisko do busików i centrum a jednocześnie zdala od miejskiego zgiełku.Z domku wsaniały widok na Giewont, a jak się podejdzie parę kroków pod górkę to można cieszyć oczy widokiem Doliny Gąsiennicowej. Cena 20-25 zł (nocleg/1osoba).Kiedyś nocowałam w domku na Antałówce.Cenowo to samo,ale wszędzie daleko i warunki też gorsze.
Ja unikam Zakopanego. Od pewnego czasu kwateruję w Gliczarowie Górnym. Jak jadę w rejon Moka, to zjeżdżam do Bukowiny i stamtąd busikiem. Jak gdzieś indziej, to zawsze zjeżdżam do Zakopca i mam tam takie miejsce, gdzie mogę za darmo zaparkować niedaleko dworca...
I płacę za nocleg w lecie 12-13 zł
A za śniadanie i obiadokolację 20 zł.
pozdrawiam
Marcys
I płacę za nocleg w lecie 12-13 zł
pozdrawiam
Marcys
Iwonko rozpoczełaś moim zdaniem jeden z ważniejszych tematów praktycznych tego forum. Mam nadzieję ,że liczne opinie pozwolą nam stworzyć całkiem spory obraz bazy noclegowej zarówno z uwzględnieniem tych miejsc gdzie jest "blisko w góry", dobrze i tanio ,jak i "schronień" które są takie sobie bądż zdecydowanie do ominięcia.
Pozdrawiam- wieczorem napiszę o moich "bazach" Pa.
Pozdrawiam- wieczorem napiszę o moich "bazach" Pa.
Przez pierwsze lata wyjazdów w Tatry prawie zawsze nocowałem w Zakopanem, a konkretnie na Antałówce. Jak dla mnie Antałówka to najwspanialsze miejsce, magiczne, cudowne. Pamiętam, jak fajnie leżało się na szczycie (bo Antałówka to szczyt 940m) i patrzyło na panoramę Tatr. Poniżej widoczek, ale jesienny, zamglony, wprost ze szczytu Antałówki...

Kwater jest tam pod dostatkiem, często w zabytkowych góralskich willach. Ceny przeciętne 20-30 zł. Zupełnie się nie zgadzam z Iwoną - jak można nazywac okolice dworca PKP/PKS mianem "z dala od miejskiego zgiełku" - toż to samo centrum, pełne spalin z busów i wyziewów z PKP.
Antałówka góruje nad Zakopanem, ze szczytu widać całe miasto. Fantastycznie wygląda to nocą - cała dolina pełna punkcików świateł i chociaż miasto tętni życiem, tu gdzie stoimy panuje kompletna cisza (przypomina mi się Mulholland Drive, jak ktoś oglądał)..
Piękne widoki na Tatry (także Hawrań i Murań) - widać Kościelec, Świnicę, Kozie, Zawrat, także Miedziane i Wołoszyn, poza tym Przełęcz między Kopami, Nosal itd...
Do Kuźnic można pójść pieszo, bo całkiem blisko - wzdłuż potoku Bystre, praktycznie pomijamy Zakopane. Po każdej wyprawie w góry można położyć się na szczytowej łące (jeśli gaździna nas nie pogoni) i prześledzić wzrokiem trasę naszego marszu (o ile było to otoczenie Gąsienicowej), czując pulsujące mięśnie nóg...

Kwater jest tam pod dostatkiem, często w zabytkowych góralskich willach. Ceny przeciętne 20-30 zł. Zupełnie się nie zgadzam z Iwoną - jak można nazywac okolice dworca PKP/PKS mianem "z dala od miejskiego zgiełku" - toż to samo centrum, pełne spalin z busów i wyziewów z PKP.
Antałówka góruje nad Zakopanem, ze szczytu widać całe miasto. Fantastycznie wygląda to nocą - cała dolina pełna punkcików świateł i chociaż miasto tętni życiem, tu gdzie stoimy panuje kompletna cisza (przypomina mi się Mulholland Drive, jak ktoś oglądał)..
Piękne widoki na Tatry (także Hawrań i Murań) - widać Kościelec, Świnicę, Kozie, Zawrat, także Miedziane i Wołoszyn, poza tym Przełęcz między Kopami, Nosal itd...
Do Kuźnic można pójść pieszo, bo całkiem blisko - wzdłuż potoku Bystre, praktycznie pomijamy Zakopane. Po każdej wyprawie w góry można położyć się na szczytowej łące (jeśli gaździna nas nie pogoni) i prześledzić wzrokiem trasę naszego marszu (o ile było to otoczenie Gąsienicowej), czując pulsujące mięśnie nóg...
Ostatnio zmieniony czw 19 lut, 2004 przez Mariusz, łącznie zmieniany 4 razy.
Dodam jeszcze, że od wielu lat dla mnie jedynie słusznym sposobem kwaterowania w Tatrach są schroniska. Nie ma nic lepszego na świecie, niż zapuścić się w Tatry któregoś dnia i nie wracać do cywilizacji przez wiele, wiele dni... Czasem można zrobić wyprawę-po-chleb-i-puszki do wylotu którejś doliny, bo ceny jedzenia w schroniskach są koszmarne!
Niestety łażenie po schroniskach ma też wady - nie zawsze uda się dostać łóżko, ale podłoga to nie jest taka znowu straszna rzecz.
Jest drogie żarcie i drogie piwo (!!!), czasem brak zasięgu tel., nie ma TV, radia, pubów, dyskotek... - dla mnie bomba.

Niestety łażenie po schroniskach ma też wady - nie zawsze uda się dostać łóżko, ale podłoga to nie jest taka znowu straszna rzecz.
Jest drogie żarcie i drogie piwo (!!!), czasem brak zasięgu tel., nie ma TV, radia, pubów, dyskotek... - dla mnie bomba.
Schroniska-od czasu do czasu...
Od wielu lat mieszkam(y) na kwaterze na Bachledzkim Wierchu.Spokój,cisza,odpowiednie oddalenie od centrum,świetni gospodarze, zwłaszcza gaździna
-a przede wszystkim bajeczna panorama.
@Mariusz: kilka lat temu wybrałyśmy się w nocy na Antałówkę, która jest vis a vis Bachledzkiego-dosłownie parę minut.Dodam tylko,że księżyc był w pełni a niebo bezchmurne...
Od wielu lat mieszkam(y) na kwaterze na Bachledzkim Wierchu.Spokój,cisza,odpowiednie oddalenie od centrum,świetni gospodarze, zwłaszcza gaździna
@Mariusz: kilka lat temu wybrałyśmy się w nocy na Antałówkę, która jest vis a vis Bachledzkiego-dosłownie parę minut.Dodam tylko,że księżyc był w pełni a niebo bezchmurne...
Ależ ja szanuję Twoje upodobania Mariusz
Napisałam,że blisko dworca,aby jakoś "przybliżyć" ardes.Wierz mi,moja kwaterka jest naprawdę z dala od spalin i hałasu.Może nie pałam sentymenyem do Antałówki, bo byłam tam z mamą i 3 letnim bratem i nie bardzo podobała im się perspektywa wracania z gór "pod górę"
Sebastian,czekam na Twoje propozycje i serdecznie pozdrawiam.
Iwona
Sebastian,czekam na Twoje propozycje i serdecznie pozdrawiam.
Iwona
@Iwona: Ale ulica Smrekowa jest przy samym dworcu PKP!
Jeśli chodzi o busy to jest to faktycznie świetna lokalizacja i doceniam to. Ja po prostu rzadko korzystam z busów i nie jest to dla mnie tak bardzo istotne.
Antałówka jest faktycznie dosyć daleko od dworców PKP/PKS/bus, więc jeśli wracamy ze szlaku busem, to trzeba potem spory kawałek iść pod górkę. Ale jeśli wraca się prosto z gór (z Gąsienicowej) przez Kuźnice, to praktycznie nie ma pod górkę - z kuźnickiej drogi odbijasz w prawo w Karłowicza i za moment jesteś na miejscu.
@Ana: Kiedy wreszcie z Aśką przekonacie się do schronisk? Nie miałabyś ochoty przejść się od Chochołowskiej aż po Roztokę z noclegami w schroniskach, bez "dotykania" Zakopanego? Jeśli tak, to zapraszam na czerwiec!

P.S. Poniżeli linki do 2 map Zakopanego dla orientacji:
http://www.krakow.pios.gov.pl/grafika/zakopane.jpg
http://th-www.if.uj.edu.pl/school/zakopane.jpg
Jeśli chodzi o busy to jest to faktycznie świetna lokalizacja i doceniam to. Ja po prostu rzadko korzystam z busów i nie jest to dla mnie tak bardzo istotne.
Antałówka jest faktycznie dosyć daleko od dworców PKP/PKS/bus, więc jeśli wracamy ze szlaku busem, to trzeba potem spory kawałek iść pod górkę. Ale jeśli wraca się prosto z gór (z Gąsienicowej) przez Kuźnice, to praktycznie nie ma pod górkę - z kuźnickiej drogi odbijasz w prawo w Karłowicza i za moment jesteś na miejscu.
@Ana: Kiedy wreszcie z Aśką przekonacie się do schronisk? Nie miałabyś ochoty przejść się od Chochołowskiej aż po Roztokę z noclegami w schroniskach, bez "dotykania" Zakopanego? Jeśli tak, to zapraszam na czerwiec!
P.S. Poniżeli linki do 2 map Zakopanego dla orientacji:
http://www.krakow.pios.gov.pl/grafika/zakopane.jpg
http://th-www.if.uj.edu.pl/school/zakopane.jpg
Jak byłam małą dziewczynką i jeździłam w góry pod opieką dorosłych, to nocowałam w Białce Tatrzańskiej pod namiotem. Jak już samotnie wędrowałam tzn bez opieki autorytetów, to najczęściej nocowałam na Olczy. Wiem że to daleko, ale jest tam cisza i spokój, wspaniale widać Tatry Wysokie.... Zgadzam się z Mariuszem co do noclegów w schroniskach, na takich wyprawach tygodniowych z noclegiem w górach byłam 3 razy... i jest to niezapomniane wrażenie!!!!!!!!!!!!! Budzić się w samym środku gór.... i iść spać otulonym przez mgłę górska to niemałe przeżycie...
@ Iwona
Fajowo, że się pojawiłaś!!!! Masz mnóstwo ciekawych tematów... i rozkęcasz forum na maksa...
@ Mariusz
Mulholland Drive - niezły film!!! chyba Ci się bardzo podoba, bo zdaje się, że drugi raz o nim mówisz na forum
@ Iwona
Fajowo, że się pojawiłaś!!!! Masz mnóstwo ciekawych tematów... i rozkęcasz forum na maksa...
@ Mariusz
Mulholland Drive - niezły film!!! chyba Ci się bardzo podoba, bo zdaje się, że drugi raz o nim mówisz na forum
Ja z rodzinką jeżdżę do Bukowiny Tatrzańskiej do Państwa Tarasów.
Panuje u nich miła, rodzinna atmosfera. Teraz, jak już 11 lat gościmy u nich każdego lata - czujemy się tam prawie jak u siebie. Jedzonko wręcz wyśmienite. Nawet jak nie zamawiamy obiadu (późny powrót) to i tak czeka na nas obiadokolacja
Poczta po drugiej stronie ulicy (przystanek PKS), sklep przy chatce (15 m), bar "Szarotka" (100 m)
. Czegoż jeszcze trzeba?
Pogody, sił i na szlak.
Panuje u nich miła, rodzinna atmosfera. Teraz, jak już 11 lat gościmy u nich każdego lata - czujemy się tam prawie jak u siebie. Jedzonko wręcz wyśmienite. Nawet jak nie zamawiamy obiadu (późny powrót) to i tak czeka na nas obiadokolacja
Bukowina Tatrzańska była pierwszym miejscem w rejonie Tatr u pani Zimoń w starej góralskiej chacie potem kilka razy kwaterowałem w wiosce Hrube koło Cyrhli a następnie już nie wiem ile razy w Cyrhli u Marii Chyc. Cisza i spokój oraz wszędzie blisko(prosto na szlaki). Jeden raz chodziłem przez 3 dni po górach nocując w dwóch schroniskach(5 Stawów i MOk). Znajomi namawiają mnie na Słowackie Tatry w których już gościli i byli zadowoleni. Od Chochołowskiej po Roztokę? ale to już dla młodszych, mimo wszystko jest to dźwiganie całego dobytku, dla trochę starszych już nie wskazane, ja teraz jeżdżę w Tatry dla przyjemności chodzenia a nie dźwigania tobołów
Mariusz, będę Ci donosić prowiant w umówione miejsce ok?
Pozdrawiam
Jerzy
Pozdrawiam
Jerzy
Spanie po schroniskach dla mnie ( tzn.dla mojej Lady i dla mnie
niestety ciągle jeszcze pozostaje w sferze marzeń. Brak możliwości zaplanowania konkretnej daty i dłuzszego terminu urlopu powoduje że nasze wypady w Tatry mają charakter raczej weekendowy-najwyżej 3-4 dni.Szczerze mówiąc ,wolimy wyskoczyć kilka razy w roku-choc na krótko.A to z powodu czysto prozaicznego ,jakim są popsute kolanka :placze: Jak juz sie naprawią i zregenerują
to wtedy...jedziemy ponownie!Dotychczas nocowalismy na Balzera-lokalizacja dobra,blisko do Ronda kużnickiego-ale pojawił się kłopot-ceny poszły w górę-zaczynało się od 30 zł...ostatnio juz doszło do 45-za nocleg .Zaraz obok była fajna knajpka z tanim i smacznym jedzonkiem-prawie jak mojej zony
Ostatnio przymierzamy się do nowej kwatery,najlepiej w Bukowinie Tatrzańskiej....może ktos poleci cos ciekawgo?Razu tez pewnego popełniliśmy nocleg w centrum-na Makuszyńskiego-kompletna pomyłka ...ale to juz inna historia
Pozdrawiamy
Lucyna i Sebastian
Pozdrawiamy
Lucyna i Sebastian
Proszę wszystkich o podawanie więcej szczegółów.Głównie chodzi o ceny i dokładną lokalizację,adres kontaktowy.Wybieram się z mamą i bratem w lipcu, więc chciałabym zdobyć jakiś ciekawy adres.
@Marcys - Ten tani nocleg to pewnie u znajomych? Czy dla nas biednych żuczków
też byłoby tak tanio?
@Mariusz - Zauważ proszę, że Smrekowa sięga prawie Szymońskiego Wierchu...lub inaczej Antałówki Nad Koleją
Pozdrowionaka
@ola - Bardzo dziękuję za miłe słowa.Staram się z miłości do NASZYCH Taterek. Jednak muszę sporo kombinować, bo mam ograniczony dostęp do internetu :placze: Pozdrawiam serdecznie
Iwona
@Marcys - Ten tani nocleg to pewnie u znajomych? Czy dla nas biednych żuczków
@Mariusz - Zauważ proszę, że Smrekowa sięga prawie Szymońskiego Wierchu...lub inaczej Antałówki Nad Koleją
@ola - Bardzo dziękuję za miłe słowa.Staram się z miłości do NASZYCH Taterek. Jednak muszę sporo kombinować, bo mam ograniczony dostęp do internetu :placze: Pozdrawiam serdecznie
Iwona
Ten tani nocleg w Gliczarowie Górnym to nie jest tylko dla znajomych, więc jeśli chcecie, to proszę na pw i mogę podać dane. Podkreślam, że cena 13 zł/os. dotyczyła lata. W zimie było około 20 zł. I moim zdaniem niezbędny jest samochód, choć niedaleko do przystanku, na który w lecie kilka razy dziennie można dojechać z Zakopca, a ok. 2 km w dół można zejść do Stasikówki
pozdrawiam
Marcys
pozdrawiam
Marcys
Niestety płotu nie ma. Jednak Ci, którzy tam przyjeżdżają zostawiają samochody na podwórku. Większość przyjeżdżających do państwa Tarasów ma swój samochód i parkują właśnie na nim. Problemów żadnych nie ma.seba pisze:....strzeżony parking-czyli za zamknietym płotem,oczywiście!
Gdzieś mi się pochowały zdjęcia podwórka. Znalazłem tylko z okna na pięterku - sklep ogólnospożywczy od tyłu. Jak znajdę inne to podeślę. Być może będę musiał skanować a to potrwa.





