Kawały
Powroty żon z imprez: " Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mężowi, że wrócę o północy " obiecuję kochanie, nie wrócę
ani minuty później" - powiedziałam i wybyłam. Ale impreza była cudowna! Drinki, balety, znów drinki, znów balety i jeszcze więcej drinków. Było tak
fajnie że zapomniałam o godzinie. Kiedy wróciłam do domu była 3 nad ranem. Wchodzę do domu po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tą wściekłą kukułkę w
zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowałam że mój mąż sie obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać jeszcze 9 razy... Byłam z siebie
bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy - po prostu uniknęłam awantury z mężem...
Szybciutko położyłam się do łóżka, myśląc jaka to jestem inteligentna!Ha Rano podczas śniadania, mąż zapytał o której wróciłam z imprez, więc mu
powiedziałam, że o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. Och jak dobrze
jestem uratowana - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Mój mąż po chwili spojrzał na mnie serio mówiąc: " Wiesz musimy zmienić ten nasz zegar z
"kukułą". Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: " Taak, a dlaczego kochanie?"
A on na to: Widzisz, dziś w nocy kukułka zakukała 3 razy, potem nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła " o k***a!" znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem uwaliła się koło mnie i kukając ostatni raz j*** se
głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać".
***
Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na inny termin z pala. Delikwent prosi o ostatnia szansę:
- Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostane trójkę?
Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po ścianie i suficie. Słowo się rzekło, już chce wpisywać 3 ale student dalej marudzi:
- Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostane 4?
Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna fruwać po pokoju. Profesor już chce wpisywać 4 ale student wciąż nie daje mu spokoju:
- Jeśli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostane 5?
Profesor z jeszcze większym zaciekawieniem zgadza się. Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy cały mokry:
- Panie, co pan???!!!
- Dobra, niech będzie 4.
***
Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary
zboczeniec i się drze:
- Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie
całował!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
- Chyba, kur**, w koszyk...
***
Zima, Alpy, stok. Facet rusza z góry, odbija sie kijkami i jedzie na bombe.
Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziolkuje, w tumanie sniegu wali w drzewo...
Kijki w jedna, narty w druga, gosc rozwalony, zeby wybite, krew z nosa, nogi poskrecane w dziwny sposób....
Otwiera nieprzytomne oczy, wciaga górskie powietrze i mówi:
- I ch** ...i tak lepiej niz w pracy!
***
> Pani kazała przygotować dzieciom historię z morałem,
> które opowiedzieli im rodzice. Pierwsza jest Małgosia.
> - Moi rodzice hodują kury na mięso. Kiedyś kupili
> dużo piskląt, już liczyli, ile zarobią, ale większość
> piskląt zdechła.
> - Dobrze, Małgosiu, a jaki z tego morał?
> - Nie licz pieniędzy z kurczaków, zanim nie dorosną,
> tak powiedzieli rodzice.
> Następny opowiada Mareczek:
> - Rodzice mają kurzą fermę. Kury zniosły dużo jaj,
> rodzice liczyli, ile zarobią, ale z większości jaj
> wykluły się koguty.
> - Dobrze, Marku, a jaki z tego morał?
> - Nie z każdego jajka wylęga się kura.
> Kolej na Jasia (pani łyka valium):
> - Dziadek Staszek podczas wojny był cichociemnym. No i
> zrzucali go na spadochronie do Polski. Miał mundur, stena,
> sto naboi, nóż i butelkę whisky. Pięćdziesiąt metrów
> nad ziemią zauważył, że leci w środek niemieckiego
> garnizonu. Szkopy już go zauważyli, więc dziadek Staszek
> wychlał całą whisky naraz, żeby się nie stłukła, na
> dwudziestu metrach odpiął spadochron i spadł między
> Niemców. I tu dawaaaj! Dziadek pruje ze stena! Niemcy walą
> się na ziemię jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na
> filmach z Arnoldem. Z osiemdziesięciu ubił i skończyły
> mu się pestki, to wyjął nóż i kosi Niemców jak Boryna
> zboże. Na trzydziestym klinga poszłaaa, resztę dziadek
> zarąbał z buta i uciekł.
> W klasie konsternacja. Pani - w spazmach mimo zażycia
> valium - pyta:
> - Śliczna historyjka, ale jaki morał?
> - Też taty pytałem, a on na to: ,,Nie wkur*iaj dziadka Staszka, jak jest naje*any'.
***
- Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, byłem
sobie elegancko z lalą, którą poderwałem na ulicy, i nagle wchodzi moja teściowa!
- I co? I co?
- I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobiła? No co?
- A, no kulturalnie wzięła i zeszła.
- Na dwór?
- Nie, na zawał.
***
Jak funkcjonuje pigułka antykoncepcyjna?
To proste:
1. Kobieta bierze pigułki, a następnie wydala je wraz z moczem.
2. Żaby w wodzie wchłaniają te hormony i w następstwie nie mają potomstwa.
3. Bociany nie znajdują żabek na polach więc giną z głodu..
4. ... i nie ma kto przynosić dzieci.
***
Pewnego razu gdzieś na zapomianej wsie gdzie psy szczekają d*pami,a prąd zawraca na liniach i gdzie słońce nie świeci żyłą sobie rodzinka - ojciec, matka i trzech synów. Żyli oni tylko dzięki swojej jedynej krowie. Jednego ranka ojciec szedł jak co dzień do obory wydoić krowę. Wchodzi patrzy - na ścianach krew, flaki a na środku zamiast krowy leży kupa mięsa i kości... Załamany ojciec który stracił sens swojego życia ( jak on teraz utrzyma rodzinę bez tej krowy ? ) wziął sznur i powiesił się. Matka martwiła się co ojciec tak długo nie wraca to poszła do obory i po tym co zobaczyła pobiegła nad rzekę i się utopiła... Następnie pierwszy syn wszedł do obory i zobaczywszy ojca i resztki z krowy zrobił to samo co matka, ale gdy już miał skakać do rzeki pojawiła się syrena i mówi do niego:
- wyru*haj mnie 20 razy to wszystko będzie jak dawniej....
Syn był cienias, pomyślał sobie " nie dam rady " i skoczył do wody
Następnie drugi syn poszedł do obory, potem nad rzekę i znowu wypłynęła syrena:
- słuchaj będziesz się ze mną kochał 20 razy to ożywię twoją mamę, twojego tatę i wszystko będzie jak dawniej
Syn pomyślał " a co tam spróbuję " , nie udało mu się zaspokoić syreny i z rozpaczy rzucił się do rzeki.
I trzeci syn poszedł do obory, zobaczył ojca na sznurze, i pobiegł nad rzekę znowu wynurzyła się syrena:
- Słuchaj przelecisz mnie 20 razy to wskrzeszę twoich braci, twoją matkę i twojego ojca i wszystko będzie jak dawniej
na to trzeci syn:
-a mogę 30 razy?
-no tak
-a 40 razy?
-pewnie...
-a 50 razy?
-nom
-a 60 razy?
-m no tak...
- a nie pękniesz tak jak krówka??
***
Pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było wesele. Mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze. Zaczął więc się ubierać i mówi do żony:
- Kochanie, wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz misiaczku? - zapytała żona.
- Idę do baru, ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
- Chcesz piwo mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 różnych krajów: Niemiec, Holandii, Anglii i innych.
Mąż stanął zaskoczony i jedyne, co zdołał z siebie wydusić:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te schłodzone kufle...
Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
- Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu - I wyjęła z zamrażarki wielki, oszroniony kufel.
Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
- No tak skarbie, ale w barach mają takie naprawdę świetne i pyszne przystawki... Nie będę długo. Wrócę naprawdę szybko, obiecuję.
- Masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? - Żona otworzyła drzwi szafki, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie... w barze... no wiesz... te męskie gadki, przeklinanie, niewyszukany język...
- Chcesz przekleństw, moje ciasteczko? Zatem pij to kur*****e piwo z jeb****o zmrożonego kufla i żryj te pier*****e przystawki!!! Jesteś teraz, do ciężkiego ch**a żonaty i nigdzie k***a nie wyjdziesz!!! Pojąłeś, skur*ysynu!?
***
Rycerz złapał złotą rybkę.
Spełnię twoje 3 życzenia-mówi rybka-tylko puść mnie!
Po pierwsze chce nieśmiertelności dla konia - mówi rycerz.
Ok-mówi rybka
Po drugie chce nieśmiertelności dla siebie - mówi rycerz
Zrobione-mówi rybka
Po trzecie-troche zastanawia-chcę mieć takie przyrodzenie jak mój koń - mówi wreście z uśmiechem rycerz.
Rybka dziwnie spojrzała na rycerza - wedle życzenia mówi.
Rycerz woła giermka i mówi:
-Przebij konia włócznią.
Giermek wykonuje polecenie, a koń żyje!
-Przebij mnie -mówi z pewną dozą strachu rycerz.
Giermek wykonal polecenie bez namysłu.
Rana rycerza natycmiast się zabliźniła!
Z pewną dumą rycerz mówi do Giermka:
-Zajrzyj tam na dół pod zbroję i powiedz co widzisz.
Giermek bez slowa wykonuje polecenie. Nachyal się i woła:
-Panie a na co wam taka wielka c.pa!!!
***
1. Biegnie Smolarek lewa strona, po prawej puszcza Baka.
2. Adam Malysz skoczyl 125 metrów. Czy Janne Ahonen go przeleci?
3. Jada! Calym peletonem. Kierownica obok kierownicy, pedal obok pedala.
4. Trener Wloch rozklad rece, trzymajac sie za glowe.
5. "Nawet nie pseudokibiców a bandytów, bo tak trzeba nazwac tych
dzentelmenów".
6. "Zawodnicy sa tak zaangazowani w walke, jak aktorki filmów porno w
dialogi"- Jerzy Kulej.
7. Mecz zaczyna sie za 15 minut, a wynik ciagle jest ten sam.
8. Podczas meczu pilkarskiego nad stadion opada gesta mgla. Sprowozdawca
telewizyjny komentuje: - Jak panstwo widza, zawodników juz nie widac!
9. "Ta radosc jest niesamowita. Ludzie sie bawia, tancza sie.."-Tomaszewski
10. "Kibiców szwedzkich nie ma zbyt duzo, ale za to nie grzesza uroda" -
Andrzej Zydorowicz
11. Dostalem sygnal z Warszawy, ze maja juz panstwo obraz, wiec mozemy
spokojnie we dwójke ogladac mecz.
12. "Pani Szewinska nie jest juz tak swieza w kroku, jak dawniej."
13. "Mówie panstwu, to jest naprawde niezwykla dziewczyna. Dwie ostatnie
noce spedzila poza wioska."
14. "Na trybunach nie ma zony Michala Bakiewicza. Moze dlatego, ze nie
jest zonaty."
15. "Zawodniczka nawiazala lacznosc z koniem."
16. "Siatkarze plazowi sa czesto samotni, bo nie maja czasu na zalozenie
rodziny. Ale sa za to bardzo rodzinni."
17. "Obrona Mike'a coraz bardziej smierdzi. Jak dworcowa knajpa."
18. "Polak walczy z Murzynem - to ten w czerwonych spodenkach."
19. "Szurkowski, cudowne dziecko dwóch pedalów."
20. "Na stadionie nikt nie siedzi, nikt nie stoi - wszyscy stoja."
21. "Nogi pilkarzy sa ciezkie jak z waty."
22. "Mozna to wyczytac z wyrazu twarzy konia, gdy jest zblizenie."
23. "Teraz widac, ile kreci sie tu dziwnych owadów podobnych do
nietoperzy."
24. "Jesli Tyson podniesie sie po tym ciosie, to bedzie najwiekszy cud od
zmartwychwstania Lazarza
***
PERELKI z wypracowan szkolnych
1. A do kotletów byla salata, która mamusia przyprawila potem.
2. Wojski przylozyl ucho do ziemi i uslyszal tupot niedzwiedzich kopyt.
3. Robak, ratujac Tadeusza, strzelil do niedzwiedzia, który nie wiedzial,
ze
jest jego ojcem.
4. Rycerze urzadzali teleturnieje.
5. Bylo ich tysiace, a nawet setki.
6. Pan Dulski byl sterylizowany przez zone.
7. Tatarzy jezdzili konno i pieszo.
8. Boryna byl tesciem zony syna Antka Hanki.
9. Ludwik XIV byl samolubem. Twierdzil, ze Francja to ja.
10. W odróznieniu od innych zwierzat ptaki maja nakrapiane jaja.
11. Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.
12. Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kosciól, po drugiej
stronie ratusz, a dookola wybudowano same nowe domy publiczne.
13. Meteorolodzy wychodza trzy razy dziennie ogladac swoje narzady.
14. Rodzicami Zeromskiego byli Józef i Wincenty Zeromscy.
15. Anielka mimo zakazu ojca kolegowala sie z Magda i swiniami.
16. Kangur ma leb do góry, dwie krótkie przednie konczyny, dwie tylne
dlugie, a w worku ma brzuch na malego i dlugi ogon.
17. Jej córeczka Ania usmiechnela sie pod wasem.
18. Straszne byly te krzyzackie mordy.
19. Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsluge.
20. Kiedy Adam Mickiewicz zawiódl sie na kobiecie, wzial sie za Pana
Tadeusza.
21. Przedstawicielem materializmu byl Demokryt z Abwehry.
22. Górnik poglaskal konia po glowie i cicho zarzal.
23. Faraona nosili w lektyce, a poddani padali mu na twarz.
24. Srodkiem platniczym w Rosji sa wróble.
25. Królik posiada glowe, uszy i linienie.
26. Strazacy spia w kalesonach i maja tam dzwonki alarmowe.
27. Wiedzial, ze w okularach jest mu do twarzy, dlatego nosil je zawsze w
kieszeni.
28. Niektórzy Murzyni chodza poubierani w nago.
29. Admiralowie sa ubrani w marynarki wojenne.
30. Szlachta w 'Panu Tadeuszu' byla bardzo goscinna, bo jak przyjechal pan
Tadeusz na koniu, to o nic sie go nie pytano, tylko dano mu siana.
31. Królik jest tak oddany swym malym, ze wyrywa sobie klaki siersci z
brzucha, zeby wyscielic im gniazdo. Który ojciec rodziny zdobylby sie na
to?
32. Jest nas dziewiecioro rodzenstwa, a oprócz tego tatus pracuje dorywczo
jako monter.
33. Reka tego czlowieka byla zimna, jak reka weza.
34. Sluzacy doil krowe nad stawem, a w wodzie wygladalo to odwrotnie.
35. Makbet mial wyrzuty po mordzie.
***
Dwóch przyjaciól wraca póznym wieczorem z pokera. Jeden skarzy sie drugiemu.
- Wiesz, nigdy nie moge oszukac zony. Gasze silnik samochodu i wtaczam go do garazu, zdejmuje buty, skradam sie na pietro, przebieram sie w lazience.
Ale ona zawsze sie budzi, wydziera na mnie, ze tak pózno wracam.
- Masz zla technike. Ja wjezdzam na pelnym gazie do garazu, trzaskam drzwiami, tupie nogami, wpadam do pokoju, klepie ja w tylek i mówie:
- Co powiesz na numerek? Zawsze udaje, ze spi...
***
Podchodzi facet do baru zamawia dwie setki, wypija...na to barman:
- Widze ze nie jest dobrze. Mów pan co sie stalo to panu ulzy.
- nie.... nie wazne...
-no wyrzuc pan to z siebie to bedzie lepiej.
Po chwili zastanowienia facet zaczyna mówic:
- wie pan, poznalem fajna dup.e, wszystko zajebiscie, poszlismy do jej
domu, zaczynamy sie pukac a tu maz wraca bo zapomnial laptopa. Ona kaze mi sie schowac na balkonie, wiec ja wyszedlem na balkon i zaczalem
zwisac na rekach jak ten idiota.
- oooo to musial pan sie wqrwic!
- nie. Nie to mnie wqrwilo! Po chwili slysze... a ona puka sie z NIM!
- oooooo to musial pan sie ostro wqrwic!
- nie. Nie to mnie wqrwilo! Po chwili przez okno wylatuje zuzyty kondom i laduje na mojej glowie.
- uuuu to musialo ostro pana wqrwic!!
- nie. Nie to mnie wqrwilo!! Po chwili koles wychodzi na balkon i leje
mi prosto na glowe!
-o kur... to musial pan sie maksymalnie wqrwic!!!!
- Nie. Nie to mnie wqrwilo!
Barman patrzy zdezorientowany,
- to co pana tak wqrwilo?
- Wie pan co mnie wqrwilo? To, ze dopiero po tym wszystkim spojrzalem w dól i zorientowalem sie, ze mam metr do gruntu!
***
Koles postanowil sie zenic, idzie rozmawiac ze swoja matka:
- Mamo, zakochalem sie i bede sie zenil, ona tez mnie kocha i bedzie nam
wspaniale.
- Eh, no dobrze, ale musze ja poznac.
- To ja ja przyprowadze, ale przyprowadze tez dwie inne kolezanki a ty
zgadniesz, która jest moja wybranka.
- Niech i tak bedzie.
Nastepnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadaja na
kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje sie chwilke
- To ta ruda posrodku.
- Dokladnie. Skad wiedzialas?
- Bo juz mnie wk**wia!
***
Rozmowy telefoniczne z salonu ery.
Dzień dobry, czym mogę służyć?
- Chciałbym przedłużyć umowę.
- Czy chodzi o ten numer, z którego pan dzwoni?
- Tak.
- Na kogo telefon jest zarejestrowany?
- Na babcię.
- Godność babci mogę prosić?
- Moja babcia nie ma godności
- Proszę pana, właśnie skończył mi się okres, co ma mi pan do zaoferowania?
- Chciałbym kupić ładowarkę samochodową.
- A do jakiego modelu?
- Seat Cordoba.
- Halo, może mi pan pomóc, bo nie mogę wejść w moją sekretarkę?
- Czy ma pan tusz do wyświetlaczy?
- A o jaki tusz panu chodzi?
- Noo, telefon mi upadł i wyciekł mi tusz z wyświetlacza, chciałem go uzupełnić.
- Dzień dobry, salon Ery, w czym mogę pomóc?
- Dzień dobry, proszę pani, po ile stoi euro?
- Proszę pana, to jest salon Ery, a nie kantor, i nie mam takich informacji.
- Ja wiem, ale tam obok pani jest kantor, to mogłaby pani skoczyć i zobaczyć.
***
Mąż i żona jadą przez wieś samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo są
świeżo po kłótni. Nagle żona spostrzega stadko świń i pyta pogardliwie męża:
- Twoja rodzina?
- Tak, teściowie!
***
Test na przyjaciela.
Test na to, kto jest lepszym przyjacielem: żona czy pies.
Zamknij oboje w bagażniku, po godzinie otwórz i zobacz kto się bardziej ucieszy na Twój widok...
***
Jedzie biznesman S-klasą dwupasem... patrzy a na poboczu żebrak macha rękami. Gość sobie myśli " a co mi tam, raz mogę komuś pomóc".
Zatrzymuje się , bierze gościa i jadą.
Po paru kilometrach żebrak wyciąga kanapkę i zaczyna ją jeść. Biznesman oburzony mówi
" Panie zasyfi mi Pan całe auto tymi kanapkami"
na to żebrak:
" Dam Panu 500 dolców za każdą zjedzoną kanapkę "
Gość z Eski myśli sobie " 500 dolców piechotą nie chodzi a auto się posprząta " więc mówi:
" OK"
Po następnych paru minutach żebrak wyciąga fajke i zaczyna palić.
Oburzony bizesman woła:
" Panie to nowe auto, będzie mi tu śmierdzieć petami...wywalaj Pan tego papierosa "
Na to żebrak:
" Dam Panu 1000 dolców za każdego wypalonego papierosa"
biznesman się zastanowił i stwierdził że 1000 dolców piechotą nie chodzi a auto się da do prania i smród zniknie więc mówi:
" OK "
Jadą dalej. Po kwadransie żebrak pyta biznesmana :
" Zrobi mi Pan laskę ? "
Biznesman aż się zatrzymał na poboczu ze zdziwienia:
" Poj... Pana" wrzasnął " Jaką laskę" ????
żebrak na to:
" Daje Panu 10 000 dolców za laske "
Biznesman się zastanowił i stwierdził że i tak go tutaj nikt znajomy nie zobaczy a 10 000 dolców piechotą nie chodzi więc odparł :
" OK "
Zaczyna to co obiecał . Jedzie ostro z robotą. Żebrak w pewnym momencie się przeciąga na fotelu i mówi:
" Kur... jeszcze w życiu się tak nie zadłużyłem "
***
Do knajpy wchodzi facet ze strusiem, zamawia u kelnera setę i zapojkę. – Płaci pan 5 złotych i 30 groszy – mówi kelner.
Facet sięga do kieszeni i wyjmuje dokładnie 5,30. Następnego dnia
sytuacja się powtarza tylko rachunek za zamówione potrawy wynosi
17,60. Gość znowu sięga do kieszeni i daje kelnerowi odliczoną sumę. – Jak pan to robi – pyta kelner – że zawsze wyciąga pan tyle ile
wynosi rachunek? – Aj panie – odpowiada gość – złowiłem złotą rybkę i ta przyrzekła mi
spełnić dwa życzenia. Poprosiłem, żebym zawsze miał w kieszeni tyle
pieniędzy, ile mi potrzeba. No, to teraz, czy kupuję Mercedesa, czy
zapałki, zawsze mam odpowiednią ilość szmalu. – Ale super – woła kelner zachwycony – A jakie miał pan drugie życzenie?
Facet spogląda smętnie na strusia i mówi: – Chciałem, żeby wszędzie towarzyszyła mi dupa z długimi nogami.
***
Ojciec z synem są w sklepie, a syn zobaczył kondomy i pyta się, co to jest.
Ojciec na to:
- No, to są kondomy i używa się ich dla ochrony podczas seksu.
Syn podnosi jedno opakowanie i pyta, czemu w środku są trzy kondomy.
- To dla chłopców z liceum. Jeden na piątek, jeden na sobotę, jeden na niedzielę.
Syn podnosi paczkę z 6 kondomami i pyta:
- Dlaczego tu jest sześć?
- To jest dla studentów, dwa na piątek, dwa na sobotę i dwa na niedzielę.
Syn spostrzega paczkę z 12 kondomami i zadaje to samo pytanie. Ojciec na to:
- Synu, te są dla żonatych. Jeden na styczeń, drugi na luty, trzeci na marzec...
***
Zamożny właściciel masarni miał przygłupiego syna. Rad nierad chciał go wprowadzić w biznes i przekazać obowiązki, w końcu to syn. Prowadzi go na halę i pokazuje urządzenie.
- Patrz synu, to jest automat do parówek, kumasz?
- Nie
- OK, wkładasz barana z jednej strony z drugiej wychodzi parówka. Rozumiesz?
- Nie bardzo.
- Krwa, co tu nie rozumieć ?! Baran, maszyna, parówka. Patrz, tu wsadzamy barana. Chodź na drugą stronę. Tu wychodzi parówka.Wiesz o co chodzi ?
- Nie za bardzo...
- Kuuu*****rwa mać, czy Ty jesteś pierdolnięty?
- Tato, a nie ma takiej maszyny, żeby włożyć parówkę i żeby wyszedł baran?
- Tak, ku***, jest!!! Twoja matka.
***
Facet poznał piękną dziewczynę i zaprosił ją do bardzo drogiej i eleganckiej restauracji.
- Niech stracę - myśli - seks mi wszystko wynagrodzi.
Gdy siedli przy stoliku, ona natychmiast zamówiła najdroższego szampana i najdroższą przystawkę, potem jeszcze jedną i jeszcze jedną. On zamawiał, patrzył jak dziewczyna je i myślał:
- Niech stracę, seks mi wszystko wynagrodzi.
Potem piękna dziewczyna zamówiła najdroższą zupę i najwykwintniejsze drugie danie z całym zestawem dodatków. On zamawiał, patrzył jak dziewczyna je i myślał:
- Niech stracę, seks mi wszystko wynagrodzi.
Gdy kończyła deser i poprosiła o następny, facet nie wytrzymał i pyta:
- Zawsze pani tak je?
Ona na to:
- Nie, tylko wtedy, gdy mam okres.
***
Baca rozwodzi sie z Gazdzina. Odbywa sie rozprawa w sadzie. Sedzia pyta sie Gazdy:
- Powiedzcie, Gazdo, dlaczego chcecie sie rozwiesc z ta Gazdzina, przeciez zyjecie razem juz 20 lat, w czym wam ona zawinila?
Gazda na to odpowiada:
- A bo Panie sedzio, ona mi seksualnie nie odpowiada.
Na to w koncu sali podnosi sie ze swojego miejsca juhas i wola:
- Glupoty, Gazdo, gadacie! Calej wsi odpowiada, a wam nie!
***
reklamacja:
Po 44 latach małżeństwa spojrzałem na moją żonę i powiedziałem:
- Kochanie, 44 lata temu mieliśmy tanie mieszkanie, tani samochód,
spaliśmy na sofie i oglądaliśmyTV w 10-calowym, czarnobiałym telewizorze,
ale za to, co noc mialem u mego boku cudowną 25-letnią dziewczynę.
Teraz mam dom za 500000 dolarów, samochód za 45000dolarów, duże łóżko i
telewizor plazmowy, ale sypiam z 65-letnią kobietą. Wydaje mi się więc, że nie wywiązujesz się z naszej umowy...
Na to moja żona, która nigdy nie traci zimnej krwi:
-Kochanie! Znajdź sobie cudowną 25-letnią dziewczynę, a ja sprawię, że znowu będziesz mieszkał w tanim mieszkaniu, jeździł tanim samochodem, spał na sofie i oglądał TV w 10-calowym, czarno-białym telewizorze!
***
Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu, żona
patrzy,a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
- Kochanie co oznacza ta szklanka na opakowaniu? - pyta żona.
- To znaczy, że zakup trzeba opić.
***
- Może wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję? - proponuje mąż.
Żona: - Z przyjemnością... ty stań przy zlewie, a ja usiądę w
fotelu i będę pierdzieć.
ani minuty później" - powiedziałam i wybyłam. Ale impreza była cudowna! Drinki, balety, znów drinki, znów balety i jeszcze więcej drinków. Było tak
fajnie że zapomniałam o godzinie. Kiedy wróciłam do domu była 3 nad ranem. Wchodzę do domu po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tą wściekłą kukułkę w
zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowałam że mój mąż sie obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać jeszcze 9 razy... Byłam z siebie
bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy - po prostu uniknęłam awantury z mężem...
Szybciutko położyłam się do łóżka, myśląc jaka to jestem inteligentna!Ha Rano podczas śniadania, mąż zapytał o której wróciłam z imprez, więc mu
powiedziałam, że o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. Och jak dobrze
jestem uratowana - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Mój mąż po chwili spojrzał na mnie serio mówiąc: " Wiesz musimy zmienić ten nasz zegar z
"kukułą". Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: " Taak, a dlaczego kochanie?"
A on na to: Widzisz, dziś w nocy kukułka zakukała 3 razy, potem nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła " o k***a!" znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem uwaliła się koło mnie i kukając ostatni raz j*** se
głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać".
***
Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na inny termin z pala. Delikwent prosi o ostatnia szansę:
- Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostane trójkę?
Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po ścianie i suficie. Słowo się rzekło, już chce wpisywać 3 ale student dalej marudzi:
- Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostane 4?
Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna fruwać po pokoju. Profesor już chce wpisywać 4 ale student wciąż nie daje mu spokoju:
- Jeśli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostane 5?
Profesor z jeszcze większym zaciekawieniem zgadza się. Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy cały mokry:
- Panie, co pan???!!!
- Dobra, niech będzie 4.
***
Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary
zboczeniec i się drze:
- Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie
całował!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
- Chyba, kur**, w koszyk...
***
Zima, Alpy, stok. Facet rusza z góry, odbija sie kijkami i jedzie na bombe.
Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziolkuje, w tumanie sniegu wali w drzewo...
Kijki w jedna, narty w druga, gosc rozwalony, zeby wybite, krew z nosa, nogi poskrecane w dziwny sposób....
Otwiera nieprzytomne oczy, wciaga górskie powietrze i mówi:
- I ch** ...i tak lepiej niz w pracy!
***
> Pani kazała przygotować dzieciom historię z morałem,
> które opowiedzieli im rodzice. Pierwsza jest Małgosia.
> - Moi rodzice hodują kury na mięso. Kiedyś kupili
> dużo piskląt, już liczyli, ile zarobią, ale większość
> piskląt zdechła.
> - Dobrze, Małgosiu, a jaki z tego morał?
> - Nie licz pieniędzy z kurczaków, zanim nie dorosną,
> tak powiedzieli rodzice.
> Następny opowiada Mareczek:
> - Rodzice mają kurzą fermę. Kury zniosły dużo jaj,
> rodzice liczyli, ile zarobią, ale z większości jaj
> wykluły się koguty.
> - Dobrze, Marku, a jaki z tego morał?
> - Nie z każdego jajka wylęga się kura.
> Kolej na Jasia (pani łyka valium):
> - Dziadek Staszek podczas wojny był cichociemnym. No i
> zrzucali go na spadochronie do Polski. Miał mundur, stena,
> sto naboi, nóż i butelkę whisky. Pięćdziesiąt metrów
> nad ziemią zauważył, że leci w środek niemieckiego
> garnizonu. Szkopy już go zauważyli, więc dziadek Staszek
> wychlał całą whisky naraz, żeby się nie stłukła, na
> dwudziestu metrach odpiął spadochron i spadł między
> Niemców. I tu dawaaaj! Dziadek pruje ze stena! Niemcy walą
> się na ziemię jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na
> filmach z Arnoldem. Z osiemdziesięciu ubił i skończyły
> mu się pestki, to wyjął nóż i kosi Niemców jak Boryna
> zboże. Na trzydziestym klinga poszłaaa, resztę dziadek
> zarąbał z buta i uciekł.
> W klasie konsternacja. Pani - w spazmach mimo zażycia
> valium - pyta:
> - Śliczna historyjka, ale jaki morał?
> - Też taty pytałem, a on na to: ,,Nie wkur*iaj dziadka Staszka, jak jest naje*any'.
***
- Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, byłem
sobie elegancko z lalą, którą poderwałem na ulicy, i nagle wchodzi moja teściowa!
- I co? I co?
- I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobiła? No co?
- A, no kulturalnie wzięła i zeszła.
- Na dwór?
- Nie, na zawał.
***
Jak funkcjonuje pigułka antykoncepcyjna?
To proste:
1. Kobieta bierze pigułki, a następnie wydala je wraz z moczem.
2. Żaby w wodzie wchłaniają te hormony i w następstwie nie mają potomstwa.
3. Bociany nie znajdują żabek na polach więc giną z głodu..
4. ... i nie ma kto przynosić dzieci.
***
Pewnego razu gdzieś na zapomianej wsie gdzie psy szczekają d*pami,a prąd zawraca na liniach i gdzie słońce nie świeci żyłą sobie rodzinka - ojciec, matka i trzech synów. Żyli oni tylko dzięki swojej jedynej krowie. Jednego ranka ojciec szedł jak co dzień do obory wydoić krowę. Wchodzi patrzy - na ścianach krew, flaki a na środku zamiast krowy leży kupa mięsa i kości... Załamany ojciec który stracił sens swojego życia ( jak on teraz utrzyma rodzinę bez tej krowy ? ) wziął sznur i powiesił się. Matka martwiła się co ojciec tak długo nie wraca to poszła do obory i po tym co zobaczyła pobiegła nad rzekę i się utopiła... Następnie pierwszy syn wszedł do obory i zobaczywszy ojca i resztki z krowy zrobił to samo co matka, ale gdy już miał skakać do rzeki pojawiła się syrena i mówi do niego:
- wyru*haj mnie 20 razy to wszystko będzie jak dawniej....
Syn był cienias, pomyślał sobie " nie dam rady " i skoczył do wody
Następnie drugi syn poszedł do obory, potem nad rzekę i znowu wypłynęła syrena:
- słuchaj będziesz się ze mną kochał 20 razy to ożywię twoją mamę, twojego tatę i wszystko będzie jak dawniej
Syn pomyślał " a co tam spróbuję " , nie udało mu się zaspokoić syreny i z rozpaczy rzucił się do rzeki.
I trzeci syn poszedł do obory, zobaczył ojca na sznurze, i pobiegł nad rzekę znowu wynurzyła się syrena:
- Słuchaj przelecisz mnie 20 razy to wskrzeszę twoich braci, twoją matkę i twojego ojca i wszystko będzie jak dawniej
na to trzeci syn:
-a mogę 30 razy?
-no tak
-a 40 razy?
-pewnie...
-a 50 razy?
-nom
-a 60 razy?
-m no tak...
- a nie pękniesz tak jak krówka??
***
Pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było wesele. Mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze. Zaczął więc się ubierać i mówi do żony:
- Kochanie, wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz misiaczku? - zapytała żona.
- Idę do baru, ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
- Chcesz piwo mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 różnych krajów: Niemiec, Holandii, Anglii i innych.
Mąż stanął zaskoczony i jedyne, co zdołał z siebie wydusić:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te schłodzone kufle...
Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
- Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu - I wyjęła z zamrażarki wielki, oszroniony kufel.
Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
- No tak skarbie, ale w barach mają takie naprawdę świetne i pyszne przystawki... Nie będę długo. Wrócę naprawdę szybko, obiecuję.
- Masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? - Żona otworzyła drzwi szafki, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie... w barze... no wiesz... te męskie gadki, przeklinanie, niewyszukany język...
- Chcesz przekleństw, moje ciasteczko? Zatem pij to kur*****e piwo z jeb****o zmrożonego kufla i żryj te pier*****e przystawki!!! Jesteś teraz, do ciężkiego ch**a żonaty i nigdzie k***a nie wyjdziesz!!! Pojąłeś, skur*ysynu!?
***
Rycerz złapał złotą rybkę.
Spełnię twoje 3 życzenia-mówi rybka-tylko puść mnie!
Po pierwsze chce nieśmiertelności dla konia - mówi rycerz.
Ok-mówi rybka
Po drugie chce nieśmiertelności dla siebie - mówi rycerz
Zrobione-mówi rybka
Po trzecie-troche zastanawia-chcę mieć takie przyrodzenie jak mój koń - mówi wreście z uśmiechem rycerz.
Rybka dziwnie spojrzała na rycerza - wedle życzenia mówi.
Rycerz woła giermka i mówi:
-Przebij konia włócznią.
Giermek wykonuje polecenie, a koń żyje!
-Przebij mnie -mówi z pewną dozą strachu rycerz.
Giermek wykonal polecenie bez namysłu.
Rana rycerza natycmiast się zabliźniła!
Z pewną dumą rycerz mówi do Giermka:
-Zajrzyj tam na dół pod zbroję i powiedz co widzisz.
Giermek bez slowa wykonuje polecenie. Nachyal się i woła:
-Panie a na co wam taka wielka c.pa!!!
***
1. Biegnie Smolarek lewa strona, po prawej puszcza Baka.
2. Adam Malysz skoczyl 125 metrów. Czy Janne Ahonen go przeleci?
3. Jada! Calym peletonem. Kierownica obok kierownicy, pedal obok pedala.
4. Trener Wloch rozklad rece, trzymajac sie za glowe.
5. "Nawet nie pseudokibiców a bandytów, bo tak trzeba nazwac tych
dzentelmenów".
6. "Zawodnicy sa tak zaangazowani w walke, jak aktorki filmów porno w
dialogi"- Jerzy Kulej.
7. Mecz zaczyna sie za 15 minut, a wynik ciagle jest ten sam.
8. Podczas meczu pilkarskiego nad stadion opada gesta mgla. Sprowozdawca
telewizyjny komentuje: - Jak panstwo widza, zawodników juz nie widac!
9. "Ta radosc jest niesamowita. Ludzie sie bawia, tancza sie.."-Tomaszewski
10. "Kibiców szwedzkich nie ma zbyt duzo, ale za to nie grzesza uroda" -
Andrzej Zydorowicz
11. Dostalem sygnal z Warszawy, ze maja juz panstwo obraz, wiec mozemy
spokojnie we dwójke ogladac mecz.
12. "Pani Szewinska nie jest juz tak swieza w kroku, jak dawniej."
13. "Mówie panstwu, to jest naprawde niezwykla dziewczyna. Dwie ostatnie
noce spedzila poza wioska."
14. "Na trybunach nie ma zony Michala Bakiewicza. Moze dlatego, ze nie
jest zonaty."
15. "Zawodniczka nawiazala lacznosc z koniem."
16. "Siatkarze plazowi sa czesto samotni, bo nie maja czasu na zalozenie
rodziny. Ale sa za to bardzo rodzinni."
17. "Obrona Mike'a coraz bardziej smierdzi. Jak dworcowa knajpa."
18. "Polak walczy z Murzynem - to ten w czerwonych spodenkach."
19. "Szurkowski, cudowne dziecko dwóch pedalów."
20. "Na stadionie nikt nie siedzi, nikt nie stoi - wszyscy stoja."
21. "Nogi pilkarzy sa ciezkie jak z waty."
22. "Mozna to wyczytac z wyrazu twarzy konia, gdy jest zblizenie."
23. "Teraz widac, ile kreci sie tu dziwnych owadów podobnych do
nietoperzy."
24. "Jesli Tyson podniesie sie po tym ciosie, to bedzie najwiekszy cud od
zmartwychwstania Lazarza
***
PERELKI z wypracowan szkolnych
1. A do kotletów byla salata, która mamusia przyprawila potem.
2. Wojski przylozyl ucho do ziemi i uslyszal tupot niedzwiedzich kopyt.
3. Robak, ratujac Tadeusza, strzelil do niedzwiedzia, który nie wiedzial,
ze
jest jego ojcem.
4. Rycerze urzadzali teleturnieje.
5. Bylo ich tysiace, a nawet setki.
6. Pan Dulski byl sterylizowany przez zone.
7. Tatarzy jezdzili konno i pieszo.
8. Boryna byl tesciem zony syna Antka Hanki.
9. Ludwik XIV byl samolubem. Twierdzil, ze Francja to ja.
10. W odróznieniu od innych zwierzat ptaki maja nakrapiane jaja.
11. Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.
12. Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kosciól, po drugiej
stronie ratusz, a dookola wybudowano same nowe domy publiczne.
13. Meteorolodzy wychodza trzy razy dziennie ogladac swoje narzady.
14. Rodzicami Zeromskiego byli Józef i Wincenty Zeromscy.
15. Anielka mimo zakazu ojca kolegowala sie z Magda i swiniami.
16. Kangur ma leb do góry, dwie krótkie przednie konczyny, dwie tylne
dlugie, a w worku ma brzuch na malego i dlugi ogon.
17. Jej córeczka Ania usmiechnela sie pod wasem.
18. Straszne byly te krzyzackie mordy.
19. Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsluge.
20. Kiedy Adam Mickiewicz zawiódl sie na kobiecie, wzial sie za Pana
Tadeusza.
21. Przedstawicielem materializmu byl Demokryt z Abwehry.
22. Górnik poglaskal konia po glowie i cicho zarzal.
23. Faraona nosili w lektyce, a poddani padali mu na twarz.
24. Srodkiem platniczym w Rosji sa wróble.
25. Królik posiada glowe, uszy i linienie.
26. Strazacy spia w kalesonach i maja tam dzwonki alarmowe.
27. Wiedzial, ze w okularach jest mu do twarzy, dlatego nosil je zawsze w
kieszeni.
28. Niektórzy Murzyni chodza poubierani w nago.
29. Admiralowie sa ubrani w marynarki wojenne.
30. Szlachta w 'Panu Tadeuszu' byla bardzo goscinna, bo jak przyjechal pan
Tadeusz na koniu, to o nic sie go nie pytano, tylko dano mu siana.
31. Królik jest tak oddany swym malym, ze wyrywa sobie klaki siersci z
brzucha, zeby wyscielic im gniazdo. Który ojciec rodziny zdobylby sie na
to?
32. Jest nas dziewiecioro rodzenstwa, a oprócz tego tatus pracuje dorywczo
jako monter.
33. Reka tego czlowieka byla zimna, jak reka weza.
34. Sluzacy doil krowe nad stawem, a w wodzie wygladalo to odwrotnie.
35. Makbet mial wyrzuty po mordzie.
***
Dwóch przyjaciól wraca póznym wieczorem z pokera. Jeden skarzy sie drugiemu.
- Wiesz, nigdy nie moge oszukac zony. Gasze silnik samochodu i wtaczam go do garazu, zdejmuje buty, skradam sie na pietro, przebieram sie w lazience.
Ale ona zawsze sie budzi, wydziera na mnie, ze tak pózno wracam.
- Masz zla technike. Ja wjezdzam na pelnym gazie do garazu, trzaskam drzwiami, tupie nogami, wpadam do pokoju, klepie ja w tylek i mówie:
- Co powiesz na numerek? Zawsze udaje, ze spi...
***
Podchodzi facet do baru zamawia dwie setki, wypija...na to barman:
- Widze ze nie jest dobrze. Mów pan co sie stalo to panu ulzy.
- nie.... nie wazne...
-no wyrzuc pan to z siebie to bedzie lepiej.
Po chwili zastanowienia facet zaczyna mówic:
- wie pan, poznalem fajna dup.e, wszystko zajebiscie, poszlismy do jej
domu, zaczynamy sie pukac a tu maz wraca bo zapomnial laptopa. Ona kaze mi sie schowac na balkonie, wiec ja wyszedlem na balkon i zaczalem
zwisac na rekach jak ten idiota.
- oooo to musial pan sie wqrwic!
- nie. Nie to mnie wqrwilo! Po chwili slysze... a ona puka sie z NIM!
- oooooo to musial pan sie ostro wqrwic!
- nie. Nie to mnie wqrwilo! Po chwili przez okno wylatuje zuzyty kondom i laduje na mojej glowie.
- uuuu to musialo ostro pana wqrwic!!
- nie. Nie to mnie wqrwilo!! Po chwili koles wychodzi na balkon i leje
mi prosto na glowe!
-o kur... to musial pan sie maksymalnie wqrwic!!!!
- Nie. Nie to mnie wqrwilo!
Barman patrzy zdezorientowany,
- to co pana tak wqrwilo?
- Wie pan co mnie wqrwilo? To, ze dopiero po tym wszystkim spojrzalem w dól i zorientowalem sie, ze mam metr do gruntu!
***
Koles postanowil sie zenic, idzie rozmawiac ze swoja matka:
- Mamo, zakochalem sie i bede sie zenil, ona tez mnie kocha i bedzie nam
wspaniale.
- Eh, no dobrze, ale musze ja poznac.
- To ja ja przyprowadze, ale przyprowadze tez dwie inne kolezanki a ty
zgadniesz, która jest moja wybranka.
- Niech i tak bedzie.
Nastepnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadaja na
kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje sie chwilke
- To ta ruda posrodku.
- Dokladnie. Skad wiedzialas?
- Bo juz mnie wk**wia!
***
Rozmowy telefoniczne z salonu ery.
Dzień dobry, czym mogę służyć?
- Chciałbym przedłużyć umowę.
- Czy chodzi o ten numer, z którego pan dzwoni?
- Tak.
- Na kogo telefon jest zarejestrowany?
- Na babcię.
- Godność babci mogę prosić?
- Moja babcia nie ma godności
- Proszę pana, właśnie skończył mi się okres, co ma mi pan do zaoferowania?
- Chciałbym kupić ładowarkę samochodową.
- A do jakiego modelu?
- Seat Cordoba.
- Halo, może mi pan pomóc, bo nie mogę wejść w moją sekretarkę?
- Czy ma pan tusz do wyświetlaczy?
- A o jaki tusz panu chodzi?
- Noo, telefon mi upadł i wyciekł mi tusz z wyświetlacza, chciałem go uzupełnić.
- Dzień dobry, salon Ery, w czym mogę pomóc?
- Dzień dobry, proszę pani, po ile stoi euro?
- Proszę pana, to jest salon Ery, a nie kantor, i nie mam takich informacji.
- Ja wiem, ale tam obok pani jest kantor, to mogłaby pani skoczyć i zobaczyć.
***
Mąż i żona jadą przez wieś samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo są
świeżo po kłótni. Nagle żona spostrzega stadko świń i pyta pogardliwie męża:
- Twoja rodzina?
- Tak, teściowie!
***
Test na przyjaciela.
Test na to, kto jest lepszym przyjacielem: żona czy pies.
Zamknij oboje w bagażniku, po godzinie otwórz i zobacz kto się bardziej ucieszy na Twój widok...
***
Jedzie biznesman S-klasą dwupasem... patrzy a na poboczu żebrak macha rękami. Gość sobie myśli " a co mi tam, raz mogę komuś pomóc".
Zatrzymuje się , bierze gościa i jadą.
Po paru kilometrach żebrak wyciąga kanapkę i zaczyna ją jeść. Biznesman oburzony mówi
" Panie zasyfi mi Pan całe auto tymi kanapkami"
na to żebrak:
" Dam Panu 500 dolców za każdą zjedzoną kanapkę "
Gość z Eski myśli sobie " 500 dolców piechotą nie chodzi a auto się posprząta " więc mówi:
" OK"
Po następnych paru minutach żebrak wyciąga fajke i zaczyna palić.
Oburzony bizesman woła:
" Panie to nowe auto, będzie mi tu śmierdzieć petami...wywalaj Pan tego papierosa "
Na to żebrak:
" Dam Panu 1000 dolców za każdego wypalonego papierosa"
biznesman się zastanowił i stwierdził że 1000 dolców piechotą nie chodzi a auto się da do prania i smród zniknie więc mówi:
" OK "
Jadą dalej. Po kwadransie żebrak pyta biznesmana :
" Zrobi mi Pan laskę ? "
Biznesman aż się zatrzymał na poboczu ze zdziwienia:
" Poj... Pana" wrzasnął " Jaką laskę" ????
żebrak na to:
" Daje Panu 10 000 dolców za laske "
Biznesman się zastanowił i stwierdził że i tak go tutaj nikt znajomy nie zobaczy a 10 000 dolców piechotą nie chodzi więc odparł :
" OK "
Zaczyna to co obiecał . Jedzie ostro z robotą. Żebrak w pewnym momencie się przeciąga na fotelu i mówi:
" Kur... jeszcze w życiu się tak nie zadłużyłem "
***
Do knajpy wchodzi facet ze strusiem, zamawia u kelnera setę i zapojkę. – Płaci pan 5 złotych i 30 groszy – mówi kelner.
Facet sięga do kieszeni i wyjmuje dokładnie 5,30. Następnego dnia
sytuacja się powtarza tylko rachunek za zamówione potrawy wynosi
17,60. Gość znowu sięga do kieszeni i daje kelnerowi odliczoną sumę. – Jak pan to robi – pyta kelner – że zawsze wyciąga pan tyle ile
wynosi rachunek? – Aj panie – odpowiada gość – złowiłem złotą rybkę i ta przyrzekła mi
spełnić dwa życzenia. Poprosiłem, żebym zawsze miał w kieszeni tyle
pieniędzy, ile mi potrzeba. No, to teraz, czy kupuję Mercedesa, czy
zapałki, zawsze mam odpowiednią ilość szmalu. – Ale super – woła kelner zachwycony – A jakie miał pan drugie życzenie?
Facet spogląda smętnie na strusia i mówi: – Chciałem, żeby wszędzie towarzyszyła mi dupa z długimi nogami.
***
Ojciec z synem są w sklepie, a syn zobaczył kondomy i pyta się, co to jest.
Ojciec na to:
- No, to są kondomy i używa się ich dla ochrony podczas seksu.
Syn podnosi jedno opakowanie i pyta, czemu w środku są trzy kondomy.
- To dla chłopców z liceum. Jeden na piątek, jeden na sobotę, jeden na niedzielę.
Syn podnosi paczkę z 6 kondomami i pyta:
- Dlaczego tu jest sześć?
- To jest dla studentów, dwa na piątek, dwa na sobotę i dwa na niedzielę.
Syn spostrzega paczkę z 12 kondomami i zadaje to samo pytanie. Ojciec na to:
- Synu, te są dla żonatych. Jeden na styczeń, drugi na luty, trzeci na marzec...
***
Zamożny właściciel masarni miał przygłupiego syna. Rad nierad chciał go wprowadzić w biznes i przekazać obowiązki, w końcu to syn. Prowadzi go na halę i pokazuje urządzenie.
- Patrz synu, to jest automat do parówek, kumasz?
- Nie
- OK, wkładasz barana z jednej strony z drugiej wychodzi parówka. Rozumiesz?
- Nie bardzo.
- Krwa, co tu nie rozumieć ?! Baran, maszyna, parówka. Patrz, tu wsadzamy barana. Chodź na drugą stronę. Tu wychodzi parówka.Wiesz o co chodzi ?
- Nie za bardzo...
- Kuuu*****rwa mać, czy Ty jesteś pierdolnięty?
- Tato, a nie ma takiej maszyny, żeby włożyć parówkę i żeby wyszedł baran?
- Tak, ku***, jest!!! Twoja matka.
***
Facet poznał piękną dziewczynę i zaprosił ją do bardzo drogiej i eleganckiej restauracji.
- Niech stracę - myśli - seks mi wszystko wynagrodzi.
Gdy siedli przy stoliku, ona natychmiast zamówiła najdroższego szampana i najdroższą przystawkę, potem jeszcze jedną i jeszcze jedną. On zamawiał, patrzył jak dziewczyna je i myślał:
- Niech stracę, seks mi wszystko wynagrodzi.
Potem piękna dziewczyna zamówiła najdroższą zupę i najwykwintniejsze drugie danie z całym zestawem dodatków. On zamawiał, patrzył jak dziewczyna je i myślał:
- Niech stracę, seks mi wszystko wynagrodzi.
Gdy kończyła deser i poprosiła o następny, facet nie wytrzymał i pyta:
- Zawsze pani tak je?
Ona na to:
- Nie, tylko wtedy, gdy mam okres.
***
Baca rozwodzi sie z Gazdzina. Odbywa sie rozprawa w sadzie. Sedzia pyta sie Gazdy:
- Powiedzcie, Gazdo, dlaczego chcecie sie rozwiesc z ta Gazdzina, przeciez zyjecie razem juz 20 lat, w czym wam ona zawinila?
Gazda na to odpowiada:
- A bo Panie sedzio, ona mi seksualnie nie odpowiada.
Na to w koncu sali podnosi sie ze swojego miejsca juhas i wola:
- Glupoty, Gazdo, gadacie! Calej wsi odpowiada, a wam nie!
***
reklamacja:
Po 44 latach małżeństwa spojrzałem na moją żonę i powiedziałem:
- Kochanie, 44 lata temu mieliśmy tanie mieszkanie, tani samochód,
spaliśmy na sofie i oglądaliśmyTV w 10-calowym, czarnobiałym telewizorze,
ale za to, co noc mialem u mego boku cudowną 25-letnią dziewczynę.
Teraz mam dom za 500000 dolarów, samochód za 45000dolarów, duże łóżko i
telewizor plazmowy, ale sypiam z 65-letnią kobietą. Wydaje mi się więc, że nie wywiązujesz się z naszej umowy...
Na to moja żona, która nigdy nie traci zimnej krwi:
-Kochanie! Znajdź sobie cudowną 25-letnią dziewczynę, a ja sprawię, że znowu będziesz mieszkał w tanim mieszkaniu, jeździł tanim samochodem, spał na sofie i oglądał TV w 10-calowym, czarno-białym telewizorze!
***
Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu, żona
patrzy,a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
- Kochanie co oznacza ta szklanka na opakowaniu? - pyta żona.
- To znaczy, że zakup trzeba opić.
***
- Może wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję? - proponuje mąż.
Żona: - Z przyjemnością... ty stań przy zlewie, a ja usiądę w
fotelu i będę pierdzieć.
"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu"
Życie od tyłu.
Wyobraź sobie, jakie piękne byłoby życie, gdyby przybiegało odwrotnie niż dotychczas.
Zaczyna się od tego, że kilku eleganckich gości przynosi cię w skrzyneczce i od razu trafiasz na imprezę. Żyjesz sobie spokojnie jako starzec w domku.
Stajesz się coraz młodszy. Pewnego dnia dostajesz odprawę w postaci grubszej gotówki i idziesz do pracy.
He! Pracujesz jakieś 40 lat i poznajesz uroki życia. Zaczynasz pić coraz więcej alkoholu, coraz częściej chodzisz na imprezy, coraz częściej uprawiasz seks. Jak już masz to opanowane, jesteś gotów żeby trafić na studia. Potem idziesz do szkoły.
Coraz mniej od ciebie wymagają, masz coraz więcej czasu na zabawę.
Robisz się coraz mniejszy, aż trafiasz do... hmm, gdzie pływasz sobie w cieple przez 9 miesięcy wsłuchując się w uspokajający rytm bicia serca. A potem nagle BĘC i Twoje życie kończy się orgazmem.
I czy tak nie byłoby lepiej i przyjemniej?
Wyobraź sobie, jakie piękne byłoby życie, gdyby przybiegało odwrotnie niż dotychczas.
Zaczyna się od tego, że kilku eleganckich gości przynosi cię w skrzyneczce i od razu trafiasz na imprezę. Żyjesz sobie spokojnie jako starzec w domku.
Stajesz się coraz młodszy. Pewnego dnia dostajesz odprawę w postaci grubszej gotówki i idziesz do pracy.
He! Pracujesz jakieś 40 lat i poznajesz uroki życia. Zaczynasz pić coraz więcej alkoholu, coraz częściej chodzisz na imprezy, coraz częściej uprawiasz seks. Jak już masz to opanowane, jesteś gotów żeby trafić na studia. Potem idziesz do szkoły.
Coraz mniej od ciebie wymagają, masz coraz więcej czasu na zabawę.
Robisz się coraz mniejszy, aż trafiasz do... hmm, gdzie pływasz sobie w cieple przez 9 miesięcy wsłuchując się w uspokajający rytm bicia serca. A potem nagle BĘC i Twoje życie kończy się orgazmem.
I czy tak nie byłoby lepiej i przyjemniej?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
dla fanów Gwiezdnych Wojen
koniecznie z głosem (i trzeba mocno podkręcić, bo cicho nagrane)
http://www.youtube.com/watch?v=YvBD7NU82l0
koniecznie z głosem (i trzeba mocno podkręcić, bo cicho nagrane)
http://www.youtube.com/watch?v=YvBD7NU82l0
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Sensacja - wywiad Moniki Olejnik z Jarosławem Kaczyńskim i Donaldem Tuskiem.
Najpierw wywiad z premierem Kaczyńskim - czytasz od góry:
- Dziękuję, że przyjął pan zaproszenie, panie premierze.
- Zawsze robię to z największą przyjemnością!
- Proszę mi wybaczyć, ale mówi się, że po ostatnich wyborach, wręcz za przeproszeniem liże pan dupę co ważniejszym członkom swojej formacji...
- To skandaliczna złośliwość. Każdy, kto zna moją pozycję w partii, a także cechy mojego charakteru, zaprzeczy takim słowom.
- W swoim ugrupowaniu jest pan niekwestionowanym liderem, cieszącym się wielkim autorytetem, wynikającym z charyzmy i wrodzonych cech przywódczych czy tak?
- Trochę niezręcznie mi to komentować.
- Przeczytałam w portalu Nasza Klasa, że będąc w liceum oświadczył się pan koleżance z ławki, ale niestety bez powodzenia.
- Cóż: uklęknąłem, pocałowałem w rękę, i... zostałem całkowicie zignorowany.
- Czy to prawda, że będąc w Brukseli natknął się pan na Putina? Jak pan się z nim przywitał?
- Nie jest tajemnicą, że za sobą nie przepadamy. Serdeczności nie było.
- Kiedyś bywał pan u Rokitów. Pamięta pan pierwszą wizytę? Czy Nelly coś wtedy podała?
- Kartofle i buraki.
- Jak w gronie przyjaciół mówi pan o liderach opozycji?
- Zawsze wypowiadam się o nich z szacunkiem.
- Lustracja. Co pan sądzi o UBekach, którzy w III RP dorobili się fortun?
- Szczerze? Kiedy widzę ich tupet żałuję, że nie mam w ręku
karabinu maszynowego...
- ZUS. Co zrobić z tak dużą liczbą starszych ludzi, oczekujących godnych emerytur?
- Tu muszę przyznać, że są niestety sprawy, których nie da się załatwić bezboleśnie.
- Proszę mi wybaczyć... Podobno często bije pan żonę.
- ...? ...Chyba wzięła pani zestaw pytań dla innego gościa.
- Rzeczywiście... Bywa pan postrzegany jako człowiek niezwykle uczciwy...
- Tak o mnie mówią?... W sumie nieźle... Mogło być gorzej. (śmiech)
- A oszust, który walcząc o władzę, gotów jest złożyć każdą
obietnicę nawet bez żadnego pokrycia?
- Z taką opinią nie mogę się zgodzić. To nieprawdziwe stwierdzenie.
- Anegdotyczna jest pana miłość do kotów. Dlaczego nie lubi pan psów?
- Wbrew ogólnej opinii, uważam że są mało inteligentne i w
większości brzydkie. Ale oczywiście jest to kwestia gustu.
- To może teraz o kobietach.
- Chyba nikogo nie zaskoczę, jeżeli przyznam, że w tym temacie niewiele mam do powiedzenia.
- Dzięki za szczerość. Proszę wymienić trzy największe zagrożenia dla polskiej gospodarki.
- Korupcja, złodziejstwo i nepotyzm.
- Jakie są źródła tak szybkiego bogacenia się prominentnych
działaczy PO?
- Wolałbym tego nie komentować. Tym bardziej, że chodzi o moich oponentów. Powiem tylko tak: każdy kto łamie prawo, powinien ponieść tego konsekwencje.
- Historia O dwóch takich co ukradli księżyc mówi to panu coś?
- Oczywiście. Ale to stare dzieje... Jeszcze podstawówka... Niewiele pamiętam z tego okresu.
- W kuluarach sejmowych krąży plotka, że nie stroni pan od alkoholu. Spytam wprost: czy miał pan kiedykolwiek problem alkoholowy?
- Nie. Nigdy.
- Według opinii publicznej, politycy często kłamią. Czy pan zawsze mówi prawdę?
- Tak.
- Dziękujemy premierowi Kaczyńskiemu! (oklaski) Zapraszamy premiera Tuska. Cieszy się pan z tego spotkania?
... i z premierem Tuskiem - czytaj od dołu.
Najpierw wywiad z premierem Kaczyńskim - czytasz od góry:
- Dziękuję, że przyjął pan zaproszenie, panie premierze.
- Zawsze robię to z największą przyjemnością!
- Proszę mi wybaczyć, ale mówi się, że po ostatnich wyborach, wręcz za przeproszeniem liże pan dupę co ważniejszym członkom swojej formacji...
- To skandaliczna złośliwość. Każdy, kto zna moją pozycję w partii, a także cechy mojego charakteru, zaprzeczy takim słowom.
- W swoim ugrupowaniu jest pan niekwestionowanym liderem, cieszącym się wielkim autorytetem, wynikającym z charyzmy i wrodzonych cech przywódczych czy tak?
- Trochę niezręcznie mi to komentować.
- Przeczytałam w portalu Nasza Klasa, że będąc w liceum oświadczył się pan koleżance z ławki, ale niestety bez powodzenia.
- Cóż: uklęknąłem, pocałowałem w rękę, i... zostałem całkowicie zignorowany.
- Czy to prawda, że będąc w Brukseli natknął się pan na Putina? Jak pan się z nim przywitał?
- Nie jest tajemnicą, że za sobą nie przepadamy. Serdeczności nie było.
- Kiedyś bywał pan u Rokitów. Pamięta pan pierwszą wizytę? Czy Nelly coś wtedy podała?
- Kartofle i buraki.
- Jak w gronie przyjaciół mówi pan o liderach opozycji?
- Zawsze wypowiadam się o nich z szacunkiem.
- Lustracja. Co pan sądzi o UBekach, którzy w III RP dorobili się fortun?
- Szczerze? Kiedy widzę ich tupet żałuję, że nie mam w ręku
karabinu maszynowego...
- ZUS. Co zrobić z tak dużą liczbą starszych ludzi, oczekujących godnych emerytur?
- Tu muszę przyznać, że są niestety sprawy, których nie da się załatwić bezboleśnie.
- Proszę mi wybaczyć... Podobno często bije pan żonę.
- ...? ...Chyba wzięła pani zestaw pytań dla innego gościa.
- Rzeczywiście... Bywa pan postrzegany jako człowiek niezwykle uczciwy...
- Tak o mnie mówią?... W sumie nieźle... Mogło być gorzej. (śmiech)
- A oszust, który walcząc o władzę, gotów jest złożyć każdą
obietnicę nawet bez żadnego pokrycia?
- Z taką opinią nie mogę się zgodzić. To nieprawdziwe stwierdzenie.
- Anegdotyczna jest pana miłość do kotów. Dlaczego nie lubi pan psów?
- Wbrew ogólnej opinii, uważam że są mało inteligentne i w
większości brzydkie. Ale oczywiście jest to kwestia gustu.
- To może teraz o kobietach.
- Chyba nikogo nie zaskoczę, jeżeli przyznam, że w tym temacie niewiele mam do powiedzenia.
- Dzięki za szczerość. Proszę wymienić trzy największe zagrożenia dla polskiej gospodarki.
- Korupcja, złodziejstwo i nepotyzm.
- Jakie są źródła tak szybkiego bogacenia się prominentnych
działaczy PO?
- Wolałbym tego nie komentować. Tym bardziej, że chodzi o moich oponentów. Powiem tylko tak: każdy kto łamie prawo, powinien ponieść tego konsekwencje.
- Historia O dwóch takich co ukradli księżyc mówi to panu coś?
- Oczywiście. Ale to stare dzieje... Jeszcze podstawówka... Niewiele pamiętam z tego okresu.
- W kuluarach sejmowych krąży plotka, że nie stroni pan od alkoholu. Spytam wprost: czy miał pan kiedykolwiek problem alkoholowy?
- Nie. Nigdy.
- Według opinii publicznej, politycy często kłamią. Czy pan zawsze mówi prawdę?
- Tak.
- Dziękujemy premierowi Kaczyńskiemu! (oklaski) Zapraszamy premiera Tuska. Cieszy się pan z tego spotkania?
... i z premierem Tuskiem - czytaj od dołu.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Postep w Rosji
1933 pochod pierwszo majowy w Moskwie na trybunie Josif Wisarionowicz. Na koncu pochodu idzie grupka anarchistow. Niosa czarny sztandar z napisem: Za cara jedlismy kawior.
1958 na trybunie stoi Nikita Sergiejewicz a na koncu pochodu ida anarchisci z czarnym sztandarem na ktorym widnieje napis: Za Stalina jedlismy mieso.
1980 Brezeniew oglada z trybuny pochod. Anarchisci niosa czarny sztandar z napisem: Za Chruszczowa jedlismy chleb.
2010 na trybunie Wu Leng Chao, a na sztandarze anarchistow napis: Za Brezeniewa jedlismy
2020 Okele Membuwane oglada pochod. Na koncu parady mala grupka anarchistow niesie sztandar z napisem: Chinczycy nas nie jedli!
1933 pochod pierwszo majowy w Moskwie na trybunie Josif Wisarionowicz. Na koncu pochodu idzie grupka anarchistow. Niosa czarny sztandar z napisem: Za cara jedlismy kawior.
1958 na trybunie stoi Nikita Sergiejewicz a na koncu pochodu ida anarchisci z czarnym sztandarem na ktorym widnieje napis: Za Stalina jedlismy mieso.
1980 Brezeniew oglada z trybuny pochod. Anarchisci niosa czarny sztandar z napisem: Za Chruszczowa jedlismy chleb.
2010 na trybunie Wu Leng Chao, a na sztandarze anarchistow napis: Za Brezeniewa jedlismy
2020 Okele Membuwane oglada pochod. Na koncu parady mala grupka anarchistow niesie sztandar z napisem: Chinczycy nas nie jedli!
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Niebo chrześcijan też pewnie okaże się "nie do końca tym czego oczekiwali" - ale żadnego rysunku tu umieszczał nie będę bo "ORMO czuwa"cyganeria pisze:mefistofeles pisze: Ku zaskoczeniu muzułmanów dziewice oczekujące na nich w raju okazały się nie do końca tym czego oczekiwali..![]()
![]()
![]()
![]()
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Spadki na giełdach, szalejący kryzys ekonomiczny, przychodzi 8-letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek. Tatuś na to:
- Nie mogę Ci kupić rowerka, bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.
Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać, więc go pyta dlaczego? Synek na to:
- Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem, jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz.
Musiałbym być zdrowo pierdolnięty, żeby zostać tu sam, z takim wielkim kredytem i bez rowerka...
- Nie mogę Ci kupić rowerka, bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.
Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać, więc go pyta dlaczego? Synek na to:
- Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem, jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz.
Musiałbym być zdrowo pierdolnięty, żeby zostać tu sam, z takim wielkim kredytem i bez rowerka...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
4 zasada dynamiki - ciało raz puszczone puszcza się stale.
II prawo Kirchoffa: im wyżej od kolana tym napięcie rośnie a opór maleje
Są dwie zasady: 1. Nie mecz się nad małymi rzeczami. 2. Wszystkie rzeczy są małe.
Prawo Ohma - nie chodź z jedna tylko z dwoma !
Prawo Zymurg'yego. Ludzie są zawsze chętni do pracy w czasie przeszłym.
IV zasada dynamiki. Ciało 16-letniej dziewczyny przyparte do muru przez płeć odmienną nie stawia oporu.
Prawo Weinberga. Gdyby budowlani budowali domy w taki sam sposób w jaki programiści piszą programy, to jeden dzięcioł zniszczyłby całą cywilizację.
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi.
II prawo Kirchoffa: im wyżej od kolana tym napięcie rośnie a opór maleje
Są dwie zasady: 1. Nie mecz się nad małymi rzeczami. 2. Wszystkie rzeczy są małe.
Prawo Ohma - nie chodź z jedna tylko z dwoma !
Prawo Zymurg'yego. Ludzie są zawsze chętni do pracy w czasie przeszłym.
IV zasada dynamiki. Ciało 16-letniej dziewczyny przyparte do muru przez płeć odmienną nie stawia oporu.
Prawo Weinberga. Gdyby budowlani budowali domy w taki sam sposób w jaki programiści piszą programy, to jeden dzięcioł zniszczyłby całą cywilizację.
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
w sygnaturce u jednego usera na brytku znalazłem, spodobało misie 
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz"
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz"
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Zdumiewające fakty.........
Wg statystyków o nas:
-Potrzebne jest 7 sekund żeby jedzenie z buzi przeszło do żołądka.
-Ludzki włos wytrzymuje obciążenie 3 kg.
-Długość męskiego penisa jest równa długości kciuka razy 3.
-Kość udowa jest tak twarda jak cement.
-Serce kobiety bije szybciej niż mężczyzny.
-Na każdej stopie mamy ok biliona bakterii.
-Kobieta mruga dwa razy szybciej od mężczyzny.
-Używamy 300 muskułów tylko żeby utrzymać balans jak stoimy.
-Kobiety już dawno przeczytały ten mail.
-Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciuk.
Wg statystyków o nas:
-Potrzebne jest 7 sekund żeby jedzenie z buzi przeszło do żołądka.
-Ludzki włos wytrzymuje obciążenie 3 kg.
-Długość męskiego penisa jest równa długości kciuka razy 3.
-Kość udowa jest tak twarda jak cement.
-Serce kobiety bije szybciej niż mężczyzny.
-Na każdej stopie mamy ok biliona bakterii.
-Kobieta mruga dwa razy szybciej od mężczyzny.
-Używamy 300 muskułów tylko żeby utrzymać balans jak stoimy.
-Kobiety już dawno przeczytały ten mail.
-Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciuk.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."









