Martyna na Vinsonie (Antarktyda)

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Sprawę rozwiązałaby ankieta.

Horo, czy istnieje opcja odebrania prawa jazdy dożywotnio?

I ogólnie, zresztą kto ma egzekwować przepisy ruchu drogowego, skoro w 95% przypadków policjanci nie stoją patrolem w miejscach szczególnie niebezpiecznych, tylko tam, gdzie jest kawałek prostej, a jakiś debil ustawił 40 w terenie zabud. lub 70 poza, czyli tam, gdzie najłatwiej podgonić statystyki + bonusy.

edit: wyczuwam zbliżajace się nożyce :)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

horolezec pisze:
Iwona pisze:Cytat:
Zabawa w alpinistę to w przypadku człowieka z rodziną skrajna nieodpowiedzialność i dowód braku wyobraźni
uwielbiam takie teksty
No masz Iwona! Ja wysłuchuje takich tekstów niemal przy każdej rozmowie o górach ze strony swoich teściów. Tłumaczę, tłumaczę i nic - jak grochem o ścianę. Aż strach się bać jaka będzie afera jak po narodzinach młodego padnie hasło - jadę w góry.
Ubezpiecz się na parę milionów zł i teksty się skończą 8)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

horolezec pisze:Powiedz to rodzinom tych, którzy zostali okaleczeni lub zabici przez głupotę innych uczestników ruchu drogowego podczas gdy oni nie mieli nawet czasu by zareagować.
Horolezec - nie wiem czy czujesz róznicę. Są rzeczy, które robić trzeba i są rzeczy, których robić nie trzeba. O ile samochodem jeździć trzeba, czy nawet się zgodzę że w naszym przyadku trzeba raz na parę miesięcy skoczyć w góry to już jeździć 160 nie trzeba a i w tych górach łoić Orlej Perci przy lawinowej czwórce też nie trzeba. Jak napisała Iwona - trza znać umiar.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

mefistofeles pisze:Horolezec - nie wiem czy czujesz róznicę. Są rzeczy, które robić trzeba i są rzeczy, których robić nie trzeba. O ile samochodem jeździć trzeba, czy nawet się zgodzę że w naszym przyadku trzeba raz na parę miesięcy skoczyć w góry to już jeździć 160 nie trzeba a i w tych górach łoić Orlej Perci przy lawinowej czwórce też nie trzeba. Jak napisała Iwona - trza znać umiar.
Może uprośćmy , samochodem jeżdzić trzeba , a w góry to po jaką cholerę.
Choć ja wyznaję zgoła odwrotną zasadę. Konkluzja : co komu trza , a co nie trza to subiektywna sprawa. Jak to mówią , jeden woli rybki , a drugi akwarium. I o tym się nie powinno dyskutować. Wielu moich znajomych nie może się nadziwić po co ja się narażam i łaże w te góry , przecież są o wiele bezpieczniejsze rozrywki. Powtarzam im , że jak ktoś ma pecha , to i w drewnianym kościele cegła mu na łeb spadnie. Tak samo jest ze wszystkim.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

krzymul pisze: Może uprośćmy , samochodem jeżdzić trzeba , a w góry to po jaką cholerę.
To nie do konca, bo jak nie pojade w góry pare miesiecy to mnie nosi. Ale już to co robie w górach to osobna sprawa. Nie musze robić jakichś ekstremalnych tras, to nie jest mi do zycia niezbędne.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

mefistofeles pisze:Nie musze robić jakichś ekstremalnych tras, to nie jest mi do zycia niezbędne.
Zgoda , ale ktoś inny może myśleć inaczej i nie przekonasz choćby niewiem co. A tak swoją drogą to wiele rzeczy które robimy nie są nam do życia niezbędne , ale robimy.....Ileż by było mniej ofiar śmiertelnych , gdyby człowiek żył tylko po to , żeby przeżyć. W ogólnym tego słowa znaczeniu.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Dlatego, krzymulu, piszę o umiarze. Trzeba skalkulowac ryzyko i podjąć decyzję. Tyle.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

mefistofeles pisze:piszę o umiarze. Trzeba skalkulowac ryzyko i podjąć decyzję.

...Martyna ją podjęła...czy z umiarem i jak skalulowała ryzyko... :think:

poczytajmy:

http://gala.onet.pl/0,1530372,1,1,marty ... ematy.html
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

No i proszę, Martyna jednak zrobiła Koronę Ziemi :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Szarotka pisze:No i proszę, Martyna jednak zrobiła Koronę Ziemi :D
Wiadomo było że zrobi - prędzej czy później. To kobieta - czołg, jak się na coś uprze to nie ma to tamto.

A zaczynała zdaje się od biegania z mikrofonem w bigbraderze.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

Niee, chyba zaczynała w "automaniaku", jak ubrana w kombinezon rajdowy wdzięczyła się jako tło :)
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

Szarotka pisze:No i proszę, Martyna jednak zrobiła Koronę Ziemi
A dlaczego miał by nie zrobić ? Wystarczą chęci i dużo kasy :)

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

janek754 pisze:
Szarotka pisze:No i proszę, Martyna jednak zrobiła Koronę Ziemi
A dlaczego miał by nie zrobić ? Wystarczą chęci i dużo kasy :)

Pozdrawiam
Jan
Sorry ale bzdury piszesz. Chęci i kasa nie załatwią wejścia na Everest. I w parę innych miejsc też nie. Kasa może jedynie je ułatwić.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

andy67 pisze:Kasa może jedynie je ułatwić.
Ułatwić? Bez niej się nie da w ogóle :/
Tak czy siak fajnie, że się jej udało. :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

andy67 pisze:
Sorry ale bzdury piszesz. Chęci i kasa nie załatwią wejścia na Everest.
polemizowałbym :) skoro są chęci to jest determinacja przygotować się kondycyjnie, idziesz z tlenem, trudności jako takich nie ma... kasa jest pozwoli powtórzyć gdy pogoda nie dopisze...., ale proszę nie traktujcie tego jako atak na M.W
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

andy67 pisze:Sorry ale bzdury piszesz. Chęci i kasa nie załatwią wejścia na Everest
A co jeszcze jest potrzebne ?
Masz kasę ?
http://www.alpineascents.com/everest-price-date.asp
andy67 pisze:I w parę innych miejsc też ni
Jakich ?

Pzd
Jan
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Żadna kasa nie "załatwi" na 100% wejścia na Everest. I o tym mówię panowie. Dlatego lekko drażni mnie pisanie w stylu - "weszła bo miała kasę".
I tyle.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Kasa to jedno..ale pieniądze nikogo na szczyt nie zaniosą. Na każdy ze szczytów weszła o własnych siłach, jej organizm radził sobie z aklimatyzacją, dzięki czemu radziła sobie na dużych wysokościach.
Oczywiście pieniądze ułatwiły jej osiągniecie górskich celów.
Dlatego zgadzam się ze stwierdzeniem, że:
andy67 pisze:Żadna kasa nie "załatwi" na 100% wejścia na Everest.
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

Lukas pisze:ale proszę nie traktujcie tego jako atak na M.W
Także nie chcę atakować Pani Martyny, ma swoje marzenia i je konsekwentnie realizuje, dodatkowo potrafi zdobyć kasę za to wielki plus i jak to mówią szacun.
Ale bądźmy też obiektywni i rozsądni, wyprawy i drogi Martyny nie mają i nigdy nie miały charakteru sportowego, a raczej komercyjnej wycieczki.
Zbytnie gloryfikowanie i brak rozsądku w prostej linii prowadzi do paradoksów, takich jak chociażby, znalezione na jednym z górskich forów, porównywanie Martyny z Anną Czerwińską, tym bardziej ze mamy może mniej medialne, ale za to znacznie ciekawsze, a w temacie dokonań lepiej rokujące na przyszłość panie, takie jak Kinga Baranowska czy Ola Dzik.
andy67 pisze:Żadna kasa nie "załatwi" na 100% wejścia na Everest
Myślę że się może nie tyle mylisz, co delikatnie rozmijasz z rzeczową oceną.
Dla przeciętnego, zdrowego człowieka, z wystarczającą ilością chęci i nadmiarem kasy takie wejście najłatwiejszą drogą, można zagwarantować z bardzo wysokim prawdopodobieństwem, zwłaszcza jeśli nie musimy ograniczać się do jednej próby.

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

janek754 pisze:
andy67 pisze:Żadna kasa nie "załatwi" na 100% wejścia na Everest
Myślę że się może nie tyle mylisz, co delikatnie rozmijasz z rzeczową oceną.
Dla przeciętnego, zdrowego człowieka, z wystarczającą ilością chęci i nadmiarem kasy takie wejście najłatwiejszą drogą, można zagwarantować z bardzo wysokim prawdopodobieństwem, zwłaszcza jeśli nie musimy ograniczać się do jednej próby.

Pozdrawiam
Jan
Taa - i tak można bez końca międlić temat.

Z bardzo wysokim czyli jakim ?

Przeciętny czy zdrowy ?

Bo przeciętny Kowalski to ma problem żeby do autobusu parę metrów dobiec.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ