Czyli?komorfil pisze:Chodzi mi o ich dalszy los.
Nocleg na Słowacji w cyfrach i bez demagogii
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Czyli to na co one idą i jak sie mają do naszej emerytury.Janek pisze: Czyli?
PS Taki cytat:
Algorytm wyborczy III RP - jest prosty: do wyboru mamy zawsze złodziei, ale przynajmniej fachowców, oraz oszołomów, ale przynajmniej uczciwych. Jeśli wyborcy zdecydują się na złodziei, gdzieś w połowie kadencji się orientują, że moralność kandydatów ocenili właściwie, ale co do rzekomej fachowości dali się zwieść. Jeśli postawili tym razem na oszołomów, okazuje się, że ich oszołomstwo jest niewątpliwe, ale wiara w uczciwość, niestety, była złudna. Po czym w kolejnych wyborach głosy przerzucane są ze złodziei na oszołomów albo odwrotnie; i tak da capo.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
No to nie macie wyjścia - musicie zrobić rewolucję. Kto zostanie Leninem (Korwin-Mikke?). Gdzie będzie Pałac Smolny? Aurora wpłynie na Wisłę?mefistofeles pisze:Czyli to na co one idą i jak sie mają do naszej emerytury.
Musicie być konsekwentni - jeśli stan spraw publicznych nie odpowiada obywatelom to należy dążyć do jego zmiany. Jeśli nie metodami demokratycznymi (tyle już było wyborów) to trzeba rewolucji i to krwawej. Nie zapomnijcie pierwszego dnia powiesić Michnika - bestia znowu gotowa coś nachachmęcić i zabrać się z rewolucjonistami - mało to razy już tak zrobił.
A jak już rewolucja się uda to wyślijcie wojska na Słowację i przywróćcie porządne pieniądze czyli korony.
Jestem gorszego sortu...
metodami demokratycznymi raczej nic się nie uda zrobić
demokracja parlamentarna
demokracja parlamentarna
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Pewnie nie jeden kto wziął kredyt we "franciszkach" to zrobiandy67 pisze:Stary po prostu weź sznurek i się powieś.
No niestety opadają , ale to prawda. Dlatego również staram się nie angażować emocjonalnie. Freebird.Normalnie ręce opadają jak coś takiego czytam...
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
cyt2 "Odpowiedz głupiemu według jego głupoty, aby się nie uważał za mądrego. (Salomon)"Janek pisze: ...
A kolega chyba łka całymi dniami nad ciężkim losem ubezwłasnowolnionych Francuzów, Niemcó, Hiszpanów, Włochów itd. Jęczą wszyscy pod rządami żydo-masono-komunistów z Brukseli (oczywiście sterowanych przez Michnika)
W tym wypadku nawet Salomon nie dałby rady. Co za bzdury!
No i na tym właśnie polega nędza demokracji. W ustroju totalitarnym wszystko jest jasne - jest tyran, który rządzi wraz z garstką swoich popleczników. Natomiast cała reszta w większości płacze ale siedzi cicho ze strachu. Część z tych strachliwych jak wie, że nikogo trefnego akurat nie ma to opowiada sobie kawały i dykteryjki o tyranie - jaki on to głupi itd. Niewielka grupka co bardziej odważnych knuje przeciw tyranowi, wydaje jakieś książki nielegalnie, organizuje kursy dla gnębionego plebsu a nawet zakłada jakieś organizacje. Od czasu do czasu siepacze tyrana kogoś łapią i zamykają do pudła. Potem zamknięty wychodzi z pudła i robi za bohatera.
Tak pięknie jest jednak tylko w ustroju totalitarnym, szczególnie gdy tyran jest jakby już postarzały i zużyty a jego zęby nie dość ostre. O ile w ogóle ma jakieś zęby.
W demokracji natomiast wszystko jest do dupy. Wszyscy są niezadowoleni szczególnie dlatego, że każdy wie o kimś co mu się powodzi lepiej niż jemu i w dodatku diabli wiedzą dlaczego bo przecież jest od nas głupszy. No i do cholery nic z tego nie wynika bo wszystko wolno - założyć organizację, wydawać książki, organizować kursy dla maluczkich. Wolno i już - nikt nikogo za to nie zamknie więc po co taka zabawa - nawet bohaterem zostać nie można. Można najwyżej sobie powymyślać tyranów zastępczych - Unię Europejską, Rosję, Niemcy, PO lub PiS (do wyboru), Tuska lub Kaczyńskiego (też do wyboru), oczywiście Michnika i Żydokomunę a ostatnio cholernych Słowaków u których kwatera podrożała o 40% itd, itd.
No i się siedzi, narzeka i płacze i gówno z tego wynika. A w dodatku przychodzi jakiś czarny palant i pieprzy - Yes, we can! Obrzydliwe!
PS.
Albo wzięlibyście się do jakiejś roboty albo przynajmniej przestańcie pieprzyć bo słuchać hadko.
Tak pięknie jest jednak tylko w ustroju totalitarnym, szczególnie gdy tyran jest jakby już postarzały i zużyty a jego zęby nie dość ostre. O ile w ogóle ma jakieś zęby.
W demokracji natomiast wszystko jest do dupy. Wszyscy są niezadowoleni szczególnie dlatego, że każdy wie o kimś co mu się powodzi lepiej niż jemu i w dodatku diabli wiedzą dlaczego bo przecież jest od nas głupszy. No i do cholery nic z tego nie wynika bo wszystko wolno - założyć organizację, wydawać książki, organizować kursy dla maluczkich. Wolno i już - nikt nikogo za to nie zamknie więc po co taka zabawa - nawet bohaterem zostać nie można. Można najwyżej sobie powymyślać tyranów zastępczych - Unię Europejską, Rosję, Niemcy, PO lub PiS (do wyboru), Tuska lub Kaczyńskiego (też do wyboru), oczywiście Michnika i Żydokomunę a ostatnio cholernych Słowaków u których kwatera podrożała o 40% itd, itd.
No i się siedzi, narzeka i płacze i gówno z tego wynika. A w dodatku przychodzi jakiś czarny palant i pieprzy - Yes, we can! Obrzydliwe!
PS.
Albo wzięlibyście się do jakiejś roboty albo przynajmniej przestańcie pieprzyć bo słuchać hadko.
Jestem gorszego sortu...
Masz rację - bzdury! Ale od mniej więcej prawie dwudziestu lat czytam, że wszystkiemu winien jest Michnik. To śmieszne, bo jeśli to prawda to dlaczego nie gnije w pierdlu. Tak jak za komuny. Śmieszna jest spora część naszej mizerniutkiej prawicy.krzysgd pisze:W tym wypadku nawet Salomon nie dałby rady. Co za bzdury!
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
co sie tak uwziłąes na tę żydokomunę? To, że wyborcza kłamie nie musi automatycznie oznaczac, że to żydokomuna. Radio Maryja tez klamaie i manipuluje tylko na abarot.Janek pisze:oczywiście Michnika i Żydokomunę
Janku - demokracja bywa dużo brdziej totalitarnym strojem niz niejedna dyktatura. Przykładem niech będzie Wielka Brytania.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
albo USA - tam prawdziwej demokracji już dawno nie mamefistofeles pisze: Janku - demokracja bywa dużo brdziej totalitarnym strojem niz niejedna dyktatura. Przykładem niech będzie Wielka Brytania.
rządzi głównie przemysł zbrojeniowy i farmaceutyczny, a reszta ma za mało kasy, żeby podskoczyć
wystarczy sobie popatrzeć, skąd przychodzą lub dokąd później idą (w nagrodę) politycy - Pfizer, Roche, itd.
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
ale USA nadal są w miarę wolnym krajem - między innymi dlatego, że władza nie może sobie pozwolić na zbyt daleko idące ograniczenie wolności mając swiadomość, że co drugi Amerykanin ma broń...Hannibal pisze:albo USA - tam prawdziwej demokracji już dawno nie ma
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Jedna rzecz mnie wkurza w całym ostatnim dwudziestoleciu - zupełnie niezrozumiała dla mnie antyeuropejskość i strach przed Europą. Pół biedy gdy takie postawy prezentował swoisty śmietnik polityczny - kanapowe partyjki chcące za wszelką cenę zaistnieć czyli rozmaite obszczyjmurki wszelkiej proweniencji od skrajnej lewicy do skrajnej prawicy. Poważne siły polityczne prezentowały w zakresie polityki zagranicznej jednolite stanowisko dające się w skrócie określić w ten sposób - NATO - tak, UE - tak, Mastricht - tak, wspólna waluta - tak. Niestety to się skończyło w 2005 roku po wyborach - antyunijność stała się orężem politycznym.
Cokolwiek można powiedzieć złego lub dobrego o UE jedno jest pewne - od 50 lat na szeroko pojętym obszarze geograficznym UE nie doszło do ani jednego konfliktu zbrojnego. I to w Europie, gdzie poprzednio wojowano niemal permanentnie, gdzie Anglicy nie mogli patrzeć na Francuzów a Francuzi na Niemców itd. Już to jedno świadczy dobrze o idei wspólnej Europy, nawet w wydanie De Gaulle czyli Europy Ojczyzn.
Młodzi nie są uprzejmi pamiętać bo nic o tym nie wiedzą, że w okresie przed wprowadzeniem Euro walutami Europy (poza jedną Marką) wstrząsały różne kataklizmy i były one bezsilne wobec ataków spekulacyjnych. Po wprowadzeniu Euro na początku było ono trochę słabsze od dolara ale szybko go pobiło. Obecnie, mimo kryzysu parytet Euro - Dolar prawie nie drgnął. Czego to dowodzi - unijny obszar Euro jest zbyt silny aby go zdemolować, ostatnim tego beneficjentem jest Słowacja.
Wszystkim chwalcom narodowej waluty i zawziętym przeciwnikom Euro radzę się zastanowić nad chociażby mizernym losem wszystkich tych, którzy zaciągnęli kredyty nominowane w Frankach szwajcarskich i Euro. Gdyby w Polsce było Euro to by nie stało się z tymi kredytami nic złego. Swoistą ironią losu jest natomiast to, że w kraju w którym jest podobno tylu patriotów i obrońców złotówki tak dużo z nich kredyty pozaciągało właśnie w Frankach i Euro. Bo lepsza waluta? No jak, złotówka przecie najlepsza.
Płacze i narzekania z powodu nagłego podrożenia tych kredytów przypominają mi aktualne wyrzekania przedsiębiorców, którzy dali się nabrać na tzw. opcje walutowe i teraz są jako te barany na rzeź. Gdyby w kraju obowiązywało Euro to by żaden bank takich opcji nie zaproponował i cała spekulacja (bo z jednej i drugiej strony to była spekulacja) by nie miała miejsca.
Niestety po raz kolejny się okazuje, że Polak nie tyle mądr po szkodzie ale głupi przed szkodą i także po szkodzie.
A teraz już możecie sobie ponarzekać, że Wyborcza kłamie - jak to dobrze jest mieć na kogo zwalić winę - cholerny Michnik wszystkiemu winien.
Cokolwiek można powiedzieć złego lub dobrego o UE jedno jest pewne - od 50 lat na szeroko pojętym obszarze geograficznym UE nie doszło do ani jednego konfliktu zbrojnego. I to w Europie, gdzie poprzednio wojowano niemal permanentnie, gdzie Anglicy nie mogli patrzeć na Francuzów a Francuzi na Niemców itd. Już to jedno świadczy dobrze o idei wspólnej Europy, nawet w wydanie De Gaulle czyli Europy Ojczyzn.
Młodzi nie są uprzejmi pamiętać bo nic o tym nie wiedzą, że w okresie przed wprowadzeniem Euro walutami Europy (poza jedną Marką) wstrząsały różne kataklizmy i były one bezsilne wobec ataków spekulacyjnych. Po wprowadzeniu Euro na początku było ono trochę słabsze od dolara ale szybko go pobiło. Obecnie, mimo kryzysu parytet Euro - Dolar prawie nie drgnął. Czego to dowodzi - unijny obszar Euro jest zbyt silny aby go zdemolować, ostatnim tego beneficjentem jest Słowacja.
Wszystkim chwalcom narodowej waluty i zawziętym przeciwnikom Euro radzę się zastanowić nad chociażby mizernym losem wszystkich tych, którzy zaciągnęli kredyty nominowane w Frankach szwajcarskich i Euro. Gdyby w Polsce było Euro to by nie stało się z tymi kredytami nic złego. Swoistą ironią losu jest natomiast to, że w kraju w którym jest podobno tylu patriotów i obrońców złotówki tak dużo z nich kredyty pozaciągało właśnie w Frankach i Euro. Bo lepsza waluta? No jak, złotówka przecie najlepsza.
Płacze i narzekania z powodu nagłego podrożenia tych kredytów przypominają mi aktualne wyrzekania przedsiębiorców, którzy dali się nabrać na tzw. opcje walutowe i teraz są jako te barany na rzeź. Gdyby w kraju obowiązywało Euro to by żaden bank takich opcji nie zaproponował i cała spekulacja (bo z jednej i drugiej strony to była spekulacja) by nie miała miejsca.
Niestety po raz kolejny się okazuje, że Polak nie tyle mądr po szkodzie ale głupi przed szkodą i także po szkodzie.
A teraz już możecie sobie ponarzekać, że Wyborcza kłamie - jak to dobrze jest mieć na kogo zwalić winę - cholerny Michnik wszystkiemu winien.
Jestem gorszego sortu...
No, ja nie wiem kto tu powinien łkać całymi nocami. Na 11 postów w typ temacie w 6 mówisz o Michniku. Ani to mądre ani śmieszne.Janek pisze:No i bardzo dobrze, bardzo się z tego powodu cieszę.Gabriel pisze:Najbardziej przerażające jest to, że dzisiaj nie mam dla nas innego wyjścia niż euro. UE nas ubezwłasnowolniła. Albo z nami albo giń.
A kolega chyba łka całymi dniami nad ciężkim losem ubezwłasnowolnionych Francuzów, Niemcó, Hiszpanów, Włochów itd. Jęczą wszyscy pod rządami żydo-masono-komunistów z Brukseli (oczywiście sterowanych przez Michnika)
Pozdrawiam
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Mylisz pojęcia. Czy poparcie dla Europy musi oznaczać bezwarunkowe poparcie każdego idiotyzmu z Brukseli? Ja chcę np obszaru wolnego handlu, wolnego przepływu ludzi i funduszy, byc może nawet wspólnej waluty. Ale nie chcę superpaństwa, w którym takie Cohn-Bendity mogą wyzywać prezydentów i gdzie każdy wymysł kilku durniów jest natychmiast obowiązującym dogmatem. Demokracja niby jest wartościa europejską. Ile ona znaczy pokazuje sprawa traktatu konstytucyjnego. Odrzucono go w referendum, więc przeredagowano go, zmieniono tytuł tak, żeby nie musiec pytac ludzi o zdanie. A gdy Irlandia dzięki swej konstytucji i tak musiała zapytać - to po 'złym' wyborze przymusza sie ja do powtórnego głosowania.Janek pisze:strach przed Europą
Jeśli o to pytasz - to takiej europie ja dziekuję.
Tylko ty o nim piszeszJanek pisze:Śmieszna to jest ta antymichnikowatość.
Ostatnio zmieniony pt 06 lut, 2009 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
W linku Izy zabrakło istotnego fragmentu artykułu z Die Welt; to tak a propos ryzyk związanych z wejściem do strefy Euro
pozdrawiam
Marcys
Tak nawiasem mówiąc to o ile ja pamiętam to oficjalnie dyskusja nie dotyczy tego, czy, tylko kiedy wchodzić do strefy Euro.Die Welt pisze:Z kolei w Polsce rząd próbuje wyrównać mniejsze przychody z podatków poprzez cięcia w wydatkach. Kraj ten chce wszelkimi siłami spełnić kryteria z Maastricht, by w 2011 roku móc przystąpić do strefy euro. Tym samym jednak rząd ryzykuje, że kryzys gospodarczy jeszcze się zaostrzy i ostatecznie Polska nie zostanie przyjęta do klubu euro.
pozdrawiam
Marcys
A co to ma za związek z tym co on napisał a ja odpowiedziałem ?krzymul pisze:Pewnie nie jeden kto wziął kredyt we "franciszkach" to zrobiandy67 pisze:Stary po prostu weź sznurek i się powieś.
No ale skoro wywołałeś temat to proszę bardzo.
Jeśli ktoś jest na tyle nierozsądny (żeby nie pisać idiota) i bierze kredyt na 30-40 lat w obcej walucie na granicy swoich możliwości spłaty jednocześnie wierząc że zmiany kursu będą szły tylko w jedną stronę to sorry ale nie mam więcej pytań. Poza tym przez kilka ostatnich lat te kredyty się podobno bardzo opłacały więc że tak powiem jest z czego stracić.
Ja też wziąłem kilka lat temu kredyt na nowe mieszkanie ale nie szarpałem się na maksymalny jaki bym dostał. I wziąłem go w walucie w jakiej zarabiam.
Przez 3 ostatnie lata eksporterzy tacy jak ja dostali strasznie w d... na kursie euro no i wreszcie ci którzy to przetrwali mogą trochę zarobić - jak to w życiu. Być może potrwa to kilka miesięcy, może kilka lat ale jedno jest pewne że żadna koniunktura nie trwa wiecznie i trzeba być na to przygotowanym a nie wierzyć w cuda a potem płakać że to czy tamto.
A dzięki temu kursowi nasze produkty mogą być bardziej konkurencyjne na świecie a i turystów więcej przyjedzie i to z pewnością nie jest minus
Każdemu jego Everest...




