Rower zimą

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Krzysztof Kus pisze: Tak w ogóle to spotykam jeżdżących zimą innych osobników również. Ci spotkani zimą to raczej maniacy rowerowi i zawsze się pozdrawiamy. A u Was jest taki zwyczaj?
oczywiście, że jest :)
widziałem na mrozie jak jeździł ojciec z małym synkiem, który siedział z tyłu w foteliku
widziałem też niczego sobie panny, co jeździły na holenderskich rowerach lub coś tym stylu, również po mrozie
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Krzysztof Kus pisze:... u Was jest taki zwyczaj?"
Jak wszędzie - zależy to od ludzi. :)
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Hannibal pisze:na nogi mam obcisłe spodnie z ciepłego Technostretchu; jak jest chłodniej to zakładam pod to jeszcze obcisłe krótkie spodenki
jak było -20 to na nogi jeszcze by się coś przydało, bo było jednak troszkę chłodnawo; ale takich dni było naprawdę mało, więc nie opłacało mi się inwestować w coś dodatkowego
na górę, w zależności od temp. - koszula z Powerdry, koszula z Powestretch, bluza Shift Pola Crafta, no i kurtka z WS-u Pani Ani ;)
na głowę obcisła czapka z Powestretchu lub jeszcze jedna inna pod spód, no i na to kask
mam jeszcze kominiarkę z Powestretchu, ale jakoś lubię mieć całą twarz odsłoniętą ;)
na dłonie ciepłe rękawiczki polarowe z jakimś Thinsulate
tak jak teraz jest, czyli parę stopni powyżej zera to wystarcza mi podkoszulka, T-shirt i na to kurtka z WS-u
To już wiadomo po czym poznać prawdziwego rowerzystę ;)

Jeszcze 10 lat w zimie zakładało się zwykłe dzinsy, zwykłą czapkę, bawełnianą koszulkę i wełniany sweter oraz kurtę taką jaką się miało i nie było problemów z jazdą na rowerze. Najlepiej jeździło się na górkach, na których sanki "przygotowały" stok, no i skocznia zawsze była :)
Awatar użytkownika
Kilerus

-#4
Posty: 288
Rejestracja: ndz 28 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Kilerus »

Ala pisze:
Iwona pisze:Jesienią i zimą ciężko jest mi się zmobilizować do rowerka. Nie czuję przyjemniości, gdy mam się zmagać z wiatrem, deszczem i jesienną szarzyzną.
masz rację IW średnia przyjemność no i dzień taki krótki
Pamiętam jak kiedyś jeździłem maniacko rowerem po Beskidach.
Błoto wszędzie, na twarzy, łydkach, rower wyglądający jak po wojnie, to było coś co sprawiało, że serce szybciej biło. To było po prostu piękne.
Gdy się jeszcze po drodze widziało podobnie usyfioną osobę na rowerze z porysowaną ramą, jakby ostrzył na niej noże, to od razu człowiek wiedział, że ten któś nie jeździ rowerem dla lansu tylko pomyka w górach po lesie, nie zwracając na jakieś przyziemne sprawy.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Kilerus pisze:Gdy się jeszcze po drodze widziało podobnie usyfioną osobę na rowerze z porysowaną ramą, jakby ostrzył na niej noże, to od razu człowiek wiedział, że ten któś nie jeździ rowerem dla lansu tylko pomyka w górach po lesie, nie zwracając na jakieś przyziemne sprawy.
Ciekawa teoria-zwłaszcza z tym lansem :)) .
Śmiem jednak sądzić, że bardziej taki ktoś jeździ dla wspomnianej przez Ciebie adrenaliny a nie z beztroski
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

po Beskidach usyfić się to musi być istna przyjemność ;)
po stolYcy już jednak mniejsza, choć i tu można znaleźć swą radość ;)
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Czy używa ktoś opon zimowych?
Odstawiłem rower już na ponad miesiąc z powodu śniegu i oblodzeń i ckni mi się już do popedałowania po lesie (w drodze do pracy, więc i pooszczędzania na paliwie).
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Hannibal pisze: na nogi mam obcisłe spodnie z ciepłego Technostretchu; jak jest chłodniej to zakładam pod to jeszcze obcisłe krótkie spodenki
jak było -20 to na nogi jeszcze by się coś przydało, bo było jednak troszkę chłodnawo; ale takich dni było naprawdę mało, więc nie opłacało mi się inwestować w coś dodatkowego
Hanni, a stopy Ci nie marzły?
Ja po godzinnej wycieczce w temp. ok. -3*C palce u stóp mam lodowate i zastanawiałem się co z tym fantem zrobić :)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

MiG pisze: Hanni, a stopy Ci nie marzły?
Ja po godzinnej wycieczce w temp. ok. -3*C palce u stóp mam lodowate i zastanawiałem się co z tym fantem zrobić :)
jak zaczynał się mroźny sezon to też tak miałem, ale później się przyzwyczaiłem :)
skarpetki zakładam wełniane Merynos, a buty membranowe (Rica GT Zamberlan) i jest spoko
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Sobotni test po trójmiejskim lesie wypadł zdecydowanie negatywnie, zaliczyłem kilka poślizgów, w tym dwa niegroźne upadki (bo przy V<10km/h) w oblodzonych koleinach leśnych duktów. :(
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

masochiści :D
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Spójrz za okno :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Spójrz za okno
Nie mam okna :(
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ