[rower] Nasze wycieczki w roku 2009 i 2010
[rower] Nasze wycieczki w roku 2009 i 2010
Skoro ciągle brak śniegu i narty biegowe "kurzeją" to postanowiłam przewiatrzyć rower. Ot taka mała pętelka po okolicy w niedzielne popołudnie 
Ostatnio zmieniony ndz 13 mar, 2011 przez Szarotka, łącznie zmieniany 2 razy.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Mariusz pisze:Masochiści...
Mnie skusiło wcześniej na małą jazdę i w sobote musiałam czyścić rower z błota...ale jak to mówią "ale za to niedziela...niedziela(jakaś) będzie dla nas"Mariusz pisze:Ja tam wyciągam swój bicykl w połowie lipca dopiero.
chyba krzysgd Ci wykrakałniklos pisze:jeden kapeć
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ja dziś zrobiłem tylko 20 km: Sieniczno - Rabsztyn - Januszkowa Góra - Olkusz. Połaziłem troche po Januszkowych Skałkach ( piękny zespół skał, niestety niepoobijane) pooglądałem Januszkową Jamę. A do południa 12 km pieszo rajd szkoleniowy " Ku przebiśniegom" Podzamcze - Góra Birów - Bzów - Kromołów.
Niestety zdjęć swoich nie mam bo nie mam jeszcze aparatu... .
Niestety zdjęć swoich nie mam bo nie mam jeszcze aparatu... .
No to się właśnie zapisałem i 6 kwietnia startujeKurs Kolego, kurs dużo daje.
A dziś też sobie na rowerze 30 km zrobiłem w nieustannie padającym deszczu w błocie i śniegu w lesie. Trasa podobna do wczorajszej Szlakiem Orlich Gniazd ( pieszym) od Olkusza przez Rabsztyn i Januszkową Górę, potem Cisowe Skałki i Zubowe Skałki ( kilka ładnie obitych) i powrót przez Jaroszowiec do Olkusza. Trasa krótka ale w lesie pełno błota, śniegu nieuprzątniętych połamanych drzew więc sporo czasu zajmuje.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Do lasu i po lesie. 31 km, 1h 54 min.


wyceczka z przygodami. Mariusza po 20 km musiał zwozic samochód - kolejny raz w jego super rowerze za 3kPLN pekła szprycha. Ja na 31 kilometrze, już w mieście ratowałem sie uczieczką przed autobusem - przebiłem detke na krawęzniku (i wróciłem do domu innym autobusem). Cóż - wymuszanie pierwszeństwa na 150 razy cięzszym pojeździe nie jest najmądrzejszym pomysłem


wyceczka z przygodami. Mariusza po 20 km musiał zwozic samochód - kolejny raz w jego super rowerze za 3kPLN pekła szprycha. Ja na 31 kilometrze, już w mieście ratowałem sie uczieczką przed autobusem - przebiłem detke na krawęzniku (i wróciłem do domu innym autobusem). Cóż - wymuszanie pierwszeństwa na 150 razy cięzszym pojeździe nie jest najmądrzejszym pomysłem
Ostatnio zmieniony czw 02 kwie, 2009 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Dziś 48 km. Trasa podobna do wczorajszej, ale tym razem pożyczyłem aparat. Olkusz – Przeginia – Czubrowice – Skałki Cisówki – Szklary – Wąwóz Żarski – Żary – Wąwóz Stradlina – Paczółtowice – Gorenice – Olkusz
Skałki Cisówki

Lokalny myszołów

Las Pisarski

Wnętrze Jaskini Żarskiej. Niestety nie mieliśmy światłą żeby wejść głębiej... .

Późnogotycki, zbudowany na początku XVI w. Kościół MB Paczółtowskiej w Paczółtowicach

Skałki Cisówki

Lokalny myszołów

Las Pisarski

Wnętrze Jaskini Żarskiej. Niestety nie mieliśmy światłą żeby wejść głębiej... .

Późnogotycki, zbudowany na początku XVI w. Kościół MB Paczółtowskiej w Paczółtowicach








