8-02-2009 - setna rocznica śmierci Mieczysława karłowicza

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Janek napisał
I zupełnie nieważnym jest czy będzie to szczyt czy włóczenie się po dolinie, czasami nawet zupełnie bez celu - ot po prostu gdzieś być. Wydaje mi się, że do tego trzeba dorosnąć.
- o tak! Do tego trzeba być już baaardzo dużym chłopczykiem lub dziewczynką :)


Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Jak widzę, to dobry humor w sarkastycznym wydaniu
Man nadzieję , że nie odbierasz go jako złośliwy i urągający , choć wiem , że humor tego typu może być źle zrozumiany.
Janek pisze:np. czuje się na nim "powietrze", co może zresztą być dość trudne dla cierpiących na lęk przestrzeni - pewnie nie uwierzysz Krzymul, ale na Gierlachu jest tego "powietrza" mniej
Jeżeli masz na myśli powietrze jako metaforę( a pewnie masz ) , to jest to odczucie subiektywne. Natomiast jeżeli chodzi o powietrze jako substancja chemiczna , to się z tobą zgodzę. :)

Pozdrawiam
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Johanka

-#1
Posty: 42
Rejestracja: wt 22 kwie, 2008
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Johanka »

Zygmunt Skibicki pisze:
leo pisze:..dla mnie - kompozytora i wspinacza postać szczególnie bliska..
Leo! Kompozytorze! Witam kolegę po fachu. Co więcej - też się trochę wspinam ale z tego co wiem to raczej rzadkość wśród kompozytorów.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

gb pisze:przynajmniej dawniej - haki po przejściu się wybijało...
Bo były trudne do zdobycia i drogie. Po sezonie letnim ruszano na "chodliwe" drogi po odzysk haków, które pozostawiono. Jeden z moich kolegów sobie nadwyrężył rękę w łokciu przy tej robocie. Podobno hak był piiękny tylko sakramencko mocno wbity.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

gb pisze:nie tyle wykuwał ów krzyżyk niespodziany - ile malował
Dokładnie!
gb pisze:czarnym
???
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

gb pisze:No a jakim?
Widziałem niebieskie.
Poza tym, nie tylko Karłowicz.
Tadeusz Miciński, Stanisław E. Radzikowski, Mariusz Zaruski i Stanisław Witkiewicz także, ale na drogach taternickich to chyba tylko Karłowicz.
Nigdy w Tatrach nie widziałem wykutej. Oczywiście poza głazem w Gąsienicowej.
Ostatnio zmieniony śr 21 sty, 2009 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

gb pisze:Od początków XX wieku nie wyblakły laughing ?
Azulen, a nie dzisiejsze syntetyki...
gb pisze:Eljasz też?
http://www.historia.gildia.pl/na-przelo ... e/swastyka
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze: Poza tym, nie tylko Karłowicz.
Na przystankach PKS za Inowrocławiem "krzyżyki niespodziane" też chyba kto inny smaruje ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

A może podinowreocławscy i nie tylko falangiści w ten znamienny sposób nawiązują do chlubnych tradycji oręża polskiego?
Dzięki generałowi Andrzejowi Galicy swastyka w połączeniu z gałązką jedliny widniała od 1919 roku na kapeluszach i patkach kołnierza. Podhalańską korpusówkę w formie "góralskiego krzyża" nosili żołnierze na kołnierzach munduru jednostek DPG. Swastyka widniała w odznakach pułkowych słynnych strzelców podhalańskich czyli żołnierzy polskich 21. i 22. Dywizji Piechoty Górskiej (21. górski pułk artylerii polowej oraz 2., 5 i 6. pułki strzelców podhalańskich). "Wyklęty znak" pojawił się też na sztandarach pułkowych, orkiestrowych płomieniach do fanfar i fartuchach do werbli. Jedynie 6. pułk posiadał swastykę lewoskrętną, pozostałe jednostki miały odznaki zwrócone w prawo. Takimi emblematami posługiwali się podhalańczycy do 1939 roku. Co ciekawe przywilej ten zachowali oficerowie strzelców podhalańskich w niewoli niemieckiej.
Później była noszona przez żołnierzy 1. pułku artylerii motorowej (wywodzącego się z 1 pułku artylerii górskiej), walczącego na zachodzie, jak w po reaktywowaniu jednostki w Polsce powojennej, do przełomu 1946/7 roku.

Godłem, powstałej w 1927 r., Federacji Polskich Związków Obrońców Ojczyzny była swastyka. Organizacja skupiała na zasadach federacyjnych związki byłych wojskowych o charakterze piłsudczykowskim, zrzeszając do 1939 r. trzydzieści siedem organizacji kombatanckich, liczących łącznie ponad 300.000 członków. Godłem Federacji jest biała swastyka na czarnym okręgu, którą zatwierdził rozkaz MSW nr. 24, poz. 285 z roku 1929. Zaś granatowa swastyka widniała na odznace LOPP w latach 1928-1939. Nosiło ją przed wojną 1,5 miliona członków. Można stwierdzić, że znak słońca był popularny w II Rzeczpospolitej.
Furorę swastyka zrobiła podczas I wojny światowej. Szczególnie upodobali ją sobie lotnicy wszystkich stron walczących. Zmuszani do latania bez spadochronów, oddawali się w opiekę "znakowi, przynoszącemu szczęście". Werner Voss (jeden z najlepszych niemieckich asów lotniczych z pułku Jasta 5) miał namalowaną swastykę otoczoną wieńcem laurowym obok ogromnego czerwonego serca. W c.k. lotnictwie Franciszka Józefa II ze swastykami mógł latać Stanisław Tomicki (Flik 3/J). Zdarzały się jednostki, gdzie samoloty stojące obok siebie miały namalowaną swastykę i sześcioramienną gwiazdę Dawida(!!!).

Podobny "znak szczęścia", tym razem występujący jako niebieska prosta swastyka, widniał na prywatnym samolocie szwedzkiego hrabiego Erica von Rosena. Później podarował go Finom, walczącym o niepodległość. W ten sposób godło osobiste szlachcica stało się znakiem rozpoznawczym lotnictwa fińskiego. Podobnie lotnictwo łotewskie, na długo przed dojściem do władzy Hitlera używało ukośnej czerwonej swastyki wpisanej w białe koło. Ten symbol widniał również na licznych odznaczeniach i orderach ustanowionych w krajach środkowoeuropejskich. Można stwierdzić, ze był to popularny znak w okresie przed II wojną światową. Chętnie wykorzystywano swastykę w ówczesnych kampaniach reklamowych. Wizerunek swastyki używały organizacje wolnomularskie i parawolnomularskie w okresie międzywojennym. Znak zapewniający powodzenie pojawiał się w publikacjach polskiej loży ezoterycznej (np.: "Swastika Ideologiczna")

W burzliwym okresie międzywojennym swastykę zaadaptowało mnóstwo organizacji. W Niemczech stosowały ją Freikorpsy: (ochotnicy walczący z komunistami) Ehrhardta i Rossbacha. Zaś weterani tych jednostek wstępujący od październiku 1920 roku do NSDAP (Narodowo-Socjalistycznej Partii Pracy Niemiec), spopularyzowali ten emblemat wśród narodowych socjalistów. Tak oto energetyczny znak szczęśliwości zaczął nabierać złowieszczego znaczenia wraz z krzepnięciem ruchu nazistowskiego. Oczywiście swastyka była modernizowana. Dowodem tego była ewolucja Hakenkreutza w Sonnerad (swastykę na planie koła), czy potrójnego Trifosa.

Jej kariera trwała do 1945 roku, kiedy to prastary znak został zdelegalizowany w rozporządzeniu denazyfikacyjnym.
Coś mi się jednak widzi, że rodzimi płotoupstrzywacze za dużo wzmianek historycznych nie czytują.
Wyłącznie z tego powodu postuluję zaprzestania stosowania określenia "swastyka", choć ono nieporównywalnie starsze jest od wszystkich popularnie kojarzących się dziś znaczeń.
Słowo "swastyka" podobnie jak znak graficzny powszechnie oznacza obecnie sympatię dla hitleryzmu i dlatego objęte zostały ustawami denazyfikacyjnymi.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

gb pisze:Eljasz ani Miciński nie chyba znakowali szlaków w Tatrach
Ale to już było na taki "poboczny" temat - Karłowicz ze swym "krzyżykiem" wcale nie był jakoś szczególnie oryginalny...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Ten pan w czerwonym polarku podtrzymaywał nam ognisko na jesiennym zlocie gdy obżeralismy się prażonkami :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Sefer

-#3
Posty: 113
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Sefer »

Ten pan w czerwonym to nie kto inny jak Piotr van der Coghen.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:Ten pan w czerwonym polarku podtrzymaywał nam ognisko na jesiennym zlocie...
Ino frekwencja pewno była lepsza, co?
Sefer pisze:...Piotr van der Coghen
Znamy, znamy...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Sefer pisze:Ten pan w czerwonym to nie kto inny jak Piotr van der Coghen.
Ten pan chyba nie rozstaje się z czerwonym polarkiem :)) przy nim naczelnik TOPR to mały misio jest. ;)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze: Ino frekwencja pewno była lepsza, co?
Zdecydowanie.Ale gdyby na posiedzeniu Sejmu dawali prażonki i łącką sliwowice to tez byłaby lepsza ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:gdyby na posiedzeniu Sejmu dawali prażonki i łącką sliwowice to tez byłaby lepsza
Nie znam adresu mailowego, bo to chyba warto przekierować do Marszałka Komorowskiego.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Pożal sie Boże - "urodzin . albo śmierci" i te siedem osób. :(
Ale z kim śpi Doda i kto wygrał "Taniec z gwizdami" to panowie dziennikarze na pewno by wiedzieli.

Pozdrawiam
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Darycjusz

-#3
Posty: 140
Rejestracja: wt 19 wrz, 2006
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Darycjusz »

Albo to, że coś tam jeszcze z matury pamięta o Karłowiczu.... dobrze, że chociaż na maturze wtedy jeszcze o nim trzeba było wiedzieć, bo teraz to nawet nie wiem, po tych wszystkich reformach, jaki materiał obowiązuje aktualnie.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Darycjusz pisze:teraz to nawet nie wiem, po tych wszystkich reformach, jaki materiał obowiązuje aktualnie.
Też nie wiem, ale sądząc po dokonaniach obecnych "gwiazd" naszej muzyki, znajomość dokonań Karłowicza jest może wymagana na "muzycznych" maturach.
A że potem powstają beznadziejnie kulawe, "podhalańsko" gibaśne interpretacje na przykład "Obławy" Kaczmarskiego - http://www.youtube.com/watch?v=R2OgcEe- ... re=related , to już zupełnie inna, choć dla mnie przynajmniej bolesna kwestia. Ani to Kaczmarski, ani Karłowicz, ale brzmi tak jakby się oni obydwaj wspólnie "niedopieconych bułecków nazerli"...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
ODPOWIEDZ