Historia pewnej wyprawy.

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Historia pewnej wyprawy.

Post autor: Smolik »

Witam.

Było to tak:
Pewnego mrożnego poranka dotarliśmy do takiej doliny gdzie był taki duży dom z zielonym dachem.
Jako,że nie mieliśmy sprecyzowanych planów postanowiliśmy się zapytać,gdzie tu można by było wyjść na jaki szczyt.
Jakiś miły pan patrząc na nas z politowaniem zaproponował nam wycieczkę nad jakieś Czarne Jezioro,ale nie po to napożyczaliśmy
kupe górskich akcesoriów by siedzieć nad jeziorem.
Przysłuchawszy się pewnej rozmowie dowiedzieliśmy się o Zawracie,opowiadający o nim ludzie byli bardzo podekscytowani,więc nie namyślając się długo
postanowiliśmy i my swych sił tam spróbować.

Poszliśmy więc wydeptaną ścieżką i po przejściu takiego progu znależliśmy się w miejscu,gdzie powinno znajdować się to Czarne Jezioro,
ale po jeziorze nie było śladu,tylko takie duże płaskie pole zostało,pewnie się temu facetowi coś pomieszało.
Błądząc wzrokiem po otoczeniu zastanawialiśmy się ,który to szczyt ten Zawrat,pewnikiem jakiś duży być musi.
W oko wpadła nam taka góra dość szpiczasta,nawet w żartach porównaliśmy ją do wieży naszego kościoła.To musi być to.

Potem wędrowaliśmy po tym płaskim terenie,ale było trochu nudno i nijak to sie miało do tego co widzieliśmy na filmach.
-Przecież nie będziemy leżli za innymi ludżmi.
-Prawda,zresztą oni chyba idą gdzie indziej bo Zawrat jest tu po prawej.
-No to walimy tędy.
Kopiąc się trochu w śniegu doszliśmy do miejsca gdzie drogę nam zagrodziły jakieś strome skały.
-Dobra czas się przebrać w nasz sprzęt.
-Nie wiesz czasem jak się ubiera te śmieszne szelki?
-Patrz i ucz się ,widziałem na zdjęciu.
-Aaaa

Ubrani w szelki postanowiliśmy sią połączyć liną i powiązawszy bliżej nie sprecyzowane supły byliśmy gotowi do walki.
Na głowy załorzyliśmy hełmy ,a do szelek przytroczyli wszelakiej maści akcesoria,były tam takie dziwne haki,pętle,takie śmieszne
przyżądy co jak sie je naciskało to się składały(podobno to najlepsi w górach "przyjaciele") i karbinki(wiem bo słyszałem) połączone taśmą.
Do rąk wzieliśmy takie ostre małe kilofy i ruszyliśmy do góry.
Instynktownie przełożyłem linę przez takie kółko z otworkami i przyczepiłem do szelek.
-Możesz iść
-Ale gdzie ?
-Bo ja wiem może tam,widać jakies ślady.
-Ok
Kolega ruszył bijąc z animuszem swoimi kilofami.
-Ale młócisz prawie jak Stalone z tego filmu "Na Krawędzi"
-Wbij jakiś hak.
Po jakiś 10-ciu minutach stukotów,kolega stwierzdił,że nijak haka do skały wbić nie może i pewnie te haki są zepsute.
-Hej bo kończy mi mi się lina
-No to co ja mam robić?
-Stańse gdzieś i mnie wyciąg.
-Dobra.

Doszedłwszy do niego ze zdumieniem stwierdziłem ,że przywiązał się pętlą do skały,biedak pewnie bał się ,że spadnie.
-Strasznie stromy ten Zawrat
-No i zimno jest.
Mimo wszystkich przeciwności poszliśmy dalej.
-Hej znalazłem jakis stary hak,ktoś tak długo go bił ,że szczelinę w skale zrobił.
-Patrz jakie chamstwo.
-Spróbuj tam wpiąć te dwa karabinki połączone taśmą.
-Ok
I tak po przejściu prawie czterech długości liny po skale ,śniegu i trawach doszliśmy do jakiegóś kotła.
-Ja już dalej nie idę strasznie męcząca ta wspinaczka.
-I w ogóle to zimno jest.
-Wracamy?
-No, pójdziemy zagrzać się do tego domku z zielonym dachem.
Powiązaliśmy nasze liny i zaczepiliśmy o jakąś pętlę którą ktoś zapomniał zabrać.
-Jedziesz pierwszy,pamiętaj tak jak ci komandosi na filmie.
-Pamiętam,pamiętam.
Po jakiś 60-ciu metrach walki zjazdowej,byliśmy w żlebie,potem jeszcze godzinka i byliśmy w domku.
Ogrzawszy sie nieco poszlismy na dół do samochodu.
I tyle.

Generalnie ta zimowa wspinaczka to strasznie nudna jest,albo sie stoi i marznie albo idzie i poci,no kabaret.
Ale i tak pewnie spróbujemy ponownie nasz Zawrat zdobyć. :D ;)

Pozdrawiam
Smolik

W drodze do Jeziora :))
Obrazek

Młócący kilofem :))
Obrazek

Gdzie teraz??
Obrazek

Do góry :)
Obrazek

Nudno i zimno :))
Obrazek

To chyba nie Zawrat :x :))
Obrazek

Eee idziemy do domu
Obrazek

Ale góry nawet dość takie ładne :))
Obrazek

Obrazek

Nie ma to jak powrót na nartkach :P :D
Obrazek
Ostatnio zmieniony pn 12 sty, 2009 przez Smolik, łącznie zmieniany 2 razy.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

a kiedy łoiliście, wczoraj?
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

Smolik pisze:doszliśmy do jakiegóś kotła.
..się uśmiałem ;-)
..hehe..no..zapomnieliście dodać że zdjecia na "naszej klasie" będą super wyglądać.
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

leo pisze:a kiedy łoiliście, wczoraj?
Wczoraj :D
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

@Smolik

Ja sobie chyba w wolnej chwili te Twoje teksty po prostu wydrukuję, uzupełnię jeszcze paroma autorstwa innych ludzi z tego forum, dołożę trochę (lub więcej) zdjęć, dam do oprawienia i będę miał jedyny i niepowtarzalny egzemplarz antologii górskiej :)
Każdemu jego Everest...
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Post autor: kazik »

W Gdańsku niedaleko Wielkiego Młyna jest zakład foto gdzie jak zaniesiesz zdjęcia i tekst to Ci piękną książeczkę wyszykują w 1 egzemplarzu -po prostu RARYTAS :D
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze:jedyny i niepowtarzalny egzemplarz antologii górskiej
Dawaj w dwuch , też chciałbym mieć BIAŁEGO KRUKA.
BEST SELER & GREAT POR :))
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

Smolik pisze:-Hej znalazłem jakis stary hak,ktoś tak długo go bił ,że szczelinę w skale zrobił.
-Patrz jakie chamstwo.
To już nawet nie chamstwo, to barbarzyństwo w najczystszej swej postaci :D
Ostatnio zmieniony pn 12 sty, 2009 przez aro, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:
andy67 pisze:jedyny i niepowtarzalny egzemplarz antologii górskiej
Dawaj w dwuch , też chciałbym mieć BIAŁEGO KRUKA.
BEST SELER & GREAT POR :))
A będzie Cię stać na bezcenny egzemplarz ?

I jest jeszcze drugi (poza ceną) warunek - pójdziecie z gb zimą na ten cholerny Ornak i ładnie to potem opiszecie, tak coby do antologii pasowało.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze:I jest jeszcze drugi (poza ceną) warunek - pójdziecie z gb zimą na ten cholerny Ornak i ładnie to potem opiszecie, tak coby do antologii pasowało.
Co do ceny to się jakoś dogadamy jak czekista z czekistą. Hm .... drugi warunek? No nie wiem...no nie wiem , a niech tam "raz kozie śmierć" ......"naprzemy" i myślę że się nie "wkurzemy" :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

Smolik pisze:Wczoraj
to chyba was widziałem w Murowańcu...
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

leo pisze:Murowańcu
..sorry..w domku z zielonym dachem..;-)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Smolik pisze:Generalnie ta zimowa wspinaczka to strasznie nudna jest,albo sie stoi i marznie albo idzie i poci,no kabaret
:))
Jak zwykle nieźle sie uśmiałam. Dzieki! :D
andy67 pisze:Ja sobie chyba w wolnej chwili te Twoje teksty po prostu wydrukuję, uzupełnię jeszcze paroma autorstwa innych ludzi z tego forum, dołożę trochę (lub więcej) zdjęć, dam do oprawienia i będę miał jedyny i niepowtarzalny egzemplarz antologii górskiej
Widzę, że coraz więcej osób ma tego typu pomysły 8)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

:))
andy67 pisze:Ja sobie chyba w wolnej chwili te Twoje teksty po prostu wydrukuję
A może by tak Smolik&Comapany doczekał się swojego kąta na forum, łatwiej byłoby drukować ;)
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Klisia robiliśta? Albo Kochańczyka?

Czwarte zdjęcie to mi przypomina ostatni wyciąg z kochańczyka...
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

uszba pisze:Klisia robiliśta? Albo Kochańczyka?
..no i teraz wszyscy, którzy myśleli że oni na Zawracie byli się mocno rozczarowali...ech... ;-)
to już teraz nikt na Zawrat nie pójdzie..
:D:D
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

A mękoła szedł z Wami? :D
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Manfred, a czy Ty przypadkiem nie powinienieś zakładać teraz I obozu ? :D

Oryginalna relacja Smolik. Pozdrawiam ;)
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Huczaj pisze:Manfred, a czy Ty przypadkiem nie powinienieś zakładać teraz I obozu ?
A nie mówiłem ooo zapomniałem ja już po wszystkim sie udało wlazłem na scycik a teraz odpoczywam w zimnej krainie jezior mazurskich
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

manfred pisze:A nie mówiłem ooo zapomniałem ja już po wszystkim sie udało wlazłem na scycik
To szybko Wam poszło.
manfred pisze:teraz odpoczywam w zimnej krainie jezior mazurskich
Nie zgub się w lesie :D
ODPOWIEDZ