Lot nad wirtualnymi Tatrami
Lot nad wirtualnymi Tatrami
Istnieje w sieci projekt, aby umożliwić latanie nad Tatrami helikopterem LPRu w ramach symulatora lotów Microsoft Flight Simulator. Pewnie nikt z nas nie ma tego symulatora na komputerze, więc sobie nie polatamy, ale można chociaż obejrzeć parę filmików z lotów:
http://www.fstatry.zakopaneonline.pl/?a=galleryvid
Trzymając się tematyki symulatorów, istnieje też łatwo dostępny i darmowy symulator pociągu podmiejskiego na trasie Poronin - Zakopane, ale to bardziej dla fanatyków kolei. :]
http://www.trasaland.dardo.pl/?s=zakopane
http://www.fstatry.zakopaneonline.pl/?a=galleryvid
Trzymając się tematyki symulatorów, istnieje też łatwo dostępny i darmowy symulator pociągu podmiejskiego na trasie Poronin - Zakopane, ale to bardziej dla fanatyków kolei. :]
http://www.trasaland.dardo.pl/?s=zakopane
No proszę,czego to ludzie nie wymyślą.Fajna sprawa ale ja ciągle mam jakieś dziwne uczucie,że to coś w rodzaju substytutu
,wielce kuszącego nie powiem,ale to już zupełnie inny temat. Na tej stronce są podobno filmiki do oglądania http://www.ceper.com.pl/wideo.html
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
Loty widokowe nad Tatrami urządza się z lotniska w Popradzie. Słyszałem też, że w Popradzie lądują międzynarodowe i krajowe rozkładowe samoloty SkyEurope z Bratysławy, czy Koszyc. Ale nie mogłem potwierdzić tej wiadomości w biurze SkyEurope. Może ktoś z Was coś na ten temat wie. Chętnie bym się dowiedział, bo a nuż da się się dotrzeć z Warszawy w Tatry w 3-4 godziny via Bratysława
Znany mi rekord przejazdu samochodem na trasie Poprad-Warszawa to 5 godz. 30 min. (miejscami gaz do dechy i 180 km/h, rano i bez tłoku na drogach) Alpinizm jest bezpieczniejszy niż taka jazda
Nie tylko amatorom awiacji polecam dostępną również w Polsce książkę Ladislava Janigi "Tatry s oblakov". Są to znakomite kolorowe zdjęcia lotnicze prawie całych Tatr.
Znany mi rekord przejazdu samochodem na trasie Poprad-Warszawa to 5 godz. 30 min. (miejscami gaz do dechy i 180 km/h, rano i bez tłoku na drogach) Alpinizm jest bezpieczniejszy niż taka jazda
Nie tylko amatorom awiacji polecam dostępną również w Polsce książkę Ladislava Janigi "Tatry s oblakov". Są to znakomite kolorowe zdjęcia lotnicze prawie całych Tatr.
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
Mój rekord Pułtusk Zakopane wynosi 5 godz. 40 min. Na takie trasy jeżdzę wyłącznie nocą. i przecietnie trzeba ciągnąć ponad 150, aby potem na zakopiance trochę odpuścić. Żeby tak wyśrubować czas potrzebne są naprawdę dobre warunki. Sucho, jasno i bez Tirów. No i zero chłopaków z suszarkami. Nie wiem kiedy uda się powtórzyć. Ruch nocą jest co raz większy i chłpocy radarowcy nie spią. Zapłaciłem w Krakowie o 4 z minutami przy zjeździe z obwodnicy. Nie ma tam pasa wyjazdowego, jest natomiast trójkąt. Było pusto, ale stówka została. Pewnie za rejestrację. W z przodu, tego w POlsce nie lubią.
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
Mariuszu mój niemiecko-włoski bolid nie znosi wolniejszej jazdy niż 110. Poniżej pali nieiłosiernie dużo. Możesz wierzyć 25 lat za kółkiem bez stłuczki. Poza tym lubię szybko jeżdzić, co nie znaczy niebezpiecznie. Czasami większe zagrożenie stwarza ktoś jadący sześćdziesiątką niż rozsądnie stosowane 150. Testowałem swoją i spasowałem przy 210. To jednak było trochę dużo na skołatane nerwy. Ale wrażenie jest nieziemskie. PO prostu trzeba wiedzie kiedy zwolnić, a kiedy nacisnąć. W końcu 151 koni musi czasem pohasać. Jak nie dostanie prędkości od czasu do czasu, Lancia robi się mulasta.
Na pewno ciekawsze to, niż ciągłe latanie "jumbo" nad moim poczciwym chu**wo odwzorowanym toruniem.....Mariusz pisze:latanie nad Tatrami helikopterem LPRu w ramach symulatora lotów Microsoft Flight Simulator
Ja po przeżyciach z ostatnich wakacji muszę dodać, że nie ma to jak 203 konie między nogami w postaci kawasaki zx12r i wskazówka powyżej ostatniej liczby (300) na zegarze na równej prostej i puściuteńkiej drodze... A poza szaleniem, to takim motorkiem długość każdej drogi skraca się prtawie o połowe i to nawet nie dlatego, że jedzie się 300 bo wtedy bak (jakieś 20parę litrów) starczy na około 60km, ale raz wyprzedzanie dużo łatwiejsze, a dwa 200km/h w max 5 /6 sekund (opel astra moich starszych robi 100km/h w 16(!)... Grunt to myśleć, a wtedy motorek da tyle adrenaliny, co spojrzenie w przepaśćAndrzej Krystoszyk pisze:Czasami większe zagrożenie stwarza ktoś jadący sześćdziesiątką niż rozsądnie stosowane 150. Testowałem swoją i spasowałem przy 210. To jednak było trochę dużo na skołatane nerwy. Ale wrażenie jest nieziemskie. PO prostu trzeba wiedzie kiedy zwolnić, a kiedy nacisnąć. W końcu 151 koni musi czasem pohasać
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Motor statystycznie jest bezpieczniejszy niż wspinaczka wysokogórska, a pozatym nigdy nic nie wiadomo, bo ja to z tych, co im się K2 śni po nocach i co ważniejsze mam zamiar się tam kiedyś pchać i próbować wejść 
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Motor ma jeszcze jedną zaletę - w razie czego można przeszczepić organy potrzebującym osobom, a w Tatrach nie ma raczej na to szans...
P.S. Sory za sarkazm, ale mój znajomy zginął w taki sposób... Nie jestem zagorzałym wrogiem motorów, sam sporo jeździłem. Ale wolę jazdę, która daje jakieś szanse przeżycia w razie czego...
P.S. Sory za sarkazm, ale mój znajomy zginął w taki sposób... Nie jestem zagorzałym wrogiem motorów, sam sporo jeździłem. Ale wolę jazdę, która daje jakieś szanse przeżycia w razie czego...
Tak, ale jak walniesz w coś przy powiecm 100 i przeżyjesz, to jesteś warzywko uzależnione od innych i aparatury... Z moim charakterem, to kalectwo byloby gorsze niż śmierć, a jak jedziesz naprawdę ostro i zaglądasz śmierci w oczy, to nie masz watpliwości, że ani na wuzku, ani na łóżku nie wylądujesz... Sad but true...Mariusz pisze:Ale wolę jazdę, która daje jakieś szanse przeżycia w razie czego...
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Zanim przeszło na piractwo drogowe to mówiliście o Tatrach z lotu ptaka. Zapraszam na moją stronę.
http://www.mapyplastyczne.e-tatry.pl
To na pewno troszkę w temacie jest.
http://www.mapyplastyczne.e-tatry.pl
To na pewno troszkę w temacie jest.
Gratuluje OlavOlav pisze:Ja po przeżyciach z ostatnich wakacji muszę dodać, że nie ma to jak 203 konie między nogami w postaci kawasaki zx12r
A kto powiedzial, ze ja mam prawko na motor ??Marcin15 pisze:bo przecież mam tylko niepełne 16 lat
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Jerzas - trafiłem na twoją stronę zanim jeszcze się u nas odezwałeś i bardzo mnie zaciekawiły twoje rzeźbione mapy. Bardzo bym chciał zobaczyć je na żywo - czy to jest możliwe?Jerzas pisze:Zanim przeszło na piractwo drogowe to mówiliście o Tatrach z lotu ptaka. Zapraszam na moją stronę.
http://www.mapyplastyczne.e-tatry.pl
To na pewno troszkę w temacie jest.
Olav - mam serdeczną prośbę: nie sprowadzaj co drugiego wątku do czatu na dowolny temat. Sory że akurat piszę to do ciebie - bo wszystkim nam to się zdarza - ale przodujesz w tego typu "działalności". OK?





