Tatry: Zamykać czy nie zamykać?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Michał

Post autor: Michał »

Huczaj pisze:
tommer91 pisze:omyślnych osób, ma być przyczyną, dla których nikt nie może chodzić.
Źle mnie zrozumiałeś. Oczywiście, że nie. Nie należy zamykać i już. Chciałem tylko zwrócić uwagę na podejście do gór i ratowników, niektórych turystów. Zastanawiam się co można by zrobi, aby wspomóc pracę ratowników i jednocześnie ograniczyć do minimum ilość takich turystów.
dokładnie o to mi chodzi.
może zbyt radykalne jest zamykanie Tatr dla wszystkich...
ale wprowadzenie pokrywania kosztów akcji przez lekkomyślnych turystów, na pewno dałoby do myślenia innym...
bo jeśli TOPR ratuje człowieka, a on ma prawie 1 promil alkoholu to brak słów...
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Jeśli ktoś wprowadzi pokrywanie kosztów akcji TOPR, to tylko i wyłącznie dla wszystkich turystów, ponieważ jak odróżnić lekkomyślnego turystę od innych? I takie wyjście byłoby wg mnie najlepsze, tylko powinna być dodatkowo możliwość wykupienia ubezpieczenia na to. Tylko wtedy ludzie zaczną szanować pracę TOPR, bo wszystko, za co się płaci, jest bardziej szanowane.
Don't shit, where you eat
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Michał pisze:ale wprowadzenie pokrywania kosztów akcji przez lekkomyślnych turystów,
a przez lekkomyśnych ceprów z mokrymi rękawiczkami :? ;)
Michał

Post autor: Michał »

o tym kto powienien płacić a kto nie jesli juz decydowałby TOPR :D a nie Ja :)
lub zrobic tak jak mówi tommer91
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

dagomar pisze:Osobiscie uważam ,że całe Tatry powinne być zimą otwarte dla turystów i że turyści ci jednocześnie powinni wziąć całą odpowiedzialność za swoją decyzję wyjścia w góry ,za koszty akcji ratowniczych ,w końcu za swoją śmierć.
podzielam zdanie Dagomara.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

dagomar napisał
(-) całe Tatry powinne być zimą otwarte dla turystów (-)
- dla mnie w tym czasie mogłyby byc zamkniete,gdyby miało to ewidentne znaczenie dla ochrony przyrody.
(-) turyści (-) jednocześnie powinni wziąć całą odpowiedzialność za swoją decyzję wyjścia w góry ,za koszty akcji ratowniczych ,w końcu za swoją śmierć.
-....z takim stwierdzeniem zgadzam sie jedynie w odniesieniu do turystów, którzy z rozmysłem zlekceważyliby ostrzeżenia co do warunków i jasno komunikowanych zagrozen. Powinni poniesc dodatkowe finansowe konsekwencje uruchomienia akcji ratowniczej jakby nawiązke. .Natomiast problemy turystów, że tak powiem niezawinione - rekompensowane byłyby w normalnym trybie z własnych ubezpieczen bez nawiazki.
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Izabela pisze:- dla mnie w tym czasie mogłyby byc zamkniete,gdyby miało to ewidentne znaczenie dla ochrony przyrody.
Podejrzewam, że większe znaczenie dla ochrony przyrody miałoby zamknięcie gór latem niż zimą :)) Prędzej powodem zamknięcia mogłoby być niebezpieczeństwo zimowych gór, jednak uważam, że są lepsze metody niż zamykanie, o których już wcześniej tutaj mówiłem.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Izabela pisze:Natomiast problemy turystów, że tak powiem niezawinione - rekompensowane byłyby w normalnym trybie z własnych ubezpieczen bez nawiazki.
z postu Dagomara wywnioskowałam, że też chodzi mu o prywatne ubezpieczenia jako zabezpieczenie ale może się mylę :think: W każdym razie ja jestem za właśnie takim rozwiązaniem. Stosuje się je praktycznie w większości krajów Europy z tego co wiem. Jeśli do tego dołożyłoby się np zniżki w schroniskach na kartę ubezpieczenia (tak działa np OEAV) to już by było całkiem fajnie.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

gb pisze:Nieuzasadnione wezwanie w żadnym razie nie powinno być pokrywane z jakiegokolwiek ubezpieczenia...
Logicznie myśląc to jak najbardziej tak to powinno być, ale niestety znając "nasze" realia to ubezpieczyciel w 90% przypadków szukałby powodu aby to delikwent płacił za akcje.
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

Jak najbardziej warto. Tylko dlaczego "ona" tak rzadko występuje w Polsce :x choćby właśnie przytaczany brak obowiązku posiadania ubezpieczenia w górach.
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

gb pisze:Nie potrafię odpowiedzieć...
o masz, a ja tak liczyłem na odpowiedź :( ;)

To ja troszkę z innej beczki.
Temat ubezpieczeń i odpowiedzialności finansowej za akcje ratunkowe pojawia się po raz ofnasty w jakiejśtam dyskusji.
Kto powinien dążyć do wprowadzenia tej odpowiedzialności i dlaczego tego nie robi? Domyślam się, że chodzi tutaj o uchwalenie odpowiednich ustaw, czyli tutaj stoi problem po stronie ustawodawców. Ale kto powinien złożyć ten projekt ustaw, tzn. komu powinno najbardziej na tym zależeć?
Jak tego nieprawdopodobieństwa dokonali nasi południowi sąsiedzi?
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Czy rozpatrujecie problem akcji ratunkowych w górach , na morzu itp. czy chodzi o każdą akcję ratunkową włącznie z przyjazdem pogotowia np. do chorego dziecka , lub złamanej nogi na chodniku. Bo wydaję mi się , że płacimy (przynajmniej ja płacę ) ubezpieczenie przy każdej "miesięcznej" i to nie małe. :think:

Pozdrawiam
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Oni może nie mieli zapisanych gwarancji bezpłatnego leczenia w konstytucji.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

gb pisze:dokonali nie tylko nasi sąsiedzi - Ci najbliźsi.
Wiem, ale pytam o "nich" ze względu na bezpośrednie sąsiedztwo tatrzańskie.
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Oni może nie mieli zapisanych gwarancji bezpłatnego leczenia w konstytucji.
Przeszkoda jest właśnie w zapisie konstytucyjnym. I to wiem od prawników - zapis jest trochę na okrągło.
Z wiadomych powodów każda partia aktualnie rządząca nie chce dopuścić do najmniejszych zmian w konstytucji.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

tommer 91 napisał
Podejrzewam, że większe znaczenie dla ochrony przyrody miałoby zamknięcie gór latem niż zimą(-)
. niezupełnie :D Tatry zimą stają się coraz bardziej modne tak jak latem. Już od dłuższego czasu trwaja dyskusje(w tym inicjowane przez TPN) na temat "ujęcia w karby"masowej turystyki w tym okresie.Bo jak coś staje sie juz masowe to przestaje byc sportem a staje sie zwykłą rozrywką. Ponoc modnie jest by jezdzic na nartach poza wyznaczonymi szlakami i wszędzie gdzie sie da - dotyczy też skialpinistów.Dodając do tej masowosci niską swiadomosc pojecia terenów chronionych - to moze jest sie nad czym zastanowić? TPN stale podkreśla,że obecnośc narciarzy wysokogórskich i innych licznych pochodnych odmian(swego czasu pieknie opisał rodzący się problem T.Z. Kozica w "Tatrach" ) jest niepożądana, właśnie ze względu na ochrone przyrody, bo zaczyna sie jazda gdzie sie da( a to stanowi zagrożenie dla ostoi kozic, swistaków itd.)
Więc jest to taki powiedzmy kolejny przyczynek dla zagrożenia dla Tatr.

Na Słowacji zamyka się Tatry zima(poza trasami narciarskimi), bo uznaje sie,że szlak niewidoczny(oznakowanie) i pokryty śniegiem nie jest już szlakiem turystycznym, i czyni sie to dla bezpieczenstwa turystów.

Dla przyrody istotnymi miesiacami dla zamkniecia Tatr z pewnościa byłyby np. listopad, kwiecień lub maj.
Iwona napisała
(-)W każdym razie ja jestem za właśnie takim rozwiązaniem. Stosuje się je praktycznie w większości krajów Europy z tego co wiem. Jeśli do tego dołożyłoby się np zniżki w schroniskach na kartę ubezpieczenia (tak działa np OEAV) to już by było całkiem fajnie. -
- wiesz Iw, ja osobiście nie poczuwam się do nakreślania szczegółowej drogi/rozwiązania problemu - rzuciłam jedynie mysl,bo rozumiem potrzebę,że coś z tym trzeba zrobic.I jak wynika z Twojego przykładu gdzie indziej istnieja już rozwiązania.....tyle,że u nas sa ku temu przeszkody.
Pozdrawiam Izabela
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

W samym temacie "Tatry zamykać czy nie(-)" może należaloby sobie odpowiedziec,że to zależy. Jeśli chcemy mieć dzikie Tatry, to przyrodnicy kontrujący rosnącą ekspansje narciarzy i coraz liczniejsze rzesze roznej masci turystów maja rację, opowiadając się za zdecydowanymi, przynajmniej czasowymi zakazami. Jesli chcemy niczym nieskrępowanej do nich dostepnosci, to chyba nie powinnismy glosic, że jestesmy jednoczesnie obroncami tych resztek dzikiej przyrody, bo to czysta hipokryzja.Czy mozna zgodzić się z tym,ze egzekwowanie przepisów ma wpływ na świadomość ekologiczną? Byc może na Słowacji ta kwestia stanowi mniejszy dylemat? Przewodnik beskidzki Karol Zyczkowski, zwierzył się jak przed laty przeprowadzał angielskich turystów na nartach w miejscu z tabliczką: "Na terenie Doliny Pięciu Stawów Polskich nie ma terenów do uprawiania narciarstwa" Szli tak sobie przez Karb, Zawrat,Kozią Przełęcz, i kiedy uznał,ze juz zbyt dlugo sa widoczni, to nakazał zjazd informując gości,że tu jezdzić nie wolno. Reakcją gości było zdziwienie i niesmak, że naraża się ich na łamanie prawa.
Reakcja przewodnika było zdziwienie,ze ich to dziwi. Refleksje przyszly pózniej,a może Anglicy mają rację, może cos jest nie tak? Anglicy czuli dyskomfort, a druga strona satysfakcje, ze to prawo udało sie obejść. Jak zauważam taka satysfakcja jest nadal z naszej strony bardzo częsta....
z tym zamknięciem Tatr lub nie to trzeba sie na cos zdecydowac, byle swiadomie, bo jak niektorzy opowiadaja sie,że to glupota, że przyrodzie to nic nie szkodzi a jedynie ich osobistej wolności, to wydaje się,że mówiąc tak biorą pod uwagę wyłącznie własny interes,własną miarke, zachowujac sie przy tym tak jakby zjeść ciastko i je mieć było mozliwym.
Czy zamykać Tatry ze względu na bezpieczeństwo? W naszym stanie prawnym, byc moze ma to sens? Wystarczy przeanalizowac przyczyny uruchamiania słuzb ratowniczych - większość obfituje zwykłą glupota. Jak tak dalej pójdzie to za kilka lat trzeba bedzie zabezpieczyc szwadrony służb ratowniczych i to za friko, bo sie nalezy.
Pozdrawiam
Izabela
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Izabela pisze:Jesli chcemy niczym nieskrępowanej do nich dostepnosci, to chyba nie powinnismy glosic, że jestesmy jednoczesnie obroncami tych resztek dzikiej przyrody, bo to czysta hipokryzja.
Trochę to nie tak, przynajmniej w moich odczuciu. Chodzi o dostęp prawny a nie fizyczny. Ja jestem przeciwko udogodnieniom fizycznym (kolejkom, dojazdom do schonisk). Chcesz iść? Proszę bardzo, ale użyj do tego własnych nóg.
Możesz sobie wyobrazić co byłoby gdyby droga od Łysej Polany była zamknięta dla aut i koni (z wyjątkiem TPNu i TOPRu), karczma na Włosienicy zlikwidowana, a schron miałby zakaz odgórny wydawania żarcia i picia od 10 do 18? Wiem, że to niemożliwe, bo za dużo grup "nacisku", ale byłoby pięknie :) pomarzyć można.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Wydaje się,że wielu turystów drażni juz samo slowo "zamknięcie", "zakaz" bez wchodzenia w szczegóły. Z wielu wypowiedzi wynika,że przepisy parku przede wszystkim z niezrozumialych względów utrudniaja dostep, że są przesadzone, i ,że warto wykazać nieco zachodu by je obejść( jak sie tylko ukaże czasem jaka relacja pozaszlakowa, to wszyscy w podziwie i wniebowzięci).Najchętniej każdy ustalałby zasady według własnego widzimisię, a już z pewnością taka pokusa pojawia się gdy ktoś więcej liznie gor i zaczyna być bardziej ambitny. Chyba najmniej szkody czynią ci ktorzy pochodem idą do Morskiego Oka.Nawet śmieci, ktore zostawiaja łatwo sie sprząta.Bo już bardziej zaangażowani, ktorzy wyżej wchodzą to,jak twierdzi T.Z. Kozica, ambitnie wciskaja je dla ukrycia w poszycie, czym szkode większą naturze czynia.Taki to postep.Oczywiście daleka jestem od generalizowania - to tylko przykłady.
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

nie jestem za zamykaniem Tatr, bo wydaje mi sie ze w naszej rzeczywistosci byłby to martwy przepis. kto by pilnował turystów/taterników i całej reszty?
za to jestem za tym aby wprowadzic obowiazek posiadania ubezpieczenia i egzekwowania opłat związanych z akcja ratownicza.
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
ODPOWIEDZ