Lot nad wirtualnymi Tatrami

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Lot nad wirtualnymi Tatrami

Post autor: Mariusz »

Istnieje w sieci projekt, aby umożliwić latanie nad Tatrami helikopterem LPRu w ramach symulatora lotów Microsoft Flight Simulator. Pewnie nikt z nas nie ma tego symulatora na komputerze, więc sobie nie polatamy, ale można chociaż obejrzeć parę filmików z lotów:

http://www.fstatry.zakopaneonline.pl/?a=galleryvid

Trzymając się tematyki symulatorów, istnieje też łatwo dostępny i darmowy symulator pociągu podmiejskiego na trasie Poronin - Zakopane, ale to bardziej dla fanatyków kolei. :]

http://www.trasaland.dardo.pl/?s=zakopane
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

No proszę,czego to ludzie nie wymyślą.Fajna sprawa ale ja ciągle mam jakieś dziwne uczucie,że to coś w rodzaju substytutu :think: ,wielce kuszącego nie powiem,ale to już zupełnie inny temat. Na tej stronce są podobno filmiki do oglądania http://www.ceper.com.pl/wideo.html
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

MIałem okazję przelecieć sie nad Tatrmi. Mimo,że noga rwała jak diabli widok był przecudnej urody. Mała łąka i Sarnie wyglądają jakoś tak lepiej. Ale nie bardzo mam ochotę powtarzać, chyba, że witrual reality show lub podobna impreza.
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

Loty widokowe nad Tatrami urządza się z lotniska w Popradzie. Słyszałem też, że w Popradzie lądują międzynarodowe i krajowe rozkładowe samoloty SkyEurope z Bratysławy, czy Koszyc. Ale nie mogłem potwierdzić tej wiadomości w biurze SkyEurope. Może ktoś z Was coś na ten temat wie. Chętnie bym się dowiedział, bo a nuż da się się dotrzeć z Warszawy w Tatry w 3-4 godziny via Bratysława :-)
Znany mi rekord przejazdu samochodem na trasie Poprad-Warszawa to 5 godz. 30 min. (miejscami gaz do dechy i 180 km/h, rano i bez tłoku na drogach) Alpinizm jest bezpieczniejszy niż taka jazda :-)
Nie tylko amatorom awiacji polecam dostępną również w Polsce książkę Ladislava Janigi "Tatry s oblakov". Są to znakomite kolorowe zdjęcia lotnicze prawie całych Tatr.
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Mój rekord Pułtusk Zakopane wynosi 5 godz. 40 min. Na takie trasy jeżdzę wyłącznie nocą. i przecietnie trzeba ciągnąć ponad 150, aby potem na zakopiance trochę odpuścić. Żeby tak wyśrubować czas potrzebne są naprawdę dobre warunki. Sucho, jasno i bez Tirów. No i zero chłopaków z suszarkami. Nie wiem kiedy uda się powtórzyć. Ruch nocą jest co raz większy i chłpocy radarowcy nie spią. Zapłaciłem w Krakowie o 4 z minutami przy zjeździe z obwodnicy. Nie ma tam pasa wyjazdowego, jest natomiast trójkąt. Było pusto, ale stówka została. Pewnie za rejestrację. W z przodu, tego w POlsce nie lubią.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Kolega z jakim jechałam w tym roku do stolicy Tatr miał w swoim samochodzie radio CB,więc jadąc za nim czułam się doskonale.2 razy kasę dzięki temu zaoszczędziliśmy-a było to nocą... :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

pawelpp pisze:miejscami gaz do dechy i 180 km/h
Andrzej Krystoszyk pisze:przecietnie trzeba ciągnąć ponad 150
Panowie - bez urazy ale nie chciałbym być waszym pasażerem. Mam zamiar jeszcze trochę pożyć, najlepiej ze wszystkimi kończynami na swoim miejscu...
:)
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Mariuszu mój niemiecko-włoski bolid nie znosi wolniejszej jazdy niż 110. Poniżej pali nieiłosiernie dużo. Możesz wierzyć 25 lat za kółkiem bez stłuczki. Poza tym lubię szybko jeżdzić, co nie znaczy niebezpiecznie. Czasami większe zagrożenie stwarza ktoś jadący sześćdziesiątką niż rozsądnie stosowane 150. Testowałem swoją i spasowałem przy 210. To jednak było trochę dużo na skołatane nerwy. Ale wrażenie jest nieziemskie. PO prostu trzeba wiedzie kiedy zwolnić, a kiedy nacisnąć. W końcu 151 koni musi czasem pohasać. Jak nie dostanie prędkości od czasu do czasu, Lancia robi się mulasta.
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Mariusz pisze:latanie nad Tatrami helikopterem LPRu w ramach symulatora lotów Microsoft Flight Simulator
Na pewno ciekawsze to, niż ciągłe latanie "jumbo" nad moim poczciwym chu**wo odwzorowanym toruniem.....
Andrzej Krystoszyk pisze:Czasami większe zagrożenie stwarza ktoś jadący sześćdziesiątką niż rozsądnie stosowane 150. Testowałem swoją i spasowałem przy 210. To jednak było trochę dużo na skołatane nerwy. Ale wrażenie jest nieziemskie. PO prostu trzeba wiedzie kiedy zwolnić, a kiedy nacisnąć. W końcu 151 koni musi czasem pohasać
Ja po przeżyciach z ostatnich wakacji muszę dodać, że nie ma to jak 203 konie między nogami w postaci kawasaki zx12r i wskazówka powyżej ostatniej liczby (300) na zegarze na równej prostej i puściuteńkiej drodze... A poza szaleniem, to takim motorkiem długość każdej drogi skraca się prtawie o połowe i to nawet nie dlatego, że jedzie się 300 bo wtedy bak (jakieś 20parę litrów) starczy na około 60km, ale raz wyprzedzanie dużo łatwiejsze, a dwa 200km/h w max 5 /6 sekund (opel astra moich starszych robi 100km/h w 16(!)... Grunt to myśleć, a wtedy motorek da tyle adrenaliny, co spojrzenie w przepaść :D
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Olav pisze:nie ma to jak 203 konie między nogami w postaci kawasaki zx12r i wskazówka powyżej ostatniej liczby (300) na zegarze
Oj Olav, jedno jest pewne - w górach to ty raczej nie zginiesz... ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Oj Olav, jedno jest pewne - w górach to ty raczej nie zginiesz...
:))-sorrki za śmiech ale TO CI WYSZŁO HEHEHE
Olav, poczekaj jak wróci Jacek, to sobie o motorkach pogadacie,że ho ho :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Motor statystycznie jest bezpieczniejszy niż wspinaczka wysokogórska, a pozatym nigdy nic nie wiadomo, bo ja to z tych, co im się K2 śni po nocach i co ważniejsze mam zamiar się tam kiedyś pchać i próbować wejść :))
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

Olav pisze:Motor statystycznie jest bezpieczniejszy niż wspinaczka wysokogórska,


no niewiem :think:


Miałem dwa motory dawno temu i dwa wypadki..obydwa nie z mojej winy...
Tak więc na motor się już raczej nie skuszę no chyba że na jakiś skuterek(odkurzacz)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Motor ma jeszcze jedną zaletę - w razie czego można przeszczepić organy potrzebującym osobom, a w Tatrach nie ma raczej na to szans...


P.S. Sory za sarkazm, ale mój znajomy zginął w taki sposób... Nie jestem zagorzałym wrogiem motorów, sam sporo jeździłem. Ale wolę jazdę, która daje jakieś szanse przeżycia w razie czego...
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Mariusz pisze:Ale wolę jazdę, która daje jakieś szanse przeżycia w razie czego...
Tak, ale jak walniesz w coś przy powiecm 100 i przeżyjesz, to jesteś warzywko uzależnione od innych i aparatury... Z moim charakterem, to kalectwo byloby gorsze niż śmierć, a jak jedziesz naprawdę ostro i zaglądasz śmierci w oczy, to nie masz watpliwości, że ani na wuzku, ani na łóżku nie wylądujesz... Sad but true...
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
aj71

-#1
Posty: 18
Rejestracja: sob 08 sty, 2005
Lokalizacja: Ruda Sląska

Post autor: aj71 »

Jerzas

-#2
Posty: 69
Rejestracja: czw 11 lis, 2004
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Jerzas »

Zanim przeszło na piractwo drogowe to mówiliście o Tatrach z lotu ptaka. Zapraszam na moją stronę.
http://www.mapyplastyczne.e-tatry.pl
To na pewno troszkę w temacie jest.
Marcin15

-#2
Posty: 57
Rejestracja: czw 03 mar, 2005
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post autor: Marcin15 »

Olav pisze:Ja po przeżyciach z ostatnich wakacji muszę dodać, że nie ma to jak 203 konie między nogami w postaci kawasaki zx12r
Gratuluje Olav :).Ja również kocham jeździć na motorku ale przez nasze prawo mogę tylko jeździć swoim simsonem po tunningu, który z górki rozpędza się do zawrotnej stówki, ale to i tak mi wystarcza bo przecież mam tylko niepełne 16 lat :P.
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Marcin15 pisze:bo przecież mam tylko niepełne 16 lat
A kto powiedzial, ze ja mam prawko na motor ??
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Jerzas pisze:Zanim przeszło na piractwo drogowe to mówiliście o Tatrach z lotu ptaka. Zapraszam na moją stronę.
http://www.mapyplastyczne.e-tatry.pl
To na pewno troszkę w temacie jest.
Jerzas - trafiłem na twoją stronę zanim jeszcze się u nas odezwałeś i bardzo mnie zaciekawiły twoje rzeźbione mapy. Bardzo bym chciał zobaczyć je na żywo - czy to jest możliwe?

Olav - mam serdeczną prośbę: nie sprowadzaj co drugiego wątku do czatu na dowolny temat. Sory że akurat piszę to do ciebie - bo wszystkim nam to się zdarza - ale przodujesz w tego typu "działalności". OK?
ODPOWIEDZ