Martyna na Vinsonie (Antarktyda)

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Martyna na Vinsonie (Antarktyda)

Post autor: Janek »

Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mam nadzieję, że wszystko zakończy się szczęśliwie.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Ach ta sensacja. Gdyby wszystko przebiegało zgodnie z planem to nawet słowem by o tym nie wspomnieli. Rzygać mi się chce takim dziennikarstwem.

A Marta z ekipą przetrwają i zejdą.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Huczaj pisze:Gdyby wszystko przebiegało zgodnie z planem to nawet słowem by o tym nie wspomnieli. Rzygać mi się chce takim dziennikarstwem.
Myśle, że dziennikarze by wspomnieli. Mi niedobrze od większości komentarzy pod tym tekstem...ale jak to w "necie" :/
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Iwona pisze:Mi niedobrze od większości komentarzy pod tym tekstem...ale jak to w "necie" :/
Wierz mi Iwono, pracuje w tej branży i powiem Ci że zdecydowana większość komentarzy to prowokacje. Prowokacja, goni prowokacje. Ci ludzie nie są bezdennie głupi jak to może wynikać z ich komentarzy, tylko chcą zaistnieć.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

no i wszystko dobrze się skończyło
Martyna wróciła cała i zdrowa!

http://www.martynawojciechowska.pl/co_n ... 0&nid=1166
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zabawa w alpinistę to w przypadku człowieka z rodziną skrajna nieodpowiedzialność i dowód braku wyobraźni
uwielbiam takie teksty :))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Idiotycznie komentować w temacie, o którym się nie ma bladego pojęcia, to dopiero dowód (wybujałej) wyobraźni. :(
Dotyczy niestety w dużym stopniu współczesnego dziennikarstwa.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Iwona pisze:Cytat:
Zabawa w alpinistę to w przypadku człowieka z rodziną skrajna nieodpowiedzialność i dowód braku wyobraźni
uwielbiam takie teksty
No masz Iwona! Ja wysłuchuje takich tekstów niemal przy każdej rozmowie o górach ze strony swoich teściów. Tłumaczę, tłumaczę i nic - jak grochem o ścianę. Aż strach się bać jaka będzie afera jak po narodzinach młodego padnie hasło - jadę w góry.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

horolezec pisze:Aż strach się bać jaka będzie afera jak po narodzinach młodego padnie hasło - jadę w góry.
Bedzie cięzko :) Ale trochę racji w tym jest - jak się ma rodzinę to jednak spoczywa na nas większa odpowiedzilanośc niż gdy jest się singlem.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

edit: Horo - Zaproponuj teściom rezygnację z korzystania z samochodu, ponieważ ... tu miejsce na stosowne statystyki.
Dodatkowo możesz się zaposiłkować statystyką ilości wejść do TPN do ilości zejść tamże. No, chyba, że zamierzasz załoić jakieś 8000.
edit2: Kiedy ostatnio jechaliśmy w Tatry (IX 2008), teściowa przestrzegła nas : tylko, żebyście się nie przeziębili :D - to chyba do złotych ust się nadaje
:D
Ostatnio zmieniony czw 15 sty, 2009 przez krzysgd, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

mefistofeles pisze:jak się ma rodzinę to jednak spoczywa na nas większa odpowiedzilanośc niż gdy jest się singlem.
Ujmując rzecz statystycznie by nie zwiekszać ryzyka osierocenia dziecka należałoby PRZEDE WSZYSTKIM przestać poruszać się po polskich drogach samochodem.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Krzysiek - czyżby tożsame porównania dowodziły tragicznej sytuacji na pomorskich drogach? :think: ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

horolezec pisze:Ja wysłuchuje takich tekstów niemal przy każdej rozmowie o górach ze strony swoich teściów. Tłumaczę, tłumaczę i nic - jak grochem o ścianę.
bo to nie są łatwe tematy, to fakt. Z podobnych powodów nie lubię jeździć w góry z kimś bliskim. Człowiek podświadomie lęka się bezpieczeństwo tej drugiej osoby i cały czas patrzy mu na "ręce". Myślę, że trzeba po prostu to wszystko jakoś wyważyć. Nie da się bowiem górskiego pasjonata zamknąć na nizinach, bo będzie nieszczęśliwy :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

horolezec pisze:Krzysiek - czyżby tożsame porównania dowodziły tragicznej sytuacji na pomorskich drogach? :think: ;)
luźne skojarzenie - kontrargument, tylko tyle
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

horolezec pisze:Ujmując rzecz statystycznie by nie zwiekszać ryzyka osierocenia dziecka należałoby PRZEDE WSZYSTKIM przestać poruszać się po polskich drogach samochodem.
To nie tak. Tu chodzi o zachowania szczeólnie ryzykowne. Czyli np zaprzestanie jazdy 160 km/h.
Iwona pisze:. Myślę, że trzeba po prostu to wszystko jakoś wyważyć. Nie da się bowiem górskiego pasjonata zamknąć na nizinach, bo będzie nieszczęśliwy
Otóż to.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

mefistofeles pisze:...
To nie tak. Tu chodzi o zachowania szczeólnie ryzykowne. Czyli np zaprzestanie jazdy 160 km/h...
.
;) To nie tak, najbezpieczniejszą prędkością będzie prędkość z jaką porusza się kolumna (samochodów). Np. na odcinku Brema-Hamburg rzeczone 160 będzie dużo bezpieczniejsze niż takie 80 czy 100.
Ręczę Ci Mef, po urodzeniu się potomka TO przychodzi samo. Zaczynasz postrzegać świat przez zupełnie inny pryzmat.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

krzysgd pisze:Np. na odcinku Brema-Hamburg rzeczone 160 będzie dużo bezpieczniejsze niż takie 80 czy 100.
Nu ba. Chodziło mi o polskie drogi.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

mefistofeles pisze:Tu chodzi o zachowania szczeólnie ryzykowne. Czyli np zaprzestanie jazdy 160 km/h.
Powiedz to rodzinom tych, którzy zostali okaleczeni lub zabici przez głupotę innych uczestników ruchu drogowego podczas gdy oni nie mieli nawet czasu by zareagować.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

mefistofeles pisze:jak się ma rodzinę to jednak spoczywa na nas większa odpowiedzilanośc niż gdy jest się singlem.
Może dlatego większość pasjonatów wysokich gór jest singlami? :D
Czy tak mi się tylko wydaje? :think:
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
ODPOWIEDZ