Martyna na Vinsonie (Antarktyda)
Martyna na Vinsonie (Antarktyda)
Jestem gorszego sortu...
Myśle, że dziennikarze by wspomnieli. Mi niedobrze od większości komentarzy pod tym tekstem...ale jak to w "necie" :/Huczaj pisze:Gdyby wszystko przebiegało zgodnie z planem to nawet słowem by o tym nie wspomnieli. Rzygać mi się chce takim dziennikarstwem.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Wierz mi Iwono, pracuje w tej branży i powiem Ci że zdecydowana większość komentarzy to prowokacje. Prowokacja, goni prowokacje. Ci ludzie nie są bezdennie głupi jak to może wynikać z ich komentarzy, tylko chcą zaistnieć.Iwona pisze:Mi niedobrze od większości komentarzy pod tym tekstem...ale jak to w "necie" :/
no i wszystko dobrze się skończyło
Martyna wróciła cała i zdrowa!
http://www.martynawojciechowska.pl/co_n ... 0&nid=1166
Martyna wróciła cała i zdrowa!
http://www.martynawojciechowska.pl/co_n ... 0&nid=1166
No masz Iwona! Ja wysłuchuje takich tekstów niemal przy każdej rozmowie o górach ze strony swoich teściów. Tłumaczę, tłumaczę i nic - jak grochem o ścianę. Aż strach się bać jaka będzie afera jak po narodzinach młodego padnie hasło - jadę w góry.Iwona pisze:Cytat:
Zabawa w alpinistę to w przypadku człowieka z rodziną skrajna nieodpowiedzialność i dowód braku wyobraźni
uwielbiam takie teksty
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Bedzie cięzkohorolezec pisze:Aż strach się bać jaka będzie afera jak po narodzinach młodego padnie hasło - jadę w góry.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
edit: Horo - Zaproponuj teściom rezygnację z korzystania z samochodu, ponieważ ... tu miejsce na stosowne statystyki.
Dodatkowo możesz się zaposiłkować statystyką ilości wejść do TPN do ilości zejść tamże. No, chyba, że zamierzasz załoić jakieś 8000.
edit2: Kiedy ostatnio jechaliśmy w Tatry (IX 2008), teściowa przestrzegła nas : tylko, żebyście się nie przeziębili
- to chyba do złotych ust się nadaje

Dodatkowo możesz się zaposiłkować statystyką ilości wejść do TPN do ilości zejść tamże. No, chyba, że zamierzasz załoić jakieś 8000.
edit2: Kiedy ostatnio jechaliśmy w Tatry (IX 2008), teściowa przestrzegła nas : tylko, żebyście się nie przeziębili
Ostatnio zmieniony czw 15 sty, 2009 przez krzysgd, łącznie zmieniany 1 raz.
bo to nie są łatwe tematy, to fakt. Z podobnych powodów nie lubię jeździć w góry z kimś bliskim. Człowiek podświadomie lęka się bezpieczeństwo tej drugiej osoby i cały czas patrzy mu na "ręce". Myślę, że trzeba po prostu to wszystko jakoś wyważyć. Nie da się bowiem górskiego pasjonata zamknąć na nizinach, bo będzie nieszczęśliwyhorolezec pisze:Ja wysłuchuje takich tekstów niemal przy każdej rozmowie o górach ze strony swoich teściów. Tłumaczę, tłumaczę i nic - jak grochem o ścianę.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
To nie tak. Tu chodzi o zachowania szczeólnie ryzykowne. Czyli np zaprzestanie jazdy 160 km/h.horolezec pisze:Ujmując rzecz statystycznie by nie zwiekszać ryzyka osierocenia dziecka należałoby PRZEDE WSZYSTKIM przestać poruszać się po polskich drogach samochodem.
Otóż to.Iwona pisze:. Myślę, że trzeba po prostu to wszystko jakoś wyważyć. Nie da się bowiem górskiego pasjonata zamknąć na nizinach, bo będzie nieszczęśliwy
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
mefistofeles pisze:...
To nie tak. Tu chodzi o zachowania szczeólnie ryzykowne. Czyli np zaprzestanie jazdy 160 km/h...
.
Ręczę Ci Mef, po urodzeniu się potomka TO przychodzi samo. Zaczynasz postrzegać świat przez zupełnie inny pryzmat.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Może dlatego większość pasjonatów wysokich gór jest singlami?mefistofeles pisze:jak się ma rodzinę to jednak spoczywa na nas większa odpowiedzilanośc niż gdy jest się singlem.
Czy tak mi się tylko wydaje?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151



