Zrobiłem loda... czyli dlaczego mnie dzisiaj boli gardło!!!
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Zupełnie nie wiem dlaczego......Ala pisze:Relacja Kilerusa wzbudziła niemałe emocje....
Przecież relacja ilustrowana jest zdjęciami, na których wyrażnie widać o jakiego loda chodzi
......a tam nawet pedalska miłość została czujnie dostrzeżona
Ło Boże
a mnie jeszcze czymś innymAla pisze:Coś mi tu mili Moderatorzy przebłyskuje ...cenzurką...,
Krzymul - świetna poezjakrzymul pisze:Ktoś kto wyciepał tą relację
To nieznaczy , że miał rację.
Większość forumowych ludków
Prosi - przywróć krasnoludku.
Bo relacja choć króciutka
Rozbawiła niejednego ludka.
Kiler smutny , Kiler mdły
Stary rok pożegna - zły.
Ala
Zakochani w Tatrach
Kilerus, problem polega na tym, że CAŁA relacja opiera się na powielanych - w dodatku kiepskich - podtekstach seksualnych.
Trochę Cię poniosło. Może chcesz się ujawnić? Nie wiem.
Dobrze gdy czasem się coś takiego pojawi bo to nadaje smaczku i humoru, lecz trzeba to umieć, a Ty tego nie umiesz. Przedobrzyłeś, a Twój tekst jest wg mnie najzwyczajniej w świecie wulgarny:)
Pozdrawiam
Trochę Cię poniosło. Może chcesz się ujawnić? Nie wiem.
Dobrze gdy czasem się coś takiego pojawi bo to nadaje smaczku i humoru, lecz trzeba to umieć, a Ty tego nie umiesz. Przedobrzyłeś, a Twój tekst jest wg mnie najzwyczajniej w świecie wulgarny:)
Pozdrawiam
Gabriel pisze:CAŁA relacja opiera się na powielanych - w dodatku kiepskich - podtekstach seksualnych.
Kilerus a może ? tak wystopować ciut....Kilerus pisze:Gabriel, a może chcesz ode mnie odkupić kozę?
czy to jakieś ..."posylwestrowe" nienasycenie?
hmm.....bo ja z Nowym Rokiem mam po prostu ochotę powiedzieć :
Dosyć Panowie
......zaczyna być monotematycznie.....
pozdrawiam
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne
..życie jest piękne
Wydaje mi się, że strony sporu są w tej szczęśliwej sytuacji, że nie mają większych zmartwień i stwarzają sobie problemy zastępcze i wszystko, szczególnie ze strony Kilerusa, co piszę z prawdziwym smutkiem zaczyna zakrawać coraz bardziej na spór w piaskownicy. Coś jak zabawa o krzesło i samolot. Wstydliwe to to jest.
Jestem gorszego sortu...




