Jeszcze małe pytanko czy w takich warunkach jak są(wyjeżdżam za dwa dni) wystarczom mi rakiety śnieżne czy będę potrzebował jeszcze czegoś? Rakiety pożyczyłem firmy Salewa mają zęby do lodu z przodu i z tyłu.
mado pisze:Jeszcze małe pytanko czy w takich warunkach jak są(wyjeżdżam za dwa dni) wystarczom mi rakiety śnieżne czy będę potrzebował jeszcze czegoś? Rakiety pożyczyłem firmy Salewa mają zęby do lodu z przodu i z tyłu.
Jeszcze raz dzięki mefisto i bez obaw idziemy sporą grupką a jak nie będzie pogody to nie wypuścimy się wyżej schroniska. Staszek tobie też życzę wesołych świąt.
A czy gdyby nam się nie udało iść na dużą Babią to wycieczka na małą może być wskazana? Szlak podobny trudnościami? Nie chce tak łatwo zrezygnować ze zdobycia jakiegoś szczytu. Na wszelki wypadek żeby nie było upomnień wiem kiedy się wycofać nie idę za wszelką cenę. Pzdr.
mado pisze:A czy gdyby nam się nie udało iść na dużą Babią to wycieczka na małą może być wskazana? Szlak podobny trudnościami? Nie chce tak łatwo zrezygnować ze zdobycia jakiegoś szczytu. Na wszelki wypadek żeby nie było upomnień wiem kiedy się wycofać nie idę za wszelką cenę. Pzdr.
Trudności są bardzo podobne.
Jak już wyleziecie na Przełęcz Brona to się wtedy możecie zdecydować, ale "duża" Babia jest tak samo trudna jak mała, a idzie się raptem 30-40 min. dłużej.
mefistofeles pisze:
Pamietaj, ze schronisko nie działa
Działa. Tyle, że w ograniczonym zakresie. Dostępny jest bufet (ale konsumpcja już pod zadaszeniem lub pod chmurką) i trochę miejsc noclegowych. Wstęp do środka tylko dla śpiących.
Nie wiem jak teraz, ale dawniej dało się spać w GOPR-ówce.
A we wtorek przed sylwestrem na Babiej piękna pogoda, dalekie widoki (Wysoki Jesionik było widać nawet) i całkiem fajne warunki na skitury.