Na narty w... Bory Tucholskie

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Na narty w... Bory Tucholskie

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Przywołany do tablicy zamieszczam - http://skibicki.pl/08/index.php?option= ... 7&Itemid=5

Dopisek - sorry, ale własnie dziś "przeskakuję" na nową postać strony internetowej. Trochę się niektóre sprawy posypały i musiałem podmienić link. Teraz jest to moje opowiadanie...
Ostatnio zmieniony pt 19 gru, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 2 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Żeby jeszcze tylko snieg chciał spaść i polezec przez jakiś weekend. W Bory mam w sumie fajny dojazd pociągiem...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

To korzystaj z drugiego tytułowego środka lokomocji ;)
Codziennie "robię" 20-25 km, do i (nawet po ciemku) z pracy, no ale mam bardzo fajną trasę.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

mefistofeles pisze:Żeby jeszcze tylko snieg chciał spaść
tiiaa, mam ten sam problem. Bory za oknem, śniegu brak :(
krzysgd pisze:To korzystaj z drugiego tytułowego środka lokomocji
kiedy jest ciepło to też lubię rowerować ale zimą chętnie spróbowałabym biegówek, zwłaszcza, że rok temu je nabyłam ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Krzysztof Kus

-#3
Posty: 149
Rejestracja: czw 22 maja, 2008
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Krzysztof Kus »

krzysgd pisze:To korzystaj z drugiego tytułowego środka lokomocji ;)
Codziennie "robię" 20-25 km, do i (nawet po ciemku) z pracy, no ale mam bardzo fajną trasę.
Ja też korzystam z tego drugiego codziennie. I do pracy i dla przyjemności. A co do nart to potrzebny jest śnieg. A w Szczecinie... co to śnieg?
bike & hike
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Krzysztof Kus pisze:A co do nart to potrzebny jest śnieg. A w Szczecinie... co to śnieg?
A Słowacy radzą sobie i w te bezśnieżne dni...
Mnóstwo tam ludzi biega na nartorolkach.
Ostatnio jest ich trochę na Allegro - nawet są dość tanie. Pewnie tylko do czasu, gdy nie zrobi się na to moda - patrz rakiety śnieżne.
Problem końcówek do kijków nartorolkowych (one powinny być nieco dłuższe od biegowych) Słowacy rozwiązują stosując albo bardzo ostre końcówki widiowe jak w kijkach trekkingowych albo bardzo poszerzone, łukowato ścięte "butki" nordicwalkingowe, co wydaje się dużo lepszym rozwiązaniem, bo nie niszczy asfaltu. Po "miękkim" to raczej na nartorolkach ciężko...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze:Po "miękkim" to raczej na nartorolkach ciężko...
Czy ja wiem - na biegowki.pl latem wiekszosc postów jest o nartorolkowaniu w lesie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:na biegowki.pl latem wiekszosc postów jest o nartorolkowaniu w lesie.
To załóż i spróbuj. Mnie nie namówisz - wystarczyło mi kilka godzin doświadczeń ze słowackimi biegaczami narciarskimi. Było i po miękkim...
Osobiście to podejrzewam, że na wskazanym forum chodzi o znacznie kosztowniejszą konstrukcję z bieżnią taśmową, która zresztą także szybko zapcha się piachem.
Wyobraź sobie, że lecisz po ubitej drodze na "kółkowych" rolkach ze sporą prędkością i nagle kółka zarywają się w piachu albo przednie i tylne wpadają jednocześnie w dziury, a Ty masz pod butem wystający wybój...
Chyba, że chodzi im tam o rolki cross'owe:
Daj Boże... odpowiednią do tego kasę!

Poza tym mam w Borach taką fajną asfaltówkę, którą samochody jeżdżą tylko w okresach dużego wysypu grzybów, a i to raczej w godzinach nieludzko porannych. Pewnie znajdzie się coś takiego w każdym większym kompleksie leśnym, że o miejskich parkach nie wspomnę. W Łodzi problemów z tym nie ma.
Uwaga! Są nartorolki do stylu łyżwowego. Na tym zasuwa się jak na panczenach, ale potrzeba o wiele szerszego toru i w parkach łatwo o kolizję ze spacerującymi.
Ostatnio zmieniony pn 22 gru, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 5 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

nie wiem. Widziałem zdjęcia - nartorolki zwyczajne, z wiazaniami SNS.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:nartorolki zwyczajne, z wiazaniami SNS
Takie...?
No, to przypnij i pogoń szczerą leśną drogą...!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Takie...?
Miało wieksze koła.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:Miało wieksze koła.
Takie...?
Ale to właśnie rolki do "łyżwy". Można na tym i klasykiem, ale to jest trochę za krótkie i też bym sugerował choćby wąski asfalcik - najlepiej oczywiście w lesie!

Słowacy opowiedzieli mi, jak oni kiedyś robili sobie takie rolki:
1. Dwie mocne kantówki z twardego drewna, każda o długości połowy wysokości biegacza. Wyciąć na końcach miejsce na kółka.
2. Cztery oblane gumą kółka na łożyskowanych osiach stalowych.
3. Połączyć według rysunku - można i według zdjęcia.
4. Zamontować wiązania biegowe tak, by pięta trafiała w 2/3-cie długości liczonej od przodu.
5. Przypiąć i... wio!
Takie kółka łatwo teraz kupić na przykład w Leroy Merlin albo w innym Praktikerze...
Ostatnio zmieniony pn 22 gru, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jeszcze inne (choc takie chyba też). Zajrzyj na biegowki.pl i obejrzyj sam.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:Zajrzyj na biegowki.pl i obejrzyj sam.
Ja sobie przywiozłem rolki ze Słowacji - są dla mnie zupełnie wystarczające, a za jakimiś ekstra nowymi nie będę niuchał.
I tak za dużo siedzę przed komputerem. Nawet obecna pogoda tego nie usprawiedliwia.
Lecę na "kije" - Hej!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
ODPOWIEDZ