Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Taternik ranny na Kościelcu trafił do szpitala
Na wschodniej ścianie Kościelca doszło w sobotę do taternickiego wypadku.

Wypadek wydarzył się po godz. 13. Śmigłowiec zabrał na miejsce dwie grupy ratowników TOPR.

Wiadomo, że taternicy wspinali się jedną z dróg na wschodniej ścianie Kościelca. Na jednego z nich spadł kamień. Ze względu na miejsce, w jakim doszło do wypadku akcja jest trudna technicznie. Ratownicy muszą używać sprzętu wspinaczkowego.

Około godz. 15.30 taternik z pomocą śmigłowca trafił do zakopiańskiego szpitala. Ma ranną nogę.

Wschodnia ściana Kościelca (2155 metrów n. p. m.) wznosi się nad Czarnym Stawem Gąsienicowym. Ma około 550 metrów wysokości.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Zygmunt Skibicki pisze:A znasz ten teren?
Byłeś tam na śniegu?
Brałeś kiedykolwiek udział w takiej akcji poszukiwawczej w górach?
Zaręczam Ci, że do problemów, o których myślimy z Basią niepotrzebny jest Lodowy czy choćby Nosal.
Tam największym problemem jest zawiłość terenu.
Jeśli ratownicy HZS mają pilnować każdego, to po cholerę im ci wolontariusze?
Nie byłem. I nie pisałęm również że mają pilnować każdego. Wystarczy przydzielić ratownika do grupy ludzi. Zresztą Oni znają się na swojej robocie i wiedzą co robią. To są fachowcy prawda? Jasna że wypadek możę zdażyć się wszędzie, ale nie przesadzajmy! To są ratownicy górscy a nie przypadkowi ludzie z targu wiejskiego. Nie szukajmy problemów tam gdzie oni ich nie widzą ( a jeśli widzą to są ich świadomi).
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Huczaj pisze:Oni znają się na swojej robocie i wiedzą co robią.
No więc obiekcje Basi i moje wzięły się właśnie z oczywistego dowodu, że przynajmniej autor rzeczonego inseratu fachowcem od tamtejszego terenu nie jest. Przecież nie zakładaliśmy ignorancji HZS!
Huczaj pisze:Wystarczy przydzielić ratownika do grupy ludzi.
Lubię takie teksty!
Może umówmy się, że skoro nie znasz zawiłości tamtejszego terenu i nie wiesz, jak takie poszukiwania wyglądają, to daj sobie z tym tematem spokój, ok?
Już udowodniłeś, że twardo stoisz na jedynie słusznej barykadzie. Nie machaj do nas sztandarem, bo i Basia i ja stoimy po tej samej stronie co ty. A tak w ogóle to chodzi nam tylko o to, by jak najmniej było armatniego mięsa.
.............................
Ale właśnie RMF-FM podało informację, że na szczęście nikomu nic się nie stało i na szczęście nie odnaleziono...
Ostatnio zmieniony sob 13 gru, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Geminis

-#1
Posty: 34
Rejestracja: pn 29 wrz, 2008
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post autor: Geminis »

Zygmunt twoje grubiaństwo i arogancja są już coraz mniej ciekawe w czytaniu.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Geminis pisze:Zygmunt twoje grubiaństwo i arogancja są już coraz mniej ciekawe w czytaniu.
Jeśli grubiaństwo, to proszę mi je wskazać. Gdzie są te moje ordynarne słowa?
Jeśli arogancja, ta kogo zlekceważyłem?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Geminis pisze:Zygmunt twoje grubiaństwo i arogancja są już coraz mniej ciekawe w czytaniu.
Nie przesadzaj. Huczaj przyznał, że nie był w Słowackim Raju. Ja byłem i to też jak Basia nie jeden raz, choć na pewno nie tyle razy co Basia. Tam się wchodzi za biletami a na ich odwrocie jest napisane, że szlaki są trudne i wchodzi się na całkowicie własną odpowiedzialność.
Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że penetrowanie w poszukiwaniu zagubionych osób (czyli zaglądanie za każdy kamień) dolin tatrzańskich w Tatrach Wysokich jest czynnością znacznie łatwiejszą i bezpieczniejszą niż robienie tego samego w Słowackim Raju.
Ja cały czas mam nadzieję, że nie wiemy o nich wszystkiego i oni są teraz z jakiś tam powodów gdzieś daleko i oby tak było.
Drugi możliwy wariant to to, że padli ofiarą przestępstwa choć nie za bardzo umiem sobie wyobrazić przyczynę - na spadkobierców Kulczyka chyba nie wyglądali.
No i trzecia możliwość - wypadek górski. Jeśli w SR (bo chyba Tatry możemy wykluczyć) to może być i tak, że zwłoki zostaną znalezione za lata. Kto tam był ten to potwierdzi. Kto nie był to niezbyt jest w stanie sobie to wyobrazić.
Jestem gorszego sortu...
Olka

-#2
Posty: 93
Rejestracja: ndz 10 gru, 2006

Post autor: Olka »

W "Faktach" powiedzieli, że w Słowackim Raju nie znaleziono tych studentów.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

0l pisze:W "Faktach" powiedzieli, że w Słowackim Raju nie znaleziono tych studentów.
Co absolutnie nie znaczy, że ich zwłok tam nie ma. Spory obszar pełen bardzo trudno dostępnych miejsc. Ale wolałbym, żeby to była prawda.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Zygmunt Skibicki pisze:Lubię takie teksty!
Może umówmy się, że skoro nie znasz zawiłości tamtejszego terenu i nie wiesz, jak takie poszukiwania wyglądają, to daj sobie z tym tematem spokój, ok?
Już udowodniłeś, że twardo stoisz na jedynie słusznej barykadzie. Nie machaj do nas sztandarem, bo i Basia i ja stoimy po tej samej stronie co ty. A tak w ogóle to chodzi nam tylko o to, by jak najmniej było armatniego mięsa.
Oczywiście dam sobie spokój, bo wszyscy wiemy o tym że tymi ludźmi będą się opiekować fachowcy. Słusznie zauważyłeś że stoimy po tej samej stronie barykady. Może ja źle zrozumiałem, ale wydawało mi się, że pisanie jak to tam niebezpiecznie, albo wyrażanie obaw że to trudny teren i że sobie mogą nie dać rady jest delikatnym lekceważeniem "fachowości" opeikunów-ratowników. To zabrzmiało tak jakby Oni nie wiedzieli w co się pakują. No ale możę ja opacznie zrozumiałem te posty.

P.S. Zygmunt, ja odniosłem wrażenie że jesteś sceptycznie nastawiony do tej akcji.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Huczaj pisze: P.S. Zygmunt, ja odniosłem wrażenie że jesteś sceptycznie nastawiony do tej akcji.
To ja byłam sceptycznie nastawiona na podstawie takiego komunikatu jaki został opublikowany.

Uważam, że przy trudnościach tamtejszego terenu i takich różnych "zakamarkach", na dodatek w ciągu krótkiego grudniowego dnia byłoby bardzo trudno znaleźć poszukiwanych nawet ratownikom, a co dopiero osobom postronnym.

Ale z drugiej strony nie dziwię się rodzicom, którzy chwytają się wszelkiej nadziei.

B.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Huczaj pisze:Zygmunt, ja odniosłem wrażenie że jesteś sceptycznie nastawiony do tej akcji.
Nie, do akcji nie. Sam kilka razy brałem udział w wolontariacie akcji toprowskich i dobrze wiem, jak do kształtuje. Serdecznie polecam każdemu, ale uprzedzam, że tam nie ma zmiłuj. Tyrasz do imentu i sam sobie za to dziękujesz.
Basia postawiła wątpliwość porządnej organizacji tej akurat akcji na podstawie mocno "podejrzanie" sformułowanego inseratu. I słusznie moim zdaniem, że taką wątpliwość miała, bo takie mylące teksty bardziej dezinformują niż wyjaśniają, czyli po prostu są szkodliwe. I to wszystko.
Powiem za Jankiem: jeśli coś niedobrego im się przytrafiło w Slowvenskim Raju, to poszukiwania równie dobrze mogą trwać kilka dni jak i kilka lat.
Natomiast to, że koledzy i koleżanki z uczelni pojechali na akcję poszukiwawczą, to bardzo pozytywne zjawisko i chylę przed nimi czoła.
Puki jednak nie ma ciał, póty nadzieja niech trwa!
Ostatnio zmieniony sob 13 gru, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

To ja byłam sceptycznie nastawiona na podstawie takiego komunikatu jaki został opublikowany.
No i właśnie o to mi chodzi. Jest akcja jadą studenci, dobrowolnie szukać zaginionych, a w dodatku na miejscu oddają się w opiekę fachowcom. W czym rzecz? że niebezpiecznie? ( bo to chyba jedyny powód czyli żeby z poszukiwaczy nie zamienili się w poszukiwanych). Po to taj jest HS żeby było bezpiecznie ( na tyle na ile to możliwe). Rozumiem obawy, ale nie rozumiem sceptycyzmu. Oni pojechali tam dobrowolnie, pod opieką ratować ( czy szukać) ludzi.

Basia Z. pisze:Uważam, że przy trudnościach tamtejszego terenu i takich różnych "zakamarkach", na dodatek w ciągu krótkiego grudniowego dnia byłoby bardzo trudno znaleźć poszukiwanych nawet ratownikom, a co dopiero osobom postronnym.
Ale prawdopodobieństwo znalezienia większe.
Basia postawiła wątpliwość porządnej organizacji tej akurat akcji na podstawie mocno "podejrzanie" sformułowanego inseratu.
No to ja musiałęm źle zrozumieć. komunikat jak to komunikat krótki i nie koniecznie zawierający wszystkie potrzebne informacje.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Huczaj pisze:Ale prawdopodobieństwo znalezienia większe.
A to już akurat wcale nie takie pewne. Trzeba by spytać zawodowców - wszak wierzysz w ich fachowość! - od akcji poszukiwawczych i to wcale nie tych z HZS, a z Policji...
Przypuszczam, że zwiększa się także prawdopodobieństwo nieodwracalnego "zamazania" niedostrzeżonych śladów...
Tak zupełnie jednoznaczne to to wszystko nie jest.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Zygmunt Skibicki pisze:A to już akurat wcale nie takie pewne.
Im więcej ludzi tym większy obszar i tym dokładniej można przeszukać. Co do zadeptywania śladów masz racje, ale jeśli zaginęli ponad tydzień temu to trafienie na potencjalne ślady jest mało prawdopodobne.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Huczaj pisze:Im więcej ludzi tym...
Dobra, dajmy temu spokój.
Najważniejsze, że nadal jest nadzieja na odnalezienie tych dwojga, choć "pod skórą" mam niemiłe domysły.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Zygmunt Skibicki pisze:Dobra, dajmy temu spokój.
Najważniejsze, że nadal jest nadzieja na odnalezienie tych dwojga, choć "pod skórą" mam niemiłe domysły.
I zakończmy tą dyskusję w ten sposób. Nie łudzę się że ta historia dobrze sie skończy, ale podobnie jak Horolezec uważam że z górami ona prawdopodbnie ma niewiele wspólnego. Ale trzymam kciuki za odnalezienie.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Huczaj napisał
Nie łudzę się że ta historia dobrze sie skończy, ale podobnie jak Horolezec uważam że z górami ona prawdopodbnie ma niewiele wspólnego.
- w tym kontekscie, zastanawiam się dlaczego do tej pory nie ustanowiono nagrody finansowej. Pieniądze mogłyby okazać się rzeczą bardzo przydatną.
Pozdrawiam
Izabela
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Swego czasu w moich okolicach poszukiwano zaginionego dziecka. Wzięto m.in. żołnierzy - szli tyralierą, jeden od drugiego o jakieś 15 metrów w takim zwyczajnym nizinnym lesie, w lecie, choć to akurat może być utrudnieniem (liście). Nie znaleźli. Zwłoki dziecka znalazł następnego dnia czystym przypadkiem jakiś grzybiarz. Dlatego od samego początku nie miałem złudzeń co do powodzenia tej akcji w warunkach terenowych Slovenskego Raju.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Hmm, szczytny cel. Szkoda, że nie wiedziałam, raczej bym pojechała.

Słowacki Raj to faktycznie nie są przelewki. Byłam raz i w dodatku stałam się świadkiem wypadku, bo tam można spaść i to z dużej wysokości.

Cały czas się zastanawiam czy góry to dobry ślad....
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Cały czas się zastanawiam czy góry to dobry ślad....
Ja też tak sądzę. I teraz pytanie - czy padli ofiarą jakichś kryminalistów (ale dlaczego - tacy zamożni byli?), czy to jest romantyczna ucieczka (ale znowu - od czego i od kogo?).
Ciekawe czy w środowisku studenckim chodzą jakieś "legendy" na ten temat, legendy, w których może tkwić źdźbło prawdy. Nie wiem jak teraz jest ale za moich czasach w klubach studenckich o niczym innym by nie gadano.
I jeszcze jedno - czy może wiesz jakie części Słowackiego Raju przeszukiwano, jak się to odbywało i czy sposób tego przeszukiwania rokował możliwości znalezienia czegokolwiek.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ