Kolejne wypadki w Tatrach
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Studenci krakowskiej AGH zaginęli w Zakopanem
źródło - Tygodnik Podhalański
Policja oraz ratownicy TOPR i GOPR poszukują pary studentów krakowskiej AGH, którzy 21 listopada wybrali się na wycieczkę do Zakopanego i ślad po nich zaginął.
- Studenci poszukiwani są w całej Małopolsce, a także na Słowacji, gdzie współpracujemy z tamtejszą policją. Mamy informację, że właśnie na Słowacji zaginieni korzystali z telefonu komórkowego - zauważa Monika Kraśnicka Broś, rzecznik prasowa zakopiańskiej policji.
Wiadomo, że 21-letni: Olga i Jakub pochodzą z Gdańska, ale mieszkają w wynajmowanej kwaterze w Krakowie. 21 listopada wybrali się do Zakopanego. Jak powiedzieli rodzinie i znajomym chcieli chodzić po górach. Mieli wrócić 24 listopada. Od czasu wyjazdu nikt nie miał z nimi kontaktu. Nie wrócili do Krakowa, nie pojawili się też na uczelni.
Jeżeli ktokolwiek widział parę studentów proszony jest o kontakt z policją, nr tel. 997.
źródło - Tygodnik Podhalański
Policja oraz ratownicy TOPR i GOPR poszukują pary studentów krakowskiej AGH, którzy 21 listopada wybrali się na wycieczkę do Zakopanego i ślad po nich zaginął.
- Studenci poszukiwani są w całej Małopolsce, a także na Słowacji, gdzie współpracujemy z tamtejszą policją. Mamy informację, że właśnie na Słowacji zaginieni korzystali z telefonu komórkowego - zauważa Monika Kraśnicka Broś, rzecznik prasowa zakopiańskiej policji.
Wiadomo, że 21-letni: Olga i Jakub pochodzą z Gdańska, ale mieszkają w wynajmowanej kwaterze w Krakowie. 21 listopada wybrali się do Zakopanego. Jak powiedzieli rodzinie i znajomym chcieli chodzić po górach. Mieli wrócić 24 listopada. Od czasu wyjazdu nikt nie miał z nimi kontaktu. Nie wrócili do Krakowa, nie pojawili się też na uczelni.
Jeżeli ktokolwiek widział parę studentów proszony jest o kontakt z policją, nr tel. 997.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
2008.11.30 godz. 11:07 RMF-FM poinformowało, że ponoć poszukiwana dwójka studentów AGH mówiła coś rodzinie, o Dolinie Jaworowej i Lodowej Przełęczy. w ten rejon skierowali się na poszukiwania ratownicy słowaccy.
Poszukiwania utrudnia bardzo wietrzna pogoda w Tatrach - wieje halny. Na Kasprowym Wierchu zanotowano w ciągu ostatniej doby prędkość wiatru przekraczającą 130 km/h. Tka pogoda ma się utrzymać jeszcze dwa dni.
2008.11.30 godz. 22:07
Ratownicy słowackiej Horskiej Służby z psem przeszukali już Dol. Jaworową. Nie natrafili na ślady po turystach. Poszukiwania mają być kontynuowane. Nie sprzyja jednak pogoda. W Tatrach wieje silny wiatr. Po przejściu halnego ma też zacząć padać śnieg.
W Zakopanem pojawiły się plakaty ze zdjęciami i informacjami o poszukiwanych. Wiadomo, że zabrali ze sobą kurtki, czapki, rękawiczki oraz buty do chodzenia po górach.
Jeżeli ktokolwiek widział parę studnetów proszony jest o kontakt z policją, nr tel. 997. Z wszelkimi informacjami można też dzownić na podane na plakatach nr tel.: 695 457 036 lub 696 029 554.
Poszukiwania utrudnia bardzo wietrzna pogoda w Tatrach - wieje halny. Na Kasprowym Wierchu zanotowano w ciągu ostatniej doby prędkość wiatru przekraczającą 130 km/h. Tka pogoda ma się utrzymać jeszcze dwa dni.
2008.11.30 godz. 22:07
Ratownicy słowackiej Horskiej Służby z psem przeszukali już Dol. Jaworową. Nie natrafili na ślady po turystach. Poszukiwania mają być kontynuowane. Nie sprzyja jednak pogoda. W Tatrach wieje silny wiatr. Po przejściu halnego ma też zacząć padać śnieg.
W Zakopanem pojawiły się plakaty ze zdjęciami i informacjami o poszukiwanych. Wiadomo, że zabrali ze sobą kurtki, czapki, rękawiczki oraz buty do chodzenia po górach.
Jeżeli ktokolwiek widział parę studnetów proszony jest o kontakt z policją, nr tel. 997. Z wszelkimi informacjami można też dzownić na podane na plakatach nr tel.: 695 457 036 lub 696 029 554.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
-
Jagiellonia w Tatrach
-

- Posty: 473
- Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
- Lokalizacja: Białystok
Wczoraj był w tv reportaż o zaginionych. Widziano ich na Słowacji ale nie w rejonie Tatr. Rodzina próbuje poprzez banki i operatorów komórek znaleźć jakieś ślady, ale te odmawiają ujawnienia danych. Koledzy z AGH wKrakowie udali się na Słowację w celu poszukiwania zaginionych. TOPR nic nie robi, bo nie ma śladów ich obecności w naszej części Tatr. Dziewczyna wiele razy była w Tatrach i jest 'doświadczonym' turystą.
"Na Słowacji trwają poszukiwania pary zaginionych studentów z Polski. Cały czas pojawiają się nowe osoby, które twierdzą, że widziały Kubę Wancława i Olgę Witczak. Łącznie do prowadzących poszukiwania służb i pomagających im rodziców zaginionych zgłosiło się już 11 świadków."
http://www.polskatimes.pl/gazetakrakows ... ,id,t.html
http://www.polskatimes.pl/gazetakrakows ... ,id,t.html
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Jedenaście osób widziało zaginionych
źródło - Tygodnik Podhalański
Rodzice cały czas poszukują Olgi i Jakuba, którzy 21 listopada wyjechali w góry. Jedenastu świadków widziało turystów na Słowacji.
To już pewne – dwoje 21-letnich, pochodzących z Gdańska studentów krakowskiej AGH pojechało najpierw do Zakopanego, a później na Słowację.
- Mamy jedenastu świadków, którzy potwierdzili, że widzieli Olgę i Jakuba na Słowacji – mówi Mirosław Witczak, ojciec Olgi. – Pięć innych osób twierdzi, że widziało młodą parę, ale nie mogą potwierdzić, że to Olga i Jakub. Mieli też płacić kartami w jednym ze sklepów. Na razie nie można tego sprawdzić, bo czekamy na decyzję prokuratury, która musi odtajnić dane posiadacza bankowej karty.
Ostatnio pojawiły się też informacje, że ktoś wykonał połączenia z telefonu Jakuba.
- Ten sygnał został sprawdzony, ale okazało się, że komórka włączyła się automatycznie, po prostu było na niej nagranych tak wiele wiadomości na pocztę głosową – dodaje ojciec Olgi. Na Słowacji tamtejsi ratownicy przeszukali m. in. Słowacki Raj, gdzie widziani byli turyści. Wszystko jak na razie bezskutecznie.
źródło - Tygodnik Podhalański
Rodzice cały czas poszukują Olgi i Jakuba, którzy 21 listopada wyjechali w góry. Jedenastu świadków widziało turystów na Słowacji.
To już pewne – dwoje 21-letnich, pochodzących z Gdańska studentów krakowskiej AGH pojechało najpierw do Zakopanego, a później na Słowację.
- Mamy jedenastu świadków, którzy potwierdzili, że widzieli Olgę i Jakuba na Słowacji – mówi Mirosław Witczak, ojciec Olgi. – Pięć innych osób twierdzi, że widziało młodą parę, ale nie mogą potwierdzić, że to Olga i Jakub. Mieli też płacić kartami w jednym ze sklepów. Na razie nie można tego sprawdzić, bo czekamy na decyzję prokuratury, która musi odtajnić dane posiadacza bankowej karty.
Ostatnio pojawiły się też informacje, że ktoś wykonał połączenia z telefonu Jakuba.
- Ten sygnał został sprawdzony, ale okazało się, że komórka włączyła się automatycznie, po prostu było na niej nagranych tak wiele wiadomości na pocztę głosową – dodaje ojciec Olgi. Na Słowacji tamtejsi ratownicy przeszukali m. in. Słowacki Raj, gdzie widziani byli turyści. Wszystko jak na razie bezskutecznie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
http://www.administracja.info/uczelnia/ ... zukiwawcza
Nasi też się włączają. Dopiero teraz się dowiedziałam, bo tak późno wrzucili na stronę. I nawet bym chciała pojechać, gdyby nie to :/
Nasi też się włączają. Dopiero teraz się dowiedziałam, bo tak późno wrzucili na stronę. I nawet bym chciała pojechać, gdyby nie to :/
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Ja za nią... (...)
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Przeglądam różne fora i wygląda, że spore komando się tam wybiera.
Może nie dla wszystkich starczyć miejsca w autokarach...
Może nie dla wszystkich starczyć miejsca w autokarach...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Pewnie tak. Nie zmienia to faktu, że to co mnie najbardziej denerwuje to przepływ informacji na naszej uczelni. Nie wiem czemu ąz tak, ale naparwde chciałam na to pojechać, ale jak tu skoro dowiaduję się o tym dnia poprzedniego po 18.
No i rzeczywiście, ciekawe jak się zabrali z tymi autobusami. Zapisy były więc moze dostosowywali ilość autobusów do ilości zgłoszeń.
No i rzeczywiście, ciekawe jak się zabrali z tymi autobusami. Zapisy były więc moze dostosowywali ilość autobusów do ilości zgłoszeń.
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Ja za nią... (...)
A mi się wydaje takie "pospolite ruszenie" ludzi nie koniecznie do tego przygotowanych niezbyt dobrym pomysłem.cyganeria pisze:Pewnie tak. Nie zmienia to faktu, że to co mnie najbardziej denerwuje to przepływ informacji na naszej uczelni. Nie wiem czemu ąz tak, ale naparwde chciałam na to pojechać, ale jak tu skoro dowiaduję się o tym dnia poprzedniego po 18.![]()
B.
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
To jest Basiu bardzo dyskusyjna sprawa.Basia Z. pisze:A mi się wydaje takie "pospolite ruszenie" ludzi nie koniecznie do tego przygotowanych niezbyt dobrym pomysłem.
Z jednej strony jest obawa, że może nastąpić kilka kolejnych "problemów" z tłumem wypuszczonym zimą w trudny pozaszlakowy teren.
Z drugiej wszak cel kształtujący postawy zdecydowanie szlachetne. To trochę tak, jak w schronisku w czasie naboru do wolontariatu transportowego do trwającej akcji TOPR. No przecież będąc na miejscu i dysponując wolnym czasem sama byś się zgłosiła do takiej pomocy...
Nie zakładam, że te zapisy odbywały się w ciemno i "jak leci". Pewnie jakaś weryfikacja kandydatów była - tak sądzę.
AGH i UJ zarówno wśród kadry jak i studentów mają sporą grupę mocno kumatych w te klocki. Pewno i część miejscowych absolwentów ruszyła tyłki...
Obawy oczywiście też mam o uczestników, ale niestety i z drugą wielką obawą sam czekam na wynik tego "czesania" terenu.
Zobaczymy...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Otóż to i tego się obawiam.Zygmunt Skibicki pisze:To jest Basiu bardzo dyskusyjna sprawa.Basia Z. pisze:A mi się wydaje takie "pospolite ruszenie" ludzi nie koniecznie do tego przygotowanych niezbyt dobrym pomysłem.
Z jednej strony jest obawa, że może nastąpić kilka kolejnych "problemów" z tłumem wypuszczonym zimą w trudny pozaszlakowy teren.
Słowacki Raj nie jest wcale taki łatwy jak podano w cytowanym przez Ciebie ogłoszeniu. I obawiam się o uczestników poszukiwań.
Czy np. gdzieś napisano, że wszyscy powinni mieć latarki ?
Pewnie że część uczestników (choćby SKPG, które ma tam dużą reprezentację) może być dobrze przygotowana, ale nie wiem czy wszyscy.
B.
Basia Z. pisze:A mi się wydaje takie "pospolite ruszenie" ludzi nie koniecznie do tego przygotowanych niezbyt dobrym pomysłem.
A czy przeczytaliście artykuł?Zygmunt Skibicki pisze:Z jednej strony jest obawa, że może nastąpić kilka kolejnych "problemów" z tłumem wypuszczonym zimą w trudny pozaszlakowy teren.
Przecież oni nie będą szukać Na Lodowym!Jak zapewniają organizatorzy tereny nie wymagają specjalistycznego sprzętu ani umiejętności. Dobre buty, strój sportowy i kondycja turysty pieszego wydają się być wystarczające.
Po drugie, nie wierze że ratownicy HS tak sobie wypuszczą ludzi w teren, a jużtym bardziej bez nadzoru ratowników. Ludzie, nie miejcie ratowników za tak lekkomyślnych!
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
A znasz ten teren?Huczaj pisze:A czy przeczytaliście artykuł?
Byłeś tam na śniegu?
Brałeś kiedykolwiek udział w takiej akcji poszukiwawczej w górach?
Zaręczam Ci, że do problemów, o których myślimy z Basią niepotrzebny jest Lodowy czy choćby Nosal.
Tam największym problemem jest zawiłość terenu.
Jeśli ratownicy HZS mają pilnować każdego, to po cholerę im ci wolontariusze?
Inna sprawa, że podejrzewam ściśle określone grupy środowiskowe o całkowite zapełnienie tych autobusów i wtedy obaw mam mniej, ale wcale nie żadnych.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Zawiłość terenu oraz dodatkowe przecięcie go głębokimi skalnymi wąwozami do których po prostu można spaść.Zygmunt Skibicki pisze: Tam największym problemem jest zawiłość terenu.
Na dodatek te skalne ściany rozpoczynają się tak dość niespodziewanie w lesie. Wystarczy jeden krok za daleko (co być może miało miejsce w przypadku tej poszukiwanej pary, oby nie).
Tego niebezpieczeństwa nie ma kiedy się chodzi szlakami, których jest tam gęsta sieć. Ale chyba chodzi o to aby przepatrzeć teren również poza szlakami.
Byłam w Słowackim Raju kilkanaście razy.
A to co zacytowałeś:
Właśnie świadczy o tym że pisał to ktoś w dobrej wierze, ale bez pojęcia o tym jak tam faktycznie wygląda.Jak zapewniają organizatorzy tereny nie wymagają specjalistycznego sprzętu ani umiejętności. Dobre buty, strój sportowy i kondycja turysty pieszego wydają się być wystarczające.
Pozdrowienia
Basia


