Ja mam dokładnie identycznehorolezec pisze:Swoje wsomnienia z peleryną mam takie, że wprawdzie deszcz mnie nie zmoczył, ale przy zwykłym szlakowym wysiłku byłem mokry ja szczur i to od środka, bo g...wno nie odddycha nic a nic - dlatego jest tanie.
Jaka kurtka ????
To zapewnia latem windstoper, windblock lub inny shoftshell z kapturem.świster pisze:A ochrona od wiatru, izolacja termiczna i kieszenie to nie są powody na plus za kurtką?Dragan pisze:wniosek - wolę zabrać lżejsze, skoro i tak jedyny powód do użycia to deszcz
Zdecydowanie lżejszy a w komplecie z peleryną - tańszy.
B.
Czytaj uważnieświster pisze:A ochrona od wiatru, izolacja termiczna i kieszenie to nie są powody na plus za kurtką?Dragan pisze:wniosek - wolę zabrać lżejsze, skoro i tak jedyny powód do użycia to deszcz
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
moja kurtka nie przemaka ,czasami nawet oddycha (głównie wtedy ,kiedy jest sucho ) ,natomiast b. szybko wysycha ,od peleryny ogólnie wygodniejsza wyżej i w czasie przelotnych i krótkich niepogód ,natomiast w czasie lejby w dolinie nic nie zastąpi dobrej peleryny ,chyba ,że do kurtki mamy fartuszek na uda.
Tym niemniej peleryny nie noszę ,bo na skały nieporęczna ,a jeżeli deszcz złapie przy powrocie ,to już wszystko jedno.
Kiedyś ,na początku przygody z górami miałem sztormiak - to była porażka ,można się było w nim ugotować ,a w środku od potu był bardziej mokry ,niż na zawnątrz od deszczu
Tym niemniej peleryny nie noszę ,bo na skały nieporęczna ,a jeżeli deszcz złapie przy powrocie ,to już wszystko jedno.
Kiedyś ,na początku przygody z górami miałem sztormiak - to była porażka ,można się było w nim ugotować ,a w środku od potu był bardziej mokry ,niż na zawnątrz od deszczu
luknij na moje panoramy i galerie
Kiedyś używałem peleryny, ale teraz jakoś całkowicie ją odstawiłem. W kurtce jakoś tak wygodniej sie czuje, kieszenie na wierzchu, a nie gdzieś pod peleryną, więc w razie czego nie muszę ich szukać. W trudniejszym terenie mniej krępuje ruchy, nie ma problemu, że się gdzieś zaplącze. A przy większym deszczu na plecak oczywiście pokrowiec, który sprawdza się idealnie.
masz rację ,o ile podczas wyryp kajakowych doświadczam spartańskich warunków ,to po powrocie z gór czeka na mnie z reguły pensjonat ,gorąca kąpiel i kolacja w knajpie
luknij na moje panoramy i galerie
Racja, nie doczytałem. Ja tego lata używałem softshella, a kurta z gore w plecaku zwykle była. Zakładałem ją nie tylko jak zaczynało padać, ale gdy robiło się zimno, wietrznie. Jakoś tak bardziej komfortowo się w niej czuje niż w w folii.Dragan pisze:Czytaj uważnie Napisałem że zabieram windshirta, a peleryne zakładam tylko jak pada
pozdr
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
W czerwcu na Przeł.pod Kopą Bielską złapała nas burza . Przez kilka minut lało jak z przysłowiowego cebra - deszcz plus grad no i na dodatek wiało solidnie.świster pisze:Jakoś tak bardziej komfortowo się w niej czuje niż w w folii.
Kurtki krótkie, cała reszta zmokła i zmarzła niemiłosiernie.
Z nami na Przełęczy przeczekiwali burzę dwaj Słowacy, którzy mieli peleryny, długie poncha - im deszcz nie był taki straszny...
Ostatnio, buszowaliśmy po sklepach sportowych w Popradzie i tam małżonek wypatrzył takie poncho Salewy za 999 Sk (125 zł).
U nas podobne (identyczne?) widziałam za 180 zł. Ma miejsce na plecak, jest spinane po bokach i na dole (przed wiatrem).
Nie było okazji wypróbować, więc nie piszę o zaletach ani wadach.
Jedno jest raczej pewne - w takim się nie powinno zmoknąć, no i chyba będzie bardziej komfortowe niż folia...
Ala
Zakochani w Tatrach
Ja mam coś takiego: http://www.e-horyzont.pl/site/index.php ... 9&prod=722. Od kiedy przerzuciłem sie z membrany na wiatrówkę, chodzi mi sie o wiele lepiej. Zestaw składający się z koszulki z coolmaxem, bluzy z tecnostretchu, polara thermal pro i wiatrówki wystarcza na komfortowe chodzenie przez cały rok, przy czym jak pada wrzucam na siebie pelerynkę, a przy naprawdę ostrych mrozach - kamizelkę puchową. Przy tym taki windshirt również posiada kieszenie, jest wygodniejszy niż kurtka, dużo lżejszy, a przy moim dodatkowo można odpiąć rękawy i mamy przeciwwietrzną kamizelkę 
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Iwona pisze:Tak ale jak jest fajna pogoda. W plecaku jednak trzeba mieć kurtke na ewentualne załamanie pogody-śnieżyca itp. Kurtka oczywiście bez ocieplenia. Zabieram zimą w góry zestaw: koszulka oddychająca, polar 100, polar 200, soft i kurtka. dzięki takiemu zestawowo mogę robić stosowne kombinacje w zależności od warunków.
jak starczy czasu to mam zamiar poeksperymentować bez kurtki , po za tym jeszcze polara 200 wyrzucam - czyli zostaje ciepła koszulka termiczna z długim rękawem, polar 100 lub stretch i soft( ten co mam z montano naprawdę super izolował w listopadzie od wiatru) a i mam jeszcze kominiarkę z softa która razem z kapturem powinna zapewnić dobrą izolację głowy i twarzy. Kurtka moim zdaniem na zimę jest zbędna, sama w sobie i tak ciepła nie daje.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
mefistofeles pisze:chwila - polar 100 + soft to tak do -5 przy załozeniu jak sie ruszasz.
nie sądzę - jak się ruszasz grzejesz się od środka, przy zapewnionej izolacji od wiatru - sądzę, że na tatrzańską zimę wystarczy zakładając, że nie będzie - 30 - na postoje chciałbym kupić albo jakiś primaloft albo sweter puchowy - mało miejsca zajmuje i lekkie jest.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
na to ma wpływ głównie wiatr - ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu - faktem jest że trzeba ograniczać rzeczy, w końcu jest coraz lepsza technologia, a jeśli chcesz wziąść linę i trochę szpeju a stanowisz zespół dwójkowy z kobietą to każdy kilogram ma znaczenie.mefistofeles pisze: Optymistyczne założenie. Pamietaj o takim czymś jak temperatura odczuwalna.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ja bym się bardziej bała nagłych załamań pogody ze śnieżycą, wiatru, który podbija tumany śniegu i wdziera się wszędzie, mgły, która spadając osiada na człowieku, że po godzinie wygląda jak Yettilukas_12 pisze:przy zapewnionej izolacji od wiatru - sądzę, że na tatrzańską zimę wystarczy zakładając, że nie będzie - 30
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."


