Jaka kurtka ????
Raadek, a to na miasto ma być? czy w góry typowa? czy jakaś taka szerokiego zastosowania? Napisz cos więcej to łatwiej doradzić coś. A Campusa i Alpinusy to tak jak Mefi pisze, sobie odpuść, małe chińskie rączki robią za michę ryżu dziennie 
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Chciałbym, żeby była dobra i w góry i do codziennego chodzenia.Dragan pisze:Raadek, a to na miasto ma być? czy w góry typowa? czy jakaś taka szerokiego zastosowania? Napisz cos więcej to łatwiej doradzić coś. A Campusa i Alpinusy to tak jak Mefi pisze, sobie odpuść, małe chińskie rączki robią za michę ryżu dziennie
Młodemu (młodszemu) kupiłam stosunkowo niedawno tą kurtkę:
http://www.sfpl.pl/shop/view/Product/id ... &context=4
Jest bardzo zadowolony.
B.
http://www.sfpl.pl/shop/view/Product/id ... &context=4
Jest bardzo zadowolony.
B.
http://ngt.pl/forum/?p=readTopic&nr=1507 przejrzyj wątek, może coś wypatrzysz
Ja bym stawiał na coś co oddycha, jakiś soft, albo windshirt i porządny polar.
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
i tu może być problem - na co dzień lekko ocieplona może być raczej na podejściu do pracy czy też uczelnię się nie zgrzejesz - w górach kurtka nie powinna być ocieplona - grzeją inne warstwy a właściwie sam się rozgrzewasz a one izolują. W góry na zimę polecam markowego softshella ( jak dobrze polookasz to trafisz za 400zł) do miasta to może jakiś primaloft ale to już strzelanie z armaty do wróblaRaadek pisze:Chciałbym, żeby była dobra i w góry i do codziennego chodzenia.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Nie próbowałem jeszcze zimą, ale nie zmarźnie się tak? Rozumiem, że pod softa koszulka termo plus jakaś bluza polar czy stretch, tak? I to wystarczy na podejście przez powidzmy -10?lukas_12 pisze:W góry na zimę polecam markowego softshella
Pytam całkiem serio, bo dopiero od niedawna mam softshell i zimą nie próbowałem jeszcze jak to działa.
Tak ale jak jest fajna pogoda. W plecaku jednak trzeba mieć kurtke na ewentualne załamanie pogody-śnieżyca itp. Kurtka oczywiście bez ocieplenia. Zabieram zimą w góry zestaw: koszulka oddychająca, polar 100, polar 200, soft i kurtka. dzięki takiemu zestawowo mogę robić stosowne kombinacje w zależności od warunków.lukas_12 pisze:W góry na zimę polecam markowego softshella
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
hmm, a po co mi Szerpa do tak małego plecaka? Zimą ładuję sie w 45l na tygodniowy wyjazd. Raki i czekan w zestawie. Soft mam stosunkowo cienki więc polar 100 jest jego uzupałnieniem, gdy jest ciut chłodniej. W schronisku natomiast miło jest założyć polar 100+200 kiedy wroci się przemarzniętym.tomtom pisze:rozumiem, ze szpej, zarcie i inne pierdoly nosi Szerpa?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Ja właśnie myślę nad zakupem (na lato) zestawu softshell + peleryna.Dragan pisze:Ja lubię na lekko chodzić, soft to dla mnie trochę przerost treści. Ten sam efekt (a nawet lepszy - więcej kombinacji) daje porządny windshirt, a przy tym waży 200 gA jak pada to wyciąga się z plecaka nieprzemakalne poncho
Bo na deszcz to tak naprawdę żadna kurtka nie jest skuteczna, jak nie zamoknie to się zapoci od środka.
A peleryna się nie zapoci i dodatkowo chroni plecak.
No i co ważne - taki zestaw jest stosunkowo tani.
Oprócz tego na lato wystarczy wg mnie koszulka oddychająca (i 2-3 na zapas na 2 tygodnie) a na wyjątkowe zimno ciepły polar (300).
Na zimę używam zestawu podobnego jak Iwona, tylko nie mam softszella a kurtkę z windstopera.
Pozdrowienia
Basia
Ja tam sie nie znam, ale z czego jest ta peleryna, która sie nie zapoci? Swoje wsomnienia z peleryną mam takie, że wprawdzie deszcz mnie nie zmoczył, ale przy zwykłym szlakowym wysiłku byłem mokry ja szczur i to od środka, bo g...wno nie odddycha nic a nicBasia Z. pisze:peleryna się nie zapoci
W warunkach kiedy jest ciepło, kiedy idzie się pod górę to również "oddychająca" kurtka praktycznie nic nie oddycha. Zaś kurtka przylega blisko ciała i mokre są wszystkie ciuchy.horolezec pisze: g...wno nie odddycha nic a nic- dlatego jest tanie.
Pelerynę noszę z dala od ubrania, najczęściej dodatkowo okrywam nią plecak i dzięki temu jest przewiewniej (mam doświadczenia z peleryną na rowerze, chociaż na rowerze w czasie deszczu to miałam i tak całkiem mokre nogi).
B.
Kurtka z membraną i tak nie "oddycha" kiedy:
a. Jest ciepło
b. Jest mokra
c. Przy dużym wysiłku, wtedy membrana nie nadąża odprowadzać pary wodnej, moczy się od środka i kończy swą pracę (i tak zazwyczaj mało zauważalną)
Czyli praktycznie ja nie widzę zastosowania dla kurtki z membraną, jeśli ma być traktowana jako przeciwdeszczowa to mija się to z celem (mokra membrana nie pracuje), wystarczy właśnie jakaś peleryna, zgodnie z hasłem - skoro nie widać różnicy to po co przepłacać
a. Jest ciepło
b. Jest mokra
c. Przy dużym wysiłku, wtedy membrana nie nadąża odprowadzać pary wodnej, moczy się od środka i kończy swą pracę (i tak zazwyczaj mało zauważalną)
Czyli praktycznie ja nie widzę zastosowania dla kurtki z membraną, jeśli ma być traktowana jako przeciwdeszczowa to mija się to z celem (mokra membrana nie pracuje), wystarczy właśnie jakaś peleryna, zgodnie z hasłem - skoro nie widać różnicy to po co przepłacać
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Mam doświadczenia i z peleryną i z kurtką membranową , bez porównania , pomimo że kurtka straci swoje właściwości to i tak się jest mniej zapoconym niż w pelerynie. Peleryna rzecz okropna - mokro od zewnatrz , a wewnątrz jeszcze bardziej. To tak moim zdaniem.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.



