Dyskryminacja???? :)
Dyskryminacja???? :)
Dlaczego panuje powszechne przekonanie, że kobiety zimą nie dadzą rady chodzić po górach? Ba, żeby tylko przekonanie, to pal sześć ale jawnie na szlaku niektórzy panowie potrafią cisnąć tekstem, że np. zrezygnowali z wyprawy, bo w grupie jest kobieta. Ja rozumiem, że kobiety są fizycznie słabsze od panów ale dlaczego nie dać im szansy i od razu je szufladkować? Na szczęście Panowie z naszego zlotu nie mieli takich głupich pomysłów.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Iwone moge polecić każdemu kto wybiera się w góry,wyjdzie wszędzie bez najmniejszego jęknięcia.Jak to mówią gdzie diabeł nie może tam Iwona wyjdzieIwona pisze:Na szczęście Panowie z naszego zlotu nie mieli takich głupich pomysłów.
Ps.Asia też do słabych kobiet nie należy zaciśnie ząbki i też dojdzie ale o tym będzie w innym miejscu
zgoda,jesli znają.Uważam,że każdy mniej więcej wie, na co go stać.Mnie natomiast lekko drażnią takie wymiany zdań z obcymi na szlaku,którzy zobaczywszy,że w danej grupie jest kobita,od razu stwierdzają "nie dacie rady"-toż to zwykłe szufladkowanie ludzi!mefistofeles pisze:- znaja mozliwosci kobiet i wiedza,ze by nie daly rady
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
tu sie niestety musze zgodzic - ja osobiscie znam kobiety mocniejsze ode mnie czy to w gorach czy na scianie (o czym sie ostatnio bolesnie przekonalem
) - i nie mowie tu o zawodniczkach. Jednak wiekszosc kobiet rzeczywiscie nie dalaby rady - widac delikwent nie spotkal wczesniej wyjatku.
Kurde - co ja wypisuje - toz jako meski szowinistyczny knur powinienem odeslac Cie do garow
Kurde - co ja wypisuje - toz jako meski szowinistyczny knur powinienem odeslac Cie do garow
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
mefistofeles pisze:Kurde - co ja wypisuje - toz jako meski szowinistyczny knur powinienem odeslac Cie do garow
Do garów chodzę sama...bo to lubię....prawie tak samo,jak chodzenie po górach;) Jedno nie wyklucza drugiego
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
O właśnie!Iwona pisze:Jedno nie wyklucza drugiego
To, że natura nie dała nam tak samo dużo sił i wytrzymałości jak płci przeciwnej, nie znaczy że będziemy tylko strzegły domowego ogniska !
Pewnie część panów woli gdy kobieta czeka na nich - powracających z Wyprawy - z obiadem, świeżym ciastem, robiąc dla nich ciepły sweter na drutach
Wolę zbrać to świeżo upieczone ciasto w góry, a sweter też mogę wydziergać po powrocie
fajny wątek
to i ja swoje trzy grosze dorzuce 
ja niestety ale spotkałam się z traktowaniem mojej osoby mocno z góry, tekst był taki "Ty byś wszedł, ale czy Asia to nie wiem", czyli spisana z góry na straty
a może by tak dać kobitom sznase by się wykazały?!
zresztą ... my i tak jesteśmy dużo wytrzymalsze 
ja niestety ale spotkałam się z traktowaniem mojej osoby mocno z góry, tekst był taki "Ty byś wszedł, ale czy Asia to nie wiem", czyli spisana z góry na straty
a może by tak dać kobitom sznase by się wykazały?!
oj,widze ze nie podarujesz biednemu SłowakowiIwona pisze:Dlaczego panuje powszechne przekonanie, że kobiety zimą nie dadzą rady chodzić po górach?
dziwi mnie ,dlaczego tak mało kobiet chodzi po górach zima,bylo to widac chociazby w zbójnickiej chacie,gdzie 90% to mężczyźni...przeciez kobiety których mężczyźni nie chca zabierac w góry nie musza przeciez chodzić po górach zawsze w ich towarzystwie ...
tak,tak wiem,w tym momencie pomyslicie ze jestem ostatnią osobą zeby sie tak wymądrzać
a tak na marginesie,zastaniawałam sie kto pierwszy zacznie ten temat-ja czy Ty Iwona
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Wydaje mi się, że faceci powinni dawno zrozumieć, że kobiety radzą sobie w górach świetnie, chciażby na podstawie tego co udowodniła Wanda Rutkiewicz (dla niewtajemniczonych - pierwsza polska himalaistka na Evereście, oraz pierwsza kobieta na K2, gdzie wszystkiego wlazło jak narazie około 200 osób), albo na zasadzie przysłowia: gdzie diabeł nie może tam babę pośle 
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Co do kobiet, kiedys na national geografic byl program o k2. Owszem pare kobiet tam już było, jednak wszystkie(większość) ktore tam dotarły juz nie zyją -zginęły w górach. Obecnośc kobiet w grupie wspinaczkowej powodowała zamęt i mimo wszystko bez pomocy mężczyzn , nie wytrzymalyby wyprawy. Nie żebym byl szowinistą - ale tak słyszałem:)
praktycznie zawsze chodze z żoną,przez cały rok,w każdych warunkach
jesteśmy najwiekszymi amatorami wśród amatorów:) a ja czasami "wysiadam" przy Niej i przy innych Paniach-i co z tego!?
z wieloma kobietami wielu facetów nie ma sie co równać- a ci ,którzy posyłają takie teksty to
a)"asy"ale bez szacunku dla innych
b)"cieniasy",które sie boją ,że jeśli kobieta wejdzie a oni nie to im "ogonki" zmaleją
a jeśli chodzi o "odwrót"-z tego co ja wiem,to zawsze sie dostosowuje do najsłabszego(obojętnie K czy M) a dla mnie wstydem by było nie zawrócic i narazić kogoś na szwank.kiedy ja prowadze to ja odpowiadam i ja decyduje,jak ktoś ma mnie za cieniasa to jego brocha,ja już paru "bohaterów" w życiu widziałem
Mogę iść dłużej byle tylko z Nią!
jesteśmy najwiekszymi amatorami wśród amatorów:) a ja czasami "wysiadam" przy Niej i przy innych Paniach-i co z tego!?
z wieloma kobietami wielu facetów nie ma sie co równać- a ci ,którzy posyłają takie teksty to
a)"asy"ale bez szacunku dla innych
b)"cieniasy",które sie boją ,że jeśli kobieta wejdzie a oni nie to im "ogonki" zmaleją
a jeśli chodzi o "odwrót"-z tego co ja wiem,to zawsze sie dostosowuje do najsłabszego(obojętnie K czy M) a dla mnie wstydem by było nie zawrócic i narazić kogoś na szwank.kiedy ja prowadze to ja odpowiadam i ja decyduje,jak ktoś ma mnie za cieniasa to jego brocha,ja już paru "bohaterów" w życiu widziałem
Mogę iść dłużej byle tylko z Nią!
Brawo aj71aj71 pisze:praktycznie zawsze chodze z żoną,przez cały rok,w każdych warunkach
jesteśmy najwiekszymi amatorami wśród amatorów a ja czasami "wysiadam" przy Niej i przy innych Paniach-i co z tego!?
z wieloma kobietami wielu facetów nie ma sie co równać- a ci ,którzy posyłają takie teksty to
a)"asy"ale bez szacunku dla innych
b)"cieniasy",które sie boją ,że jeśli kobieta wejdzie a oni nie to im "ogonki" zmaleją
a jeśli chodzi o "odwrót"-z tego co ja wiem,to zawsze sie dostosowuje do najsłabszego(obojętnie K czy M) a dla mnie wstydem by było nie zawrócic i narazić kogoś na szwank.kiedy ja prowadze to ja odpowiadam i ja decyduje,jak ktoś ma mnie za cieniasa to jego brocha,ja już paru "bohaterów" w życiu widziałem
Mogę iść dłużej byle tylko z Nią!





