Czy pasmo Radziejowej jest równie ciekawe? Czy są jakieś schroniska po drodze? Jak z widokiem na.... jednak... TATRY?
Beskid Sądecki
Beskid Sądecki
Myślę sobie, że Beskidowi Sądeckiemu należy się osobny wątek, chociaż jego temat był już chyba poruszany na forum. Bardzo miło wspominam ewakuację z pociągu o 4:00 rano w miejscowości RYTRO oraz natychmiastowe "ruszenie z kopyta" w kierunku Hali Pisanej. W Rytrze stoją na wzgórzu ruiny zamku ale nie zdążyłem tam zajrzeć. Szliśmy lasami pół dnia do Hali Łabowskiej i potem do schroniska (bacówki) "Nad Wierchomlą". Piknie stamtąd widać Tatry popołudniową porą. Następnego dnia była Jaworzyna Krynicka, też fajne widoki (1114 m n.p.m).
Czy pasmo Radziejowej jest równie ciekawe? Czy są jakieś schroniska po drodze? Jak z widokiem na.... jednak... TATRY?

Czy pasmo Radziejowej jest równie ciekawe? Czy są jakieś schroniska po drodze? Jak z widokiem na.... jednak... TATRY?
Owszem, pasmo Radziejowej jest równie ciekawe, choć... sama Radziejowa jako szczyt to niezbyt
Wchodząc od Rytra lub Piwnicznej idziemy przez Niemcową - tam piękne widoki na dolinę Popradu i chatka studencka. Później wędrówka lasem, z rzadka polanki z widokami. Na grzbiecie za Radziejową, aż po Prehybę, las jest bardzo ładny (stary, bukowy drzewostan). Na szczycie Radziejowej obelisk (raczej koszmarny), dalej na Pol. Konieczna (odejście szlaku w bok) też był pomnik upamiętniający walki w czasie II WŚ. Schronisko na Prehybie to obiekt z gatunku molochów, choć architektonicznie prezentuje się jeszcze w miarę nieżle. Za to jedzenie mają pyszne! Odbudowane 5 lat temu po pożarze. Stamtąd, szczególnie z tarasu schroniska, jest piękny widok na Tatry (wschody, zachody... do wyboru
), można dostać pokój z oknem na Tatry. Piękne widoki na Tatry i Pieniny są też przy zejściu z Prehyby w kier. na Szlachtową lub Szczawnicę.
MiG
Wchodząc od Rytra lub Piwnicznej idziemy przez Niemcową - tam piękne widoki na dolinę Popradu i chatka studencka. Później wędrówka lasem, z rzadka polanki z widokami. Na grzbiecie za Radziejową, aż po Prehybę, las jest bardzo ładny (stary, bukowy drzewostan). Na szczycie Radziejowej obelisk (raczej koszmarny), dalej na Pol. Konieczna (odejście szlaku w bok) też był pomnik upamiętniający walki w czasie II WŚ. Schronisko na Prehybie to obiekt z gatunku molochów, choć architektonicznie prezentuje się jeszcze w miarę nieżle. Za to jedzenie mają pyszne! Odbudowane 5 lat temu po pożarze. Stamtąd, szczególnie z tarasu schroniska, jest piękny widok na Tatry (wschody, zachody... do wyboru
MiG
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
nietylko pyszne ale i tanie - mozna porownac nawet z barem u Zosi w Szczawnicy dolnej. I do tegotenwidok z tarasu...
Ja szedłem na Radziejową i Przechybę z Suchej Doliny przez Obidzę w piękny kwietniowy dzień podziwiając pokryte białym puchem Ruskie Łąki i w oddali groźne niczym Alpy tatrzańskie szczyty. Widok nie do opisania (a zdjęcia mi średnio wyszły). Z kolei widoki na Pieniny są interesujące również ze szlaku przez Dzwonkówkę do Krościenka - szczególnie widać wtedy kontrast między Pieninami i Tatrami.
Ja szedłem na Radziejową i Przechybę z Suchej Doliny przez Obidzę w piękny kwietniowy dzień podziwiając pokryte białym puchem Ruskie Łąki i w oddali groźne niczym Alpy tatrzańskie szczyty. Widok nie do opisania (a zdjęcia mi średnio wyszły). Z kolei widoki na Pieniny są interesujące również ze szlaku przez Dzwonkówkę do Krościenka - szczególnie widać wtedy kontrast między Pieninami i Tatrami.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Na Radziejowej byłam...o rany...niemal 13 lat temu...ale ten czas leci. Szlak Prehyba - Dzwonkówka - Krościenko też wówczas przeszłam. Pamiętam, że wchodziliśmy na Prehybę z jakiejś wioski podbeskidzkiej (miałam to wszystko zapisane w starej książeczce GOT-u, ale gdzieś przepadła), zostawiliśmy lalki i poszliśmy na Radziejową. Ponieważ schroniska na Prehybie nie było (spalone), spaliśmy w wojskowych namiotach.
Na Prehybę trafiłam ponownie w 2001 czy 2002. Schronisko rzeczywiście nieco 'molochowate' ale przyjemne. Jedzenie w porządku. Obszerna jadalnia z widokiem na Tatry
. Powiem szczerze, że chętnie bym tam ponownie zanocowała 
Na Prehybę trafiłam ponownie w 2001 czy 2002. Schronisko rzeczywiście nieco 'molochowate' ale przyjemne. Jedzenie w porządku. Obszerna jadalnia z widokiem na Tatry
To był lipiec 1992, stare dzieje 
Do tej wioski pod Prehybą szliśmy ze Starego Sącza (w Sączu mieszkaliśmy w szkole "przerobionej" w wakacje na schronisko). Pamiętam, że dotarliśmy tam o zmroku. Nigdy nie zapomnę mgieł unoszących się nad potokiem, kiedy docieraliśmy na miejsce. W owej wiosce też spaliśmy w szkole.
Do tej wioski pod Prehybą szliśmy ze Starego Sącza (w Sączu mieszkaliśmy w szkole "przerobionej" w wakacje na schronisko). Pamiętam, że dotarliśmy tam o zmroku. Nigdy nie zapomnę mgieł unoszących się nad potokiem, kiedy docieraliśmy na miejsce. W owej wiosce też spaliśmy w szkole.



