Michał pisze:kto poszedł w Tatry w trampkach zimą,
Nie zamykać jak najbardziej ! Jeśli ktoś idzie w góry zimą w trampkach tzn. że jest durnowaty. To jest jeden ze sposobów na pozbycie się niedorozwiniętych osobników ze społeczeństwa
Michał pisze:jak siedząc rano w schronisku w jadalni, dwóch pseudoturystów omawijąc trasę mówi - "a jak się nie wyrobimy, wezwiemy TOPR, to się helikopterem jeszcze przelecimy" i śmiech.
Ej, no chłopaki jaj sobie robili, ot taki żart po prostu, a Ty zaraz pseudoturystami ich tytułujesz Wrzuć na luz
(to jest ryba , którą zrobiłam, jak zobaczyłam Twoje foty).Nooo....majac taka sposobnosc patrzenia, to nie dziwota ,że ci mowe odbiera, i że wolisz patrzec.
i to "musiołek" - jestem pod wrażeniem, co nie Iw?
Pozdrawiam
Izabela
Kilerus pisze:Michał rany boskie toż ilu masz tych turystów.
Widać Michał nie przeczytał moich wyliczeń. Zakochany cięgiem to z głową w chmurach. Michale, ci co ponad schroniska wychodzą to góra 1% ogółu tych co weszli do TPN a pewnie i mniej.
Ostatnio zmieniony czw 04 gru, 2008 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakaz jest ściśle przestrzegany. Przekonał się o tym każdy, kto w Dolinie Białej Wody po krótkim marszu próbował przekroczyć szlaban. Ta przyjemność kosztuje nawet 400 złotych.
Zastanawiające chyba nie każdy i nie 400, a pięć tysic koron , ale sie może myle , bo w zimie dopiero zamierzam iść pierwszy raz teraz w Tatry.
Ja też jestem, za tym aby nie zamykać, ale Michał ma trochę racji mówiąc o lekceważeniu TOPR-u i przeświadczeniu że jakby co to nas uratują. Wspominałęm już kiedyś o tym podczas dyskusji o ratowaniu lekkomyślnych turystek spod Krzyżnego.
tommer91 pisze:omyślnych osób, ma być przyczyną, dla których nikt nie może chodzić.
Źle mnie zrozumiałeś. Oczywiście, że nie. Nie należy zamykać i już. Chciałem tylko zwrócić uwagę na podejście do gór i ratowników, niektórych turystów. Zastanawiam się co można by zrobi, aby wspomóc pracę ratowników i jednocześnie ograniczyć do minimum ilość takich turystów.