...::: ?Schroniska? :::...
...::: ?Schroniska? :::...
mam pytanie... czy jeżeli planuje nocleg w schronisku wystarczy tam zadzwonic i zaklepać sobie miejsce dzień wczesniej czy trzeba to robic z jakims wiekszym wyprzedzeniem... jak to wogule wyglada z tym nocowaniem w schronach, bo nie chcial bym miec niemilej niespodzianki z brakiem miejsc... prosze o jakas rade
dodam ze jade we wrzesniu, napweno w lecie jest tam wiekszy ruch niz teraz i chodzi o Schron. na Chocholowskiej
pozdrawiam
dodam ze jade we wrzesniu, napweno w lecie jest tam wiekszy ruch niz teraz i chodzi o Schron. na Chocholowskiej
pozdrawiam
Jakby mocno walić w drzwi, to pewnie wpuszczą cię o każdej godzinie. Schroniska nie są zamykane na noc, ale recepcje działają w określonych godzinach - w każdym schronisku inaczej. Jak już masz wykupiony pokój, to można "wpaść" z gór nawet koło 22:00 - conajwyżej będą zgrzytać zębami inni (próbujący spać) lokatorzy pokoju. 
W niektórych schronach pani recepcjoniskta krąży gdzieś po obiekcie do późnego wieczora, nawet jeśli już zamknie okienko, można ją złapać i zmusić do rejestracji (trzeba się tylko dobrze przyczaić w zakamarku korytarza...).

W przypadku schroniska na Ornaku, polując na panią recepcjoniskę należy założyć kask i ochraniacze na kolana, bo bywa ona niebezpieczna w godzinach pracy, a co dopiero poza nimi...

W niektórych schronach pani recepcjoniskta krąży gdzieś po obiekcie do późnego wieczora, nawet jeśli już zamknie okienko, można ją złapać i zmusić do rejestracji (trzeba się tylko dobrze przyczaić w zakamarku korytarza...).
W przypadku schroniska na Ornaku, polując na panią recepcjoniskę należy założyć kask i ochraniacze na kolana, bo bywa ona niebezpieczna w godzinach pracy, a co dopiero poza nimi...

Hey g-wont !
jak jedziesz na pare dni to zrób sobie rezerwacje(możesz wtedy wybrać rodzaj pokoju,kolor firanek,menu na śniadanko i kolacje oraz rodzaj rozrywki na noc)

na jedną noc nie ma sensu,ale warto być przygotowanym na "glebe"(to też ma kurde swój urok-pamiętam taką glebe na Rycerzowej,gadki przed snem o górach i duperelach,a rano ten widok i śnięte oczka tych co z nami spali-bo szwagier chrapał
jak masz karimate z pianki to spoko-nawet kamienna gleba nie rusza
Pozdry i miłego spania(gdziekolwiek je dostaniesz,:)
jak jedziesz na pare dni to zrób sobie rezerwacje(możesz wtedy wybrać rodzaj pokoju,kolor firanek,menu na śniadanko i kolacje oraz rodzaj rozrywki na noc)
na jedną noc nie ma sensu,ale warto być przygotowanym na "glebe"(to też ma kurde swój urok-pamiętam taką glebe na Rycerzowej,gadki przed snem o górach i duperelach,a rano ten widok i śnięte oczka tych co z nami spali-bo szwagier chrapał
jak masz karimate z pianki to spoko-nawet kamienna gleba nie rusza
Pozdry i miłego spania(gdziekolwiek je dostaniesz,:)
A tak z ciekawości, to ile, tak mniej-wiecej kosztuje spanko "na glebie"??
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
w Zbójnickim kosztowało 230koron ze śniadaniem.....w innych schronach nie wiemOlav pisze:ile, tak mniej-wiecej kosztuje spanko "na glebie"??
Dodane po 2 godz. 28 minutach:
Ja poproszę jeszcze o informację,w których schroniskach PL i SK jest możliwość zakosztowania kąpieli w ciepłej (no chociażby letniej) wodzie. Z mych znikomych doświadczeń w tym temacie,polecam schronisko Zamkowskiego-super wygody.W Zbójnickim też się da umyć głowę
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Tak bezproblemowo to do końca nie jest. Na Ornaku ciepła woda występuje chyba tylko po 19-tej i pewnie jakoś z rana. No i fukcjonuje tylko jeden prysznic (w wc męskim, do damskiego nie zaglądałem ale chyba jest identycznie), co powoduje, że w w/w godzinach ustawiają się w sezonie ogonki. Oczywiście można się pluskać w potoczance, co jest całkiem interesującym przeżyciem i nawet parę razy się skusiłem, tylko łba zimną wodą nie moczyłemMariusz pisze:W Chochołowskiej, na Ornaku, w Murowańcu i w Moku jest ciepła woda bez problemu.
Analogicznie jak na Ornaku jest w Roztoce. Tam też trzeba się załapać wieczorem na ciepłą wodę, bo dla spóźnialskich litości ni ma i kto pierwszy ten lepszy
W Kondratowej jest o tyle ciekawie, że kabinę prysznicową otwierają o 19-tej (rano też chyba na godzinkę) tylko dla osób zakwaterowanych i wtedy można się pluskać w ciepłej wodzie w dość przestronnym pomieszczeniu. Poza wyznaczonymi godzinami pozostaje tylko umywalka w części dostępnej dla gawiedzi.
Reszta tak jak napisał Mariusz.
P.S. Napiszcie proszę jak wygląda sytuacja w schroniskach na Słowacji, poczynając od Tatr Zachodnich a na Wysokich kończąc. Gdzie warto stacjonować, a które schrony lepiej omijać szerokim łukiem?
Bo w tym czasie szmałeś pewnie czekoladkę przeznaczoną dla pani recepcjonistki, albo się na nią gdzieś czaiłeśMariusz pisze:Ja tam na Ornaku nocowałem wiele razy i nigdy nie stałem w kolejce do prysznica.
Na Słowacji dobrym wariantem jest zanocowanie w Zamkowskiego-full wypas, potem Terinka,Czerwona Ławka, Zbójnicka( można podgrzac wodę do jako takiego umycia się), dalej to juz chyba trzba by się udać do Ślaskiego Domu -na normalną kąpiel
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Trochę z innej beczki. Na mapie Tatr z 1973 r. zaznaczone są dwa "dodatkowe" schroniska:
- w Dol. Chochołowskiej, u zbiegu z Dol. Starorobociańską,
- na Przysłopie Miętusim.
Czy ktoś może powiedzieć coś więcej o tych obiektach? Czy to w ogóle były schroniska, bo tak samo oznaczona jest słowacka Tatliakova chata.
MiG
- w Dol. Chochołowskiej, u zbiegu z Dol. Starorobociańską,
- na Przysłopie Miętusim.
Czy ktoś może powiedzieć coś więcej o tych obiektach? Czy to w ogóle były schroniska, bo tak samo oznaczona jest słowacka Tatliakova chata.
MiG
a ja tak z innej beczki...
Które schronisko według Was jest najbardziej "klimatyczne", najlepsze itd.
Mnie najbardziej podoba się Pięć Stawów - fajny klimat, w sumie nawet tanio (o noclegi mi chodzi oczywiście
). Ale i tak najlepszy, niepowtarzalny klimat jest w Chacie pod Rysami... lampki naftowe, brak wody, kameralnie, tylko te ceny troche odstraszają.
A co Wy o tym sądzicie??
Które schronisko według Was jest najbardziej "klimatyczne", najlepsze itd.
Mnie najbardziej podoba się Pięć Stawów - fajny klimat, w sumie nawet tanio (o noclegi mi chodzi oczywiście
A co Wy o tym sądzicie??
Mi sie najbardziej podobalo schronisko, ktore nie leży w Tatrach - Samotnia w Karkonoszach, czulem sie jak w tolkienowskim Rivendel, schronisko jest w dolinie, otoczone urwiskami, no i ten szum setek potokow splywających do stawu obok schroniska....
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
fakt,jest piękne. Ja po dotarciu do niego po raz pierwszy poczułam się jak nad miniaturką okolicy Moka. Są takie miejsca z charakterem i to do nich się zalicza jak dla mnieOlav pisze:Mi sie najbardziej podobalo schronisko, ktore nie leży w Tatrach - Samotnia w Karkonoszach,
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno






