Po minięciu polany Brożek a przed polaną Sralówki śniegu na ścieżce zaczęło przybywać i postanowiłem wpiąć się w narty i dalej podążać w górę .
Od Bukowiny Waksmudzkiej (1105) warunki były iście zimowe, można było już spokojnie ,, klasykiem '' posuwać się po puszystym śniegu podziwiając panoramę Tatr i Babią Górę. Ostatni odcinek przed Turbaczem zaczęły doskwierać obdarte piety ale sceneria w jakiem przyszło mi ,,turować '' rekompensowała ból. Po dotarciu na Turbacz , opatrzyłem obdarte pięty w dyżurce GOPR dowiadując się od dyżurującego ratownika na jakie typy dzielą się buty turowe :
Pierwsze to te które obdzierają na początku sezonu, drugi typ to te które obdzierają na koniec sezonu a trzeci typ to te które obdzierają cały sezon
Mam nadzieje iż moje zaliczają się do pierwszego typu.
Po wypiciu herbatki i ubraniem cieplejszej odzieży wystartowałem w długi spokojny zjazd z powrotem w stronę miasta podziwiając po raz pierwszy w tym sezonie uroki zimy....





















































