Alkoholowa przygoda życia

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Alkoholowa przygoda życia

Post autor: Janek »

Miałem chyba 23 lata, zaraz po dyplomie i byłem na trzymiesięcznym kursie w Warszawie - bardzo fajnie bo trakcie karnawału. Zakwaterowanie w ośrodku szkoleniowym SIMP na Żoliborzu, tuż za wiaduktem kolejowym za stadionem Polonii.
Jest 2-ga w nocy, wracam z "Stodoły", ostatni przystanek tramwajowy przy stadionie - dalej pieszo. Wchodzę - gdzieś w połowie wiaduktu za jakiejś budki wychodzi trzech - za sam wygląd 10 lat pierdla. Mówią - "cześć". No to ja "cześć", trzeba politykować. Oni na to - "wypiło by się", ja - "ano tak ale nie mam". Oni na to - "ale my mamy" i wyciągają 3/4 litra tej najgorszej czystej wódki (oczywiście w jednej butelce). Ten największy z tych "zawodników" zaznaczył mi paznokciem na butelce dokąd mam wypić, odbił korek i wręczył. W życiu przed tym nie piłem wódki z butelki. Ale świadomość tego, że te 20 metrów niżej są tory kolejowe dodała mi sił - wypiłem, potem oni. Następnie jeden z nich wyciągnął paczkę "sportów" (najgorsze szlugi), wypaliliśmy jak dżentelmeni rozmawiając o pogodzie i dupach na imprezie, po czym się rozeszliśmy.

OBUDZIŁEM SIĘ O 7 RANO, ŚLADU KACA!!!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janku. to formum czytają nieletni (taki tommer na ten przykład) a Ty łąmiesz ustawę o wychowaniu w trzexwości ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Myślę, że naszej młodzieży to nie popsuję.. A napewno nie historie Janka ;] Oni dobrze wiedzą co to szlugi, alkohol.. Nawet nie tyle wiedzą, co używają. Szlugi średnio co 45 minut. W weekendy się nie orientuję..

To wcale nie znaczy, że ja będę opowiadać własne historie ;] :D
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

w wieku 23 lat nie miałeś jeszcze okazji pić z butelki? :O
Janku, na jakim Ty świecie żyłeś? :P
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Hannibal pisze:w wieku 23 lat nie miałeś jeszcze okazji pić z butelki? :O
Janku, na jakim Ty świecie żyłeś? :P
No widzisz - a tu ze ,mnie Mefisto gorszyciela robi.

@Madziula - nie opiszesz? A jak tak liczyłem...
Jestem gorszego sortu...
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Janek pisze:@Madziula - nie opiszesz? A jak tak liczyłem...
Nie umywam się Janku do Ciebie :P Więc nie chcę się kompromitować :D
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

no tak grono pedagogiczne tutaj ma spory warsztat doświadczeń - mogłoby się podzielić.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

lukas_12 pisze:no tak grono pedagogiczne tutaj ma spory warsztat doświadczeń - mogłoby się podzielić.
Proszę tu ze mnie alkoholika nie robić :D Całkowity abstynent jestem ;]
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

madziula24 pisze:Całkowity abstynent jestem ;]
Tiaaaaaa! Belferka, z Krakowa, chodzi po górach??? I nie pobiera? Kto w to uwierzy?
8)
Jestem gorszego sortu...
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Janek pisze:Belferka, z Krakowa, chodzi po górach??? I nie pobiera? Kto w to uwierzy?
Janku Ty musisz :] Sama prawda ;]
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

madziula24 pisze:Proszę tu ze mnie alkoholika nie robić Całkowity abstynent jestem ;]

tia jak większość na tym forum - pobieranie w umiarkowanych ilościach nie szkodzi a wręcz pomaga - trzeba tylko wiedzieć ile i kiedy można
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

lukas_12 pisze:tia jak większość na tym forum - pobieranie w umiarkowanych ilościach nie szkodzi a wręcz pomaga - trzeba tylko wiedzieć ile i kiedy można
Nie opowiadaj.. :D
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

mefistofeles pisze:taki tommer na ten przykład
Albo Mado. On z tego co pamiętam był w moim wieku. A tak wogóle to w czym łamana jest ta ustawa w tym tekście Janka?
Don't shit, where you eat
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

tommer91 pisze:A tak wogóle to w czym łamana jest ta ustawa w tym tekście Janka?
I tak Tommer niestety wszyscy wiedzą, że takie rzeczy mogłyby gorszyć w podstawówce.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

lukas_12 pisze:pobieranie w umiarkowanych ilościach nie szkodzi a wręcz pomaga - trzeba tylko wiedzieć ile i kiedy można
Alkohol pity z umiarem jest nieszkodliwy nawet w dużych ilościach.

Madziula - wierzę. Ale dużo tracisz - taki kieliszeczek Becherovki lub Demianovki to nektar.
Jestem gorszego sortu...
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Janek pisze:Ale dużo tracisz - taki kieliszeczek Becherovki lub Demianovki to nektar.
Powiedzmy, że jestem związana od dzieciństwa z alkoholem :] Taka branża, można powiedzieć :] (nie, abym sama piła :) ) Jakoś mnie to nie kręciło. I tym samym nie miałam takich przygód, że piłam w wieku 15 lat na urodzinach koleżanek, po kryjomu.. Jak większość ludzi z mojej klasy. A teraz? Piję, ale nie wszystko co się da i nie ciągle.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

No cóż. Człowiek podobnie jak wódka składa się w 60% z wody :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Rozumiem, że nikt poza Hannibalem, który delikatnie dał do zrozumienia, że picie z gwinta nie jest mu obce, nie miał żadnej przygody alkoholowej. Albo jesteście święci albo kłamczuchy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Ja niestety(?) najbardziej pijacki okres życia człowieka (liceum i studia) pić nie mogłem. A teraz to już nie to samo...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

moją najciekawszą przygodą alkoholową była akcja, którą miałam w wakacje przed rozpoczęciem LO. Poszłam z dwiema koleżankami do ogródków piwnych w Kielcach oczywiście w celu napicia się zimnego piwa. Dwa dni później moje i koleżanek zdjęcie znalazło się w kieleckiej gazecie pod artykułem dotyczącym sprzedawania alkoholu nieletnim. Na moje nieszczęście zdjęcie zobaczyła mama ;) Nie muszę chyba opisywać, co się działo w domu. Historia ma drugie dno, o którym już pisać nie warto. Ale nie powiem...było ciekawie :]
ODPOWIEDZ