Luki pisze:Dorian czy nasze koleżanki to potrafią pić gorzałkie
Powiem tak nad Iwoną to trzeba jeszcze popracować na następnych wyjazdach ale postępy widoczne robi i jest reformowalna no a koleżanka Asia to pewnie niejednemu z tego forum by dorównała i pewnie jeszcze do domu(żonki) odprowadziła. Tak że możesz tylko żałować że nie pojechałeś z nami w Tatry.
Vodka Goral i Kryvan? Dyżurny kieliszek?
No tak, to dźwiganie swetrów mogło być niepotrzebne, skoro we krwi krążyła często-gęsto woda ognista... :]
Nie no, jak te zloty są takie fajne, to muszę się podczepić pod jeden. Luki, dołączysz?
Centralnie wiedziałam,że za opisy z wyjść w góry to się nie wezmą, tylko na pierwszy ogień pójdzie rozmowa o piciu.Dajcie już spokój,bo mi się jeszcze odbija.Jadąc na zlot, nie wzięłam poprawki na fakt,że będą ludzie ze Śląska(czyt. Jaworzna) i to w dodatku świetujący urodzinki.Ileż to się człowiek musiał potem naprosić,żeby w góry wyjść.Muszę się Wam pożalić,że na słowo "idziemy w góry"-laczkiem mnie chciano traktować
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."