Zwierzaki
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
Dziękuje.. ;] Zobaczymy jak to będzieTerez pisze:Świetny pies to jest krótkowłosy owczarek?
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
może i śliczny ale jeszcze z miesiąc i już będę się dygał okropnie jak spotkam takiego na ulicy - psów się boję chyba bardziej niż miśków w Tatrach - może dlatego, że tych drugich jeszcze nie spotkałem
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
szczerze to ja o Tym wszystkim wiem - ale jak się kurna boisz to ciężko opanować strach - a strach to mam od tak dawna, że nie pamiętam od kiedy - podobno w dzieciństwie właśnie jakiś do owczarka podobny pies mnie nieźle postraszył.Huczaj pisze:Tak od zawsze czy jakieś traumatyczne przeżycie? Bo wiesz że psy doskonale wyczuwają że się boisz i same się wtedy przestają bać.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
Zapraszam do mnie ;] Leo jest przyjazny jak na razie, ludzi nie gryzie, oswoisz się ;]]lukas_12 pisze:szczerze to ja o Tym wszystkim wiem - ale jak się kurna boisz to ciężko opanować strach - a strach to mam od tak dawna, że nie pamiętam od kiedy - podobno w dzieciństwie właśnie jakiś do owczarka podobny pies mnie nieźle postraszył.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
szczerze - to do psa rodziców nie zbliżam się zbytnio - a jak kiedyś w lesie na grzybach podbiegł do mnie jakiś pies albo bezpański albo luzem puszczony w każdym razie właściciela nie było w pobliżu - to autentycznie byłem spanikowany- ale nie wiem co nim powodowało ale poszedł sobie.Huczaj pisze:Wierzę. A próbowałeś się z tego wyleczyć metodą szokową? Czyli np. poprosić kogoś kto ma dużego psa aby założył mu kaganiec i podejść do niego pogłaskać go czy coś takiego?
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Może własnie w ten sposób próbować się oswoić...Ja też bym się bał jak do mnie w lesie podleciał jakiś bezpański duży pies. Jedna tylko rada. Nigdy nie dotykaj obcego psa pierwszy, tzn, pozwól mu najpierw się powąchać...Zanim to odkryłem to się kilka razy na zęby nadziałem.lukas_12 pisze:szczerze - to do psa rodziców nie zbliżam się zbytnio






