Polska to na szczęście wolny kraj i jeśli ludzie będą chcieli się dowiedzieć prawdy historycznej, a nie frazesów, to się dowiedzą, i nikt im na przeszkodzie nie stanie.Huczaj pisze:Widzę Janku, i normalnie mnie krew zalewa jak się zaczyna babranie w trupach przeszłości i uprawianie tzw. polityki historycznej.Huczaj - Faszyzm, komunizm, narodowy socjalizm nie jedno ma imię i nie jeden obraz - najlepszy dowód sam widzisz.
Wołyń - czy warto rozmawiać?
Bo wina winie nierówna. Erika Steinbach też mówi, że Niemcy byli wysiedlani. Czy kłamie? Nie - mówi prawdę. Czy przez to mamy mówić o stosunkach polsko-niemieckich: oni winni i my winni?Huczaj pisze:Prawdę, wszyscy znają: Oni winni i my winni. Koniec. Po kiego ją na tapetę wyciagać bez przerwy?Greg pisze:Kuroń był natomiast gorącym orędownikiem POJEDNANIA za wszelką cenę, nawet za cenę PRAWDY.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Jesli na to przystaniemy to za 20 lat będziemy już tylko my winni. A bohaterscy żołnierza UPA walczyli z polskimi mordercami.Huczaj pisze:Oni winni i my winni. Koniec.
Co do Niemców tez powiesz oni winni i my winni? Myślisz, ze Polacy Niemców nie mordowali? W moim miescie jak wybuchła wojna (ale front był jeszcze daleko) kilkunastu Niemców wyrżnieto.
Ostatnio zmieniony czw 06 lis, 2008 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
uczyć się historii, żeby wyciągać wnioski na przyszłość - takGreg pisze: To może zlikwidujmy lekcje historii - po co grzebać w przeszłości?
ale grzebać po to, żeby wzniecać kolejne jatki - nie
widzisz różnicę?
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
No i to jest powód żeby rewidować sądy historyczne i oświetlać młodzież promieniem prawdy? Jak ktoś sobie chce tak oświetlać to proszę bardzo, ale nie mnie. Dla mnie wyciąganie tego jest niepotrzebne i szkodliwe. Zamiast skupiać się na tym co możemy zrobić razem to my próbujemy wyjasnić kto 50 lat temu więcej zabijał.Greg pisze:Bo wina winie nierówna.
Nie. Mamy mówić. Wy winni wybuchu i konsekwencji. My winni wysiedlania. Koniec. Skupmy się na współpracy w UE a nie zajmujmy się marginesem i skrajnościami ( Steinbach).Greg pisze: Czy przez to mamy mówić o stosunkach polsko-niemieckich: oni winni i my winni?
Człowieku - jakie jatki?! Czy próba dojścia do PRAWDY, czy próba wyprostowania zafałszowań historii to jest wzniecanie jatki?Hannibal pisze:uczyć się historii, żeby wyciągać wnioski na przyszłość - takGreg pisze: To może zlikwidujmy lekcje historii - po co grzebać w przeszłości?
ale grzebać po to, żeby wzniecać kolejne jatki - nie
widzisz różnicę?
Nie możemy pozwolić na terror milczenia. Milczymy kiedy mówią o "polskich obozach koncentracyjnych". Milczymy, kiedy relatywizuje się historię stosunków polsko-ukraińskich. Rosjanie mówią, że w Katyniu zabito szpiegów i kryminalistów - milczymy, żeby nie "wzniecać jatki". Czy my już nie mamy resztek honoru?!
za prawdą historyczną i ja oczywiście jestemGreg pisze: Człowieku - jakie jatki?! Czy próba dojścia do PRAWDY, czy próba wyprostowania zafałszowań historii to jest wzniecanie jatki?
Nie możemy pozwolić na terror milczenia. Milczymy kiedy mówią o "polskich obozach koncentracyjnych". Milczymy, kiedy relatywizuje się historię stosunków polsko-ukraińskich. Rosjanie mówią, że w Katyniu zabito szpiegów i kryminalistów - milczymy, żeby nie "wzniecać jatki". Czy my już nie mamy resztek honoru?!
ale co innego dochodzenie do prawdy z klasą a co innego to, co Ty wyprawiasz
nadal nie widzisz różnicy?
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Przykład cynizmu dzisiejszych czasów: kiedy Gross wydawał swoje książki o Jedwabnem i "Strach" - mógł liczyć na niekończącą się reklamę i promocję w najważniejszych mediach w godzinach największej oglądalności. Ani najbardziej opiniotwórcza gazeta codzienna naszego kraju, ani Janek, ani Huczaj nie płakali nad "grzebaniem w historii", "rozdrapywaniem ran", czy "wzniecaniem jatki". Zupełnie odmienne zachowanie obserwujemy w kwestii Wołynia - z czego wynika ta dwulicowość?
Sądząc z obserwacji najbardziej opiniotwórczych mediów, jedynym człowiekiem w ostatnim dziesięcioleciu który dochodził do "prawdy z klasą" był Jan Tomasz Gross.Hannibal pisze:za prawdą historyczną i ja oczywiście jestemGreg pisze: Człowieku - jakie jatki?! Czy próba dojścia do PRAWDY, czy próba wyprostowania zafałszowań historii to jest wzniecanie jatki?
Nie możemy pozwolić na terror milczenia. Milczymy kiedy mówią o "polskich obozach koncentracyjnych". Milczymy, kiedy relatywizuje się historię stosunków polsko-ukraińskich. Rosjanie mówią, że w Katyniu zabito szpiegów i kryminalistów - milczymy, żeby nie "wzniecać jatki". Czy my już nie mamy resztek honoru?!
ale co innego dochodzenie do prawdy z klasą a co innego to, co Ty wyprawiasz
nadal nie widzisz różnicy?
Setki zawodowych historyków z IPN (i nie tylko) to natomiast banda obłąkanych, chorych z nienawiści szowinistów, ksenofobów i antysemitów.
Ostatnio zmieniony czw 06 lis, 2008 przez Greg, łącznie zmieniany 1 raz.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nasz środkowoeuropejski problem polega chyba głównie na tym, że problemy narodowościowe (a przecież nikt nie przeczy ze takie istnieją) zostały w czasach komuny "schowane pod kołdrę".mefistofeles pisze:
Chyba nie rozumiem. Ale problem jest. O holocauście ciągle się mówi. Nikt nie nawołuje, zeby przestać o tym mówić w imię pojednania. I dobrze, bo takich rzeczy nie można zapominac.
Żydzi mieli ponad 40 lat aby się z Niemcami rozliczyć i teraz ich stosunki wróciły do normalności (mimo że tragedię się cały czas pamięta i trzeba ją pamiętać na zawsze).
To samo dotyczy w pewnym stopniu stosunków polsko-niemieckich. Był czas na rozpamiętywanie tragedii, od lat 60 XX w. ( i wiadomego listu biskupów polskich) czyli ok. 20 lat po zakończeniu II wojny światowej przyszedł czas na stopniowe wybaczanie.
Nasze problemy i stosunki pomiędzy Polakami a Ukraińcami, a także chociaż w mniejszym stopniu między Polakami a Słowakami, Czechami, Litwinami nie były przez ponad 40 lat w ogóle poruszane, a schowane były pod oficjalna "przyjaźnią z bratnimi narodami Związku Radzieckiego" i "bratnimi krajami socjalistycznymi". Trwało to jakby w zamrożeniu, bo nawet historycy nie mogli się tymi problemami zajmować.
No i kiedy już wolno się zajmować - to znaleźliśmy się jak gdyby w czasie bezpośrednio po tej tragedii.
Tak przynajmniej mówią socjologowie.
Ciekawe kiedy ktoś się odważy tak jak niegdyś biskupi polscy pierwszy podać rękę na zgodę ?
Właśnie mija prawie 20 lat od roku 1989 od kiedy można o tym oficjalnie mówić.
Pozdrowienia
Basia
Konkrety proszę.mefistofeles pisze:Hairy - nikt nie ma żalu za to co było. Żal jest za to co JEST. Czyli za stawianie pomników mordercom.hairy pisze:ale nie mozan do obecnych obywateli miec pretensji ani żalu za to co bylo.
A poza tym - przeczytaj co napisałam (już nie wiem czy w tym czy w sąsiednim wątku) - ludzie stawiają pomniki UPO-wcom i przynoszą kwiaty pod te pomniki tak jak my stawiamy AK, bo uważają ich za bohaterów walki z komuną.
B.
-
jacob.p.pantz
-

- Posty: 307
- Rejestracja: czw 28 lut, 2008
może z tego,Greg pisze:Gross [...] mógł liczyć na niekończącą się reklamę i promocję w najważniejszych mediach w godzinach największej oglądalności.[...] Zupełnie odmienne zachowanie obserwujemy w kwestii Wołynia - z czego wynika ta dwulicowość?
że wielkość moralna tak ludzi, jak i narodów
wywodzi się przez uznawanie i żałowanie własnych błędów i win,
przy jednoczesnym przebaczaniu cudzych wobec siebie
a udowadnianie jaką to się jest żałosną ofiarą innych,
może tylko znachorsko zaleczać zakompleksienie i poczucie niższości
dodatkowo:
twierdzenia o przemilczaniu zbrodni UPA w przeszłości
(zwłaszcza niby w kontraście wobec Jedwabnego czy Katynia)
dowodzi pospolitej głupoty
- gerhardowski "Łuny w Bieszczadach"/"Ogniomistrz Kaleń",
niesławna trylogia Prusa: "Herosi spod znaku Tryzuba", "Atamania UPA", "Władyka Świętojurski"
(jakże pełno teraz tego PRLowskiego pupila na przykościelnych straganach...),
"Droga donikąd" (zbyt obiektywna, jak się okazało...),
"Bieszczady - szlakiem walk z bandami UPA" Baty - z literaturyu turystycznej
etc.
zresztą takiejż głupoty (z premedytacją) dowodzi zamykanie oczu
na rozmowy z Rosją w kwestii Katyńskiej,
tudzież instrumentalny 'rotacyjny' analfabetyzm,
gdy gazety donoszą o kolejnej dyplomatycznej interwencji ambasad RP
gdy jakieś zachodnie media w pośpiechu chlapnęły o 'polskich' kacetach
(a oficjalna zmiana nazwy Obozu-Muzeum w Oświeciumiu?... ech, szkoda gadać...)
rozumiem jeszcze jakoś rodziny ofiar zbrodni ukraińskich
- naturalnia owa 'prawda' zmarłym już na nic, ale zadawniony, odporny na rozsądek, ból żywych
- może i jakoś tam 'dziecinnie' oszuka?
po co jednak to napawanie się 'wianuszkami', piłami i jelitami
ludziom młodym?
jakiego trzeba podświadomego lub wypartego wstydu z własnej narodowości,
jakiego niedowartościowania w obszarach kultury, gospodarki, nauki itd.
by licytować się w lidze 'najbardziej skrzywdzonych'??
smutne
i szkodliwe
- bo "sieje wiatr..." i wskrzesza upiory przeszłości
a tym dziwniejsze i smutniejsze,
że tak często uskuteczniane pod znakami i Imieniem Tego,
co miast punktować szczegółowo winy swym oprawcom,
mówił: 'przebacz im, bo nie wiedzą co czynią"
Serdeczności,
Kuba
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:


