Wołyń - czy warto rozmawiać?
Ło Jezu....
Nijak nie pojmę dlaczego Obama ma być odpowiedzialny za Wołyń, nacjonalizmy Ukraińskie itp.
A poważnie to bym z tym ukraińskim nacjonalizmem nie przesadzał. Nawet jak "Polscy Panowie" (w towarzystwie potomków) pojawiają się gdzieś na Ukrainie to wcale nie są witani widłami wręcz przeciwnie. Normalni ludzie, normalny kraj, z takimi samymi jak nasze problemami. Politycznymi również. Mam taki mały wgląd w jeden z takich projektów, ze względu na to, że dotyczy rodziny mojej baby, jak kogoś interesuje to polecam:
http://www.psary.org
A co poniektórym to dedykuję taki fragment:
SCENA 30, akt 1.
PAN MŁODY, GOSPODARZ
PAN MŁODY
Jak się kłócą, jak się łają!
GOSPODARZ
Ha! temperamenta grają!
Temperament gra, zwycięża;
tylko im przystawić oręża,
zapalni jak sucha słoma;
tylko im zabłysnąć nożem,
a zapomną o imieniu Bożem –
taki rok czterdziesty szósty –
przecież to chłop polski także.
PAN MŁODY
A jakże to okropne, jakże...
GOSPODARZ
Do dziś chwalą sobie te zapusty.
PAN MŁODY
Znam to tylko z opowiadań,
ale strzegę się tych badań,
bo mi trują myśl o polskiej wsi:
to byli jacyś psi,
co wody oddechem zatruli,
a krew im przyrosła do koszuli.
Patrzę się na chłopów dziś...
GOSPODARZ
To, co było, może przyjś–
PAN MŁODY
Myśmy wszystko zapomnieli;
mego dziadka piłą rżnęli...
Myśmy wszystko zapomnieli.
GOSPODARZ
Mego ojca gdzieś zadźgali,
gdzieś zatłukli, spopychali;
kijakami, motykami
krwawiącego przez lód gnali...
Myśmy wszystko zapomnieli.
PAN MŁODY
Jak się to zmieniają ludzie,
jak się wszystko dziwnie plecie;
myśmy wszystko zapomnieli:
o tych mękach, nędzach, brudzie;
stroimy się w pawie pióra.
GOSPODARZ
At, odmienia nas natura;
wiara, co jest jeszcze w ludzie,
że coś z tego przecie będzie;
rok w rok idziem po kolędzie
i szukamy, i patrzymy,
czy co kiedy z tego będzie – ?
Ot, odmienia nas natura:
wicher, co nad łanem wionie;
drżenie, gdzieś aż w ziemi łonie; –
par, który się wsiąka, wdycha,
że się tak w tych zbożach tonie;
chocia gleba może licha,
nie trza ustępować z drogi:
były bogi, będą bogi;
wiara jeszcze jakaś w ludzie.
PAN MŁODY
Jak się wszystko dziwnie plecie...
GOSPODARZ
Jak się wszystko plecie dziwno.
Nijak nie pojmę dlaczego Obama ma być odpowiedzialny za Wołyń, nacjonalizmy Ukraińskie itp.
A poważnie to bym z tym ukraińskim nacjonalizmem nie przesadzał. Nawet jak "Polscy Panowie" (w towarzystwie potomków) pojawiają się gdzieś na Ukrainie to wcale nie są witani widłami wręcz przeciwnie. Normalni ludzie, normalny kraj, z takimi samymi jak nasze problemami. Politycznymi również. Mam taki mały wgląd w jeden z takich projektów, ze względu na to, że dotyczy rodziny mojej baby, jak kogoś interesuje to polecam:
http://www.psary.org
A co poniektórym to dedykuję taki fragment:
SCENA 30, akt 1.
PAN MŁODY, GOSPODARZ
PAN MŁODY
Jak się kłócą, jak się łają!
GOSPODARZ
Ha! temperamenta grają!
Temperament gra, zwycięża;
tylko im przystawić oręża,
zapalni jak sucha słoma;
tylko im zabłysnąć nożem,
a zapomną o imieniu Bożem –
taki rok czterdziesty szósty –
przecież to chłop polski także.
PAN MŁODY
A jakże to okropne, jakże...
GOSPODARZ
Do dziś chwalą sobie te zapusty.
PAN MŁODY
Znam to tylko z opowiadań,
ale strzegę się tych badań,
bo mi trują myśl o polskiej wsi:
to byli jacyś psi,
co wody oddechem zatruli,
a krew im przyrosła do koszuli.
Patrzę się na chłopów dziś...
GOSPODARZ
To, co było, może przyjś–
PAN MŁODY
Myśmy wszystko zapomnieli;
mego dziadka piłą rżnęli...
Myśmy wszystko zapomnieli.
GOSPODARZ
Mego ojca gdzieś zadźgali,
gdzieś zatłukli, spopychali;
kijakami, motykami
krwawiącego przez lód gnali...
Myśmy wszystko zapomnieli.
PAN MŁODY
Jak się to zmieniają ludzie,
jak się wszystko dziwnie plecie;
myśmy wszystko zapomnieli:
o tych mękach, nędzach, brudzie;
stroimy się w pawie pióra.
GOSPODARZ
At, odmienia nas natura;
wiara, co jest jeszcze w ludzie,
że coś z tego przecie będzie;
rok w rok idziem po kolędzie
i szukamy, i patrzymy,
czy co kiedy z tego będzie – ?
Ot, odmienia nas natura:
wicher, co nad łanem wionie;
drżenie, gdzieś aż w ziemi łonie; –
par, który się wsiąka, wdycha,
że się tak w tych zbożach tonie;
chocia gleba może licha,
nie trza ustępować z drogi:
były bogi, będą bogi;
wiara jeszcze jakaś w ludzie.
PAN MŁODY
Jak się wszystko dziwnie plecie...
GOSPODARZ
Jak się wszystko plecie dziwno.
Proszę o wydzielenie.KubaR pisze:Ło Jezu....
Nijak nie pojmę dlaczego Obama ma być odpowiedzialny za Wołyń, nacjonalizmy Ukraińskie itp.
Tylko biedniejszy.KubaR pisze: A poważnie to bym z tym ukraińskim nacjonalizmem nie przesadzał. Nawet jak "Polscy Panowie" (w towarzystwie potomków) pojawiają się gdzieś na Ukrainie to wcale nie są witani widłami wręcz przeciwnie. Normalni ludzie, normalny kraj, z takimi samymi jak nasze problemami.
Ja toż samo piszę.
Ciekawa jestem czy Ci, którzy najwięcej piszą o ukraińskich nacjonalizmach w ogóle tam byli.
Ja jeżdżę na Ukrainę ostatnio średnio dwa razy w roku.
Nie jestem wożona autokarem i nie śpię w hotelach.
Rozmawiam ze zwykłymi ludźmi w autobusach, nocuję w gospodarstwach
W żadnym innym kraju na świecie nie spotkałam się z taką życzliwością jak tam i to jest jeden z głównych powodów dlaczego ciągle tam wracam (drugi to przepiękne góry).
Owszem są na Ukrainie środowiska nacjonalistyczne - dość krzykliwe niestety.
Ale to jest raczej margines.
Normalny człowiek to tam głównie myśli co do garnka włożyć i cieszy się jak przyjeżdża turysta z Polski bo to jest dla niego zarobek.
Taka sprawa, która również i mnie budzi mieszane uczucia :
Będąc w podgórskich miejscowościach widziałam co najmniej kilka pomników ozdobionych czerwono-czarną flagą UPA z ustawionymi kwiatami.
Tylko niestety trzeba zrozumieć że dla tych mieszkających tam ludzi UPA to była partyzancka armia wyzwoleńcza działająca przeciwko okupacji sowieckiej (coś jak u nas AK). Większość z obecnie tam mieszkających nie słyszała o okrucieństwach (bo nie są one nagłaśniane, kto by się tym chciał chwalić), ludzie składają kwiaty swoim bohaterom poległym w walce z sowietami.
Brak jest (po obu stronach) solidnych badań historycznych, a co za tym idzie nauki w szkołach możliwe jak najbardziej obiektywnej historii, za to zbyt często wchodzą w grę emocje.
Pozdrowienia
Basia
W moim sklepie osiedlowym od lat pracują jako ekspedientki młode dziewczyny z Ukrainy - poznać je można po śpiewnym akcencie i tym, że im czasem słowa brakuje. W całym chyba mieście nie ma podobnie grzecznych i miłych ekspedientek.
@Basiu
Nie uważasz, że jest czymś zadziwiającym jak się przeciwne uczucia nienawiści wzajemnie uzupełniają - polski szowinista nie mógłby egzystować gdyby nie było jego ukraińskiego odpowiednika.
@Basiu
Nie uważasz, że jest czymś zadziwiającym jak się przeciwne uczucia nienawiści wzajemnie uzupełniają - polski szowinista nie mógłby egzystować gdyby nie było jego ukraińskiego odpowiednika.
Jestem gorszego sortu...
Napisz jeszcze, że w całej Polsce nie ma takich grzecznych ekspedientek - lepiej brzmi propagandowo.Janek pisze:W moim sklepie osiedlowym od lat pracują jako ekspedientki młode dziewczyny z Ukrainy - poznać je można po śpiewnym akcencie i tym, że im czasem słowa brakuje. W całym chyba mieście nie ma podobnie grzecznych i miłych ekspedientek.
Greg, powiedz ale tak uczciwie - czy jak Tutsi wyrzynali Hutu lub Hutu Tutsi to też cierpiałeś takie moralne katusze. A może chodzisz manifestować gdzie trzeba jak Żydzi zrobią kuku Palestyńczykom lub Palestyńczycy Żydom. Może też cierpisz nad uciskiem pewnych grup narodowościowych w Birmie a także nie ustajesz w protestach przeciw zamykaniu granicy amerykańsko - meksykańskiej. Pewnie też protestujesz przeciw zamieszkom na tle narodowościowym w Sudanie i w jeszcze wielu miejscach.Greg pisze:Napisz jeszcze, że w całej Polsce nie ma takich grzecznych ekspedientek - lepiej brzmi propagandowo.
Jeśli tak jest to składam Ci hołd, jesteś humanistą głęboko pochylonym nad wszelką krzywdą ludzką, szczególnie na tle etnicznym. Jeśli natomiast masz to wszystko w d**** to jesteś tylko zwykłym polskim szowinistą. Takim samym jak ci ukraińscy.
Jestem gorszego sortu...
Janku - jest zupełnie naturalne, z psychologicznego i ludzkiego punktu widzenia, że najpierw przejmujemy się krzywdą rodziny, potem znajomych, członków jakiejś lokalnej społeczności, wreszcie narodu.Janek pisze:Greg, powiedz ale tak uczciwie - czy jak Tutsi wyrzynali Hutu lub Hutu Tutsi to też cierpiałeś takie moralne katusze. A może chodzisz manifestować gdzie trzeba jak Żydzi zrobią kuku Palestyńczykom lub Palestyńczycy Żydom. Może też cierpisz nad uciskiem pewnych grup narodowościowych w Birmie a także nie ustajesz w protestach przeciw zamykaniu granicy amerykańsko - meksykańskiej. Pewnie też protestujesz przeciw zamieszkom na tle narodowościowym w Sudanie i w jeszcze wielu miejscach.Greg pisze:Napisz jeszcze, że w całej Polsce nie ma takich grzecznych ekspedientek - lepiej brzmi propagandowo.
Jeśli tak jest to składam Ci hołd, jesteś humanistą głęboko pochylonym nad wszelką krzywdą ludzką, szczególnie na tle etnicznym. Jeśli natomiast masz to wszystko w d**** to jesteś tylko zwykłym polskim szowinistą. Takim samym jak ci ukraińscy.
Nie możesz mieć do mnie pretensji, że kiedy w wypadku samochodowym ginie mój kuzyn, przeżywam to bardziej niż słysząc o wypadku osoby mi obcej.
Jestem Polakiem i jakby naturalną koleją rzeczy jest, że obchodiz mnie w pierwszej kolejności los moich rodaków, szczególnie wtedy, gdy dzieje im się krzywda.
W całej tej dyskusji na temat Wołynia widzę małe światełko w tunelu.
Jeszcze 8-10 lat temu wiedza na temat tamtych wydarzeń była praktycznie zerowa, choć o stodole w Jedwabnem wiedziało każde dziecko - tutaj zadbano o odpowiednie nagłośnienie sprawy.
Dzisiaj zaczyna się o Wołyniu mówić. Jeszcze nie głośno i nie wszędzie. Obiektywne programy telewizyjne są - co prawda w późnych godzinach wieczornych, ale coś drgnęło. O Wołyniu pisze regularnie ksiądz Isakowicz - choć to tylko niskonakładowa "Gazeta Polska", to jednak jest pewien postęp.
Zauważam wśród młodego pokolenia, zwłaszcza tej inteligentniejszej, myślącej części, oznaki zainteresowania tematem. Pojawiają się pozycje książkowe, bardziej obiektywnie traktujące ten temat.
Generalnie są pewne podstawy do optymizmu.
Jeszcze 8-10 lat temu wiedza na temat tamtych wydarzeń była praktycznie zerowa, choć o stodole w Jedwabnem wiedziało każde dziecko - tutaj zadbano o odpowiednie nagłośnienie sprawy.
Dzisiaj zaczyna się o Wołyniu mówić. Jeszcze nie głośno i nie wszędzie. Obiektywne programy telewizyjne są - co prawda w późnych godzinach wieczornych, ale coś drgnęło. O Wołyniu pisze regularnie ksiądz Isakowicz - choć to tylko niskonakładowa "Gazeta Polska", to jednak jest pewien postęp.
Zauważam wśród młodego pokolenia, zwłaszcza tej inteligentniejszej, myślącej części, oznaki zainteresowania tematem. Pojawiają się pozycje książkowe, bardziej obiektywnie traktujące ten temat.
Generalnie są pewne podstawy do optymizmu.
Ta karczma Rzym się nazywa.... zawsze u spodu każdego szowinizmu tkwi antysemityzmGreg pisze:choć o stodole w Jedwabnem wiedziało każde dziecko
Greg pisze:Zauważam wśród młodego pokolenia, zwłaszcza tej inteligentniejszej, myślącej części, oznaki zainteresowania tematem.
No to trzeba umierać, ten kraj schodzi na psy.Greg pisze:Generalnie są pewne podstawy do optymizmu.
Jestem gorszego sortu...
I to jest katastrofa. Dyskusje i odgrzebywanie powinno się już dawno skończyć. Jak chcesz aby młodzi wyciągali bez przerwy przykre fakty, to ja Ci współczuję. I oby nasze dzieci nie musiały kiedyś zbierać owoców, młodych zacietrzewieńców, którzy tak bardzo lubują prawdę, że grzebią w delikatnych i tragicznych wydarzeniach sprzed kilkudziesięciu lat.Greg pisze:Dzisiaj zaczyna się o Wołyniu mówić.
To może zlikwidujmy lekcje historii - po co grzebać w przeszłości?Huczaj pisze:I to jest katastrofa. Dyskusje i odgrzebywanie powinno się już dawno skończyć. Jak chcesz aby młodzi wyciągali bez przerwy przykre fakty, to ja Ci współczuję. I oby nasze dzieci nie musiały kiedyś zbierać owoców, młodych zacietrzewieńców, którzy tak bardzo lubują prawdę, że grzebią w delikatnych i tragicznych wydarzeniach sprzed kilkudziesięciu lat.Greg pisze:Dzisiaj zaczyna się o Wołyniu mówić.
Nic nie rozumiesz - historia ma służyć wiedzy i pamięci a nie nienawiści. Nienawiść podsycali faszyści i komuniści. Dzięki nienawiści spłynęła krwią Jugosławia. Cieszyło to Cię,Greg? Kogo obstawiałeś - Serbów, Bośniaków czy Chorwatów?Greg pisze:To może zlikwidujmy lekcje historii - po co grzebać w przeszłości?
Jestem gorszego sortu...
Zauważ różnicę w grzebaniu w przeszłości od " grzebania w przeszłości". Na lekcjach Historii uczy się historii, skutki przyczyny konsekwencje. I nie piszę się w podręcznikach, że Oni wyriezali naszych a my wyriezali ich, ale to była ich wina i teraz też jest ich wina, że się nie potrafią przyznać. A my jesteśmy piękni, mądrzy, wszędzie nas bito, wykorzystywano, więziono, zabierano i mordowano. Żeby uczyć historii w szkole to trzeba mieć nie tylko wiedzę, ale też zdrowe podejście i dystans. Jakby jeden z drugim dziennikarz z wspomnianej przez Ciebie "gazety polskiej", mieli uczyć historii to ja bym wolał dziecko sam uczyć, żeby mi przypadkiem później nie powiedziało Ukraińcowi: " napijmy się, ale ja pamiętam, jakżeście nas mordowali".Greg pisze:To może zlikwidujmy lekcje historii - po co grzebać w przeszłości?
Myślę, że przewaga Isakowicza Zaleskiego nad Kuroniem jest taka, że Isakowicz broni PRAWDY. Kuroń był natomiast gorącym orędownikiem POJEDNANIA za wszelką cenę, nawet za cenę PRAWDY.Janek pisze:Na pierwszy rzut oka to ks. Zaleski ma rację. Jednakowoż akurat ks. Zaleski nie wydaje mi się być najlepszym kandydatem do torowania pojednania polsko-ukraińskiego. Temu księdzu brakuje jednej podstawowej cech kapłana katolickiego - wiesz dobrze jakiej. Znacznie lepiej to robił Kuroń, lwowiak z pochodzenia. Niestety umarł, porządni ludzie najczęściej za szybko umierają.
Co do pana Juszczenki to nigdy nie miałem i i nie mam najmniejszych złudzeń. Ostatnio się cholernie zaprzyjaźnił z panem L. Kaczyńskim.
Ksiądz Isakowicz też jest kresowiakiem i w hekatombie wolyńskiej stracił wielu bliskich.
Jaką wiedzę czerpie aktualnie młodzież na temat Wołynia? Odsyłam do pierwszego z brzegu podręcznika historii. To jest wiedza? To jest kpina, a nie wiedza.Janek pisze:Nic nie rozumiesz - historia ma służyć wiedzy i pamięci a nie nienawiści. Nienawiść podsycali faszyści i komuniści. Dzięki nienawiści spłynęła krwią Jugosławia. Cieszyło to Cię,Greg? Kogo obstawiałeś - Serbów, Bośniaków czy Chorwatów?Greg pisze:To może zlikwidujmy lekcje historii - po co grzebać w przeszłości?




