Korwin powiesił to na swoim blogu dzisiajAla pisze:Witajcie na WALL STREET
Kawały
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ostatnio zmieniony sob 01 lis, 2008 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
luknij na moje panoramy i galerie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Moja dziewczyna poprzedniego wieczoru krzyczała: ’O mój Boże! To jest ze 25cm! Jestem taka podekscytowana! Nie mogę się doczekać, kiedy się na niego rzucę!’.
Musiałem jej pieprznąć.
Nie można się w wieku 24 lat tak bardzo ekscytować śniegiem!
(dedykacja dla wszystkich miłośników zimy
)
Musiałem jej pieprznąć.
Nie można się w wieku 24 lat tak bardzo ekscytować śniegiem!
(dedykacja dla wszystkich miłośników zimy
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:

Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Wpada Jasiu do szkoly i z wielkim hukiem wpada do do klasy i krzyczy
"Siemmmmmmmaaaa"
Pani ze zlosci karze Jasiowi wejsc jeszcze raz do klasy ale tak jak jego
tata wraca z pracy.
Jasiu mocnym kopnięciem w drzwi wpada do klasy i krzyczy
"I co kur** nie spodziewalas sie mnie tak wczesnie"
"Siemmmmmmmaaaa"
Pani ze zlosci karze Jasiowi wejsc jeszcze raz do klasy ale tak jak jego
tata wraca z pracy.
Jasiu mocnym kopnięciem w drzwi wpada do klasy i krzyczy
"I co kur** nie spodziewalas sie mnie tak wczesnie"
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
dostałem coś takiego:
Od lat kobiety i mężczyźni kłócą się o to, co jest bardziej bolesne: rodzenie czy kopnięcie w jaja. Jak możemy to sprawdzić? Ja już wiem: Jakiś rok po swoim pierwszym dziecku, zwykle, normalna kobieta przyjdzie do kolesia i powie: "Chodź, zrobimy sobie następnego dzidziusia", ale ciężko znaleźć normalnego faceta, który po roku powie: "Ej! Kopnij mnie jeszcze raz w jaja!"
Od lat kobiety i mężczyźni kłócą się o to, co jest bardziej bolesne: rodzenie czy kopnięcie w jaja. Jak możemy to sprawdzić? Ja już wiem: Jakiś rok po swoim pierwszym dziecku, zwykle, normalna kobieta przyjdzie do kolesia i powie: "Chodź, zrobimy sobie następnego dzidziusia", ale ciężko znaleźć normalnego faceta, który po roku powie: "Ej! Kopnij mnie jeszcze raz w jaja!"
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Prawdziwa rozmowa nagrana na morskiej częstotliwości alarmowej Canal 106, na wybrzezu Finisterra(Galicja) pomiędzy Hiszpanami a Amerykanami 16 pazdziernika 1997r.
Hiszpanie(w tle słychac trzaski): Tu mówi A-853,prosimy zmieńcie kurs o 15 stopni na południe,by uniknąc kolizji...Płyniecie wprost na nas, odleglosc 25 mil morskich.
Amerykanie(w tle trzaski): Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ, by uniknąc kolizji.
Hiszpanie Odmowa.Powtarzamy: zmieńcie kurs o 15 stopni na południe, by uniknąc kolizji...
Amerykanie( ton głosu świadczączy o wściekłosci): Tu mówi kapitan Richard James Howard, dowodzący lotniskowcem USS Lincoln marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych; drugim co do wielkości okrętem floty amerykańskiej. Eskortują nas dwa okręty pancerne, sześc niszczycieli, pięc krążowników, cztery okrety podwodne oraz liczne jednostki wspomagające. Udajemy się w kierunku Zatoki Perskiej w celu przeprowadzenia manewrów wojennych w obliczu możliwej ofensywy ze strony wojsk irackich. Nie sugeruję....ROZKAZUJE WAM ZMIENIC KURS O 15 STOPNI NA POŁNOC! W przeciwnym razie będziemy zmuszeni podjąc działania konieczne, by zapewnic bezpieczeństwo tyemu okretowi, jak również siłom koalicji Należycie do państwa sprzymierzonego, jesteście członkiem NATO i rzeczonej koalicji. żadam natychmiastowego posłuszeństwa i usunięcia się z drogi.
Hiszpanie: Tu mówi Juan Salas Alcantara. Jest nas dwóch. Eskortuje nas nasz pies, jest też znami nasze jedzenie, dwa piwa i kanarek, który teraz śpi. mamy poparcie lokalnego radia La Coruna i morskiego kanału alarmowego 106. Nie udajemy sie w zadnym kierunku i mówimy do was ze stałego lądu, z latarni morskiej A-853 Finisterra, ż wybrzeża Galicji. Nie mamy gównianego pojęcia, ktore miejsce zajmujemy w rankingu hiszpańskich latarni morskich. Możecie podjąc wszelkie słuszne działania na jakie przyjdzie wam ochota, by zapewnic bezpieczeństwo waszemu zasranemu okrętowi, który za chwile rozbije się o skały; dlatego ponownie nalegamy, sugerujemy wam, iz działaniem najlepszym, najbardziej słusznym i najbardziej godnym polecenia będzie zmiana kursu o 15 stopni na południe, by uniknąc zderzenia z nami.
Amerykanie: OK. Przyjąłem. Dziękuję.

Hiszpanie(w tle słychac trzaski): Tu mówi A-853,prosimy zmieńcie kurs o 15 stopni na południe,by uniknąc kolizji...Płyniecie wprost na nas, odleglosc 25 mil morskich.
Amerykanie(w tle trzaski): Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ, by uniknąc kolizji.
Hiszpanie Odmowa.Powtarzamy: zmieńcie kurs o 15 stopni na południe, by uniknąc kolizji...
Amerykanie( ton głosu świadczączy o wściekłosci): Tu mówi kapitan Richard James Howard, dowodzący lotniskowcem USS Lincoln marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych; drugim co do wielkości okrętem floty amerykańskiej. Eskortują nas dwa okręty pancerne, sześc niszczycieli, pięc krążowników, cztery okrety podwodne oraz liczne jednostki wspomagające. Udajemy się w kierunku Zatoki Perskiej w celu przeprowadzenia manewrów wojennych w obliczu możliwej ofensywy ze strony wojsk irackich. Nie sugeruję....ROZKAZUJE WAM ZMIENIC KURS O 15 STOPNI NA POŁNOC! W przeciwnym razie będziemy zmuszeni podjąc działania konieczne, by zapewnic bezpieczeństwo tyemu okretowi, jak również siłom koalicji Należycie do państwa sprzymierzonego, jesteście członkiem NATO i rzeczonej koalicji. żadam natychmiastowego posłuszeństwa i usunięcia się z drogi.
Hiszpanie: Tu mówi Juan Salas Alcantara. Jest nas dwóch. Eskortuje nas nasz pies, jest też znami nasze jedzenie, dwa piwa i kanarek, który teraz śpi. mamy poparcie lokalnego radia La Coruna i morskiego kanału alarmowego 106. Nie udajemy sie w zadnym kierunku i mówimy do was ze stałego lądu, z latarni morskiej A-853 Finisterra, ż wybrzeża Galicji. Nie mamy gównianego pojęcia, ktore miejsce zajmujemy w rankingu hiszpańskich latarni morskich. Możecie podjąc wszelkie słuszne działania na jakie przyjdzie wam ochota, by zapewnic bezpieczeństwo waszemu zasranemu okrętowi, który za chwile rozbije się o skały; dlatego ponownie nalegamy, sugerujemy wam, iz działaniem najlepszym, najbardziej słusznym i najbardziej godnym polecenia będzie zmiana kursu o 15 stopni na południe, by uniknąc zderzenia z nami.
Amerykanie: OK. Przyjąłem. Dziękuję.
Z cyklu "stare ale jare" 
Stoi baca na jednym brzegu Dunajca, a goral na drugim. Baca drze sie:
- Gleboka?!
Ale goral nie doslyszal, bo Dunajec okropnie szumial, wiec mowi:
- To nie Oka, to Dunajec!
Na to baca wchodzi do wody, prad go porywa, ledwo zywy wychodzi na drugim brzegu. Po chwili podchodzi wsciekly do gorala i mowi:
- Ja ci ku...a dam do jajec!
Siedzi baca przed chałupą i całuje sie po rękach. Widzący to turysta pyta:
- Baco czemu się całujecie po rękach?
- A to jest gra wstępna, bo zaroz sie bede onanizowoł...
Stoi baca na jednym brzegu Dunajca, a goral na drugim. Baca drze sie:
- Gleboka?!
Ale goral nie doslyszal, bo Dunajec okropnie szumial, wiec mowi:
- To nie Oka, to Dunajec!
Na to baca wchodzi do wody, prad go porywa, ledwo zywy wychodzi na drugim brzegu. Po chwili podchodzi wsciekly do gorala i mowi:
- Ja ci ku...a dam do jajec!
Siedzi baca przed chałupą i całuje sie po rękach. Widzący to turysta pyta:
- Baco czemu się całujecie po rękach?
- A to jest gra wstępna, bo zaroz sie bede onanizowoł...
Siedzi baca przy spalonej chałupie i pali se fajke.
Przychodzi ku niemu człek jaki i pyta:
-Baco pewnie wam zimno
-Ni
-To co może wam ciepło
-Ni
-To może wam letnio
-Tyz ni
-No to jak wam?
-Stasek
Przychodzi ku niemu człek jaki i pyta:
-Baco pewnie wam zimno
-Ni
-To co może wam ciepło
-Ni
-To może wam letnio
-Tyz ni
-No to jak wam?
-Stasek
Ostatnio zmieniony czw 06 lis, 2008 przez Smolik, łącznie zmieniany 1 raz.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Przejazd kolejowy gdzieś na rogatkach miasta.
Drużnik z myśliwym jako ,że swoje chopy popiły se z lekka.
Jedzie gość furmanką i wpadł pod pociąg.
Rumor łokrutny, wychodzą kukają , a tam katastrofa:furmanka wywrócona ,konie rzężą.Chycił tedy myśliwy za flintę i rzece:
-Krótki śpic szkoda koników,bo męcą się łokrótnie
Podchodzi do jednego i trach
Podchodzi do drugiego i trach
Nagle wychodzi furman spod wozu łotrzepuje się i gada
-Patrzcie panie taki sakramencki wypadek a mi się nic nie stało.
Drużnik z myśliwym jako ,że swoje chopy popiły se z lekka.
Jedzie gość furmanką i wpadł pod pociąg.
Rumor łokrutny, wychodzą kukają , a tam katastrofa:furmanka wywrócona ,konie rzężą.Chycił tedy myśliwy za flintę i rzece:
-Krótki śpic szkoda koników,bo męcą się łokrótnie
Podchodzi do jednego i trach
Podchodzi do drugiego i trach
Nagle wychodzi furman spod wozu łotrzepuje się i gada
-Patrzcie panie taki sakramencki wypadek a mi się nic nie stało.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Wstaje se gościu rano skacowany okrutnie i idzie ku lustru w łazience .
Staje i se myśli i myśli.
Nagle żona z kuchni woła
-Tomek śniadanie!
A gość do siebie pukając się w czoło
- Kurwa Tomek,Tomek
Staje i se myśli i myśli.
Nagle żona z kuchni woła
-Tomek śniadanie!
A gość do siebie pukając się w czoło
- Kurwa Tomek,Tomek
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Pytają Francuza, Niemca i Gruzina:
- Co u Pana wisi poniżej pasa?
Niemiec odpowiada:
- To co sprawia mi najwiekszą przyjemność!
Francuz odpowiada:
- To co sprawia największą przyjemność kobietom!
Gruzin odpowiada:
- U mnie poniżej pasa wisi kindżał. A to co u nich wisi - to u mnie zawsze stoi...
- Co u Pana wisi poniżej pasa?
Niemiec odpowiada:
- To co sprawia mi najwiekszą przyjemność!
Francuz odpowiada:
- To co sprawia największą przyjemność kobietom!
Gruzin odpowiada:
- U mnie poniżej pasa wisi kindżał. A to co u nich wisi - to u mnie zawsze stoi...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
coś takiego dostałam:
Jak zarobic biliony dolarow w 1 miesiac - czyli strategia globalnego ogrodnika
Najpierw podlewa wszystkie rosliny w nadmiarze i za darmo, az wyrastaja piekne kwiaty, drzewa, krzewy, jarzyny w ogrodach i tak przez 10 sezonow,
aby uzyskac efekt socjalistycznego przyzwyczajenia,
ze woda to dar natury, rozdawany za darmo.
W 11-m roku zakreca wode prawie wszystkim
i patrzy jak piekne ogrody usychaja,
a wode dowozi do wybranych ogrodow.
Wkrotce wlasciciele ogrodow bez nawadniania wysprzedaja je za grosze, gdyz produkcja warzyw zerowa.
Wielki Ogrodnik wszystko w tajemnicy skupuje, skupuje, skupuje, ile sie da, przez wybranych pelnomocnikow Wielkiego Ogrodnika, a susza nadal trwa.
Aby po zakonczeniu skupywania ogrodow za darmo,
znow odkrecic kran z woda i teraz nawadniac juz swoje wlasne ogrody, ktorych wartosc znow wzrosla 1000%.
Coz za piekny globalny biznes ogrodniczy.
Bez ryzyka, bez wlasnej kasy,
bo Ogrodnik rozdaje darmowa wode, nie swoja.
Jak zarobic biliony dolarow w 1 miesiac - czyli strategia globalnego ogrodnika
Najpierw podlewa wszystkie rosliny w nadmiarze i za darmo, az wyrastaja piekne kwiaty, drzewa, krzewy, jarzyny w ogrodach i tak przez 10 sezonow,
aby uzyskac efekt socjalistycznego przyzwyczajenia,
ze woda to dar natury, rozdawany za darmo.
W 11-m roku zakreca wode prawie wszystkim
i patrzy jak piekne ogrody usychaja,
a wode dowozi do wybranych ogrodow.
Wkrotce wlasciciele ogrodow bez nawadniania wysprzedaja je za grosze, gdyz produkcja warzyw zerowa.
Wielki Ogrodnik wszystko w tajemnicy skupuje, skupuje, skupuje, ile sie da, przez wybranych pelnomocnikow Wielkiego Ogrodnika, a susza nadal trwa.
Aby po zakonczeniu skupywania ogrodow za darmo,
znow odkrecic kran z woda i teraz nawadniac juz swoje wlasne ogrody, ktorych wartosc znow wzrosla 1000%.
Coz za piekny globalny biznes ogrodniczy.
Bez ryzyka, bez wlasnej kasy,
bo Ogrodnik rozdaje darmowa wode, nie swoja.
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne
..życie jest piękne
Wprowadziłem się do mojego nowego domu i zagadałem do tej zajebistej blondyny, która stała w sąsiednim ogrodzie. Powiedziała, że jest zajęta malowaniem, a ja zaoferowałem jej pomoc, gdy ona potrzebowała wyskoczyć do miasta po dodatkowe zapasy farby.
Gdy pojechała, wykorzystałem okazję żeby przeszukać jej szuflady z bielizną (eche, że niby Ty byś tak nie zrobił ) i znalazłem mnóstwo seksownej bielizny, ogromny wibrator, kulki analne i mnóstwo innych rodzajów zabawek erotycznych. Nie mogłem oprzeć się lizaniu, wąchaniu i szybciutkiemu zwaleniu sobie.
Skończyłem i wziąłem się za malowanie, w samą porę, bo blondi akurat weszła do domu. Podeszła do mnie z wielkim uśmiechem na ustach i mnie uściskała.
Spytałem:
- A to za co?
A ona odpowiedziała:
- Dziękuję Ci bardzo, z tak uczynnego sąsiada moi dziadkowie będą bardzo zadowoleni.
Gdy pojechała, wykorzystałem okazję żeby przeszukać jej szuflady z bielizną (eche, że niby Ty byś tak nie zrobił ) i znalazłem mnóstwo seksownej bielizny, ogromny wibrator, kulki analne i mnóstwo innych rodzajów zabawek erotycznych. Nie mogłem oprzeć się lizaniu, wąchaniu i szybciutkiemu zwaleniu sobie.
Skończyłem i wziąłem się za malowanie, w samą porę, bo blondi akurat weszła do domu. Podeszła do mnie z wielkim uśmiechem na ustach i mnie uściskała.
Spytałem:
- A to za co?
A ona odpowiedziała:
- Dziękuję Ci bardzo, z tak uczynnego sąsiada moi dziadkowie będą bardzo zadowoleni.
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
W sposób, który mnie pobudza!
Panienka idzie Po plaży. Nagle zobaczyła starą butelkę.
Podniosła, otarła z brudu, a tu wyskakuje Duszek.
Panienka pyta: Czy będę miała trzy życzenia?
Duszek: Nie, przykro MI ale ja jestem duszek spełniający tylko jedno
życzenie.
Panienka bez wahania: To proszę o pokój na Bliskim Wschodzie.
Widzisz te mapę? Chce, żeby te Wszystkie kraje przestały ze sobą walczyć,
i
żeby
Żydzi i Arabowie pokochali się miedzy sobą i żeby kochali Amerykanów i
odwrotnie i żeby wszyscy tam żyli w pokoju I harmonii.
Duszek popatrzył na mapę i mówi: Kobieto bądź rozsądna, te
kraje się biją i nienawidzą do tysięcy lat, a ja po 1000 lat siedzenia w
butelce
też nie jestem w najlepszej formie. Jestem DOBRY ale nie aż tak dobry.
Nie sądzę żebym mógł to zrobić. Pomyśl i daj jakieś sensowne życzenie...
- Panienka pomyślała przez chwile i mówi: No dobrze, przez cale
życie chciałam spotkać właściwego mężczyznę, żeby wyjść za niego za
mąż. Wiesz, takiego który będzie mnie kochał szanował, bronił, dobrze
zarabiał i oddawał pieniądze, nie pił, nie palił, pomagał przy dzieciach,
w
gotowaniu i sprzątaniu, byl świetny w łóżku, byl wierny i nie patrzył
tylko
w telewizor na programy sportowe. Takie mam życzenie......
Duszek westchnął głęboko i powiedział: kur.... pokaż mi jeszcze raz tę
jebaną mapę...
Podniosła, otarła z brudu, a tu wyskakuje Duszek.
Panienka pyta: Czy będę miała trzy życzenia?
Duszek: Nie, przykro MI ale ja jestem duszek spełniający tylko jedno
życzenie.
Panienka bez wahania: To proszę o pokój na Bliskim Wschodzie.
Widzisz te mapę? Chce, żeby te Wszystkie kraje przestały ze sobą walczyć,
i
żeby
Żydzi i Arabowie pokochali się miedzy sobą i żeby kochali Amerykanów i
odwrotnie i żeby wszyscy tam żyli w pokoju I harmonii.
Duszek popatrzył na mapę i mówi: Kobieto bądź rozsądna, te
kraje się biją i nienawidzą do tysięcy lat, a ja po 1000 lat siedzenia w
butelce
też nie jestem w najlepszej formie. Jestem DOBRY ale nie aż tak dobry.
Nie sądzę żebym mógł to zrobić. Pomyśl i daj jakieś sensowne życzenie...
- Panienka pomyślała przez chwile i mówi: No dobrze, przez cale
życie chciałam spotkać właściwego mężczyznę, żeby wyjść za niego za
mąż. Wiesz, takiego który będzie mnie kochał szanował, bronił, dobrze
zarabiał i oddawał pieniądze, nie pił, nie palił, pomagał przy dzieciach,
w
gotowaniu i sprzątaniu, byl świetny w łóżku, byl wierny i nie patrzył
tylko
w telewizor na programy sportowe. Takie mam życzenie......
Duszek westchnął głęboko i powiedział: kur.... pokaż mi jeszcze raz tę
jebaną mapę...




