Zabawy linowe

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Teraz dopiero zwróciłem uwagę - kapitalne to ostatnie zdjęcie - duży facet a pod nim samochody jak zabawki z kiosku. Pasuje do konkursu - tylko trochę podostrzyć by się zdało.

viewtopic.php?t=5396
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

madziula24 pisze:Huczaj lubić to można wiele rzeczy. Ale to jednak jest decyzja na całe życie, jeżeli nie zdecydujesz się na usunięcie.
Jeśli można usunąć to nie na całe życie. Sam bym sobie zrobił na ramieniu.
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

Post autor: Ania1 »

No zjazdu,zjazdu-dlatego słowo lot było w cudzysłowiu.
Do asekuracji czy sie nadaje-wiesz..zależy..bo jeden kolega był przyzwyczajony do zjazdów,gdzie przyrząd działa na odwrót..Czyli jak puszczasz to jedziesz,a jak łapiesz to hamujesz..i zjeżdżał też na rolce-i się zapomniał,wpadł w panikę chyba i zjechał tak z impetem z wysokości drugiego piętra.Nic mu się nie stało,ale...
Ale generalnie jak się pamięta o zasadzie działania,to może i się nadaje na jakąś asekuracje-ja nie jestem żadnym ekspertem..Wszystkiego uczą mnie ludzie mądrzejsi :) .. Na razie zaczynam przygodę w tym temacie(tzn liny,wspinaczka etc)
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Huczaj pisze:Jeśli można usunąć to nie na całe życie. Sam bym sobie zrobił na ramieniu.
"Sam bym sobie zrobił.. " Rób Huczaj, rób.

Może i można usunąć, ale niesie to ryzyko, a i bliznę.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

świster pisze:No to bardzo fajny przyrząd do zjazdu.
Jego się używa głownie do zjazdów z kominów, chłodni itd.
(do tego druga niezależna lina do asekuracji).


Mój mąż to się w cholerę najeździł ;-)

B.
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

Post autor: Ania1 »

Dokładnie tak-bo to jest sprzęt mojego faceta,który to pracuje na wysokościach :)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Ania1 pisze: To przedstawia ten tatuaż-ładnie wygląda na obrazku :) .. Ale żeby z tym chodzić od 6 lat-nie powiem,że jestem dumna :).
A bo na tym świecie nie ma nic stałego, więc nie warto nic utrwalać "na wieczność".

B.
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Basia Z. pisze:A bo na tym świecie nie ma nic stałego, więc nie warto nic utrwalać "na wieczność".
Szczególnie, że po kilku latach łatwo zmienić zdanie co do tatuażu..
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

A przy tym zjeździe był " ;) "
Ania1 pisze:Ale generalnie jak się pamięta o zasadzie działania,to może i się nadaje na jakąś asekuracje
Ja też nie jestem ekspertem, ale jak dla mnie jest to bardzo poważna wada. Przyrząd powinien być "odporny" na tak proste i niebezpieczne błędy. Inna wada to pewnie jego waga i w Tatry takiego chyba nie braliślicie i z czegoś innego zjeźdzaliście z tego Mnicha.
pozdr
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Nie no świster to nie jest przyrząd co tachasz w góry go - co najwyżej do jaskini jak jest dużo zjazdów, a tak to do robót na wysokościach - po pierwsze napewno bardziej niszczy linę niż np. kubek czy reverso, a po za tym waży więcej.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Basia Z. pisze:
Ania1 pisze: To przedstawia ten tatuaż-ładnie wygląda na obrazku :) .. Ale żeby z tym chodzić od 6 lat-nie powiem,że jestem dumna :).
A bo na tym świecie nie ma nic stałego, więc nie warto nic utrwalać "na wieczność".

B.
Człowiek też nie jest wieczny a więc róbcie sobie tatuaże. Sama mam trzy :))
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

To jakaś reklama ? ;)
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

uszba pisze: Człowiek też nie jest wieczny a więc róbcie sobie tatuaże. Sama mam trzy :))
Coś Ty ! A jak się odkochasz a tatuaż zostanie ?

;-)

B.

P.S. No ja to ewentualnie jakieś góry dała sobie zrobić, ale moje góry mało dekoracyjne ;-)

Poza tym tez raczej myślę o ciągle nowych i nowych.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

świster pisze:Inna wada to pewnie jego waga i w Tatry takiego chyba nie braliślicie i z czegoś innego zjeźdzaliście z tego Mnicha.
Jak się przyjrzysz to zobaczysz, że nie zjeżdżali tylko byli opuszczani. I to zapewne z półwyblinki :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:że nie zjeżdżali tylko byli opuszczani
chyba nie, przyjrzyj się jeszcze raz zdjęciu:

Obrazek
Jestem gorszego sortu...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Pisze o Mnichu. Dokładnie Zadnim. Bo była mowa o braniu tego w Tatry.
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

Post autor: Ania1 »

Tak,z Zadniego to byliśmy opuszczani-więc każdy głupi by to potrafił ;) ..
A fakt,takiego sprzętu się nie tacha w góry..
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

lukas_12 pisze: to nie jest przyrząd co tachasz w góry go
lukas_12 pisze: a po za tym waży więcej.
Przecież napisałem to powyżej. Ten przyrząd widziałem tylko w sklepie, nigdy w Tatrach czy skałach.

@Tomek,
pisałem o Mnichu, zjazdu/opuszczania nie widać na fotkach.
Ania1 pisze:Tak,z Zadniego to byliśmy opuszczani-więc każdy głupi by to potrafił ..
Uwierz mi, nie każdy głupi. Poza tym gdy w linii zjazdu/opuszczania jest okap to co wtedy? Np z Mnicha to Mnichowego Żlebu Sprężyną? Wtedy się oczywiście zjeżdza, bo osoba zjeżdzająca kontroluje prędkość, a przy opuszczaniu nic nie może kontrolować.
Ostatnio zmieniony ndz 02 lis, 2008 przez świster, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ta lina coś podejrzana... 8)
Jestem gorszego sortu...
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

Post autor: Ania1 »

"każdy głupi" w przenośni..No a co do okapu,to fakt-jak trafiłam na taki mały,to akurat tam trochę poobijałam kolana hehe..No ale dało radę.Za pewne kwestia wprawy-której mi jeszcze brakuje..Chodzi mi generalni o to,że jak ktoś Ci pokaże to -subiektywnie na to patrząc- nie ma aż takich trudności jak ktoś Cię opuszcza.
Co do prawdziwych zjazdów w górach,może potrenuje jak pojedziemy w lutym do Kotłów w Karkonosze na lodospady - początek przygody ze wspinaczką lodową.
ODPOWIEDZ