Tatry pod koniec roku

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Re: Tatry pod koniec roku

Post autor: świster »

Czegoś kolego Monatano nie rozumie:
Montano pisze:Razem z dziewczyną planujemy wyprawe w Tatry między świętami a Nowym rokiem. Dotąd chodziliśmy zimą po Tatrach Zachodnich.
a na brytanie: http://www.wspinanie.pl/forum/read.php?4,371761,371761
Montano pisze:Witam, mam prośbę. Chciałbym zacząć zimowa przygode z Tatrami.
wiec jak to jest z tą zimą?
pozdr
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

ach ta sieć nikt nie jest anonimowy :D
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Aż mi go żal, oberwał jak Pan Bóg przykazał. Ale to dzielny zawodnik, próbował się odszczekiwać.
8)
Jestem gorszego sortu...
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

horolezec pisze:Aro, nie masz nawet 60 postów - nie podskakuj
..ale może ma więcej znajomych na Naszej Klasie :)
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

leo pisze:ale może ma więcej znajomych na Naszej Klasie
Oj, to na pewno, tam to jestem cienki bolek. Respect Aro! :)) :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Słowa tego pana bardzo mi się spodobały:
robertlang napisał:
Prawda jest taka ,że chcesz uprawiać zimowy treking, a nie masz pojęcia jaki wogóle sprzęt jest tam potrzebny.Świadczy to o tym,że nie jesteś na to gotowy,nawet gdybyś taki sprzęt dostał w prezencie.Wystarczyłoby poczytać magazyny wspinaczkowe( polskie) przez ostatnie parę sezonów, a pytań byś nie miał.Były tam artykuły i o turystyce zimowej i o sprzęcie .Nie oczekuj konkretnych marek i produktów,bo sprzęt moża kupić za 5 jak i 15 tysięcy.Każdy sprzęt ,o którym producent pisze ,że jest do turystyki zimowej ,się nadaje.Zależy czy chcesz skończyć na Tatrach ,czy potem uderzyć np.trekingowo na alpejskie lodowce.Tam dochodzi umiejętność np.asekuracji na lodowcu.Nie dziw się ,że nikt Ci na forum nie daje rad,tylko kpi.Porady zajęłyby kilkadziesiąt stron druku a doświadczenia i tak byś przez to nie zdobył.Dobrze że kochasz góry, ale trochę poczekaj,poczytaj nawet przyglądaj się fotkom z trekingów a rozpoznasz i rodzaj potrzebnego sprzętu jak i marki.Potem dobierz go do swojego rodzaju turystyki którą preferujesz a po jakimś czasie będziesz wybierał to co odpowiada Tobie a nie tym co innym. Czasem okazuje się że na trekingu lepiej sprawdzi się wełniany sweter dziadka niż kurtka Descende czy Mamuta za 3tysiące.Z górskim pozdrwieniem,do zobaczenia na szlaku.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona pisze:Słowa tego pana bardzo mi się spodobały:
robertlang napisał:
Też miałem ochotę to zacytować ale machnąłem ręką - po co się narażać na kpinki i przygaduszki...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:po co się narażać na kpinki i przygaduszki...
Największy problem w tym, że są 2 strony medalu. Z jednej strony ludzie, którzy faktycznie są początkujący i w mniej lub bardziej udolny sposób zadają pytania na forum, z drugiej stara kadra forumowa, która przeżyła już wiele prowokacji. Do tego obie strony są mniej lub bardziej nerwowe i stąd tego typu tematy są często jak iskra na proch. Trudno jest po jednym zdaniu obcej i nieznanej osoby cokolwiek radzić. Za dużo jest teraz narwanych zapaleńców, którzy szukają adrenaliny bez względu na wielkość zagrożenia. Myślę jednak, że ktoś, komu naprawdę zależy, będzie cierpliwy(górska zaleta) i tak, czy inaczej zdobędzie potrzebne mu informacje-wskazówki.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

ale akurat brytan słynie z tego, że tam nie ma miękkiej gry - po prostu tam takie mocno ogólnikowe pytania ( poniekąd słusznie) nie mają racji bytu. Ale na szczęście jest dużo innych miejsc w sieci jak choćby tutaj - że generalnie choćby ze dwa głosy krytyki się pojawią to i w końcu ktoś udzieli odpowiedzi.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Iwona pisze:Największy problem w tym, że są 2 strony medalu. Z jednej strony ludzie, którzy faktycznie są początkujący i w mniej lub bardziej udolny sposób zadają pytania na forum, z drugiej stara kadra forumowa, która przeżyła już wiele prowokacji. Do tego obie strony są mniej lub bardziej nerwowe i stąd tego typu tematy są często jak iskra na proch. Trudno jest po jednym zdaniu obcej i nieznanej osoby cokolwiek radzić. Za dużo jest teraz narwanych zapaleńców, którzy szukają adrenaliny bez względu na wielkość zagrożenia. Myślę jednak, że ktoś, komu naprawdę zależy, będzie cierpliwy(górska zaleta) i tak, czy inaczej zdobędzie potrzebne mu informacje-wskazówki.
A może stworzyć jakiś temat np. " Tatry zimą - poradnik dla początkujących" powiesić go i wtedy jak tylko pojawi się ktoś kto będzie zadawał pytania na ten temat to od razu odeślę się go tego tematu. W nim będzie mógł zadawać pytania i w ten sposób uniknęłoby się ciągłego powtarzania.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Huczaj pisze:w ten sposób uniknęłoby się ciągłego powtarzania.
tu nawet nie chodzi o powtarzanie. Problem jest dużo bardziej złożony. Skąd pewność, że podając gotowca (sprzęt do zakupienia, trasy +topo wejść) nie zachęcimy poszukiwacza adrenaliny do wpakowania się w niezłe tarapaty? Jeśli już to proponuję zestaw linków do teoretycznego przerobienia tematu typu: zagrożenia lawinowe-szeroko pojęte, specyfika zimowej turystyki itp, itd Druga sprawa, zanim się wyrzuci sporo kasy na sprzęt, warto przeciorać sie w łatwym terenie w śniegu po pas, żeby zobaczyć, że zima zasadniczo rózni się od letniego, klapkowego łażenia.

Trochę o lawinach: http://www.e-gory.pl/index.php?option=c ... Itemid=128
Super pomocne są katalogi sprzętów Petzla, gdzie obrazkowo pokazane jest poruszanie sie w rakach, hamowanie czekanem i wiele innych przydatnych rzeczy.
No a już najlepiej jest zapisać sie na Kurs zimowej turystyki wysokogórskiej np http://www.pza.org.pl/szkolenie/article.acs?id=100411
Ostatnio zmieniony wt 28 paź, 2008 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Iwona pisze:tu nawet nie chodzi o powtarzanie. Problem jest dużo bardziej złożony. Skąd pewność, że podając gotowca (sprzęt do zakupienia, trasy +topo wejść) nie zachęcimy poszukiwacza adrenaliny do wpakowania się w niezłe tarapaty?
Przedstawiłoby się wszystkie zagrożenia i niebezpieczeństwa, podało linki, sprzęt w wersji ogólnej z ewentualnymi linkami jak piszesz, bez żadnego topo ( to już każdy we własnym zakresie), na co zwrócić uwagę, na co uważać, czego absolutnie nie powinno się robić itd. Może to ułatwiłoby trochę i uporzadkowało dyskusje na ten temat.
Iwona pisze:Druga sprawa, zanim się wyrzuci sporo kasy na sprzęt, warto przeciorać sie w łatwym terenie w śniegu po pas, żeby zobaczyć, że zima zasadniczo rózni się od letniego, klapkowego łażenia.
Taka wskazówka mogłaby się chyba znaleźć w takim mini-poradniku.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Huczaj pisze:wskazówka mogłaby się chyba znaleźć w takim mini-poradniku.
wskazówki, teoria to dopiero nawet nie połowa sukcesu. Praktyka jest ważna i tu albo ją zdobędziemy z kimś bardziej doświadczonym, albo idąc na kurs. Samemu będziemy się uczyć metodą prób i błędów, zwykle na własnych wpadkach, a w tym przypadku stawka jest cholernie wysoka-nasze życie.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Trochę inaczej - wyobraźmy sobie, że to jest forum motoryzacyjne. I nagle rejestruje się np. "Mercjano" i pisze tak - Witajcie, mam prawo jazdy od roku, mieszkam w małym miasteczku, jeżdżę głównie po moim miasteczku, czasami na ryby lub grzyby kawałek za miasto - marzy mi się branie udziału w rajdach, powiedzcie co zrobić aby moje marzenie się spełniło?

No i co odpowiedzieć na takie pytanie? Wzruszyć ramionami chyba tylko. Dlaczego? Bo wkurza podejście. Rajdy też są dla ludzi. Ale na pewno nie dojście do brania w nich udziału przez naiwne, infantylne pytania na forum.

Wojskowi mają takie powiedzonko - im więcej potu na ćwiczeniach tym mniej krwi w boju. Co to ma do tego, zapyta ktoś? Ano ma. Montano i inni, wcale nie ma tu pierwszeństwa, chcą dojść do celu metodą jak najmniejszego wysiłku. Zapytać co kupić, przeliczyć pieniążki, do sklepu i na Szpiglasową. To jest metoda prowadząca prościutko na topogan TOPR lub zgoła do kostnicy. Nie ułatwiajmy niczego, proszę Państwa. Jak ktoś czuję "wolę Bożą" to się wszystkiego dowie - są książki, podręczniki, kursy, przy ich pomocy uzyska się wiedzę solidną, pogłębioną, czyli taką jaka trzeba. A w dodatku ten swój wysiłek będzie się szanować i poważnie podchodzić do tematu.
Pamiętajmy - moszcząc komuś drogę na skróty, ułatwioną itd - w dużym stopniu mościmy mu drogę na topogan lub do kostnicy.

Czy to znaczy, że wszelkie dyskusje sprzętowe, topograficzne itd są "be"? Panie Boże broń, nie. Ale przyznajcie, że zupełnie inaczej brzmi zapytanie takie jak np. "Od kilku lat użytkuję raki typ [.....]. Zauważyłem takie i takie objawy zużycia [.....]. Czy wasze obserwacje są podobne? Może one są nienadzwyczajnej jakości? itd itd.

Podobnie gdyby pytanie brzmiało - "czy zimowa droga na Szpiglasową z Morskiego Oka biegnie tak samo jak letnia. Ja analizując teren w lecie doszedłem do wniosku, że lepiej byłoby [.......] itd.

Na tak postawione pytanie to aż miło odpowiedzieć. Co więcej, w przypadku np. tego drugiego - to bezpiecznie jest odpowiedzieć bo wiadomo, że pytający zadał sobie sporo trudu aby zgłębić temat i ZROZUMIE co się do niego mówi/pisze. Jestem prawie pewien, że np. z wywodów Świstera nie wiele trafiło do świadomości "pytacza".

Dlatego proponuje - ŻADNEGO PRZEDSZKOLA. To jest niebezpieczne.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

leo pisze:ale może ma więcej znajomych na Naszej Klasie
Post dnia :D
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze: Dlatego proponuje - ŻADNEGO PRZEDSZKOLA. To jest niebezpieczne.
Janek - pod tym Twoim postem mogę się obiema rekami podpisać :-)

Ale ja mam pewnie szczęście.
Prowadzę właściwie cały czas zajęcia na kursach przewodnickich. Wprawdzie przewodników beskidzkich ale szkolimy też w takich rzeczach które wychodzą poza program standardowy.

Np. łażenie zimą po Beskidach w głębokim śniegu już daje jakieś pojęcie czym jest zima i czym się różni od lata :-)

Zapisują się na ten kurs może nie tłumy, ale całkiem sporo młodych, kapitalnych ludzi, którzy chcą się czegoś nauczyć.

Montano też polecałabym najpierw kurs turystyki zimowej, a potem całą resztę.

Pozdrowienia

BAsia
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Basia Z. pisze:Janek - pod tym Twoim postem mogę się obiema rekami podpisać
Bardzo mnie to podbudowuje bo dotychczasowy absolutny brak odzewu zacząłem już odczytywać jako demonstracyjną niechęć, szczególnie, że poprzednio wręcz do tego "przedszkola" nawoływano - prawdopodobnie w dobrej wierze ale sprzecznie z zdrowym rozsądkiem.
Basia Z. pisze:Np. łażenie zimą po Beskidach w głębokim śniegu już daje jakieś pojęcie czym jest zima i czym się różni od lata smile
Oczywiście. No i chciałbym przypomnieć, że tak wybitny znawca tematu jak Kuba Radliński (KubaR) wielokrotnie pisał to samo. Zresztą niejednokrotnie o ten głęboki śnieg łatwiej w Beskidach niż w Tatrach.

No i jeszcze jedno - turystyka narciarska. Nim zimowe zdobywanie Tatr zaczęło się bardziej na serio to dość powszechne (jak na ówczesne realia) było w Tatrach narciarstwo. Oczywiście nie ma mające nic wspólnego z dzisiejszym narciarstwem "wyciągowym", które zresztą też nie jest niczym złym choć "puryści" i inni "strażnicy świętego ognia" się niekiedy krzywią. To "wyprzedzenie" dzisiaj prawie nie istnieje. I chyba bardzo niedobrze, że tak jest, bo nie ma chyba lepszej szkoły turystyki zimowej jak turystyka narciarska.I znowu by trzeba tu przypomnieć, że i o tym KubaR wielokrotnie na rozmaitych forach pisał. Szkoda, że nikt lub prawie nikt nie chce słuchać.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:I znowu by trzeba tu przypomnieć, że i o tym KubaR wielokrotnie na rozmaitych forach pisał. Szkoda, że nikt lub prawie nikt nie chce słuchać.
koszty panie, koszty. No i żeby jeździć na skiturach trzeba wcześniej naprawde dobrze śmigać na nartach.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:koszty panie, koszty. No i żeby jeździć na skiturach trzeba wcześniej naprawde dobrze śmigać na nartach.
Życie, panie, życie (własne życie, rzecz jasna)
mefistofeles pisze:No i żeby jeździć na skiturach trzeba wcześniej naprawde dobrze śmigać na nartach.
A czy ktoś mówi, że jest inaczej? Aby jeździć autem na rajdach, nawet takich prowincjonalnych, trzeba wpierw perfekcyjnie jeździć tak normalnie

gb pisze:"stare pryki" zrzędzą, a "my młodzi" damy sobie radę.
ta jest!!! - na topoganie...
gb pisze:I nieomal prowadzili radosny nabór ochotników...
Klasyczne - tu na prv też się to odbywa, tak nawiasem, za woalem, ale się odbywa.

Co mnie najbardziej wkurza - ta "przyjacielska" obłuda - "Przykro mi, K2-men, że tak ciebie tu napadnięto, ja taki nie jestem (czyt. - ci inni to kutasy), co prawda to niebezpieczne, wiem coś o tym (czyt. dostałem po tyłku), ale na pewno zrealizujesz swoje marzenia". To się inaczej nazywa - political correction (czytaj - obrzydliwość)

Prawdziwy przyjaciel powinien natomiast napisać - "wpierw się naucz gówniarzu" - tym bardziej, że jak to Świster udowodnił, K2-men kłamie, bo na brytanie pisze co innego a tutaj co innego i tak naprawdę to nic nie umie. Co za gówniarstwo!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: A czy ktoś mówi, że jest inaczej? Aby jeździć autem na rajdach, nawet takich prowincjonalnych, trzeba wpierw perfekcyjnie jeździć tak normalnie
ale doswiadczenie narciarskie nie jest niezbedne do zimowej turystyki.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ