mefistofeles pisze:koszty panie, koszty. No i żeby jeździć na skiturach trzeba wcześniej naprawde dobrze śmigać na nartach.
Życie, panie, życie (własne życie, rzecz jasna)
mefistofeles pisze:No i żeby jeździć na skiturach trzeba wcześniej naprawde dobrze śmigać na nartach.
A czy ktoś mówi, że jest inaczej? Aby jeździć autem na rajdach, nawet takich prowincjonalnych, trzeba wpierw perfekcyjnie jeździć tak normalnie
gb pisze:"stare pryki" zrzędzą, a "my młodzi" damy sobie radę.
ta jest!!! - na topoganie...
gb pisze:I nieomal prowadzili radosny nabór ochotników...
Klasyczne - tu na prv też się to odbywa, tak nawiasem, za woalem, ale się odbywa.
Co mnie najbardziej wkurza - ta "przyjacielska" obłuda - "Przykro mi, K2-men, że tak ciebie tu napadnięto, ja taki nie jestem (czyt. - ci inni to kutasy), co prawda to niebezpieczne, wiem coś o tym (czyt. dostałem po tyłku), ale na pewno zrealizujesz swoje marzenia". To się inaczej nazywa - political correction (czytaj - obrzydliwość)
Prawdziwy przyjaciel powinien natomiast napisać - "wpierw się naucz gówniarzu" - tym bardziej, że jak to Świster udowodnił, K2-men kłamie, bo na brytanie pisze co innego a tutaj co innego i tak naprawdę to nic nie umie. Co za gówniarstwo!
Jestem gorszego sortu...