Na Hrebieniok podjechaliśmy pierwszym kursem kolejki.
Ponieważ jest to szlak dość długi, a ja się spieszyć nie lubię, wyliczyłam czas z mapy, dołożyłam trochę na moje gapiostwo, zdjęcia, dojazd do Nowej Leśnej, no i wyszło - cały dzień.
Pogoda ładna, bardzo ciepło, trochę chmur plątało się po niebie, ale wysoko i nie przeszkadzały w kontemplowaniu widoków.
Sporo turystów, jednak każdy swoim tempem maszerował i nie dało się odczuć wrażenia jakiegoś nieprzyjemnego tłoku.





A dolina faktycznie wspaniała i nie dało się szybko iść, bo co chwila krajobraz się zmieniał odsłaniając kolejne szczyty, szokujące swoim dzikim pięknem.





Za mostkiem szlak ostro pnie się do góry, a tu nagle przed naszymi oczami ukazał się taki widok

Rowerem do Zbójnickiej i spowrotem ????.
Porozmawialiśmy chwilę - był to chyba Rosjanin ? , ubolewał, że nie może jechać, bo ma awarię - tylne koło kapeć.. Zdegustowany - szarpał się z rowerem po tych kamulcach.
Nie wyobrażam sobie jazdy w tym terenie, ale widocznie jest to możliwe, a dla niego nie pierwszyzna, bo i ubranie miał odpowiednie do takiej ekstremy.
Wyżej trochę wiało, a przy Zbójnickiej Chacie było nawet zimno, w związku z czym piwko wypiliśmy w schronisku.
Trochę odpoczynku w przyjemnym ciepełku, następnie sesja zdjęciowa na zewnątrz i pomału trzeba się zbierać spowrotem.



W drodze powrotnej, chmury się rozeszły i błękitne niebo zapanowało nad tą przepiękną doliną.
A jak prezentowały się góry w takiej błękitno-słonecznej oprawie......
Z każdego miejsca - z każdą chmurką na niebie, z każdym promykiem słońca oświetlającego granie - wyglądały inaczej i zachwycająco.
Prawdziwa uczta dla oczu i duszy. Musiał mnie małżonek co chwilę sprowadzać do rzeczywistości, bo chyba noc zastała by nas w głębi doliny











Było już póżnawo, ale jeszcze postanowiliśmy przejść szlakiem koło Wodospadów Zimnej Wody, gdzie do tej pory nie było okazji zajrzeć, a warto, bo zakątek wielce uroczy.

Przepiękna wycieczka, pełna wspaniałych wrażeń.
Mam wielką nadzieję, że jeszcze kiedyś tu przyjdziemy.
Ala
c.d.n.

























