Znajomość ortografii identyczna. Obrażalskość i pouczanie też. Manfred ma raczej rację.mefistofeles pisze:manfred, zluzuj
Tatry pod koniec roku
Akurat z ortografia mam problemy i co z tego?
, nie obrażam się tylko wk...wiam taki gadaniem jak wasze. Nikogo nie pouczam to raczej wy puczacie, a że to nie tak a to znowu cos źle, Ja jezdże w góry dla frajdy związanej z obcowaniem z przyroda a wy pewnie wogole nie jeździcie bo cały czas marnujecie na tym forum pisząc takie brednie jak powyżej. Statystyka janek jest nieubłagana 7945 postów vs 0 dni w górach
żal mi was......
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
W zimie na Szpiglasową nie idzie się tak jak w lecie po szlaku. Najpierw po stawie do końca, później do Podspadów, a znich wprost w góre zostawiająć Baby po lewej stronie. Następnie płasko przez Dolinkę za Mnichem i wprost w góre na przełęcz. Przy czym najbezpiczniej po grzędach, najwygodniej żlebami, wszystko zależne od warunków. Tak wygląda górna część Szpiglasowej Przełęczy.

Zejście też nie jest banalne, najbezpieczniej granią przez Kostury. Jeśli warunki będą takie jak rok temu przed sylwestrem to można schodzić normalnie. Do schroniska oczywiście przez Niedźwiedzia i Przedni Staw.
Decyzja o wyjściu powinna być zależna od tego co powie ratownik.
No i przestań się mazać jak dzieciak, bo Cię Janek zaraz zje.

Zejście też nie jest banalne, najbezpieczniej granią przez Kostury. Jeśli warunki będą takie jak rok temu przed sylwestrem to można schodzić normalnie. Do schroniska oczywiście przez Niedźwiedzia i Przedni Staw.
Decyzja o wyjściu powinna być zależna od tego co powie ratownik.
No i przestań się mazać jak dzieciak, bo Cię Janek zaraz zje.
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
No to teraz poleciałeś, Świster, po bandzie, zupełnie jak jeden przewodnik co też lubi się pochwalić, że wie to co nikt nie wie. Pytam się tylko skąd Montano ma wiedzieć, że to jakieś inne Podspady a nie te koło Jurgowa. Na mapie Expressmap 1:27000 jest coś podobnego ale Nadspady (Niżne, Niżnie - he,he?) o żadnych Babach nic nie wiadomo, a przynajmniej w WHP i WET ani słowa o tamecznych (bo inne są) Babach tudzież Podspadach i Nadspadach (poza oczywiście tymi koło Jurgowa). Czy to nie przypadkiem kolejne osiągnięcie mistrza dziwactw nazewniczych znanego jak WC? Nie wydaje mi się aby jego przewodniki były powszechnie znane, szczególnie początkującym. Popraw się Świster!świster pisze:Najpierw po stawie do końca, później do Podspadów, a znich wprost w góre zostawiająć Baby po lewej stronie.
Jestem gorszego sortu...
Rzeczywiście popierniczyło mi się. Przepraszam. Chodzi oczywiście o Nadspady - mała dolinka z której spadają dwa wodospady/lodospady - Dwoista Siklawa. Ograniczona Mnichowymi Babami - strome ściany-(wynalazek/dziwactwo WC) od zachodu. Od południa łączy się z Mnichowym Żlebem, a od północy ogranicza ją końcówka pierwszego zakosu szlaku.Janek pisze:Na mapie Expressmap 1:27000 jest coś podobnego ale Nadspady
pozdr
Jeździliśmy , jeździmy i będziemy jeździć ... a poza tym marnujemy na tym tym forum oraz w prozie życia ... taki losMontano pisze:Ja jezdże w góry dla frajdy związanej z obcowaniem z przyroda a wy pewnie wogole nie jeździcie bo cały czas marnujecie na tym forum pisząc takie brednie jak powyżej.
1. Zapisz plikManfred pisze:Z pomocą Świstera dla potomnych
2. Drukuj
3. Weź w góry
4. Wykorzystaj na trasie
5. Powodzenia
Drogi Montano! (moim zdaniem przez szacun dla właścicieli tej super marki nie powinieneś używać takiego nicka, ale to tylko dygresja).
W odróżnieniu od wszystkich nie mam zamiaru Cię pouczać, krytykować etc. Nie mniej, gdybym miał dać Ci jakąkolwiek radę to powiedziałbym - nie jedź w Tatry pod koniec grudnia. Warunki owszem mogą być bardzo różne nie mniej zazwyczaj jest to bardzo zły miesiąc na wędrowanie. Pogoda jest niestabilna strasznie, śnieg również, jest bardzo zimno i mnóstwo lodu pod świężą warstwą śniegu. Na dodatek miejsce które sobie wybrałeś (Szpiglasowa) jest wyjątkowo pechowe i niebezpieczne, wielu ludzi otarło sie tam o śmierć, a dwóch cudownych młodych ratowników (Olszański, Łabunowicz) zginęli okropną śmiercią razem z "turystami" z Gdyni, których akurat znałem troszkę i jakoś dziwnie swoją butnością przypominają mi Ciebie (bez urazy, mogę się mylić).
Jeśli już musisz jechać pod koniec grudnia - wybierz proszę Tatry Zachodnie, na pewno całych ich jeszcze nie schodziłeś.
O wypadek zimą jest tak łatwo, że czasem aż mnie dreszcze przechodzą...Jak sobie przypomne pewne swoje doświadczenie... Pamietaj o tym! Cokolwiek nie zdecydujesz powodzenia i wracaj zdrów!
Pozdrawiam!
W odróżnieniu od wszystkich nie mam zamiaru Cię pouczać, krytykować etc. Nie mniej, gdybym miał dać Ci jakąkolwiek radę to powiedziałbym - nie jedź w Tatry pod koniec grudnia. Warunki owszem mogą być bardzo różne nie mniej zazwyczaj jest to bardzo zły miesiąc na wędrowanie. Pogoda jest niestabilna strasznie, śnieg również, jest bardzo zimno i mnóstwo lodu pod świężą warstwą śniegu. Na dodatek miejsce które sobie wybrałeś (Szpiglasowa) jest wyjątkowo pechowe i niebezpieczne, wielu ludzi otarło sie tam o śmierć, a dwóch cudownych młodych ratowników (Olszański, Łabunowicz) zginęli okropną śmiercią razem z "turystami" z Gdyni, których akurat znałem troszkę i jakoś dziwnie swoją butnością przypominają mi Ciebie (bez urazy, mogę się mylić).
Jeśli już musisz jechać pod koniec grudnia - wybierz proszę Tatry Zachodnie, na pewno całych ich jeszcze nie schodziłeś.
O wypadek zimą jest tak łatwo, że czasem aż mnie dreszcze przechodzą...Jak sobie przypomne pewne swoje doświadczenie... Pamietaj o tym! Cokolwiek nie zdecydujesz powodzenia i wracaj zdrów!
Pozdrawiam!
No nie tak, Olszański i Łabunowicz zginęli w trakcie ekspedycji TOPR, która szła już nie tyle na ratunek co po zwłoki tych turystów z Gdyni. Sprawa była wszechstronnie opisana w mediach oraz kontrowersyjnej książce Lecha Olszańskiego pt. Święte Krowy.horolezec pisze:a dwóch cudownych młodych ratowników (Olszański, Łabunowicz) zginęli okropną śmiercią razem z "turystami" z Gdyni,
Jestem gorszego sortu...




