Tatry pod koniec roku
Tatry pod koniec roku
Witam
Razem z dziewczyną planujemy wyprawe w Tatry między świętami a Nowym rokiem. Dotąd chodziliśmy zimą po Tatrach Zachodnich. I tu moje pytanie którędy można w miarę bezpiecznie przejść z moka do 5 stawów a dalej przez Zawrat do Murowańca. Prosimy o rady.
Pozdrwiamy, do zobaczenia na szlaku, Monika i Łukasz.
Razem z dziewczyną planujemy wyprawe w Tatry między świętami a Nowym rokiem. Dotąd chodziliśmy zimą po Tatrach Zachodnich. I tu moje pytanie którędy można w miarę bezpiecznie przejść z moka do 5 stawów a dalej przez Zawrat do Murowańca. Prosimy o rady.
Pozdrwiamy, do zobaczenia na szlaku, Monika i Łukasz.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
PAnowie. a wy podrużójecie helikopterem? jesli tak to może pożyczycie co????? Bo każdego oceniacie że to głupio zrobił albo taki czy inny błąd popełnił, a widzę że sami chyba tez niewiele chodzicie po górach bo jedyne co potraficie to kogoś zje....ć. Myślałem że takie rzeczy dzięją sie tylko na wspinanie.pl ale widze że hamstwo przeniosło się i tutaj.
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Oj newrus sie znalazł. Czy my oceniamy? Spytaliscie która droga jest bezpieczna. A otej porze żadna nie jest. A wystarczyłoby poczytac troche by wiedziec, ze szlak przez Świstówkę zimą jest zamknięty więc zostaje albo Szpiglas albo w dół do Wodogrzmotów i potem Roztoką (jak już koniecznie trzeba isc przez Pięć Stawów). Można tez pójśc do Murowańca dołem przez Rówień WaksmundzkąMontano pisze:Bo każdego oceniacie że to głupio zrobił albo taki czy inny błąd popełnił, a widzę że sami chyba tez niewiele chodzicie po górach
Tak czy owak Szpiglas dość lawiniasty ponoć jest, podobnie Zawrat od Pięciu Stawów.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Mado?Montano pisze:PAnowie. a wy podrużójecie helikopterem? jesli tak to może pożyczycie co????? Bo każdego oceniacie że to głupio zrobił albo taki czy inny błąd popełnił, a widzę że sami chyba tez niewiele chodzicie po górach bo jedyne co potraficie to kogoś zje....ć. Myślałem że takie rzeczy dzięją sie tylko na wspinanie.pl ale widze że hamstwo przeniosło się i tutaj.
- mario_Scott
-

- Posty: 63
- Rejestracja: sob 29 wrz, 2007
- Lokalizacja: Kraków
Montano!
Wszystko tak naprawdę, zależy od pokrywy śnieżnej i pogody. Z Moka na Szpiglasową pod koniec jest dość stromo i po świeżym śniegu trza cholernie uważać aby się nie spi...ć. Podobnie jest za przełęczą po stronie Piątki gdzie będą Ci niezbędne raki i czekan. Jak idziesz z Dziewczyną to zrobił bym lotną. Potem zaczyna się lawiniasto a na dole masz strumyki i jeziora pod śniegiem więc musisz wiedzieć którędy iść żeby do nich nie wpaść. Jak przeforsujesz się na drugą stronę jeziora masz już prostą drogę do schroniska w Piątce. Świstówką nigdy nie szedłem w zimie. Jest tam miejsce dość eksponowane i pewnie jak jest śnieg to schodzą tam lawiny i z tąd ją zimą zamykają. Jak by nie było śniegu to z rakami powinno być OK. Na Zawrat z Piątki masz drogę dość łatwą choć wyczerpującą. Na Przełęczy wieje a po przejściu na 2 stronę jest strasznie zimno. Początek zejścia wymaga raków i czekana, oraz umiejętności w ich posługiwaniu. Lina do lotnej moim zdaniem również niezbędna (Łapałem tu już dziewczynę która poleciała). Dalej żleb powoli się wypłaszcza i dochodzimy z lewej strony Zmarzłego Stawu. Po jego obejściu masz dość strome zejście po kamieniach do Gąsienicowego który obchodzimy po prawej lub przy dobrej
zimie przechodzimy na wprost.
Wszystko tak naprawdę, zależy od pokrywy śnieżnej i pogody. Z Moka na Szpiglasową pod koniec jest dość stromo i po świeżym śniegu trza cholernie uważać aby się nie spi...ć. Podobnie jest za przełęczą po stronie Piątki gdzie będą Ci niezbędne raki i czekan. Jak idziesz z Dziewczyną to zrobił bym lotną. Potem zaczyna się lawiniasto a na dole masz strumyki i jeziora pod śniegiem więc musisz wiedzieć którędy iść żeby do nich nie wpaść. Jak przeforsujesz się na drugą stronę jeziora masz już prostą drogę do schroniska w Piątce. Świstówką nigdy nie szedłem w zimie. Jest tam miejsce dość eksponowane i pewnie jak jest śnieg to schodzą tam lawiny i z tąd ją zimą zamykają. Jak by nie było śniegu to z rakami powinno być OK. Na Zawrat z Piątki masz drogę dość łatwą choć wyczerpującą. Na Przełęczy wieje a po przejściu na 2 stronę jest strasznie zimno. Początek zejścia wymaga raków i czekana, oraz umiejętności w ich posługiwaniu. Lina do lotnej moim zdaniem również niezbędna (Łapałem tu już dziewczynę która poleciała). Dalej żleb powoli się wypłaszcza i dochodzimy z lewej strony Zmarzłego Stawu. Po jego obejściu masz dość strome zejście po kamieniach do Gąsienicowego który obchodzimy po prawej lub przy dobrej
Pierwsze co mi się nasuwa, to nieciekawy termin, no ale może inaczej nie możecie
Drugie, ważniejsze, to jeśli dotąd byliście tylko w Zachodnich, to w zasadzie musicie się dopiero Tatr Wysokich nauczyć. A zaplanowana przez Was trasa do najłatwiejszych nie należy. Mam tu na myśli poważne zagrożenie lawinowe pod Szpiglasem od strony Piątki, a i Zawratowym Żlebem można zdrowo polecieć. Oczywiście wszystko zależy od warunków, a tych dziś nikt nie jest w stanie przewidzieć, a także Waszego doświadczenia, które jak się wydaje jest niewielkie. Polecałbym zakwaterowanie (bazę) w jednym ze schronisk i łatwiejsze wycieczki w okolicy. A może następnej zimy spróbujecie przejść z Moka na Halę. Ale wtedy już będziecie wiedzieli z czym to się je.
Pozdrawiam,
Aro
Drugie, ważniejsze, to jeśli dotąd byliście tylko w Zachodnich, to w zasadzie musicie się dopiero Tatr Wysokich nauczyć. A zaplanowana przez Was trasa do najłatwiejszych nie należy. Mam tu na myśli poważne zagrożenie lawinowe pod Szpiglasem od strony Piątki, a i Zawratowym Żlebem można zdrowo polecieć. Oczywiście wszystko zależy od warunków, a tych dziś nikt nie jest w stanie przewidzieć, a także Waszego doświadczenia, które jak się wydaje jest niewielkie. Polecałbym zakwaterowanie (bazę) w jednym ze schronisk i łatwiejsze wycieczki w okolicy. A może następnej zimy spróbujecie przejść z Moka na Halę. Ale wtedy już będziecie wiedzieli z czym to się je.
Pozdrawiam,
Aro
Zamykają ją chyba raczej ze względu na ochronę przyrody. Przynajmniej taki komunikat raz w radiu usłyszałem. No ale prasie to się nie wierzy ...mario_Scott pisze:Montano!
drogę do schroniska w Piątce. Świstówką nigdy nie szedłem w zimie. Jest tam miejsce dość eksponowane i pewnie jak jest śnieg to schodzą tam lawiny i z tąd ją zimą zamykają. Jak by nie było śniegu to z rakami powinno
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Po pierwsze - jak zamierzacie się do Morskiego Oka dostać. Jak na razie to droga od Wodogrzmotów do Włosienicy jest zamknięta z powodu robót drogowych i nic nie wskazuje aby zostały one ukończone. Ale powiedzmy, że została otwarta. No i co dalej? Droga przez Świstówkę jest rok w rok zamykana przez TPN i jak sądzę to można uważać, że dyrekcja parku wie co robi, TOPR - tu raczej nie chodzi o ochronę przyrody tylko szalone niebezpieczeństwo lawin - spójrz na mapę, jeśli ją posiadasz, w co wątpię, bo nie zadawałbyś takich pytań gdybyś ją miał - to przynajmniej sześć do ośmiu lawiniastych żlebów z słynnym żlebem Żandarmerii na czele. Pozostaje droga przez Szpiglasową Przełęcz, teoretycznie bezpieczniejsza, bo nie zamykana ale... No właśnie - nie wiem czy wiesz, że właśnie pod Szpiglasową Przełęczą kilka lat temu i w tej samej porze roku bo dzień przed Sylwestrem lawina zabrała trójkę młodych turystów, dokładnie takich samych jak Wy czyli początkujących. Dwoje z nich, jak się później okazało, zginęło na miejscu, trzeciemu się udało i zszedł do Pięciu Stawów po pomoc. W ekspedycji ratunkowej TOPR, znowu pod lawiną zginęło dwoje młodych, świetnie zapowiadających się chłopaków, ratowników TOPR.
Na Zawracie i w jego okolicach też o tej porze zima nie "próżnuje" - dotknęło to jednego z naszych kolegów piszących na tym forum. Wyżył ale doznał ciężkich obrażeń, nie wiadomo czy wróci w góry...
@Mario Scott - powiem szczerze - dziwię się Ci - udzielasz dość szczegółowych informacji ludziom, o których nie wiesz nic. Chodzili po Tatrach Zachodnich - dobrze, ale gdzie, kiedy, w jakich warunkach śniegowych ? Spacer np. na Kalatówki to też Tatry Zachodnie. Maksymalna nieufność w dawaniu rad w takim przypadku wysoce wskazana.
Na Zawracie i w jego okolicach też o tej porze zima nie "próżnuje" - dotknęło to jednego z naszych kolegów piszących na tym forum. Wyżył ale doznał ciężkich obrażeń, nie wiadomo czy wróci w góry...
@Mario Scott - powiem szczerze - dziwię się Ci - udzielasz dość szczegółowych informacji ludziom, o których nie wiesz nic. Chodzili po Tatrach Zachodnich - dobrze, ale gdzie, kiedy, w jakich warunkach śniegowych ? Spacer np. na Kalatówki to też Tatry Zachodnie. Maksymalna nieufność w dawaniu rad w takim przypadku wysoce wskazana.
Jestem gorszego sortu...
Sorry bo nie bardzo rozumiem a po co ta lotna?mario_Scott pisze:Jak idziesz z Dziewczyną to zrobił bym lotną
Ty nie żartuj stałeś na Zawracie i trzymałeś linę w rękach i łapałeś dziewczynę jak po zlodowaciałym śniegu się obsuwała ?mario_Scott pisze:Lina do lotnej moim zdaniem również niezbędna
(Łapałem tu już dziewczynę która poleciała)
I w dodatku, aby iść z lotną to trzeba mieć sprzęt i co ważniejsze umieć się nim posłużyć. A tu mówimy o "zwykłych" turystach.manfred pisze:Sorry bo nie bardzo rozumiem a po co ta lotna?mario_Scott pisze:Jak idziesz z Dziewczyną to zrobił bym lotną
Chodzenie z lotną potrafi być bardziej niebezpieczne niż chodzenie bez liny.
pozdr
Może o tą lotną chodzi?
http://filmpolski.pl/fp/index.php/122229
No i jeszcze jedno - widzę ścisły związek tego wątku z tym:
viewtopic.php?t=5454&postdays=0&postorder=asc&start=0
http://filmpolski.pl/fp/index.php/122229
No i jeszcze jedno - widzę ścisły związek tego wątku z tym:
viewtopic.php?t=5454&postdays=0&postorder=asc&start=0
Jestem gorszego sortu...
Panowie i o to michodzilo co napisał mario_Scott, czy to tak trudno napisac te pare zdań skoro z Was tacy znawcy tematu??
A co do tego co napisał świster I w dodatku, aby iść z lotną to trzeba mieć sprzęt i co ważniejsze umieć się nim posłużyć. A tu mówimy o "zwykłych" turystach.
Chodzenie z lotną potrafi być bardziej niebezpieczne niż chodzenie bez liny.
to akurat mamy sprzęt bo troche się wspinamy(może nie jakiś wysoki poziom ale dla nas to wystarczy chodzi nam o sama frajde z tym związana)
A co do tego co napisał świster I w dodatku, aby iść z lotną to trzeba mieć sprzęt i co ważniejsze umieć się nim posłużyć. A tu mówimy o "zwykłych" turystach.
Chodzenie z lotną potrafi być bardziej niebezpieczne niż chodzenie bez liny.
to akurat mamy sprzęt bo troche się wspinamy(może nie jakiś wysoki poziom ale dla nas to wystarczy chodzi nam o sama frajde z tym związana)
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:

